glos_z_offu 06.08.07, 16:13 Słuchajcie, jak się robi żeberka? Bo wiem, że mają być z musztardą i miodem, ale od czego zacząć? Matka poza zasięgiem, nie pomoże p l e a s e Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niemoge Re: OFF TOPIC 06.08.07, 16:14 glos_z_offu napisała: > Słuchajcie, jak się robi żeberka? > Bo wiem, że mają być z musztardą i miodem, > ale od czego zacząć? > > Matka poza zasięgiem, nie pomoże > najlepsze żeberka są na placu pigal > p l e a s e Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: OFF TOPIC 06.08.07, 16:17 w kształcie kasztanów ) To jak? Chodzi mi o obróbkę wstępną Mam dwie książki kucharskie. Nowsza nie zawiera przepisu, ta sprzed 30 lat ma, ale jakiś przestarzały. Bo bedę głodna Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: OFF TOPIC 06.08.07, 16:28 sadze ze zamierza je zjesc, tzn obgryzsc Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: OFF TOPIC 06.08.07, 16:32 dusić ale najpierw chyba porąbać ) jakiś toporek mam... (głupio być singlówą) OK, umyć, porąbać, wyjąć duże naczynie, co dalej? Naciera się je czymś? Odpowiedz Link
color Re: OFF TOPIC 06.08.07, 23:10 niemoge napisała: > najlepsze żeberka są na placu pigal to kiedy zapraszasz mnie na te zeberka ? Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: OFF TOPIC 06.08.07, 16:27 kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/3,0.html?slowo=%BFeberka tak w ogole bardzo fajny ten serwis Odpowiedz Link
leelee74 Re: OFF TOPIC 06.08.07, 16:33 a galeria potraw.... mniam fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60899420,60899420.html Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: OFF TOPIC 06.08.07, 16:39 no właśnie tam pod tymi 515 jest "przepisy kulinarne:24" klikasz w to i masz ospowiedni przepis dotyczacy żebra z adama Odpowiedz Link
mumuja Re: OFF TOPIC 06.08.07, 18:12 gdybym była głodna, zjadłabym grzanki z musztardą i miodem. I curry )) Odpowiedz Link
szymonancymon Re: OFF TOPIC 07.08.07, 10:23 Fajne są (i łatwe) żeberka w sosie piwnym. Pomysł autorski. Tak mi sie wydaje, bo wyszły podczas jednego z eksperymentów. Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: OFF TOPIC 07.08.07, 22:50 Proszę o przepis. Sprzedaję swój. Żeberka na tłuszcz (pod ręką był smalec i olej z pestek winogron, tzw. frytura jest fajniejsza niż jeden gat.tł.). Silnie rozgrzany, bo ma się zrobić skórka. Aha, wcześniej były trochę posolone i natarte czosnkiem. Jakiś pieprz ziołowy też. Poodwracać z obu stron, dolać H2O, dusić na średnim ogniu. Przykryć. Potem dodać płatki słodkiej papryki (by Kamis, ma dobre i droższe przyprawy). Pod koniec jeszcze porwać umyty, świeży listek bazyli, 5 min. podusić i cześć. Koniec Odpowiedz Link
szymonancymon Re: OFF TOPIC 08.08.07, 08:45 Głosie! Autorski pomysł... Moja praca nad żeberkami z piwnym goryczkowym aromatem wyglądała następująco improwizująco Miałem żeberka, które umyłem i podobnie jak ty zamarynowałem. Poleżały przez noc w lodówce w: oliwa+maggi+przyprawa do mięsa wieprzowego Prymat (mają doskonałe, na prawde świetne przyprawy, myślę, że porównywalne z Kamisem, jeśli nie lepsze) Dodałem też pieprzu, nie soliłem. Kiedy juz przyszło co do czego, otworzyłem sobie browarek Po 3 do 5 łyków zacząlem obsmażać żeberka na tłuszczu na patelni. Pewnie była to oliwa z oliwek, bo wtedy jeszcze nic innego nie mialem. Kiedy ładnie się podrumieniły (najpierw obsmażenie na większym "gazie", później smażenie na mniejszym) wraz z tłuszczem przerzuciłem je do brytwanki, wcześniej wlewając w siebie kolejnych kilka łyków złocistego napoju i zupełnie sie niespodziewając, że już za chwile będzie on nie tylko gasił moje pragnienie, ale tez uwalniał swój lekko gorzki aromat do mięska. Do brytwanki dolałem nieco oliwy, a następnie dodałem skrojoną w prążki cebulę. Do każdego mięska ją dodaje, uwielbiam. Dlatego, że wcześniej dodałem nieco więcej oliwy, nie przypaliła mi się. Innych warzyw nie dąłem, ale pewnie marchewka by pasowała... Kiedy cebulka lekko sie podsmażyła do brytwanki dolałem wody - nie dużo, dużo mniej niż całą szklankę i popiłem piwko. Dusiło sie to tak, tworząc sos własny Wtedy zrodził się pomysł, żeby dolac tam piwka, co natychmiast uczyniłem - spieniło sie nieco, zaczęło pachnieć, parować, więc spodobało mi się i dolałem jeszcze więcej Itak się dusiło, nie wiem ile, ale tak przynajmniej z 25 minut. Piwka można dolewać (ja dolałem). Pod koniec postanowiłem do sosu, w jakim to się duziło dodac jakiejś zasmażki ,ale że nie umiem tego, dolewałem rozpuszczonego w pół szkalnki wody sosu pieczeniowego, ale tak sie starałem powoli żeby nie zrobić grudek. No i on sie połaczył z tym sosem piwnym własnym tworząc gęściejszy sosik, pyszny, lekko goryczkowy, pachnący trochę browarkiem. Dusiło sie to jakąs chwilę i... było gotowe. Później jeszcze zrobiłem cos podobnego z łopatką pokrojoną w gulasz i to bardziej mi smakowało. Próbujcie. Smacznego!! Odpowiedz Link