Dodaj do ulubionych

Emerytury będą głodowe

19.01.13, 16:11

Dyskusja o OFE towarzyszy szerszej - o całym systemie. Jak można pytać o to, czy przetrwa II filar, tak można pytać o to, czy przetrwa system, a jeśli tak, to w jakiej formie.
- System emerytalny mógł doskonale działać za czasów Bismarcka. Odkąd zaczęliśmy żyć dłużej, system zaczął się sypać - podkreśla Robert Gwiazdowski z Centrum im. A. Smitha. Widmo katastrofy wynika jednak z tego, że rodzi się coraz mniej dzieci. - W przyszłym roku grożą nam blackouty, jest więc szansa na wyż demograficzny jak w stanie wojennym, kiedy to często wyłączano prąd - żartował Gwiazdowski.

- Trzeba ludziom powiedzieć jasno, że nie dostaną na starość nawet 50-60 proc. swoich zarobków - podkreśla prof. Witold Orłowski. Według niego system można utrzymać tylko wtedy, jeśli emerytury będą na wysokości 30 proc. obecnej płacy.

Głos zabrał także prezes ZUS Zbigniew Derdziuk. Jako że żyjemy dłużej, rodzi się mniej dzieci, umowy o wysokich emeryturach nie da się zrealizować. - Dlatego warto inwestować w III filar - skwitował prezes ZUS.

Lemingi! Do dzieła, robić dzieci a nie tylko balować na zjazdach integracyjnych! Bo się Tuskowi wszystko rypnie!
Obserwuj wątek
    • life.form A po co w ogóle emerytury? 19.01.13, 17:11
      Niech młodzież się poprzygląda dziadkom grzebiącym w śmietnikach i się przyucza do dzialalności, jaką będzie prowadzić na starość. Toż na śmieciówkach nie będą mieli żadnej emerytury, ani głodowej, ani żadnej. Chyba, że wyjadą.
      • z17 Re: A po co w ogóle emerytury? 20.01.13, 12:39
        Ludzie poniżej 30stki mają szanse najwyżej na państwową emeryturę minimalną. Na razie jej warunki są dość korzystne (w sensie wymogów formalnych, nie mówię o wysokości świadczenia!) , bo wystarczy 25 lat składkowych u mężczyzn i 20 lat u kobiet.

        Te osoby, które załapały się na kapitał początkowy, tj. pracowały przed 1999 rokiem mogą liczyć na coś więcej.

        To że trzeba sobie od najmłodszych lat gromadzić środki na starość to truizm, ale największym problemem jest prawie zupełny brak produktów ubezpieczeniowych kasujących ryzyko długowieczności, czyli oferujących rentę dożywotnią na korzystnych warunkach. Z tym, że tej kwestii olbrzymie grono debili, którzy i w tym wątku zechcieli się intelektualnie wyrzygać, pojąć nie jest w stanie. Lepiej napier.dalać politycznym kałem ni w pięć ni w dwadzieścia
        • Gość: niro Re: A po co w ogóle emerytury? IP: *.play-internet.pl 20.01.13, 19:20
          Da się jeszcze sporo wycisnąć z ZUS-u , tylko trzeba system emerytalny zmienić . Zapytam dlaczego jedni po 15 lub 25 latach pracy mają po 3 tyś a inni po 40 latach pracy tylko 700 zł na rękę ? Emerytura powinna zależeć tylko od ilości przepracowanych lat i rewaloryzacja tylko o wskaznik inflacji ! Jeżeli nie zlikwiduje się " kominów ' to system za kilkanaście lat padnie .
          • z17 Re: A po co w ogóle emerytury? 21.01.13, 23:09
            Dziękuję adminowi za wyczyszczenie tego wątku ze spamu.
    • Gość: futir Re: Emerytury będą głodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.13, 13:08
      dlatego ograniczam koszty prowadzenia swojej firmy do minimum i korzystam z usług biurowirtualnewarszawa.pl, które mi na to pozwala, a sam sobie odkładam na "emeryturę".
    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: A po co w ogóle emerytury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.13, 08:14
      Sami oszczędzamy, ale w żadnym TFI, tylko tam, gdzie w miare łatwo można wycofać pieniadze. Bo rządowi jak zabraknie, to tak jak teraz chce sobie znacjonalizować pieniądze z ofe, to zaraz będzie chciał nacjonalizowac pieniądze z TFI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka