16.11.07, 21:59
co robicie?
ja w ciemnościach udaję, że fajnie spędzam początek weekendu.
z całkiem bezprocentową białą herbatą. ze słuchawkami na uszach,
które to bezczelnie "gubią" głos próbuję oglądać "Godziny" i nie
umiem wyłączyć polskich napisów...
ja nie chcę wcale być sama smile
Obserwuj wątek
    • kajak3 Re: hej... 16.11.07, 22:36
      nie robię absolutnie nic; regeneruję siły po całym tygodniu; zaraz
      naleję sobie lampke wina - niestety białego - bo znowu nie kupiłam
      czerwonego; jestem głodna a w lodówce tylko światło - nie zrobiłam
      dzisiaj zakupów; jutro spotykam się z pewnym chłopakiem i
      zastanawiam się jak będzie - jeżeli nie będzie opowiadał o serwerach
      (tak jak ten ostatni) to może być dobrze
      • osiolek113 Re: hej... 16.11.07, 23:24
        > zastanawiam się jak będzie - jeżeli nie będzie opowiadał o serwerach
        > (tak jak ten ostatni) to może być dobrze

        Już widzę ten post za tydzień:

        "A jutro umawiam się z chłopakiem i zastanawiam się jak będzie. Jeśli nie będzie
        opowiadał o wojskowych silnikach odrzutowych, jak ten ostatni, tylko o czymś
        niewinnym jak np. serwery, to może być dobrze"

        A tak serio, to udanej randki smile
        • kajak3 Re: hej... 16.11.07, 23:33
          hahahahaha

          osioł nie "drzarznij" mnie...
        • kajak3 Re: hej... 16.11.07, 23:36
          chłopak, w którym zabujałam się jak wariatka, wyemigrował do Krakowa
          kurza stopa - możesz pozdrowić go ode mnie i tak szukam...zobaczymy
          jak Ty będziesz w moim wieku smile))))) mądralo
          • czarny.onyks ten tego..... 16.11.07, 23:42
            a on nadal sam?;P

            pyta krakuska;D
            • kajak3 Re: ten tego..... 16.11.07, 23:45
              wiedząc jak mu baby same w łapy włażą - to pewnie nie sam
          • osiolek113 Re: hej... 16.11.07, 23:47
            > chłopak, w którym zabujałam się jak wariatka, wyemigrował do Krakowa
            > kurza stopa - możesz pozdrowić go ode mnie i tak szukam...zobaczymy
            > jak Ty będziesz w moim wieku smile))))) mądralo

            Ba, do Krakowa... ostatnio, kiedy ja się zabujałem, to dziewczyna będąca
            obiektem tych uczuć wyemigrowała na wszelki wypadek aż do Australii. Nie wiem o
            jakim wieku mówimy, ale podejrzewam że za kilka lat dziewczyny będą ze strachu
            przede mną emigrowały promem kosmicznym na jakiś spokojny księżyc Jowisza wink
            • kajak3 Re: hej... 16.11.07, 23:49
              jeżeli dożyjesz lotów kosmicznych na księżyc Jowisza - to nie
              dziwne, że 20-tki będą wiały na Twój widok
    • czarny.onyks Re: hej... 16.11.07, 22:48
      myśle nad swoim zyciem
      o marazmie
      o ciagle powtarzającym się ostatnio schemacie
      praca - dom- druga praca- łózko - praca - czasem jakis wypad na miasto - czasem randka niespełniająca oczekiwań.....

      o marzeniach...
    • cafe_girl Re: hej... 16.11.07, 23:44
      ta_ann napisała:

      > co robicie?

      Szukam odpowiedzi na pytanie - skąd się wzięła ta prawie-już-sobota
      skoro przed chwilą był poniedziałek?
      • mort_subite Re: hej... 17.11.07, 02:31
        cafe_girl napisała:

        > Szukam odpowiedzi na pytanie - skąd się wzięła ta prawie-już-sobota
        > skoro przed chwilą był poniedziałek?

        Już niedługo trzeba będzie postawić znacznie boleśniejsze pytanie: skąd się
        wziął ten prawie-już-poniedziałek, skoro przed chwilą była sobota? wink))

        ta_ann napisała:
        >
        > co robicie?

        Przeglądamy forum i pijemy zielona herbatę wink
        Co robiliśmy, kiedy zadawano powyższe pytanie? Byliśmy ze znajomą na "Nocy
        Reklamożerców" w Multikinie.
        • cafe_girl Re: hej... 17.11.07, 21:26
          mort_subite napisał:
          > Już niedługo trzeba będzie postawić znacznie boleśniejsze pytanie:
          skąd się
          > wziął ten prawie-już-poniedziałek, skoro przed chwilą była
          sobota? wink))

          Nie omieszkam wink

          > Co robiliśmy, kiedy zadawano powyższe pytanie? Byliśmy ze znajomą
          na "Nocy
          > Reklamożerców" w Multikinie.

          I jak ta Noc?


          • 9b9 Przypadł mi zaszczyt 18.11.07, 22:49
            zakomnikować, że można już odliczac do prawieponiedziałku sad((
          • mort_subite Re: hej... 19.11.07, 00:00
            cafe_girl napisała:

            > Nie omieszkam wink

            To już najwyższy czas wink

            > I jak ta Noc?

            Cokolwiek gorsza niż ubiegłoroczna. Ale moja ocena może poniekąd wynikać z
            niechęci do bydła, jakie tłumnie zjawiło się w kinie, pijąc piwo Lech w
            ilościach niehomeopatycznych, dmąc w piszczałki rozdawane przy wejściu i ogólnie
            zachowując się, jak na pijane bydło przystało.
            Niemniej przyznać trzeba, że parę spotów było napraaaawdę niezłych ;-D
            • 9b9 Re: hej... 19.11.07, 09:27
              mort_subite napisał: O godzinie 0:00

              Gratuluję celności wpisusmile
              • cafe_girl Re: hej... 19.11.07, 10:32
                9b9 napisał:

                > mort_subite napisał: O godzinie 0:00
                >
                > Gratuluję celności wpisusmile

                Pięknie, prawda? smile

                A w tych spóźnionych okolicznościach nie pozostaje mi nic innego jak
                tylko postawić pytanie, skąd się wziął ten poniedziałek-w-pełni
                skoro przed chwilą była prawie-sobota? wink


                mort_subite napisał:
                > Cokolwiek gorsza niż ubiegłoroczna. Ale moja ocena może poniekąd
                wynikać z
                > niechęci do bydła, jakie tłumnie zjawiło się w kinie, pijąc piwo
                Lech w
                > ilościach niehomeopatycznych, dmąc w piszczałki rozdawane przy
                wejściu i ogólni
                > e
                > zachowując się, jak na pijane bydło przystało.

                To fakt, bydło w kinie mocno zakłóca odbiór.
                • 9b9 Re: hej... 19.11.07, 10:38
                  cafe_girl napisała:
                  > A w tych spóźnionych okolicznościach nie pozostaje mi nic innego
                  jak tylko postawić pytanie, skąd się wziął ten poniedziałek-w-pełni
                  > skoro przed chwilą była prawie-sobota? wink

                  Znienacka?
                  wink
    • pio1973 Re: hej... 17.11.07, 01:11
      A ja sobię myślę,że byle do rana a jutro się wyśpięsmileI że w nocy już
      się nic nie zdarzy...
      • cafe_girl Re: hej... 17.11.07, 01:29
        przecież w nocy wszystko zdarzyć się może smile
        • pio1973 Re: hej... 17.11.07, 01:48
          Tak,czasem się budzę zlany potem,albo zrywam się i patrzę na zegarek
          która godzina i ile snu mi jeszcze zostałosmileAle to dopiero za dwa
          tyg.Uwilebiam 3 zmianęsmile
          • cafe_girl Re: hej... 17.11.07, 21:28
            Brrr... jak to dobrze że ja nie mam bladego pojęcia jak wygląda 3
            zmiana smile
    • mumuja Re: hej... 17.11.07, 07:12
      hej!
      spalam już o 22 w piątkowy wieczór. od 6 się błąkam po ciemku i mam dziwny stan
      - wydaje mi się, że jest popołudnie. Gotuję jajo na miękko, popijam flegaminą. Z
      powodu wielkiej ilości czasu obejrzę chyba jakiś film, do herbaty (z cytryną,
      miodem i amolem) włączyłam reportaż o japońskiej giełdzie rybnej (!). Potem
      zaparzę sobie wyjątkową kawę. Po filmie pójdę się pewnie położyć, a wieczorem
      mam spotkanie taneczne. A potem być moze będzie już niedziela.
      • effi23 Re: hej... 17.11.07, 09:28
        Wasze wieczorne dylematy moralne mnie ominely a szkoda dorzucilabym
        swoja cegielke niezadowoleniasmile Sobota zaczela sie od muzyki, kawy
        z mlekiem i Wysokich Obcasow. O 12 zakupy z kolezanka. Pozniej
        bedzie mnie pewnie taki jeden molestowal o spotkanie, tyle ze ja na
        razie robie sobie przerwe w randkowaniu, poznawaniu i rozczarowaniu.
    • ta_ann no to hej w sobotę... 17.11.07, 10:57
      miłosiernie dokończę te "godziny" (podobają mi się),
      poza tym będę robić Nic. poza paroma ważnymi sprawami do
      załatwienia. jutro jakieś przyjęcie. nienawidzę przyjęć.
      • kajak3 Re: no to hej w sobotę... 17.11.07, 11:08
        dla mnie ten film zbyt dołujący; a ja znalazłam w lodówce oprócz
        światła jeszcze mleko, w szafce płatki kukurydziane więc przeżyję i
        również zaczynam kolejny dzień mego sympatycznego życia
        • ta_ann Re: no to hej w sobotę... 17.11.07, 11:17
          smile)
          dlaczego dołujący? muza i tempo jak w "Amelii", odpowiada mi,
          trzyma w napięciu, wiadomo, że ktoś wyleci przez okno (oglądam
          drugi albo trzeci raz), utopi się albo będzie miał szczery zamiar...
          może zabawne, ale staram się mieć w szafce żelazny zapas. na wypadek
          wojny. musli są. kilka gat. herbat - jest. pieczywo chrupkie -
          też smile byle do wiosny...
    • margie Re: hej... 17.11.07, 21:04
      jakim cudem napåisalas posta o 21.59, skoro jest dolpeiro
      21.03???????????

      Ja siewdze w taby, z przyjacilka, jej mezem i synem, facety ogladaja
      2 mezce na raz, ja na jednym kompie, Marfta na drugim, winko....
      jutro rano samolot w samotna rzeczywistosc..
      • margie Re: hej... 17.11.07, 21:14
        juz wiem, czemu....
      • yggdrassill Re: hej... 17.11.07, 21:16
        hmm... to chyba kwestia tego winka wink
        ona rozpoczela watek wczoraj wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka