Dodaj do ulubionych

dziwna promocja w PEKAO SA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 22:00
Witam!
Mam /miałem/ rok linię na koncie osobistym w PEKAO - 1200 zł. I wczoraj patrzę
że mam 1700 - skąd przecież nie zmieniałem? Dzwonię dzisiaj do PEKAO a oni mi
mówią, że to promocja dla osób które regularnie spłacają rok linię. No więc
mówię kobiecie, że ja żadnej promocji nie chcę i dlaczego zwiększają mi rok
linię nie informując mnie o tym. Ja kasę wydałem myśląc, że to moje, a tu się
okazuje, że oni mi dołożyli 500 zł i teraz pewnie będę płacić większe odsetki.
Niestety pani przez telefon nie umiała mi nic powiedzieć poza tym że dostanę
informację o promocji więc wybieram się do oddziału. Ale co zrobić? Jakby nie
było czuję się oszukany i okradziny.
pozdrawiam
arek
Obserwuj wątek
    • agnie_szka9 Re: dziwna promocja w PEKAO SA 16.07.04, 13:13
      proponuję zmienić bank...to jest jedyne wyjście. "oszukanych" przez PKO SA
      bedzie coraz wiecej.
    • Gość: Paweł Re: dziwna promocja w PEKAO SA IP: 193.111.166.* 16.07.04, 16:43
      A nie dostałeś informacji o podwyższeniu limitu? Powinieneś mieć to na wyciągu
      (ale kto czyta wyciągi - prawda?). Udzielono Ci wyższego kredytu, na który w
      taki czy inny sposób, MUSISZ (musiałeś) wyrazić zgodę, choćby w ten sposób, że
      nie zgłosiłeś sprzeciwu wobec propozycji banku. Jeśli użyłeś tej kwoty, to
      penie będziesz musiał zapłacić odsetki. Jeśli podwyższono Ci limit PRZED
      poinformowaniem (w co nie wierzę), to powinni Ci te odsetki umorzyć. Walcz,
      jeśli jesteś pewien, że nie informowano Cię. I napisz wniosek o obniżenie
      limitu.
      • grail Re: dziwna promocja w PEKAO SA 16.07.04, 18:18
        Wiesz Pawle... kredytu nie bierze się w sposób dorozumiany - każda zmiana
        powinna mieć formę aneksu, podpisanego przez dwie strony...
        • Gość: Paweł Re: dziwna promocja w PEKAO SA IP: 193.111.166.* 19.07.04, 10:42
          Pewnie, że kredytu nie bierze się w sposób dorozumiany. Ale być może w umowie
          jest napisane, że podwyższenie kwoty może być dokonane bez aneksu, a tylko
          poprzez poinformowanie klienta. Brak jego sprzeciwu w ciągu .... dni, oznacza
          zgodę na podwyższenie. Względnie może być tak, że najpierw dostajesz limit i
          informację o nim, w momencie gdy z niego skorzystasz - wyraziłaś zgodę, i wtedy
          dostaniesz aneks dla usankcjonowania tego stanu.
    • Gość: Paweł P.S. Nikt Ci nic nie ukradł... IP: 193.111.166.* 16.07.04, 16:46
      Czujesz się okradziony - to chyba przesada. Dostałeś 500 zł więcej i z nich
      SKORZYSTAŁEŚ. A za korzystanie z pieniędzy banku płaci się odsetki. MOże
      niświadomie, ale SKORZYSTAŁEŚ z tych 500 zł i musiałeś za to zapłacić. Jeśli
      bank czegoś nie dopełnił, to wystąp o zwrot opisując sytuację.
      • Gość: arek Re: P.S. Nikt Ci nic nie ukradł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:27
        witam!
        no niestety nie otrzymałem żadnej informacji o zwiększeniu limitu!
        A tych 500 zł - przy moim ruchu na koncie - nie dało się zauważyć - tak więc
        uważam, że zostałem naciągnięty. W poniedziałek idę to wyjasnić.
        pozdrawiam
      • Gość: sd Re: P.S. Nikt Ci nic nie ukradł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 07:19
        ty pewnie pracujesz w PEKAO a może nawet jesteś pomysłodawcą tej ciekawej oferty ???
    • Gość: Paweł No i jak? Wyjaśniłeś? IP: 193.111.166.* 19.07.04, 10:48
      Jeśli rzeczywiście nie miałeś info, to powinieneś zrobić dym i dostać zwrot
      kasy.
      A w którym oddziale/filii są tacy mocarze?
    • muza24 Re: dziwna promocja w PEKAO SA 25.07.04, 17:19
      Każda zmiana w warunkach kredytu odnawialnego (kwota, oprocentowanie) powinna
      być zawarta w formie aneksu do umowy. Bank NIE MA PRAWA podwyższyć Ci kwoty bez
      twojej zgody!!!!! W takiej sytuacji trzeba działać zdecydowanie, bo jest to
      ewidentne złamanie prawa. Nie daj sobie w oddziale wcisnąć kitu, w razie czego
      wołaj przełożonego i pisz skargi. Pozdro
    • Gość: spagetti Nie ma nic dziwnego, to bank makaroniarzy IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 20:13
      To jest makaroniarski styl działania: napisać regulami w taki sposób, żeby
      klient był nieświadomy ponoszonych opłat. Byłem w Pekao na początku lat 90-tych
      (wtedy jeszcze należał do czerwonego betonu). Uciekłem od nich. Założyłem konto
      w BDK. I fajnie było. Ale te pieprzone makaroniarze wykupili BDK. Wytrzymałem z
      nimi kilka miesięcy. Trudno było mi szybko zmienić bank, wiadomo, kontrahenci,
      pieniądze w drodze, musiałem się męczyć. Przez te kilka miesięcy wróciły stare
      wspomnienia:
      - przede wszystkim zmienili umowę, że mam stosować się do regulaminu, w którym
      wprowadzali zmiany z częstotliwości uderzania skrzydeł kolibra,
      - nagle wprowadzili opłaty za przelew na ZUS i US (wcześniej miałem free),
      - znalazłem w korespondencji jakąś kartę Visa Classic,
      - pobrano mi prowizję za jakieś ubezpieczenie,
      - uśmiechnięte dysponentki zmieniły się w wykrzywione męczennice (strasznie
      narzekały, że za makaroniarskie pomysły obrywają od klientów - swoją drogą
      miały rację).
      Dobry makaroniarz, to martwy makaroniarz. Handluję z nimi od jakiegoś czasu.
      Jakie mają oburzone te swoje makaroniarskie mordy, jak każę im płacić z góry. Z
      niektórymi trwa to już ze 4 lata. Nie mogą zrozumieć, że ich, starych klientów,
      traktuję jak podejrzane gówno. Ale cóż, makaroniarz pozostanie makaroniarzem.
      Mają taką mentalność, że jak tylko będą mogli to opieprzą człowieka. Zero
      zaufania i uzależnienia się od makaroniarza. Kto ma z nimi do czynienia, to
      wie, o czym piszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka