Gość: cami
IP: *.waw.pl
07.01.04, 21:26
Od wielu lat mam konto w Pekao Sa. Przyznaję - niewiele robiłam na tym
koncie, więc miałam je trochę z inercji. Nie mialam wielkiej styczności z
obsługą Pekao, więc nie miałam tez złych doświadczeń. Choć odkąd podnieśli
oplaty zaczęłam mysleć o zmianie banku.
Teraz ta decyzja jest już przesądzona: zdecydowałam się skorzystać z karty
kredytowej, którą mi niedawno przysłali i już na początku spotkała mnie
niemiła niespodzianka.
Na wyciągu listopadowym zlokalizowałam 1 zakup, którego nie zrobiłam.
Zgłosiłam natychmiast reklamację w ich serwisie telefonicznym. Przez
pierwszy tydzień czekałam grzecznie, bo ktoś miał się do mnie odezwać. Nie
odezwał się. Więc zaczęlam nękać bank - od tamtej pory przynajmniej raz na
tydzień dzwonię do szanownego banku dowiedzieć się co z moją reklamacją. Za
każdym razem słyszę, ze "sprawa jest w toku". Poza tym każdy pracownik w
Telepekao przedstawia mi inną wersję. Jestem coraz bardziej wkurzona, a
jeszcze dodam, że zgłaszając reklamację dowiedziałam sie w Telepekao, że
bank ma 2 tygodnie na jej rozwiązanie. 2 tygodnie minęły już dawno - a ja
nadal czekam. Teraz już wiem, że na pewno zmienię bank, ale i tak muszę
poczekać na wyjaśnienie tamtej nie-mojej transakcji.
Mam do was pytanie:
jakie macie doświadczenia z rozwiązywania reklamacji w innych bankach?
Teraz wiem, że oprócz opłat i oprocentowania bedę się kierować również
poziomem obsługi i sposobem załatwiania klientów. Szczególnie interesuje
mnie zdanie klientów Citi, bo mój znajomy bardzo sobie chwali obsługę Citi,
ale po tym co wyczytałam tu na temat Citibanku - przynaję, ze mam mieszane
uczucia...