Dodaj do ulubionych

pech singla

04.06.07, 22:15
jaki pech może co krok spotykać singla?

staram się w nic nie grać, bo po co kusić los
ale nawet jak się nie gra to można wygrywać, gdzieś.. ktoś.. wizytówka
wrzucona do przypadkowego kociolka i pech już cię trzyma za nogawkę

1. wdzięczny klient zaprasza cię z mężem na weekend do swojego hotelu z
basenem
2. jakiś inny pechowiec wylosowal twoją wizytówkę i musisz zasuwać na scenę,
uważając, żeby sie nie przewrócić, wygrywasz weekend w hotelu, a tam kominek,
jakuzzi, malżenskie lóżka

ja się zabije, jak ja mam się cieszyć?
co ja mam z tym robic, już pól szafy mam takich prezentów
średnio raz dziennie ktoś mi mówi, że skoro nie poznal mnie to będę bogata,
obrodzilo w weekendowe wyjazdy
droga redakcjo co mam zrobić?
Obserwuj wątek
    • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:17
      moze bravogirl by cos pomaglo smile
      • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 22:23
        nie znam adresu sad
        • rekin.ludojad Re: pech singla 04.06.07, 22:32
          Klasnąć i powiedzieć "dziewczynka" smile
    • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:26
      ale wiesz co?
      wygrane mozesz mi przesylac smile
      • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 22:27
        a pomysł z kim się wybierze na eskapadę do małżeńskiego łoża, coo??
        • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:29
          lubie sypiac na duzych lozkach
          no ale mozemy pertraktowac yes big_grin
          • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 22:32
            to mamy takie same upodobania w tej kwestii...
            ale poganiać się dobra rzecz wink
            • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:35
              poganiać się? a gdzie Ci sie śpieszy? suspicious
              • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 22:39
                o tej godzinie już nigdzie misie nie spieszy smile
                ale podobno sport to zdrowie...
                • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 22:41
                  możecie się nie ganiać po moim wątku, ja tu cierpię
                  • rekin.ludojad Re: pech singla 04.06.07, 22:43
                    smile)

                    dam im burę, nie cierp
                  • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:43
                    no przeca pisalem coby do mnie przesylac wygrane
                    dla jednych pech dla innych szczescie
                    nie martw podobno to chodzi w parze wiec moze cos sie niedlugo zmieni :]
                    • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 22:45
                      pomysl.po.wypiciu napisał:
                      > nie martw podobno to chodzi w parze wiec moze cos sie niedlugo zmieni :]

                      w parze tak? to przecież piszę, że 2 weekendy w pięknych miejscach dostalam
                      • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:47
                        to podziel sie a nie tylko tak sie chwalisz i chwalisz smile
                        • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 22:49
                          pomysl.po.wypiciu napisał:

                          > to podziel sie a nie tylko tak sie chwalisz i chwalisz smile

                          nie umiem
                          • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:54
                            czego nie umiesz? smile
                            • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 22:55
                              pomysl.po.wypiciu napisał:

                              > czego nie umiesz? smile

                              nie umiem się dzielić, mam silne poczucie wlasności uncertain
                              • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:59
                                trzeba cwiczyc
                • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:41
                  misie chyba sie budza z zimowego snu :]
                  a ze sportem to nalezy uwazac, ostatnio ostatnio jakas nastka zmrla na zawal na
                  szkolnych zawodach lekkoatletycznych indifferent
                  • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 22:44
                    i znowu mnie straszysz, chcesz mnie wykończyć??
                    ja nie wiem czym sobie na to zasłuzyłam...
                    • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:46
                      jak to znowu? i jak to ze Ciebie strasze?
                      • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 22:52
                        czyt. "złapałam leniwca" nasze ostatnie wypowiedzi - dlatego znowu smile
                        a poważnie, to ja bym się cieszyła z takich prezentów, mi jakoś nikt nic nie
                        daje, nic nie wygrywam, bez sensu...
                        to jak? możemy liczyć na drobne podarunki w ramach rozkręcenia wątku? big_grin
                        • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 22:55
                          no wlasnie ja z yes juz zagospodarujemy lozko smile
                          • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 22:56
                            tylko jakieś lycry musimy kupić, wiesz, w nich się najlepiej biega smile)
                            no i jak się wygląda...
                            • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 23:01
                              takie lycry uzywaja tez zapasnicy ;]
                              • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 23:05
                                zapasy powiadasz..?
                                hm, nie próbowałam, ale może być interesująco smile)
                                • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 23:07
                                  w samej rzeczy mzoe byc ciekawie smile
                        • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 22:57

                          sio, ja tu poważnie, że są rzeczy z których nie umiem się sama cieszyć
                          • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 23:00
                            ok ok no ale jak mamy pomoc Cie sie dzielic czy korzystac samej z duzego lozka
                            w ktorym nikt inny sie nie wierci?
                            • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 23:01
                              pomysl.po.wypiciu napisał:

                              > ok ok no ale jak mamy pomoc Cie sie dzielic czy korzystac samej z duzego
                              lozka
                              > w ktorym nikt inny sie nie wierci?

                              może się wiercić smile
                              • pomysl.po.wypiciu Re: pech singla 04.06.07, 23:06
                                wiec jezeli nie ma chwilowo na horyzacie takiego co moze sie wiercic a nie
                                chcesz sama jechac
                                to wywal
                                nie bedziesz martwila sie ze nie masz z kim pojechac smile
                          • yes22 Re: pech singla 04.06.07, 23:03
                            ale my tu po to jesteśmy, żeby atmosferkę rozluźnić i żeby Ci było lepiej
                            przecież.... no jak inaczej?
    • color Re: pech singla 04.06.07, 22:49
      niemoge napisała:

      po prostu musisz sobie znalezc meza, i po klopocie wink
      • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 22:51
        color napisał:

        > niemoge napisała:
        > po prostu musisz sobie znalezc meza, i po klopocie wink

        już jednego mialam, dziękuję, nawet nie musialam szukać, sam się uczepil nogawki
        • color Re: pech singla 04.06.07, 22:53
          no wlasnie w tym rzecz. jesli tym razem sama poszukasz, moze byc inaczej wink
        • wenecka i jeszcze jedno 04.06.07, 23:21
          zmień spodnie na spódnice, sukienki, wtedy ryzko, że ktoś / coś sie do nogawki
          przyczepi jest żadne. smile))
    • wenecka Re: pech singla 04.06.07, 23:17
      no żesz, chcialabym mieć takie problemy!

      jak to co masz robić?! oczywiście, ze się z nich CIESZYC! a co to, k..., jakiś
      wstyd, grzech nie mieć męża? a pomyśl, ze do takiego małżeńskiego łoża możesz
      zaprosić kogo zywnie Ci się podoba (nawet mnie!) i nikt się nie przypieprzy do
      tego, kogo sobie sprowadzasz, bo jakas dyskrecja w hotelu obowiązuje. jakbyś
      przyprowadziła do siebie do domu, to zaraz ciekawski sąsiad by dojrzał i
      następnym razem drzwi od windy by nie potrzymał, tylko zwiał, zeby nie jechac z
      taką, co to sobie różnych na noc sprowadza.

      oczywiscie powinnaś pojechać, a pytaniami o męża / partnera się nie przejmować.
      ot co.
      • niemoge Re: pech singla 04.06.07, 23:22
        sąsiad z parteru to już drugi zeszyt 36-kartkowy zapisuje

        myslę, że się lekko pogubil w zapiskach :0
        • wenecka Re: pech singla 04.06.07, 23:27
          smile)))
          zacznijcie wchodzić oddzielnie w odstępach kilku - kilkunastominutowych, za
          każdym razem zmianiając czasokres, zeby się koleś nie mogł połapać. może od
          czasu do czasu przebierz go za listonosza, dzielnicowego, kominiarza, kolesia
          co zbiera chleb dla konia, hydraulika, itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka