kalina_k
15.09.07, 21:29
na stan beznadziei ducha:
- gdy prywatne życie nie istnieje, zaczynasz czuć że pasożytujesz na życiu i
problemach innych,
- brak ci satysfakcji z wykonywanej pracy, szczególnie że nie czujesz się w
niej dobrze,
- nie masz w sobie pomysłu na zmianę tej sytuacji od lat.
Najgorsze zaś, że obiektywnie nie można narzekać, bo w tym pokręconym życiu
innym jest zdecydowanie gorzej. Trzeba po prostu żyć, tylko niestety jest
coraz trudniej odnaleźć się w tym.
Co można zrobić? Jak pomóc sobie?