jedzoslaw
21.08.07, 16:33
No właśnie... Też to u siebie zauważyłem. Ostatnio przedstawiono mi dziewczę w
ramach tzw. pomocy dobrych ludzi i... nie zaiskrzyło. Po prostu jakoś to nie
to. Podejrzewam jednak, że jeszcze 8-10 lat temu nie byłbym aż tak wymagający.
A teraz... Tylko, czy powinienem działać wbrew sobie? Tracić czas na
poszukiwanie w tej osobie oczekiwanych walorów, kiedy od razu widać, że to nie
to? Najgorsze jest to, że skojarzyłem dwie pary, które obecnie są szczęśliwymi
małżeństwami, a gdy ktoś usiłuje mnie z kimś skojarzyć to guzik z tego. Mam za
to kilka dobrych koleżanek, które kiedyś miały być "moje". A może to ja za
bardzo przebieram? Czy Wy też tak macie? Wg powszechnej opinii single zwykle
są zbyt wybredni.