wampir_wawelski
02.02.08, 15:31
Witam,
mam problem. Mam dwa konta w BPH, jedno zwykłe sezam z debetem, drugie - karta
kredytowa. Dokonałem miesięcznej spłaty zadłużenia na karcie w terminie.
Niestety na zwykłym koncie z debetem mam 0 a nawet teraz mniej, z racji tego,
że pensję mam wstrzymaną nic nie wpłynęło. Naliczono mi odesetki za upomnienie
i obsługę, razem ok 40 zł
Loguję się do systemu i dokonuje przelewu internetowego z karty na drugie
konto w BPH. Przelew przechodzi i ok. Przy okazji spłacam jeszcze zobowiązanie
u innego krwiopijcy czyli PKO BP, też karta suma nie wielka, termin 2 dni.
Patrzę wczoraj sobie czy wszystko jest z planem i nie jest, bo opłaty za
niespłacony debet wzrosły wczoraj o 15zł? ja szybko wziąłem i z rana dokonałem
przelewu 15zł, żeby mnie skurczybyki nie liczyli.
Patrzę dzisiaj - 15zł doszło i jest zaksięgowany, do wyrównania kwota jaką
wpłaciłem 5dni temu - znikło, nie ma tego na koncie?!
Przychodzi do mnie listonosz i wręcza liścik z PKO BP. A tam naliczenie kary
za nie spłacenie karty. Przecież ja to przelałem kurde.
Mało tego, dziwna sprawa, w systemie na stronie BPH jest tylko wzmianka o tym,
że pobrałem kody sms, do PKO BP nie mam żadnego potwierdzenia przelewu, w
historii żadnych dyspozycji ale różnica w łącznej sumie jest na jakieś -100 zł.
Co się może dziać, jeżeli nawet ktoś mi się wkrada, to dyspozycje powinny być
zaznaczone, tutaj nic nie ma?