mały szczegół

13.04.06, 08:55
dosyć często jeżdże autobusem z pewnym facetem.
facet - ładniutki, przystojny, zadbany, pachnący, szarmancki.
prawie ideał..
co prawda nie jestesmy na poziomie znajomości.
ot, tyle tylko, ze znamy sie z widzenia.
i nawet takie ciepłe uczucia może powodować. czyli ciasteczko wink

i dzisiaj - bum. wielkie rozczarowanie..
facet wyjął z kieszeni gumę do żucia. a papierek - wyrzucił przez okno
autobusu.
i czar prysł. jest nikim. zlał się z tłumem.. dla mnie nie istnieje..


też macie czasem tak?
ze jedna, z pozoru głupia rzecz, burzy wszystko, i zmienia całkowicie pogląd
czy opinię ??
    • beatka751 Re: mały szczegół 13.04.06, 09:01
      Taksmile...
      Ale to chyba zależy też od stopnia znajomości - jak się kogoś zna już lepiej,
      to większe "przewinienia" jest się przecież w stanie wybaczyć.... A w takiej
      sytuacji jak ta, którą opisałaś, można byc krytycznym na maksa... a co
      tam....wink))
      • anula001 Re: mały szczegół 13.04.06, 09:22
        Poza tym osobie, ktora sie zna mozna zwrocic uwage, powiedziec co sie o np.
        takim zachowaniu sadzi..
        • altu Re: mały szczegół 13.04.06, 09:26
          szczerze mówiąc, korciło mnie, zeby mu zwrócić uwagę..
          ale stwierdziłam, że ne warto..
          skoro jest dorosłym facetem, to sam powinien wiedzieć, że takich rzeczy się nie
          robi..
    • konrado80 Re: mały szczegół 13.04.06, 10:37
      mam podobnie wink

      a co do smiecenia, to w Londynie jest straszny smietnik, ludzie tutaj nie
      wiedza co to jest smietnik, ze smieci wywala sie do smietnika
      jestem po prostu w szoku, jak czy dorosli ludzie czy dzieci ida ulica czy jada
      metrem lub, wywalaja smiec na ulica, czy w autobusia na podloge lub zostawiaja
      w wagonie metra
      • altu Re: mały szczegół 13.04.06, 11:56
        hm.. to może ten koleś nie nasz jest?
        jakoś nie gadałam z nim, ani nie słyszałam, że on mówiwink
        ..
        więc może to dlatego.. wink


        PS Konrado, bratu dałam namiar na Ciebie,
        więc jakby co, to będzie dzwonił..
        • konrado80 Dzieki, ale juz nie trzeba ;) 15.04.06, 18:19
          juz pracuje i w srode mam rozmowe do jeszcze jednej pracy
          ale dzieki za pomoc wink
          wesolych swiat
    • faraldesoleil Re: mały szczegół 13.04.06, 21:27
      i dlatego droga altu do konca zycia bedziesz samasmile
      Ty chcesz ideał a te....i tak dalej itp...warto Ci pisać??powiedz warto??

      mnie np drazni spóźnianie sie...a kto jest w tym "dobry"??czyz nie Kobiety??
      drazni mnie nie zgaszone swiatło, papiery które bezmyslnie wyrzucamy do kosza (chodzi np o zle faktury ktore ja daje do powtórnego wykorzystania bo ratuje srodowisko czy ktos o tym mysli??)drazni mnie woda ktora wylewa sie litrami i nikomu to nie przeszkadza....a tylu ludzi nie ma czystej wody....i moge tak mnozyc a Ty facia skresliłas bo papierek wyrzucil.widzisz gdybys myslała to bys mu zwróciła uwage tylko pewnie strach Cie oblaciał ale gwarantuje Ci ze gdys mu to powiedziała to napewno juz by wiecej tego nie zrobil przynajmniej nie w autobusie...a tak....straciłas szanse
      • altu Re: mały szczegół 14.04.06, 08:31
        > a Ty facia skresliłas bo papierek wyrzucil.widzisz gdybys myslała to bys mu
        zwr
        > óciła uwage tylko pewnie strach Cie oblaciał ale gwarantuje Ci ze gdys mu to
        po
        > wiedziała to napewno juz by wiecej tego nie zrobil przynajmniej nie w
        autobusie
        > ...a tak....straciłas szanse


        Pewnie masz rację.. z tym co wyżej..

        a do konca życia być sama nie zamierzam.wink ja też mam pewne wady i zalety. sama
        nie wiem, czego więcej. i może nawet mi z tym dobrze.
        ja ideałem nie jestem. i ideału nie szukam. bo ludzi idealnych nie ma.
        po prostu.
        i pewnie wiemy to oboje wink

        a faceta skreśliłam- bo i tak bym się nim na poważnie nigdy nie
        zainteresowała.. tylko pewnie szukałam pretekstu, żeby się na niego w tym
        autobusie nie gapić wink
        jakoś mi się udało.
        może niedługo znajdę nowy "obiekt" obserwacji autobusowych.. wink

        a życie - jest jakie jest. i samo zweryfikuje wszystko.. wink
        • faraldesoleil Re: mały szczegół 14.04.06, 10:02
          nie ma co fajny pretekst sobie znalazłas....a nie lepiej było stac z przodu koło kierowcy i patrzec sie na deske rozdzielcza?smileech te kosmate mysli....a ponoc to tylko faceci myslą cały czas "o dupach".owszem mysla ale sie do tego przyznają w przeciwieństwie do Pan
          • altu Re: mały szczegół 15.04.06, 18:11
            > to tylko faceci myslą cały czas "o dupach".owszem mysla ale sie do tego przyzn
            > ają w przeciwieństwie do Pan

            owszem, przyznałam się..
            głośno.wink
            Mimikra i Matti świadkami smile

            a fajny facet z fajnym tyłkiem nie jest zły ;0

            wiesz, gdyby nie to, że ja chiba już dla niego za stara jestem, to pewnie sama
            bym nawiązała "kontakt". i ten papierek wcale a wcale by mi nie przeszkadzał..

            btw.. deska rozdzielcza w starym ikarusie jest tak uboga, że nie ma co oglądać..
            gdyby to było co najmniej jakieś volvo 70, to może, może... ale kierowca też
            musiałby być całkiem całkiem :0
            • faraldesoleil Re: mały szczegół 15.04.06, 18:42
              od razu vovlo....ja wole japonskie samochody ale niew tym rzecz.
              hmmm własnie kolejny raz mi usiwadamiasz ze kobiety zwracaja uwage na meskie
              tylki tego to akurat nie moglem nigdy pojąćsmilenie tak jednak bedzie
              • altu Re: mały szczegół 17.04.06, 13:15
                ok. dobra toyota nie jest zła wink

                a z tymi tyłkami to jest chyba tak:
                faceci biustu ładnego nie mają, nogi zgrabne to raczej rzadkość.
                jedyne co mają fajne, to tyłki, i buźki..
                wniosek- mogę na tyłki patrzeć, bo to najczęściej najatrakcyjniejsza część
                faceta..
                nie mówię oczywiście o zachowaniu.. no bo to przecież krok dalej wink
                • faraldesoleil Re: mały szczegół 17.04.06, 15:25
                  jak to toyota moze byc?> to najlepsze samochody swiatabig_grin
                  wiesz co najfajnieszego jest w facecie?portfel;P
                  moja kolezanka, ktora zreszta podoba mi sie, mówi tak "nie wazna twarz kiedy
                  reszte masz" i to sie zgadza
                  • beatka751 Re: mały szczegół 19.04.06, 12:52
                    faraldesoleil napisał:

                    > wiesz co najfajnieszego jest w facecie?portfel;P

                    ? I co? - dziewczyna ma być z portfelem, z którym moze nawet porozmawiać się
                    nie da?
                    Taaa......
    • fleshless Re: mały szczegół 13.04.06, 21:44
      altu napisała:

      > (...)
      > facet - ładniutki, przystojny, zadbany, pachnący, szarmancki.
      > prawie ideał..
      > co prawda nie jestesmy na poziomie znajomości.
      > ot, tyle tylko, ze znamy sie z widzenia.
      > i nawet takie ciepłe uczucia może powodować. czyli ciasteczko wink
      >
      > i dzisiaj - bum. wielkie rozczarowanie..
      > facet wyjął z kieszeni gumę do żucia. a papierek - wyrzucił przez okno
      > autobusu.
      > i czar prysł. jest nikim. zlał się z tłumem.. dla mnie nie istnieje..
      >
      > (...)

      A może po prostu był prawdziwy...
      Wiesz, prawdzwi ludzie mają tak czasami, że tu się trochę zachowają aspołecznie,
      tam sobie przeklną, gdzie indziej sobie perdną, albo podrapią się po tyłku...
      A potem się wypachnią, wypomadują i hyc do autobusu - robić wrażenie...

      Ja nie widzę żadnej sprzeczności... wink

      Pozdrawiam smile
      • altu Re: mały szczegół 14.04.06, 08:32
        > tam sobie przeklną, gdzie indziej sobie perdną, albo podrapią się po tyłku...
        > A potem się wypachnią, wypomadują i hyc do autobusu - robić wrażenie...
        >
        > Ja nie widzę żadnej sprzeczności... wink


        może i tak..
        robić wrażenie, powiadasz?
        hm..
        lubię szczerosc i naturalność..
        ale pewnych rzeczy nie lubię. tych papierków właśnie..

        a może właśnie to jest pociągające? że wrażenie jest całkiem inne niż
        rzeczywistość??
        • fleshless Re: mały szczegół 16.04.06, 12:46
          No dobra, no wiesz, jednych wad się pozbywamy inne w sobie pielęgnujemy, jedne
          są mniej ważne, inne bardziej. Takie papierki na przykład są moim zdaniem
          całkiem negocjowalne, że się tak wyrażę... wink

          A tam, rzeczywistość też może być pociągająca? Po co zadowalać się wrażeniami,
          które przecież nie muszą być trafne? Co innego być zaczarowanym, a co innego
          oszukiwać samego siebie albo pozostawać w błędzie smile

          Pozdrawiam smile
          • altu Re: mały szczegół 17.04.06, 13:18
            > Takie papierki na przykład są moim zdaniem
            > całkiem negocjowalne, że się tak wyrażę... wink

            bardzo możliwe. że jak jeszcze te 3 miesiace z gosciem sobie pojeżdżę (a nie
            ukrywam, że gapiłam się znowu na niego), to pewnie (o ile się nie powtorzy) to
            ten papierek pójdzie w zapomnienie..

            Pozdrawiam również smile
            • fleshless Re: mały szczegół 17.04.06, 14:56
              Oj negocjowalne w tym sensie, że człowiek może się bardzo łatwo w tym zakresie
              zmienić - no można się o to dogadać. Zakładając dobrą wolę oczywiście...
              No 3 miesiące wydają się być realnym terminem na takie nogocjacje. Tylko trzeba
              by było je podjąć, rzecz jasna wink

              Pozdrawiam Dyngusowo smile))
        • wiosenny_ludzik mały szczegół? 16.04.06, 13:11
          Młoda, ładna dziewczyna, w czyściutkim, dobrym samochodzie, trzyma cieniutkiego papierosa w zgrabnej dłoni, otwarte okno, strzepuje popiół przez okno.

          Tu "szczegółów" jest dużo. Za smile

          Czasem dochodzi jeszcze "szczegół" w postaci bezczelnego wymuszania pierwszeństwa. Albo uparte niezauważanie starszej pani, która chciałaby znaleźć miejsce w szeregu samochodów.

          Hm, na podstawie tego wyrzuconego papierka można sobie zbudować kilka wcale ważnych cech. I myślę, że nie za dużo się pomylić. Pozdrawiam smile

          • fleshless Re: mały szczegół? 17.04.06, 02:32
            Nie no, rozróżnijmy zwykłe chamstwo od dodającej uroku socjopatii...
            No nie wiem, ja tam lubie trochę takich nie do końca grzecznych wariatów.
            Poza tym starsze panie też nie zawsze jakoś szczególnie grzeszą kulturą osobistą...

            Za to organicznie nie znoszę "poprawiaczy" bo to są tak naprawdę utajeni
            sadyści. W imię najrozmaiciej pojmowanych prawomyslności, dóbr czy innych
            porządków będą rugać wszystkich i za wszystko. Kurde! Jakby się człowiek nie
            spinał i tak nigdy nie będzie doskonały i bezwzględnie ułożony i grzeczny. I
            Bogu dzięki, że tak jest tongue_out

            Pozdrawiam wink
            • wiosenny_ludzik Ale kurde ;-) 17.04.06, 10:18
              Nikt nikogo za nic nie ruga. Autorce wątku przestał się podobać wyrzucający papierek przez okno.

              Socjopatia? Używasz za mocnych słów...
              Podoba mi się, gdy ktoś sobie je palcami czy choćby na ukos przecina trawnik, bo sama często tak robię. Śmiecenie? Tolerować? Dlaczego? Kwestia spinania?

              Ułożeni często coś udają. Może...nie spinaj się, ale wiesz, kosze jednak gdzieniegdzie stoją.

              P.S. "Starsza pani" to moja mama, z tego co obserwuję 20-30 latki są bezwzględnymi kierowcami. Bez skrupułów do przodu. Kropka.
              • wiosenny_ludzik O kontestacji przez chwilę 17.04.06, 11:52
                Przeczytałam, że punk w Niemczech to może sobie protestować nie myjąc się (!), wiesz, ordung i niemiecka czystość, ale śmiecąc tu...zachowujesz się banalnie, oczarowanie, czar pryska.

                Nie śmieć tongue_out
              • fleshless ReAlkurde ;-) 17.04.06, 14:46
                Ja nie śmiecę tongue_out (tzn, w zasadzie... no znaczy: staram się smile
                Też uważam, że jest to zachowanie szkodliwe, tym bardziej, że jak wspominasz -
                kosze jednak istnieją - ja się staram zazwyczaj takowy wykryć i skorzystać. A i
                znajomych nieraz besztam jak zaśmiecają trawniki...
                No ja wiem, mniej więcej, co autorka wątku miała na myśli, po prostu bronię
                prawa człowieka do grzeszności i niedoskonałości, że się odrobinę patetycznie
                wyrażę. Nie chodzi mi o tolerowanie śmiecenia, przeciwnie - uważam, że należy
                zwalczać takie akcje, chodzi mi o to, że ludzie miewają wady i zachowują się nie
                zawsze tak jak powinni, ale niekoniecznie trzeba wyciągać z tego pochopne wnioski...

                Wiesz... Są takie starsze panie, które czegoś takiego jak kultura osobista na
                oczy nie widziały...
                A Twoja mama miała najwyraźniej pecha natrafić na jakąś najzwyczajniej w świecie
                niewychowaną 20 - 30 latkę. Ja nie mam najmniejszego zamiaru usprawiedliwiać
                braku kultury ;-]

                P.S. A kontestację można rozumieć czasami troche szerzej niż tylko jako protest
                przez śmierdzenie... tongue_out
                P.S. 2. Aha! Jeśli chodzi o socjopatię to używam tego słowa w sensie
                pieszczotliwym, dodaję nowe znaczenie, no wiesz słowa bywają wieoznaczne i po
                prostu się tą wieloznacznością bawię ;-]
                Chodzi mi o taką małą apoteozę bycia sobą i bycia z tym OK, pomimo niespełniania
                wymagań, czy też oczekiwań kogokolwiek... ;-]

                No, to pozdrawiam, kurde, no tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja