Dodaj do ulubionych

...no i w końcu mnie dopadło ;)

26.09.07, 10:46
czytajac nie raz teksty typu "nie nalezy na sile szukac milosci bo ona
najczesciej sama przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie" myslalem ze to
jakies farmazony. to zawsze ja o sobie decydowalem - niczym neo wink nie
dorabialem teorii o przeznaczeniu a jedynie o jakims nieokreslonym zbiegu
okolicznosci i sygnalach ktore sklanialy mnie do takich czy innych decyzji...
i zawsze z naciskiem na swiadoma samokontrole (czasto mi sie udawalo).

no coz, pewnie jeszcze nie jedno moze mnie zaskoczyc ;P

zastanawiam sie czy powinienem sie ewakuowac (na jakis czas lub dluzej) z
forum singli bo mam tu przeciez sporo znajomych z ktorymi dosc dlugo obcowalem
(wirtualnie i realnie) jak rowniez z tego powodu, ze przeciez niczego nie
mozna byc w zyciu pewnym (procz smierci i podatkow) i chcac nie chcac znow
moge powrocic tu jak pies z podkulonym ogonem ;P

sam nie wiem... mam nadzieje ze jesli ogranicze troche swoja aktywnosc na tym
forum (i nie tylko), nie bedziecie mi miec tego za zle wink (przynajmniej na
czas kiedy bede bardziej pewny tego co mnie czeka)

pozdrawiam smile)
Obserwuj wątek
    • samotne_miau_miau Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 10:56
      Colorku to chyba tylko pogratulować. Może zdradzisz w jakich
      okolicznościach dopadło Ciebie to "coś"?
      • color Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:18
        samotne_miau_miau napisała:

        > Colorku to chyba tylko pogratulować. Może zdradzisz w jakich
        > okolicznościach dopadło Ciebie to "coś"?

        dlugo by opowiadac... znajomosc nie-forumowa, dosc przewrotna i nieoczekiwane
        zwroty wydarzen - a mial byc tylko wypad na rower ;P
        • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:23
          color napisał:

          > samotne_miau_miau napisała:
          >
          > a mial byc tylko wypad na rower ;P
          Być piechurem, znaczy wieść spokojne życie.
    • raknor Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:02

      Powodzenie, nie wracaj ale zaglądaj big_grin
    • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:11
      color napisał:

      > no coz, pewnie jeszcze nie jedno moze mnie zaskoczyc ;P
      Od zdziwienia zaczyna się życie. Nie żyje, kto się nie dziwi.
      > chcac nie chcac znow
      > moge powrocic tu jak pies z podkulonym ogonem ;P
      Są inne sposoby powrotu. Z tarczą albo na tarczy - jedno i drugie
      żołnierz.

      • color Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:15
        > Są inne sposoby powrotu. Z tarczą albo na tarczy - jedno i drugie
        > żołnierz.

        albo po prostu z przekonaniem, ze 'nie wyszlo' - ot tak, bez zwyciezcow ani
        pokonanych wink
        • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:20
          Toć przecie mówię: wzajemny szacunek.
    • 9b9 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:21
      No to se w kręgle prędko nie pogramy...sad
      BTW: Przejdzie Ci.
      • menk.a Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:35
        9b9 napisał:

        > BTW: Przejdzie Ci.
        >
        O masz. Czarnowidzwink
      • color Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:51
        9b9 napisał:

        > No to se w kręgle prędko nie pogramy...sad

        pogramy, pogramy... nie ten wknd gdyz sporo osob sie wylamalo, nie nastepny bo
        wyjezdzam wink

        > BTW: Przejdzie Ci.

        w te 2 weekendy wszystko moze sie zdarzyc wink
      • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 22:18
        Byle szybko. Mieszkam z dziećmi.
        • 9b9 ? 27.09.07, 08:40
          puzzle33 napisała:
          > Byle szybko. Mieszkam z dziećmi.

          To jest odpowiedź na coś mojego???
          smile
          • puzzle33 Re: ? 04.10.07, 05:24
            Nie będe dochodzila po takim czasie, co to było.
            • 9b9 Re: ? 04.10.07, 08:30
              Tak najłatwiej.
              BTW było zacząć wcześniejsmile
              • puzzle33 Re: ? 04.10.07, 08:41
                Racja. Nie chcę Cię podejrzewać o złośliwość. Wstaje słońce, będzie
                dobry dzień.
                • 9b9 Re: ? 04.10.07, 08:49
                  A boże uchowaj. Ja i złośliwość... No niesmile
                  Fakt, a rano tak mgła była...
    • il100 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 11:37
      jak "dopadło" to i niech "trzyma" jak najdłużej, aż do " ... i żyli
      długo i szczęśliwie" big_grin
      • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 22:20
        Chyba pytanie było, jak to przetrzymać?
    • mojave777 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 13:11
      Patrz Pan!
      Klasyczny Singiel,co nie wie, czego chce.

      Jest sam-źle!
      Zakochał się - też źle!
      Czemu:
      Bo nie wtedy, kiedy chciał i nie w takim stopniu, jakim chciał.
      Niektórych to naprawdę ciężko zadowolić!

      eM.
      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
      • condziu Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 14:06
        mojave777 napisał:
        > Niektórych to naprawdę ciężko zadowolić!

        I kto to mówi big_grin
      • color Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 14:24
        mojave, chyba nie do konca mnie zrozumiales... albo jedynie na podstawie kilku
        zdan wink
      • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 22:21
        mojave777 napisał:

        > Patrz Pan!
        > Klasyczny Singiel,co nie wie, czego chce.
        >
        > Jest sam-źle!
        > Zakochał się - też źle!
        > Czemu:
        > Bo nie wtedy, kiedy chciał i nie w takim stopniu, jakim chciał.
        > Niektórych to naprawdę ciężko zadowolić!
        Dopiszę, że sposób też się liczy.
        > eM.
        > ___
        > Here: every eye is a mirror
        > Here: every act is a crime
    • condziu Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 14:07
      Color ... chyba Ciebie jakaś niewiasta z przeciwnej drużyny nie zaczarowała ...
      do tego jeszcze zakazała tutaj na forum się pojawiać.

      A kysz ! kysz ! wink
      • color Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 14:27
        > Color ... chyba Ciebie jakaś niewiasta z przeciwnej drużyny nie zaczarowała ...

        pudlo...

        > do tego jeszcze zakazała tutaj na forum się pojawiać.

        to tylko moj indywidualny dylemat, w kazdym razie jesli o niewiaste chodzi to
        ostatnio miala 122 pkt. wiec nie tak zle wink - oczywiscie po kilku lekcjach ;P
    • aleola1 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 15:03
      e tam zeby kazdy mial tu takie dylematy to by nikt tu nie pisal smile
      • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 22:24
        Oprócz mnie, bo albo nie wierzę, albo nie rozumiem, albo zupełnie
        nie wiem, co mam z sobą począć. To gdzie, jak nie tu?
        • aleola1 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 22:28
          tu tu
          smile
          • metaxxa1 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 23:29
            easy come,easy go
    • matysia_k Gratuluje ci jak jasna cholera.. 26.09.07, 15:41
      i ciutke zazdroszczesmile
      • puzzle33 Re: Gratuluje ci jak jasna cholera.. 26.09.07, 22:25
        Spróbuj się podłączyć.
    • levanto Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 16:11
      bardzo się cieszę że "dopadło", bo choć czasem bronimy się rekami i
      nogami, to nie warto big_grin

      szkoda że tracę instruktora kręglowego, ale "nic to, Baśka, nic
      to" wink

      powodzenia
      • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 26.09.07, 22:26
        levanto napisała:

        > "nic to, Baśka, nic
        > to" wink
        Co zrobić z tą Baśką, żeby nie patrzyła?
      • 9b9 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 27.09.07, 08:41
        Tych Basiek to pewnie będzie ze dwa tuzinysmile
    • szymonancymon Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 27.09.07, 07:59
      Tak trzymaj kolego!! Po prostu tak trzymaj, idź za głosem emocji.
      Rozsądek - niech bedzie gdzieś obok, dopuszczany do głosu w
      sytuacjach ekstremalnych. Tylko po prostu sie poddaj, bo póxniej
      będziesz żałował. Ale co tam za bzdety piszę... Skoro już Cie
      dopadło...
      Wpadaj na forum w miare możliwości i odpowiedz w przyszłosci na mój
      post pod tytułem "będę w wawce, kto chętny na kręgle?"
    • banca Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 29.09.07, 15:51
      "przeciez niczego nie
      > mozna byc w zyciu pewnym (procz smierci i podatkow)"

      blad! podatkow tez mozna nie placic - w niektorych krajach,przy
      niektorych rozwiazaniach inwestycyjnych wink
      tym bardziej otwartym byc trzeba na rozne zdarzenia,wiec -
      gratuluje smile
      • puzzle33 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 29.09.07, 16:24
        Należy być pewnym siebie, ale i tu zdarza się przeliczyć. Doskonale
        są idee, ich realizacje nie mają tego atrybutu.
    • singielka_1976 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 01.10.07, 19:42
      Aleś enigmatycznie to napisał, wszystkiego dobrego życzę smile.
    • 9b9 Społeczeństwo 01.10.07, 22:05
      oczekuje cyklicznych raportów. Wal śmiało, już jeden weekend zaliczonysmile)
      • color Re: Społeczeństwo 01.10.07, 22:17
        9b9 napisał:

        > oczekuje cyklicznych raportów. Wal śmiało, już jeden weekend zaliczonysmile)

        masz na mysli moj weekend ?

        tak ogolnie, to jestem mocno niedospany wink)) a szczegolnie... nie liczy sie nic
        poza nami (wiem, ze to zludne, ale po prostu ONA siedzi w mojej glowie prawie
        non-stop - cale szczescie ze i vice-versa wink))

        teraz biore tygodniowy urlop od wszystkiego i od wszystkich - bede mial czas na
        wlasne przemyslenia w cieplych krajach wink

        pozdrawiam.
        • color rąbek tajemnicy ;) 01.10.07, 22:31
          pewnie pare osob zaskocze: pierwszy kontakt w necie ale formalnie poznalem ja
          dopiero na wycieczce rowerowej, po kilku dniach korespondowania. potem dluzsza
          przerwa (deska, i lekkie zniechecenie) a nastepnie pierwsze mniej-neutralne
          spotkanie. wczoraj minal 3 tydzien realnej znajomosci.
          znak lew, 26 lat wink wiec wyszlo na moje ;P (vide moj niegdysiejszy post),
          ciekawe na jak dlugo...

          z bardziej nie-empirycznych spostrzezen musze przyznac, ze jest ogromna ilosc
          znakow, zbiegow okolicznosci, zbieznych sygnalow i przypadkow, ktore
          swiadczylyby ze to jakies przeznaczenie (choc nie wierze w takie dyrdymaly)...
          ale trudno nie dostrzec, ze 'cos' jest na tapecie - chyba ze to ja/my
          dopowiadam/y sobie historie wink
          • 9b9 Re: rąbek tajemnicy ;) 01.10.07, 22:45
            color napisał:
            > z bardziej nie-empirycznych spostrzezen musze przyznac, ze jest ogromna ilosc znakow, zbiegow okolicznosci, zbieznych sygnalow i przypadkow, ktore swiadczylyby ze to jakies przeznaczenie (choc nie wierze w takie dyrdymaly)...

            Pierdu pierdu, nenufary. Ochłoń colorkusmile)
            Na poczatku tak jest zawszesad

            > ale trudno nie dostrzec, ze 'cos' jest na tapecie - chyba ze to ja/my > dopowiadam/y sobie historie wink

            O to-to. Widze, że masz jeszcze zdrowy stosuneksmile
            pzdr.
            • color Re: rąbek tajemnicy ;) 01.10.07, 22:54
              > Pierdu pierdu, nenufary. Ochłoń colorkusmile)
              > Na poczatku tak jest zawszesad

              myslisz ze nie wiem ? ale zawsze jest jakies ale - z moja 1 ex i kilkoma moimi
              ex-partnerkami nie mialem zadnych zbieznych przypadkow z przeszlosci ani
              codziennosci (albo tylko jednostkowe) - tu jednak jest tego sporo (no coz teraz
              mam wieksze doswiadczenie zyciowe niz jako 19-latek)... i chyba nie sposob
              przejsc obok tego obojetnie - co oczywiscie nie jest zadnym wytlumaczeniem wink


              > 2; dopowiadam/y sobie historie wink
              > O to-to. Widze, że masz jeszcze zdrowy stosuneksmile

              zwlaszcza stosunek ;P
            • color a poza tym... 01.10.07, 22:56
              moze lepiej zycz mi szczescia, nawet jesli mialoby trwac krotko indifferent
              • 9b9 Re: a poza tym... 02.10.07, 08:38
                Ależ colorku, ja Ci życzę mnóstwo szczęścia i w ogóle. W ogóle też
                życzę wszystkim ludziom jak najlepiej.smile
        • cafe_girl Re: Społeczeństwo 03.10.07, 10:53
          color napisał:

          > teraz biore tygodniowy urlop od wszystkiego i od wszystkich - bede
          mial czas na
          > wlasne przemyslenia w cieplych krajach wink

          ale sam?
          coś tam słyszałam o tym że panowie to czasami lubią ukryć się
          w "jaskini".. i to chyba rzeczywiście działa wink
          • 9b9 Re: Społeczeństwo 03.10.07, 11:52
            Panowie? Ja ostatnio usłyszałem, że kobiety potrzebują często mysiej
            dziury, żeby się schować i przeczekać. Tylko za cholerę nie wiem co
            przeczekać.
            • cafe_girl Re: Społeczeństwo 03.10.07, 13:16
              Mysia dziura? ale to chyba taka, w której byłoby z kim pogadać...
              • 9b9 Re: Społeczeństwo 03.10.07, 13:39
                No właśnie podobno nie!
                • ola_dom Re: Społeczeństwo 03.10.07, 13:45
                  no pewnie, że czasem nie.
                  Czasem nie chce się nic mówić, a już na pewno odpowiadać na
                  pytania...
                  Niektórzy nie cierpią się zwierzać. I nie znoszą, jak się ich
                  wypytuje. Słuchać zwierzeń też nie lubią - bo to trochę jak
                  podglądanie.
                  A może to znaczy, że nie jestem kobietą ???
                  • cafe_girl Re: Społeczeństwo 03.10.07, 14:14
                    racja - czasem nie... ale wtedy wolę posiedzieć w jaskini a nie w
                    mysiej dziurze
                    ale ja się nie znam, podobno też nie jestem kobietą bo jest mi
                    obojętny kolor obudowy komputera smile
                    • 9b9 Re: Społeczeństwo 03.10.07, 14:31
                      E tam, najlepszy jest komp w ogóle bez obudowy. Wszystko dostępne,
                      łatwo pozmieniać itp.
                      • cafe_girl Re: Społeczeństwo 03.10.07, 14:49
                        no Ty to napewno nie jesteś kobietą ;P
                        • 9b9 Re: Społeczeństwo 03.10.07, 14:57
                          Ciszej, jak pragnę, ciiiszej. Wyda się jeszcze...
                          wink
                        • puzzle33 Re: Społeczeństwo 04.10.07, 04:04
                          To ja na pewno jestem w sposób doskonały.
          • color Re: Społeczeństwo 04.10.07, 01:23
            cafe_girl napisała:
            > ale sam?

            no coz, tak sie zlozylo ze sam (tzn. z bratem i bratowa jeno).
            plany wyjazdowe byly wczesniej niz pozniejsze wydarzenia... no i na windsurfing
            jeszcze licze w tym sezonie wink))

            powiem tez..., ze "targaja" mna jednak rozne watpliwosci w zwiazku z ta cala
            moja, nowa sytuacja... a to zly znak uncertain
            • sottobosco Re: Społeczeństwo 04.10.07, 10:11
              stany zakochania bez żadnych wątpliwości zdarzały mi się, gdy miałam 15 lat
              teraz, nawet gdy bardzo chcę, myślenie+ostrożność wyłączyć się nie dają smile
              • color Re: Społeczeństwo 04.10.07, 10:29
                sottobosco napisała:
                > teraz, nawet gdy bardzo chcę, myślenie+ostrożność wyłączyć się nie dają smile

                juz nie o ostroznosc tu chodzi... mam wrazenie ze to mnie przerasta i w tym jest
                sęk... czyzbym sie okazal wytrawnym singlem ? ;P
                • sottobosco Re: Społeczeństwo 04.10.07, 10:43
                  wrażenie to odczucie subiektywne i trudne do zdefiniowania
                  fakt, dziwne, na razie to spotkania, randki, seks, wspólne śniadania, zabawa i
                  już masz wrażenie że Cię przerasta? hmm... smile
                  to nie wspólne mieszkanie, śmieci do wyrzucenia, lista zakupów na lodówce,
                  kredyt...

                  >>czyzbym sie okazal wytrawnym singlem ? ;P
                  a tu już sam sobie musisz odpowiedzieć smile
                  chociaż... szkoda by było Cię na singlowanie ;PP
                  • color Re: Społeczeństwo 04.10.07, 14:39
                    > już masz wrażenie że Cię przerasta? hmm... smile

                    zle sie wyrazilem - troche mnie to 'przytlacza', mimo ze fajnie jest... (a moze
                    podswiadomie, wlasciwie ?)

                    > to nie wspólne mieszkanie, śmieci do wyrzucenia, lista zakupów na lodówce,

                    wiesz... zastanawiam sie czy nie wolalbym wlasnie takiej wiekszej
                    systematycznosci... niz obecnego chaosu wink

                    > chociaż... szkoda by było Cię na singlowanie ;PP

                    i tak zle i tak nie dobrze ;PP
                    • 9b9 Re: Społeczeństwo 04.10.07, 14:49
                      Ty i chaos? Lekarza, szybko lekarzasmile)))))))))))))))
                    • sottobosco Re: Społeczeństwo 04.10.07, 20:53
                      czyżby wieloletnie przyzwyczajenie do porządkowania, organizowania, ogarniania i
                      brania w karby brały u Ciebie górę nad zakochaniem? smile

                      wiesz, czasem z takiego chaosu wyłaniają się fajne rzeczy, a po jakimś czasie
                      można powiedzieć nad kubkiem herbaty: A pamiętasz jak...? smile)
                      • color aby zobrazowac... 05.10.07, 16:01
                        ...dzis 9 rano odprowadzalem JĄ na SKM-ke i serce mi sie krajalo, nie mogac
                        oderwac wzroku, uscisku dloni, ust... pare godzin pozniej siedze sobie i milo
                        mi, ze wroce dzis sam do domu, bez zbednego pospiechu i swobodnie wyciagne sie
                        na lozku, przez chwile nic nie bede musial ani chcial, troche sobie posprzatam i
                        poukladam (nie tylko w myslach)... ;P

                        rozumiecie to ?
                        • puzzle33 Re: aby zobrazowac... 05.10.07, 16:06
                          Uroda singlowania, gdy można, lecz nie trzeba.
                        • sottobosco Re: aby zobrazowac... 05.10.07, 16:24
                          rozumiemy i... zazdrościmy smile (małe, brzydkie uczuciewink)
                          dobrze mieć kogoś do kochania, dobrze też mieć miejsce i czas tylko dla siebie,
                          którego nie musi się z nikim dzielić smile myślę że niepotrzebnie dopatrujesz się w
                          tym nieprawidłowości, dla mnie taki właśnie związek byłby idealny
                          • sottobosco Re: aby zobrazowac... 05.10.07, 16:33
                            >>dla mnie taki właśnie związek byłby idealny
                            na początek, bo o początku tutaj mówimy, prawda? smile
                • puzzle33 Re: Społeczeństwo 04.10.07, 23:47
                  color napisał:

                  > mam wrazenie ze to mnie przerasta i w tym jes
                  > t
                  > sęk... czyzbym sie okazal wytrawnym singlem ? ;P
                  Może tak być. Stara panna w odniesieniu do mnie to jest właśnie to.
                  Jeszcze trochę mi brakuje czasu w pojedynkę. Im dłużej tym bardziej
                  sobie chwalę.
            • alo_ha Re: Społeczeństwo 04.10.07, 11:00
              color napisał:

              > powiem tez..., ze "targaja" mna jednak rozne watpliwosci w zwiazku
              z ta cala
              > moja, nowa sytuacja... a to zly znak uncertain

              Color nie myśl tyle, to czasem szkodzi wink
              • puzzle33 Re: Społeczeństwo 04.10.07, 23:50
                alo_ha napisała:

                > Color nie myśl tyle, to czasem szkodzi wink
                Mogę potwierdzić. Kiedy zaczynam roztrząsać, popadam w horrory, gdy
                tymczasem życie okazuje się prostsze niż przewidywałam.
              • levanto Re: Społeczeństwo 05.10.07, 08:19
                alo_ha napisała:

                > Color nie myśl tyle, to czasem szkodzi wink

                zgadzam się z przedmówcą... na poczatku warto ograniczyć do
                absolutnego minimum:
                - dzielenie włosa na czworo
                - wybieganie myślami 100 krokow/dni wprzód
                - rozgrzebywanie przeszłości swojej i drugiej strony
                - dywagacje "co autor miał na mysli mówiac ..." wink
                etc... i cieszyc sie tym co jest, a jest super

                ja planuję wreszcie sie tego trzymac smile
                • 9b9 Re: Społeczeństwo 05.10.07, 08:49
                  Tia, a potem się dowiesz, że druga osoba odchodzi bo nie byliście
                  dogadani co do szczegółów i wszystko się działo za szybko.
                  Z "doświadczenia" powiem tak: każdy związek jest inny i nie ma
                  żadnej reguły. Po co color ma się umartwiać chaosem i brakiem
                  uporządkowania? A może ta druga osoba też tego potrzebuje tylko się
                  boi wyjść jako pierwsza z inicjatywą? I co wtedy? Będą się czaić ze
                  dwa miesiące i dadzą sobie spokój. O to chodzi? smile
                  pzdr.
                  • alo_ha Re: Społeczeństwo 05.10.07, 09:50
                    Oj 9b9 chyba nie zrozumiałeś intencji...
                    Nam (chyba moge tak napisać) czyli levanto i puzzle chodzilo o to
                    zeby nie nadinterpretowywać i nie dopowiadac sobie czegos czego nie
                    ma czyli nie wnioskować bez sensu na podstawie znakow czy innych
                    werbalnych i niewerbalnych bytów, a nie żeby nie rozmawiać.
                    • 9b9 Re: Społeczeństwo 05.10.07, 09:54
                      Paniałem, paniałem.
                      Doprecyzowując moją wypowiedź: Nie ma najmniejszego sensu się
                      powstrzymywać przed swoimi normalnymi obawami, reakcjami i
                      zachowaniami tylko dlatego, że to dopiero początek związku.
                      Dlaczego: bo rozstanie (które w takiej sytuacji niechybnie kiedyś
                      nastąpi) będzie bardziej bolesne. Przez takie aktostwo właśnie.
                      • levanto Re: Społeczeństwo 05.10.07, 12:14
                        9b9 napisał:

                        > Paniałem, paniałem.
                        > Doprecyzowując moją wypowiedź: Nie ma najmniejszego sensu się
                        > powstrzymywać przed swoimi normalnymi obawami, reakcjami i
                        > zachowaniami tylko dlatego, że to dopiero początek związku.
                        > Dlaczego: bo rozstanie (które w takiej sytuacji niechybnie kiedyś
                        > nastąpi) będzie bardziej bolesne. Przez takie aktostwo właśnie.
                        >
                        oj, chyba mówimy o innym poziomie abstrakcji... wink
                        spokojna rozmowa - jak najbardziej, choc czasem potwornie trudno sie
                        przełamać...
                        schizom calonocnym mowimy stanowcze NIE smile
                        • puzzle33 Re: Społeczeństwo 05.10.07, 16:15
                          levanto napisała:

                          > schizom calonocnym mowimy stanowcze NIE smile
                          Dopowiedz jeszcze JAK? smile
                  • puzzle33 Re: Społeczeństwo 05.10.07, 16:13
                    9b9 napisał:

                    > A może ta druga osoba też tego potrzebuje tylko się
                    > boi wyjść jako pierwsza z inicjatywą? I co wtedy? Będą się czaić
                    ze
                    > dwa miesiące i dadzą sobie spokój. O to chodzi? smile
                    Jeśli coś się ciągnie osobno latami, miesiącami to znaczy, że czegoś
                    brakuje, czasami kasy na prąd i ogrzewanie.
                  • puzzle33 Re: Społeczeństwo 05.10.07, 16:13
                    9b9 napisał:

                    > A może ta druga osoba też tego potrzebuje tylko się
                    > boi wyjść jako pierwsza z inicjatywą? I co wtedy? Będą się czaić
                    ze
                    > dwa miesiące i dadzą sobie spokój. O to chodzi? smile
                    Jeśli coś się ciągnie osobno latami, miesiącami to znaczy, że czegoś
                    brakuje, czasami kasy na prąd i ogrzewanie.
                • puzzle33 Re: Społeczeństwo 05.10.07, 16:08
                  Spotkałam się dzisiaj z opinią, że po czasie przeszłym prowadzić
                  powinnam syna i to po miejscach, gdzie wisi napis: To ciebie nie
                  dotyczy. Słuszna czy nie? Sama już nie wiem.
      • alo_ha Re: Społeczeństwo 01.10.07, 22:18
        9b9 napisał:

        > oczekuje cyklicznych raportów. Wal śmiało, już jeden weekend
        zaliczonysmile)

        plociuch!!! wink
        Jak się Color nie odezwie znaczy się dopadło go i ubiło wink
        • color Re: Społeczeństwo 01.10.07, 22:42
          i dopadło i prawie ubiło wink

          - ale jeszcze mam sily by sie odezwac ;P
          • alo_ha Re: Społeczeństwo 01.10.07, 23:06
            Mam nadzieję, że starczy Ci sił również do pełnienia zaszczytnej
            roli naczelnego kaowca smile
    • daniel.27 Fajnie Kolega ma:) 01.10.07, 22:34
      jw
      • color Re: Fajnie Kolega ma:) 01.10.07, 22:39
        nasze relacje tez mialy byc 'kolezenskie' (oboje mielismy mocno okreslone
        podejscie w tej kwestii) - ale jak widac, wszystko potoczylo sie inaczej... wink)

        nie zaprzeczam - w ogolnym "rozrachunku" jest fajnie ;P
        • tyore Re: Fajnie Kolega ma:) 01.10.07, 23:10
          Ciesze się i trzymam kciuki! A tego 9b9 to w ogóle nie słuchaj czy
          też nie czytaj! On Ci zwyczajnie zazdrości. Ja zresztą też smile
          • 9b9 Re: Fajnie Kolega ma:) 02.10.07, 08:43
            Tia. Po latach dochodzę do wniosku, że ciągle nie masz bladego
            pojęcia o tym czego ja komu zazdroszczę. Pomijając ten drobny
            szczegół, że zazdrość jest uczuciem bardzo niskim i jako takim mi
            nieznanym.
            • tyore Re: Fajnie Kolega ma:) 02.10.07, 22:18
              To bardzo chętnie się dowiem przy najbliższej okazji.
              • 9b9 Re: Fajnie Kolega ma:) 02.10.07, 22:35
                Nie omieszkam podzielić się tą wiedzą. Jeśli tylko Cię to interesuje.
                • yes22 Re: Fajnie Kolega ma:) 03.10.07, 11:03
                  Hm... to color popłynął, życzę szczęście i nie dziękuj, żeby nie
                  zape..... ;>
    • gosiak_75 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 03.10.07, 14:37
      a mnie kiedy dopadnie...wink ehhh chyba jestem niewidzialna, a moze za
      mało się staram, albo za bardzo...
      • yes22 Re: ...no i w końcu mnie dopadło ;) 03.10.07, 15:05
        przyjdzie czas i pora to spotkasz swojego telesfora wink
    • abneptis phi BANA temu panu prosze 04.10.07, 12:15
      za jego szczescie tongue_out tongue_out tongue_out

      i oby trwało wiecznie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka