Bo mi to nie spawia radochy. Ale mysle ze nie znajde kogoś kto bedzie taki
jak ja. Teraz ludzie przewaznie po trupach do celu, a ja taka nie jestem ;/
Nie lubie być sama ale tez nie mam osoby ktorej moglabym zaufać i czuc sie
przy niej bezpieczna. Nauczylam sie ze nie mozna do konca ufać ludziom....
czasami nawet nie chce sie z nikim spotykac nawiazywac nowych znajomosci bo
mysle ze to nie ma sensu. ze nie spotkam nigdy osoby taka jaka chcialabym
spotkac. Wiem ze to jest głupie podejscie ale ja jestem takim człowiekiem co
jak cos nie wychodzi to najchcetniej bym sie schowala przed wszystkimi pod
kołdra i chcialabym zeby mnie tak zostawili az to śmierci.... Wiem ze jestem
dziwnym człowiekiem ale moze to okresem dojrzewania minie..... Ale jak
jeszcze mysle o tym ze na wisne bede juz pełnoletnia to mnie to tez dołuje ;/
Chcialabym miec wiecznie 7 lat i bawić sie w piaskownicy, zeby moim
najwiekszym problemem było to ze nie mam zabawki takiej jaka chcialabym miec
itd. A tu... za kilka lat skończe szkołe i jak nie pojde do innej szkoły to
do pracy. A ja nie chce... ne chce życ tak jak wiekszosc ludzi: dom, praca
dom praca dom praca i tak wkołko? Ja tak nie chce......... wiem wiekszosc tak
nie chce ale tak trzeba ;/ Wiem ze wiekszosc sobie pomysli ze jestem
głupkowata małolata ktora sama nie wie czego chce, no i moze dobrze
pomyslicie bo naprawde sama nie wiem co chce ;/ (i to jest takie wkurzajace;
( ) Wiem ze chcialabym miec osobe ktorej mogłabym zaufac i miec pewnosc ze
nigdy mnie nie zostawi ale kto by tego nie chciał