Temat banalny ale ciężki. W głowie tysiąc pytań przed spotkaniem,
niepotrzebna panika i chociaż na 1000% jest się przekonanym, że
tamten koniec to był definitywny koniec to mimo wszystko chce się
dobrze wypaść. Dlaczego??? Aby udowodnić że daje sobie radę? Aby
zobaczył co stracił/straciła? A może powód jest jesze inny?
Ja właśnie mam te tysiące pytań w głowie bo za tydzień mam się
spotkać z kimś od kogo przy ostatnim spotkaniu usłyszałam wiele
przykrych, bardzo wulgarnych słów. Hmmm... teraz on ma żonę,
dziecko, niedługo zmienia pracę a JA? U mnie jest wielkie NIC!!!!
Ale coś wymyślę... czymś go zaskoczę... Tylko muszę przygotować
plan

))
Ale przez ten tydzień chętnie poczytam różnych z życia wziętych
historii, rad, sugestii. Może z czegoś skorzystam. Będę wdzięczna za
odzew.