altu
13.04.06, 08:55
dosyć często jeżdże autobusem z pewnym facetem.
facet - ładniutki, przystojny, zadbany, pachnący, szarmancki.
prawie ideał..
co prawda nie jestesmy na poziomie znajomości.
ot, tyle tylko, ze znamy sie z widzenia.
i nawet takie ciepłe uczucia może powodować. czyli ciasteczko
i dzisiaj - bum. wielkie rozczarowanie..
facet wyjął z kieszeni gumę do żucia. a papierek - wyrzucił przez okno
autobusu.
i czar prysł. jest nikim. zlał się z tłumem.. dla mnie nie istnieje..
też macie czasem tak?
ze jedna, z pozoru głupia rzecz, burzy wszystko, i zmienia całkowicie pogląd
czy opinię ??