sknerus42
15.07.08, 22:48
Mam kredyt w PLN.
Poczatkowo bylo to 250.000 PLN, na 25 lat, wziety w 2005 roku
Ale prawie od razu cos spieniezylem i zostalo 190.000.
W tym roku w styczniu nadplacilem 45.000 (rata miesieczna spadla do 950 PLN).
W tej chwili zostalo do splaty 140.000 - raty równe, zostalo 22 lata.
Obecnie oprocentowanie (WIBOR3M + 0.75) wynosi 7.34%, a miesieczna rata
wzrosla prawie do 1100 PLN.
Nasza sytuacja finansowa obecnie jest dobra, rata stanowi około 10% dochodów,
ale mimo że żyjemy oszczędnie to mamy dość duże koszty bieżące (utrzymanie
mieszkan, samochodow, dzieci, wakacje) - wobec tego miesięcznie odkładamy max
3-4 kPLN i nasze oszczednosci nie przyrastaja tak szybko jakbym sobie życzył -
w tej chwili jest to ok. 80 kPLN. Jakąs rezerwe finansową potrzebuje i nie
chce zejść maksymalnie. Ale zastanawiam się patrząc na kurs WIBOR czy nie
nadpłacić kolejnych 40-45 kPLN. Wtedy rata miesięczna spadnie nawet poniżej
800 PLN.
Nie płacę prowizji za wcześniejsze spłaty części lub całości kredytu - zapis w
umowie. Przy nadpłacie częśći trzeba zrobić aneks do umowy - opłata 50 PLN.
Bo na spadek wskaźnika WIBOR w najbliższym czasie raczej sie chyba nie zanosi.
Czy spokojnie spłacać nie przejmując się że rata chwilowo rośnie - bo w końcu
kredyt hipoteczny to ciągle najtańszy kredyt i np. za posiadaną gotówkę kupić
nowe autko - z tym że zmiana autka będzie dopiero za 3,4 lata.
Co radzicie? Proszę o odpowiedzi z krotkim uzasadnieniem.
Pozdrawiam