Dawno się nie logowałam do swojej poczty. Teraz zajrzałam. I od razu się
uśmiechnęłam. Masa nieodczytanych wiadomości. Jak mi się miło zrobiło. A
potem się okazało, że to same reklamy

)
Wypada tu zacytować fragment z kabaretu, który ostatnio oglądałam w tv.
Brzmiało to mniej więcej tak: wiecie co, mam nowego wielbiciela. Wysyła mi
codziennie ze 100 maili. A jaki ma fajny nick. Spam. Ale musi być zakochany,
no nie?

Mimo to zawsze z napięciem zaglądam do poczty. Też tak macie?