Gość: Darek
IP: *.pit.edu.pl
18.05.01, 10:46
Chodzi o sposób naliczania kapitału początkowego naszych przyszłych emerytur.
Sprawa dotyczy osób, które do końca 1998 roku nie przepracowały jeszcze pełnych
10-ciu lat. W takich przypadkach kapitał początkowy obliczany jest na podstawie
faktycznego stażu pracy.
Wskaźnik wysokości podstawy wymiaru KP oblicza się jako średnią arytmetyczną
wskaźników z poszczególnych lat. Okazuje się, że ZUS przyjmuje do obliczeń
również niepełne lata. Obliczanie średnich całorocznych powoduje, że w
przypadku przepracowania tylko kilku miesięcy w roku średnia za wszystkie
przepracowane lata może być znacznie zaniżona. Dotyczy to w szczególności osób,
które podejmowały pracę pod koniec roku.
Przedstawię to na przykładzie dwóch osób w tym samym wieku i o identycznych
zarobkach:
Osoba 1 podejmuję pierwszą pracę w listopadzie 1995, a wskaźniki jej zarobków
wynoszą:
1995 – 20% (tak niski wskaźnik wynika z tego, że osoba1 pracowała tylko 2
miesiące)
1996 – 200%
1997 – 200%
1998 – 200%
średnia 155%
Osoba 2 podejmuje pracę w styczniu 1996
1996 – 200%
1997 – 200%
1998 – 200%
średnia 200%
obie osoby mają zaliczone 3 lata stażu pracy.
Obliczone wskaźniki (155 i 200%) w bezpośredni sposób przekładają się na
wysokość kapitału początkowego, który będzie niższy w przypadku osoby 1 pomimo
tego, że odprowadziła więcej składek do ZUS ! Została ukarana za to że podjęła
pracę dwa miesiące wcześniej od osoby 2.
Chciałbym zaznaczyć, że przykład ten opiera się na konkretnej decyzji o
ustaleniu KP, którą właśnie otrzymałem z ZUS.
Taki sposób obliczania średniej jest ewidentnie nielogiczny i niesprawiedliwy.
Pytanie czy błąd tkwi w przepisach czy tylko w programie przy pomocy którego
ZUS dokonuje obliczeń.
A może nie ma żadnego programu tylko jakaś panienka liczy to na kalkulatorze?