Dodaj do ulubionych

Im starszy tym bardziej wybredny...

21.08.07, 16:33
No właśnie... Też to u siebie zauważyłem. Ostatnio przedstawiono mi dziewczę w
ramach tzw. pomocy dobrych ludzi i... nie zaiskrzyło. Po prostu jakoś to nie
to. Podejrzewam jednak, że jeszcze 8-10 lat temu nie byłbym aż tak wymagający.
A teraz... Tylko, czy powinienem działać wbrew sobie? Tracić czas na
poszukiwanie w tej osobie oczekiwanych walorów, kiedy od razu widać, że to nie
to? Najgorsze jest to, że skojarzyłem dwie pary, które obecnie są szczęśliwymi
małżeństwami, a gdy ktoś usiłuje mnie z kimś skojarzyć to guzik z tego. Mam za
to kilka dobrych koleżanek, które kiedyś miały być "moje". A może to ja za
bardzo przebieram? Czy Wy też tak macie? Wg powszechnej opinii single zwykle
są zbyt wybredni.
Obserwuj wątek
    • aretah Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 21.08.07, 16:55
      to się zgadza. Przynamniej u mnie. Zauwazyłam, ze wymagania
      wzrastają albo też zmieniają się. Po prostu na inne cechy zwracam
      uwagę. No i nie tak łatwo się zakochac. smile jakas taka bardziej
      ostrożna jestem niż kiedys. I ten strach przed zmianami w moim
      ustabilizowanym życiu...
    • aleola1 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 21.08.07, 17:28
      z jednej strony jak juz liczymy ze zaiskrzy to powinno to nastapic
      spontanicznie, chociaz i w znajomosciach wieloletnich
      przyjacielskich tez potrafi nagle zaiskrzyc, ale to wszystko sa
      procesy spontaniczne, z drugiej strony nie warto przekreslac kazdego
      po 5 min rozmowy, a z innej tej ktora dla mnie jest najbardziej
      trafna to przede wszystkim nie podchodzic do nowych osob jako
      potecjalnych kandydatow bo w ten sposob to od razu czlowiek idzie na
      spotkanie jakis taki w zbroi i z nastawieniem ze na pewno nie...

      no a ze z wiekiem co raz bardziej wybredni jestesmy, to chyba fakt,
      dojrzewamy, mamy za soba doswiadczenia wiec poprostu wiemy czego
      chcemy, no chyba ze nie wiemy? wiemy?

      a po za tym czy przy poprzednich zwiakach ktore byly istotne w twoim
      zeyciu nie miales od poczatku jakiegos przeciucia ze to bedzie ktos
      wazny w twoim zyciu? bo ja tak mialam.
      • anula36 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 21.08.07, 18:29
        a czy chociaz raz w zyciu poczules "to"? czy to tylko wyimagonowana wizja zainstalowana w glowie w celu unikniecia jakichkolwiek blizszych kontaktow z licznymi potencjalnymi kandydatkami?
        Jak sie juz ruszy z miejsca to model zawsze mozna zmienic na lepszy.
        • jedzoslaw Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 18:51
          > a po za tym czy przy poprzednich zwiakach ktore byly istotne w twoim
          > zeyciu nie miales od poczatku jakiegos przeciucia ze to bedzie ktos
          > wazny w twoim zyciu? bo ja tak mialam.

          Jeśli pośród różnych układów związkoidalnych i związków niedoszłych mam znaleźć
          te najistotniejsze, to raczej takie przeczucie było. Być może zbyt dużo
          oczekiwałem na początku, ale podejrzewałem, że coś może (mogłoby) z tego być.

          > a czy chociaz raz w zyciu poczules "to"? czy to tylko wyimagonowana wizja zains
          > talowana w glowie w celu unikniecia jakichkolwiek blizszych kontaktow z licznym
          > i potencjalnymi kandydatkami?
          > Jak sie juz ruszy z miejsca to model zawsze mozna zmienic na lepszy.

          Owszem, poczułem owo "to". smile Inna sprawa, że czułem to w stosunku do tych,
          które najczęściej tego nie odwzajemniały. A z tymi modelami to nie jest tak
          łatwo. Pozostaje niesmak, że komuś zrobiło się daremną nadzieję.
          • anula36 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 19:58
            ale w jaki sposob masz sie dowiedziec CZEGOS REALNEGO o zwiazku, jego radosciach i ograniczeniach nie bedac w zadnym? Z forum?
            • jedzoslaw Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 20:40
              anula36 napisała:

              > ale w jaki sposob masz sie dowiedziec CZEGOS REALNEGO o zwiazku, jego radoscia
              > ch i ograniczeniach nie bedac w zadnym? Z forum?

              Trudno powiedzieć, ze nie byłem w związku. Jakiś tam istniał, tyle że
              średnio udany i trwały. Za resztę wystarczy mi tzw. wieść gminna od ludzi.
    • czandri Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 21.08.07, 21:29
      Też tak mam, może zbyt wiele oczekuję. Pisałam o tym dziś na forum randek z
      internetu, na które się jakiś czas temu wpisałam. I żałość i trwoga mnie
      ogarnęła , jak zaczęły chłopy do mnie pisać. ( nie wszystkie- to trwoga, ale
      tzw. "większość"). Teraz chyba zwracam uwagę na więcej rzeczy. I też boję się
      chyba tak do końca "rozburzyć" na nowo w miarę już poukładany i choć pusty, to
      już jakoś znajomy i oswojony świat.
      • bellisprimum Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 21.08.07, 21:52
        ja wybrednam zdecydowanie, wielu twierdzi, że dlategom sama
        ale... czasem po prostu jest to coś i tyle, tak przynajmniej uważam,
        a jak nie ma... trudno życie, to tylko życie
    • color Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 21.08.07, 21:58
      • metaxxa1 skoro sobie stawiam wysoko poprzeczkę 21.08.07, 22:29
        to i innym mam prawo stawiaćsmile

        a na te wyższe wymagania wpływa nasze doświadczenie życiowe , z
        reguły tzw. błędy przeszłości i zasada ograniczonego zaufania;

        dla mnie ważna jest intuicja, po latach okazywało się,że należało
        brać pod uwagę pierwsze wrażenie
        • color Re: skoro sobie stawiam wysoko poprzeczkę 21.08.07, 23:06
          metaxxa1 napisała:

          > po latach okazywało się,że należało
          > brać pod uwagę pierwsze wrażenie

          mam podobnie... tylko czemu czlowiek taki przekorny i brnie tam, gdzie nie
          powinien ? wink) (raczej w czasie przeszlym...)
          • metaxxa1 Re: skoro sobie stawiam wysoko poprzeczkę 22.08.07, 00:36
            jak ćma do ognia leciałam,ale poparzone skrzydła dały w końcu do
            myślenia
            • felerynka Re: skoro sobie stawiam wysoko poprzeczkę 22.08.07, 09:26

              mam inny problem. Strach. Potrzebuje podjąć decyzję, ale tak się
              boję, analiza SWAT nie pomogła.Chcę zmian -nie chcąc ich
              jednocześnie. Paradox we mnie, czy jak..to nie jest wygoda, 5 lat to
              sporo by się nauczyć samotności, wolności i własnego bezpiecznego
              świata, świata bez emocji. Dlatego teraz mnie przerażają ,
              emocje..decyzje. Chce zasnąć, uciec.Wiem że to mało dorosłe, ale
              wypracowałam sobię metodę przez lata by przetrwać. i trwam. a ON
              chce zmian.Chce wszystko. To nie ludzkie, a może zbyt ludzkie. Do
              tej pory traktowałam ludzi powierzchownie i cholera jasna! chce aby
              tak zostało! chyba..
    • color a wiec... 21.08.07, 22:00
      wychodzi na to, ze jednak niektore single maja sie calkiem dobrze wink
    • leelee74 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 21.08.07, 22:40
      zdecydowanie tak. poza tym utraciłam wiarę w stałe związki - długie... a może to
      tylko mój opór wewnętrzny by nie dopuścić nikogo bliżej do siebie i nie narazić
      się na ponowne zranienie - sama niewiem. faktem jest natomiast , że ładuję się
      zwykle w związki krótkie, z góry skazane na porażkę z założenia , że lepiej
      krótka chwila przyjemności niż nic. Jednak jest jedna rzecz, której się
      nauczyłam - nie oceniam od razu danej osoby w kategorii zaiskrzyło lub nie, bo
      moja wybredność zaczęła dotyczyć bardziej charakteru niż wyglądu zewn., a ten
      poznaję zazwyczaj po paru spotkaniach, choć czasami od razu wiem, że ten ktoś
      wogóle mi nie odpowiada. staram się jednak nie tracić nadziei na spotkanie
      właściwego człowieka.
    • menk.a Re: I nic dziwnego.....;) 22.08.07, 09:14
      Przecież jak byłeś dziecięciem wszystko co popadło pchałeś do dzioba
      (tudzież w inne otwory). Z czasem nauczyłeś się, że nie wszystko się
      nadaje, a nawet jeśli się nadaje to nie wszystko Ci smakuje.
      Tak samo z ludźmi. Niby by się nadawali, ale jednak nie smakują tak,
      jak byśmy oczekiwali.
      Gdzieś przeczytałam, że z ludźmi jt jak ze sztuką: w miarę
      poznawania i obcowania coraz rzadziej podoba nam się kicz.
      Dobrze to czy źle.. każdy sam oceniawink
    • glos_z_offu Wybredna? 22.08.07, 09:21
      Nie. Ale wiem, czego (kogo) szukam. Jakie warunki maja być spełnione, aby było
      buuum smile Wygląd gra rolę, ale będzie niczym bez inteligencji i takich mało
      ważnych tam. Oczytania np. No i patrzę na nogi. Jakoś tak wydaje mi się to ważne
      u mężczyzny. No i uszy. By słuchały.
      • dobrotka06 Re: Wybredna? 22.08.07, 12:00
        Jedzosław, nie daj się. Z wiekiem po prostu bardziej się wie, czego
        się chce. Z tego wynika, że takie późniejsze związki mają większe
        szanse na długie przetrwanie smile Nie daj też sobie wmówić, że nie da
        się określić w 5 minut czy to nie jest to. Jedno na pewno się da -
        że to nie to. Jeśli nie jesteś pewien, że to absolutnie nie to
        dopiero sprawdzaj dalej. W innym przypadku szkoda czasu. I nerwów.

        Ach, to swatanie smile Ja też to ostatnio przesżłam. Straszne!
        Szczególnie kiedy obie rodziny oraz ewentualny kandydat uważają, że
        właściwie nie mam prawa głosu, albo inaczej - powinnam się z miejsca
        zachwycić. Błe... A ja tam swoje wiem. Wiem na przykład, ze muszę
        się przy facecie czuć swobodnie, muszę móc być sobą żeby cokolwiek z
        tego wyszło. I chyba muszę się z nim po prostu choć trochę
        zaprzyjaźnić. W wielkie BUM w moim pzypadku nie wierzę. Zbyt mam
        rozwinięty system samozachowawczy smile

        Chcę zmienić swoje życie. Chcę się nim dzielić. Nie mam singlowskich
        obaw o zburzenie porządku bo wiem, że wygodnie może być również we
        dwoje. Nie wiem tylko czy znajdzie się ktoś kto będzie chciał z tego
        skorzystać i będzie wiedział, albo chciał się dowiedzieć jak to
        zrobić....
    • marzenaj1 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 13:07
      Wydaje mi się, że teraz dopiero wiesz czego tak naprawdę potrzebujesz i
      oczekujesz od drugiej osoby. Być może właśnie dlatego czym później tym trudniej
      znaleźć, bo coraz częściej włącza się rozum?
    • 9b9 Czy ja wiem.. 22.08.07, 13:19
      Teraz mieszkam z dziewczyną którą znam od roku, a jeszcze ze trzy
      miesiące temu nie przyszło mi do głowy na nią spojrzeć. Różnie bywa.
      Dasz radę.
      pzdr.
      • samotne_miau_miau Re: Czy ja wiem.. 22.08.07, 14:00
        9b9 ciekawe to co piszesz, ciekawe...A może to akt desperacji? Jakoś nie wierzę
        w to, że ktoś na kogo nie chciałeś nawet spojrzeć teraz mieszka z Tobą...
        • mort_subite Re: Czy ja wiem.. 22.08.07, 14:42
          samotne_miau_miau napisała:

          > (...)Jakoś nie wierzę
          > w to, że ktoś na kogo nie chciałeś nawet spojrzeć teraz mieszka z
          Tobą...

          Uważasz, że to niemożliwe? Doświadczenie osobiste uczy, że czasem
          wystarczy kogoś lepiej poznać, wyjść w swoim postrzeganiu tej osoby
          poza "zewnętrze", by odkryć w niej coś fascynującego. Coś, co może
          (choć oczywiście nie musi) prowadzić także do zamieszkania razem.
          • 9b9 Re: Czy ja wiem.. 22.08.07, 15:04
            Nie wiem czy to tak działa.
            W kontekście wątku podałem przykład raczej obniżania standardów.
            Miau-miau: Bez paniki. Życie nie jest proste. Nikt tego nikomu nie
            obiecywał.
            • mort_subite Re: Czy ja wiem.. 22.08.07, 15:27
              9b9 napisał:

              > Nie wiem czy to tak działa.

              Zapewniam Cię, że czasami tak działa smile
              Oczywiście nie zawsze (a może nawet i niezbyt często), ale zdarzają
              się takie przypadki - powyższe wynika właśnie z doświadczeń jak
              najbardziej osobistych. Stąd mogę się wypowiedzieć z dużą dozą
              pewności wink

              > W kontekście wątku podałem przykład raczej obniżania standardów.

              No to małe niezrozumienie mi się wkradło w poprzedni post. Co w
              najmniejszym stopniu nie zmienia tego, co w nim napisałem wink
    • emzecik Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 16:24
      poprzebierasz, aż dojdziesz do punktu krytycznego i zaczniesz brać co leci ;]
      po czasie jakimś zmądrzejesz na nowo i wybierzesz kogoś wartościowego,
      z kim niekoniecznie od razu zafazujesz smile
      • laptopek Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 19:01
        kiedys mialo sie chlopaka tak do chodzenia, teraz na potencjalnego
        patrze jak na meza i ojca. no i czy to ze ktos pali, pije i w wieku
        40 lat jest goły i mieszka z mamusia i nic nie umie to jest
        wybrzydzanie? szukam kogos podobnego kto jest samodzielny, ma stala
        prace, mieszkanie itp. i wcale to nie jest materializm.

        byle jaki byle by był? eee.... chyba nie o to chodzi
        • pomysl.po.wypiciu Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 19:43
          no tak mieszkanie ktores z musi miec zeby mozna bylo spokojnie sie
          seksisc big_grin
          • aleola1 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 19:46
            e tam seks w miejscach publicznych (patrz winda, przymierzalnia w sklepie,
            ciemna brama) jest bardzo ekscytujacy...
            • pomysl.po.wypiciu Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 20:05
              tak?? napiszesz cos o tym?? big_grin
              • aleola1 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 20:42
                nie bo jak bede chciala kiedys robic kariere polityczna to to wyciagniesz i nie
                wygram wyborow czy cos wink
                • samotne_miau_miau Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 06:41
                  Jesli obniża się standardy to dla mnie jest równoznaczne z poddaniem się, z
                  utraceniem wiary w to, że znajdziesz kogoś fajnego.
                  Ja nie będę obniżać standardów bo mam zamiar z tym kimś związać się już na
                  dobre.I wolę być sama niż z kimś kto odpowiada mi "średnio" lub wmawiając sobie,
                  że miłość do nas przyjdzie z czasem.
                  Myślę,że należy pamiętać iż od jakość ludzi z którymi jesteśmy zależy jakość
                  naszego życia (nie w kontekście materialnym oczywiście).
    • niebo34 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 20:14
      Z wiekiem zaczyna się lepiej znac siebie samego. I wie się czasem od
      pierwszego widzenia czy Ktoś jest w moim typie czy nie.
    • dominika.ka Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 22.08.07, 21:39
      ja też ostatnio ciągle słyszę od znajomych koleżanek, mężatek, że
      mam za duże wymagania. mam 30 lat i jestem singlem z własnego wybou
      (zrezygnowałam z 9 letniego związku)od roku. nie sądzę jednak żeby
      to że jestem sama (ja nazywam to samodzielnością) wynikało
      z "wybrzydzania". Raczej chodzi o rozsądek i pewną dojrzałość. nie
      mam ochoty kogoś "ciągnąć" za sobą. Mnie też próbowano skojarzyć ale
      nie skończyło się to happy endem sad facet okazał się totalnym
      egoistą. No cóż... kto powiedział, że życie jest proste?!
    • apple.pie Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 10:11
      czy jestem wybredna hmmm, problem mam w tym, że jak ktoś mi się
      spodoba, to cała reszta nie liczy się, mam klapki na oczach, a jest
      ktoś taki od dłuższego czasu i nie wiem chyba tracę czas bo z tego
      nic nie będzie.
    • pink.freud Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 11:19
      Nie bardzo rozumiem. Wymagania to mogą rosnąć do 25 lat, bo możesz przebierać. Później masz ograniczony wybór z tego co nikt nie chciał lub się nie nadawało. Trudno więc mówić czy ktoś jest wybredny czy nie, raczej mało elastyczny czy realistyczny.
      • cafe_girl Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 11:28
        pink.freud napisał:

        > Nie bardzo rozumiem. Wymagania to mogą rosnąć do 25 lat, bo możesz
        przebierać.
        > Później masz ograniczony wybór z tego co nikt nie chciał lub się
        nie nadawało.
        > Trudno więc mówić czy ktoś jest wybredny czy nie, raczej mało
        elastyczny czy re
        > alistyczny.

        przyszedł pink.freud i sprowadził wszystkich na ziemię wink
        • pink.freud Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 11:42
          Po co dorabiać teorię jak masz wybór pomiedzy ślepym a kulawym?wink
          Logicznie byłoby skalkulować co ci się bardziej opłaca. Oprócz małego wyboru dochodzi jeszcze kwestia wieku u kobiet. Przez pewien okres są słodkie ale później kwaśnieją. Kiedyś małżeństwo to była transakcja wiązana. Brałeś słobie słodkie dziewczę ale musiałeś sie z nim użerać do końca życia. Dziś możesz je sobie wymieniać ale od początku nie jest już takie słodkie i raczej mało pożytecznewink
      • dobrotka06 Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 11:46
        Głupie gadanie Pink. Owszem, przed 25 masz do wyboru powiedzmy 100
        surowych, zielonych, niedorobionych jednostek. Potem zostaje ci
        kilka, które czekają aż dojrzeją i kilkanaście, które wypadły z
        nieudanych związków podjętych w eforii i opartych na wielkich
        nadziejach. I wiesz co Ci powiem? Dopiero wtedy masz wybór. Bo co z
        tego, że z tych 100 zrobi się dajmy na to 50? Ale to są ci, którzy
        wiedzą czego chcą, mają jasno sprecyzowane oczekiwania a
        jednocześnie z reguły nie są tak czarno_biali w postępowaniu czyli
        właśnie wtedy stają się elastyczni i właśnie realistyczni. A
        problemy z poznaniem się wynikają z tego iż ci dojrzalsi mają raczej
        mniej czas na włóczęgę po "towarzystwach", więcej obowiązków
        nietowarzyskich i lubią spędzać czas robiąc to, co lubią a nie
        wszsytko jedno co, co akurat ogranicza teren działania do nisz
        związanych z pasją lub zainteresowaniami. No i co? I tak jest
        lepiej. Bo, przekornie, masz wtedy większe szanse znaleść kogoś kto
        będzie do Ciebie pasowął. Bo oboje już wiecie co lubicie, nie
        jesteście na etapie testowania wszystkiego jak leci i nie okaże się
        po jakimś czasie, że jedno właśnie kocha łazenie po górach a drugie
        woli smażenie się na plaży. Dlatego zdecydowanie NIE NALEŻY spieszyć
        się z wyborem partnera. Szybko, w tym wypadku, bardzo rzadko znaczy
        dobrze.

        Pozdrowienia dla wszystkich wybrednych, czekających, szukających,
        samotnych z wyboru i z konieczności, samotnych rodziców i wszystkich
        tych, którzy ŚWIADOMIE chcą sobie wybrać partnera-kę nie tylko do
        seksu i pokazu ale przede wszystkim_ do życia. I powodzenia! (sobie
        też wink))
        • samotne_miau_miau Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 11:50
          Dobrtoko, bardzo podobała mi się Twoja wypowiedź. Podpisuję się pod nią smile Równa
          z Ciebie babka. Do Pink Freuda-trochę przegięłeś z tym stwierdzeniem, że po 25
          zostają "niedorobki" ujmując krótko. Znam wiele osób którym nic nie brakuje i
          mają 25+.
          Grunt to wiedzieć czego się chce a nie brać to co się napatoczy.
        • pink.freud Re: Im starszy tym bardziej wybredny... 23.08.07, 12:36
          Żyjesz w świecie, który jest karykaturą normalnego życia, dlatego tak piszeszsmile
          Człowiek nie powinien się spieszyć tylko rozważnie wybrać, najlepiej po 30stce, jeszcze lepiej po 40stce a ci najbardziej rozważni po 50tcewink)) Jakbym się Ciebie zapytał w jakim wieku powinno się zakładać rodzinę to podałabyś mi swój, bo wcześniej byłaś głupszasmile
          Kobiety mądrzeją dopiero po założeniu rodziny, urodzeniu i wychowywaniu dzieci. Po 25 roku stare panny rozwijają się tylko we własnym wyobrażeniu, w rzeczywistości dziwaczeją.
      • 9b9 Oj pinki 23.08.07, 12:08
        Towarsmile z odzysku też może być całkiem dorzeczny. U ludzi ja np.
        nawet wolę.
        BTW z tym wyborem w wieku 25 lat to raczej jest inaczej. Mniej
        więcej w tym okresie dopada Cie zaraza pod tytułem miłość (inne
        wersje: zakochanie, zauroczenie itp.) i wybór się dramatyczne zawęza
        do jednego desygnatu. Zwłaszcza jak do tej zarazy dojdą jeszcze dwie
        kreski na teście ciążowym, a to w tym wieku nagminne.
        Za to 10 lat później jesteś już mądrzejszy. I Twoje partnerki też,
        niezależnie od tego czy są po rozwodzie, czy nieudanych
        nieformalnych związkach.
        Świat nie jest czarno-białysmile
        • metaxxa1 Re: Oj pinki 23.08.07, 12:59
          podpisuję się oburącz pod 9B9;
          dodam tylko,że ja wolę dobry towar z odzysku niż starego kawalera
          sfrustrowanego trzymaniem się maminej spódnicy ( to najbardziej
          wybrakowany towar,który szerokim łukiem omijam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka