Dodaj do ulubionych

Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred...

09.11.08, 10:51
Brak zdolności kredytowej i kryzys ciągnie ceny mieszkań w dół...
Obserwuj wątek
    • Gość: a Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: *.e-wro.net.pl 09.11.08, 11:06
      4 osoby do wyżywienia i ubrania za 3500 netto i do tego kredyt na barki? Niech mi jeszcze ktoś powie że to nie jest sub-prime....

      Poza tym przy cenie 3500 zł za metr (bo tyle powinien kosztować m.kw.) można za te 300tyś kupić 85 metrowe mieszkanie. Mało?

      Czemu nadal gazety cytują tych pseudo-analityków z firm pseudo-dotradczych? Toż to zwykła szarlataneria i nabijanie ludzi w balona jest.
      • allerune Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr 09.11.08, 11:52
        > 4 osoby do wyżywienia i ubrania za 3500 netto i do tego kredyt na barki? Niech
        > mi jeszcze ktoś powie że to nie jest sub-prime....

        Dokładnie to samo pomyślałem.

        Biorąc kredyt na prawie 300 tysięcy przy takich dochodach to tak jakby zakładać
        sobie szubienicę siedząc na cyrkowym rowerku jednokołowym i utrzymywać na nim
        równowagę przez 30 lat.
        • Gość: hegemon® brakuje mi wniosku o urealnieniu ceny mieszkan IP: *.skynet.net.pl 09.11.08, 12:52
          skoro spada nasza zdolnosc kredytowa to spadnie cena mieszkan a nie ilosc pokoi ktore sobie bedziemy mogli kupic ;-)

          nie wiem dlaczego 'doradca' z expandera tego nie zauwazyl?

          i dlaczego gazeta jest tuba propagandowa dla naganiaczy?
          • Gość: hegemon® proponuje dalszy wzrost cen IP: *.skynet.net.pl 09.11.08, 13:03
            zgodnie z logika naganiacza z expandera

            poprostu zmniejszy sie zdolnosc ilosci pokoi ktore mozemy sobie kupic
            • Gość: mg wawa Ceny nie muszą spadać, żeby było taniej IP: *.subscribers.sferia.net 11.11.08, 17:57
              Ludzie zwykle zapominają o czymś takim jak inflacja.

              Jeżeli nawet nominalna cena mieszkania nie spada tylko stoi w
              miejscu, to i tak jego rzeczywista wycena względem innych dóbr spada
              w tempie inflacji, czyli u nas obecnie ok. 5% rocznie.

              Inną kwestią jest, czy dochody ludności rosną równo z inflacją...

              Dlatego nawet jak się deweloperzy uprą, że cen nie puszczą, to z
              upływem czasu realna cena i tak spadnie. Jak ktoś się zastanawia co
              zrobić ze swoimi pieniędzmi, to w tej chwili najlepiej jednak
              wrzucić na lokatę.
          • Gość: marian Ci odpowiem! IP: *.bredband.comhem.se 09.11.08, 14:35
            Sa dwa typy mediow ( gazet, serwisow informacyjnych itp...):
            - jeden ktory zyje ze sprzedarzy informacji za jakas cene np. Financial Times, Bloomberg etc...
            - drogi to taki co zyje ze sprzedarzy propagandy ( czli swojej zdolnosci do wplywania na opinie mas ). Do tej grupy zalicza sie tvn tvn24 , gazeta i pozostale media mainstreamowe nietylko w polsce.

            Piewsza grupa nie moze se pozwolic na podawanie nierzetelnych inforamcji bo nikt niezaplaci za subskrypcjie.
            A droga musi podawac nie rzetelne informacije bo stracji klientow ( tych reklamodawcow ).

            Ciekawym jest rowniez ze o ile dzial gosp czy technologie kazdy jest wstanie uwierzyc bez porblemu ze to wszystko sponosorowane to ludzie mysla ze dzial "Polityka" sie czyms rozni. I otoz nie to dzial dla reklam firm typu partie polityczne.

            Polecam Noam Chomsky - propaganda model. Gosciu chyba nawet jest noblista.
            • znajomy_jennifer_lopez Na razie do większości nie dociera jeszcze... 09.11.08, 20:09
              ...że nadchodzi spory kryzys gospodarczy (póki co dopiero puka do drzwi) i za chwile część osób może po prostu stracic pracę.
              Nie dociera też do niektórych ze sprzedających (i dobrze) że w dającej sie przewidzieć przyszłości (co najmniej 3-4 lata) nie dostaną tego co chcą (pani sprzedaje kawalerke za 200 000zł i sie oburza "przecież ja już obniżyłam cene o 10 000. Smiechu warte
              • Gość: AS Re: Na razie do większości nie dociera jeszcze... IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 20:30
                HMM JAK NADEJDZIE SPORY KRYZYS I ZWOLNIA CIE Z PRACY TO POWIEDZ PROSZE ZA CO
                KUPISZ MIESZKANIE ?, NAWET JAK BEDZIE KOSZTOWALO 100000 ?
                SKAD WEZMIESZ NA WKLAD WLASNY ???????
                WEZ POD UWAGE JESZCZE WEJSCIE DO STREFY EURO-KAZDY BEDZIE CHCIAL KUPIC
                MIESZKANIE W OBAWIE PRZED WZROSTEM CENY /TAK JAK PRZED NASZYM WEJSCIEM DO UNI/
                DLA WAS WIEKSZOCI MALKONTENTOW NIGDY NIE BEDZIE DOBREGO MOMENTU NA ZKUP MIESZKANIA

                • Gość: king-a Re: Na razie do większości nie dociera jeszcze... IP: 82.160.25.* 09.11.08, 21:20
                  Dla malkontentów nigdy nie będzie dobrego momentu. Ale dla normalnych ludzi,
                  którzy chcą kupić coś za uczciwą cenę - ten moment powoli i nieuchronne się
                  zbliża. A za co kupią? Za to co zdążyli odłożyć gdy inni brali kredyty na ponad
                  200 000 za kawalerkę.
                  • 444a Re: Na razie do większości nie dociera jeszcze... 09.11.08, 21:49
                    Mieliśmy 40 lat komuny, teraz jest 20 lat po komunie
                    a w Polsce mieszkań dla ludzi nie było i nie będzie. Uciekajmy stąd, nie ma co
                    wierzyć w kolejne bajeczki.
                    • Gość: king-a Re: Na razie do większości nie dociera jeszcze... IP: 82.160.25.* 09.11.08, 22:09
                      Nikt nie powinien oczekiwać że dostanie mieszkanie za darmo.
                • Gość: lolus Re: Na razie do większości nie dociera jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 02:24
                  Jest jeden dobry moment: jak sie ma tyle kasy, zeby kupic tyle m2 na ile jej
                  starczy. Zwykle starczy na kawalerke lub male m2. I tego bym zaczynal majac 2-3
                  tys pensji, zaczalbym mocno sie zastanawiac jak zarobic 8-10 albo dawno juz bym
                  wyjechal z tego chorego kraju.
            • Gość: Nobel Re: Ci odpowiem! IP: *.aster.pl 09.11.08, 23:14
              A ta nagroda to z jakiej niby dziedziny?
        • Gość: Hopsasan Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 09:56
          Zgadzam się 100%. Widać że banki ciągle nie wyciągnęły wniosków z
          kryzysu Amerykańskiego. Przy dochodzie 3500zł. netto dla 4 osobowej
          rodziny banki powinny przyznawać kredyt ale na zakup lodówki i to
          nie tej z górnej półki. Jeśli to dalej potrwa to za rok będzie niezła
          rozpierducha.
      • mike-great Kto nie wziął kredytu last year ten przegrał życie 09.11.08, 13:02
        Kto nie wziął kredytu last year ten przegrał życie!
        • Gość: Kasia Re: Kto nie wziął kredytu last year ten przegrał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 13:54
          Głupie naganianie !! Oczywiście że będzie taniej, tylko o ile ?
          kupujemymieszkanie.blogspot.com/
          Pzdr.
          Kasia
          • Gość: kupujemy Re: Kto nie wziął kredytu last year ten przegrał IP: *.telnet.krakow.pl 11.11.08, 09:31
            Hehe stronka jak z poradnika "Dorabiaj w sieci" - reklamy z ga, wpis cykliczny
            raz na tydzien, chwytliwy temat, zapowiedzi jakichs konkretow. Powodzenia w
            zbieraniu na wklad wlasny. :)
    • Gość: Tomek Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.08, 11:31
      mieszkania dobrem luksusowym
    • Gość: JA Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: *.subscribers.sferia.net 09.11.08, 11:52
      U przeciętnego Kowalskiego nic się nie zmieniło to bankowcy znów nas naciągają
      na dodatkowe koszty i sami nakręcają kryzys
    • Gość: kk Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: *.gprs.plus.pl 09.11.08, 11:55
      to w końcu ile mogą wziąć? dwa pierwsze akapity zaprzeczają sobie
    • Gość: xxx Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: 92.18.65.* 09.11.08, 12:16
      Kupujcie bo taniej już nie będzie! Kto nie kupił mieszkania za franki ten
      przegrał życie.
      • arkaszka1 Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr 09.11.08, 12:37
        Ceny mieszkań podążały za zdolnością kredytową w sposób wprost
        proporcjonalny, całe szczęście że nie było u nas możliwości
        zadłużania się na 99lat, bo okazałoby się że znaleźli się kamikadze
        gotowi kupić mieszkania za 20 tys na Białołęce, głupota ludzka nie
        zna granic:). W momencie spadku zdolności kredytowej zacznie
        następować proces odwrotny, ceny zaczną przystosowywać sie do
        zdolności kredytowej. Oczywiści trochę to potrwa, bo nikt łatwo nie
        rezygnuje z wirtualnego zysku, ale fizyki się nie oszuka.
        • Gość: 4g63 Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr IP: *.chello.pl 09.11.08, 15:15
          współczuję ludiom na białołęce którzy muszą dojeżdżać codziennie do centrum, lepiej już chyba zamieszkać w innym mieście - szybszy dojazd, oni wzięli kredyty nie raz na kilkadziesiąt lat, sami się uwięzili, nie dość że strasznym przewartościowanym kredytem, to jeszcze tą niewygodą związaną z lokalizacją - po prostu koszmar
        • Gość: Fred Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr IP: *.nsm.pl 09.11.08, 20:27
          cena do zdolności, ale dlaczego wykluczasz dostosowywanie wielkości mieszkania
          do zdolności ?
          • Gość: Witek waw Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr IP: *.chello.pl 09.11.08, 22:06
            Trzeba tylko wymyślić nazwę dla przedpokoju i kuchni ale bez pokoju.

            Ogłoszenia będą wyglądały np tak:
            Sprzedam ładną i sympatyczną wnękę (14m2) przy ulicy PrzegraliŻycie
            15. Cena okazyjna 250tys nie podlegająca negocjacji!!
            Pozdro
            • ebiznes24eu Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr 10.11.08, 19:57
              nie nie to będzię się nazywało mini-apartament.
          • Gość: king-a Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr IP: 82.160.25.* 09.11.08, 22:18
            4 osoby mieszkające w kawalerce w Wawie? prędzej wyjadą do mniejszego miasta.
            kupią większe mieszkanie za mniej kasy, a wcale nie będą zarabiać tak znacznie
            mniej.
    • Gość: autor_03 Zdolność kredytowa spadła - o jeden pokój mniej IP: *.pools.arcor-ip.net 09.11.08, 12:37
      Skoro stać nas na jeden pokój mniej, to czeka nas ogromny boom na prace
      budowlane, by przebudować wszystkie istniejące mieszkania. Przecież ceny na metr
      kwadratowy nie spadną ...
    • Gość: Ajm Moja analiza IP: *.opera-mini.net 09.11.08, 13:03
      Zakladajac ze cena metra kwadratowego w ciagu przyszlego roku spadnie jedynie o 10%.
      To wartosc mieszkania kosztujacego dzis 300 tys, zmniejszy sie o 30 tys. Takie mieszkanie mozna wynajac za kwote okolo 1500 pln miesiecznie. Co rocznie daje koszt dla wynajmujacego w wysokosci 18 tys.
      30 tys - 18 tys = 12 tys i to jest strata wlasciciela mieszkania. Jezeli wlasciciel mieszkania, splaca kredyt na to mieszkanie to nalezy jeszcze doliczyc odsetki od kredytu. Zakladajac optymistycznie ze do splacenia zostalo mu jedynie 150 tys a odsetki wynosza jedynie 5% rocznie. To 5% z 150 tys = 7500 pln.
      12 000 + 7 500 = 19 500.
      Reasumujac. Wlasciciel mieszkania o wartasci na dzien dzisiejszy 300 tys pln, osiagajacy przychod z wynajmu w wysokosci 18 tys pln, w przypadku spadku wartosci mieszkania o 10% w ciagu roku. Osiagnie strate w wysokosci od 12 tys pln, do 19,5 tys pln.
      • Gość: diakon Re: Moja analiza IP: *.chello.pl 09.11.08, 13:57
        Nie za bardzo rozumiem co twoja analiza miała udowodnić, za 300 tys
        można w Warszawie kupić 2 pok. 40m2 wielka płyta słabo urządzone.
        Mieszkania te stanieją najbardziej więc liczył bym bardziej na
        spadek 20% więc po roku wartość rynkowa będzie nie większa niż 240
        tys. Przy spadku cen mieszkań część osób które teraz chcą sprzedać
        mieszkanie, przeznaczy je na najem, więc ceny najmu spadną,
        szczególnie tych w słabym standardzie, ceny spadną o minimum 20%.
        12x1200 PLN = 14400. Od tej kwoty odejmij 300 PLN czynszu 14400PLN -
        3600PLN=10800PLN - to wersja optymistyczna przy założeniu stałego
        najmu przez 12 miesięcy.
        Policzmy realnie 60000 -10800= 49200 PLN straty.
        Jeśli sprzedasz teraz o 10% taniej i wrzucisz to na lokate to strata
        będzie dużo mniejsza 270000 + odsetki 24000 tys = 6000 straty
        • Gość: Ajm Re: Moja analiza IP: *.opera-mini.net 09.11.08, 14:08
          Zgoda. Strata moze byc duzo wyzsza. Zalozylem najbardziej optymistyczny scenariusz, udowadniajacy ze bardziej oplaca sie wywalic w bloto 18 tys na wynajem niz kupic dzis mieszkanie.
          • Gość: AS Re: Moja analiza IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 20:40
            WIECIE CZYM ROZNI SIE MATEMATYK OD MATEMATYKANTA ??? TYM CZYM MUZYK OD MUZYKANTA.
            Cena mieszkan najmniejszych spadnie ????Ciekawe marzenia
            Najmniejsze mieszkania ZAWSZE beda najdrozsze i to nie dlatego iz tak mi sie
            podoba tylko dlatego iz najwiecej ludzi na nie stac.Najwiecej straca jesli
            straca mieszknia srednie /duzy metraz/ mieszknia najweksze jeszcze podrozeja -
            nie oszukujmy sie osobe ktora stac na mieszkanie za 1500000 kupi je dlatego ze
            mu sie podoba.
            Panowie MATEMATYKANCI strate to ponosi osoba ktora mieszkanie wynajmuje a nie
            ktora splaca kredyt.3 lata bedzie splacala komus kredyt poczym sama bedzie
            musila wziasc kredyt na mieszkanie.



            • Gość: diakon Re: Moja analiza IP: *.chello.pl 09.11.08, 21:19
              Spadną zarówno tych droższych jak i tańszych, myślisz że jakiś
              milioner kupi sobie małe 32metrowe mieszkanko, zamiast 150m2
              apartamentu, małe tanie mieszkania są dla ludzi niezamożnych, gdy
              spada ich zdolność kredytowa, spadnie ich cena. Te tańsze mieszkania
              spadną byc może więcej niż apartamenty, milonerowi obniży sie
              zdolność kredytowa z 2mlm do 1,8mlm a biednemu z 350 tys do 250 tys.
              I tym rózni się gieniuś jakim jesteś od geniusza
              • Gość: arecki Re: Moja analiza IP: *.aster.pl 09.11.08, 23:36
                super riposta diakon , sam bym tego lepiej nie ujął
                • Gość: normal Re: Moja analiza IP: *.infoglob.com.pl 12.11.08, 09:23
                  ceinizna nie riposta! Zobacz Kolego na ceny domów w stanach..
                  wszystko leci na łeb na szyje! nie małe! Te co kosztowały 3 mln $
                  kosztuja już kilkaset tysiecy mniej... wiec nie naganiaj na wzrosty
                  (sic!) bo poleci wszystko.
      • Gość: blood Re: Moja analiza IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 09.11.08, 22:27
        ta twoja analiza jest o dupę potłuc.

        wyobraź sobie sytuację:

        1. mam już swoje mieszkanie w którym mieszkam, dajmy na to po rodzicach.
        2. mam nadwyżkę >1000 złotych miesięcznie i postanawiam ten 1000 gdzieś lokować.
        3. decyduje się kupić mieszkanie jako inwestycję na stare lata, dostaję na nie kredyt - wysokość raty to 2500 złotych miesięcznie
        4. ktoś ode mnie wynajmuje za 1500 spłacając mi 3/5 raty
        5. płacę ze swoich pozostałe 1000 zeta czyli 2/5 raty
        6. za jakiś czas chata jest już spłacona a dałem za nią(ze swoich własnych, ciężko zarobionych pieniędzy) tylko 2/5 sumy kredytu!

        Wartość mieszkania zależnie od koniunktury nieco wzrośnie lub spadnie zanim minie kilkanaście/kilkadziesiąt lat spłacania kredytu... ale dopóki nie będe chciał go sprzedać to nie obchodzi mnie to. Ważne że będzie moje, zrobie z nim co zechcę: dam je synowi, będę miał dwa mieszkania (jedno w Krakowie drugie w Gdańsku), będę je wynajmował etc. W każdym razie mam już dwie chaty a nie jedną. I to się liczy.
        • Gość: Az Re: Moja analiza IP: *.bpl.vectranet.pl 09.11.08, 22:41
          Co tam, nuda na zmywaku?
          Twoja logika jest tak bzdurna, że nie wiem od czego zacząć...
          1) Jeśli twierdzisz, że kupno mieszkania przy racie która jest tylko w 3/5
          spłacana przez wynajmującego, jest dobrą inwestycją to jesteś kompletnym idiotą
          i ekonomicznym niedorozwojem. Nie uwłaczając.
          2) Mieszkanie będzie twoje dopiero po "kilkunastu/kilkudziesięciu" latach
          spłącania kredytu. W jakim będzie stanie, po tych "kilkunastu/kilkudziesięciu"
          latach wynajmowania - strach pomyśleć.
          3) Za "kilkunascie/kilkudziesiat" lat polaków mieszkających w polsce moze być
          ~30 mln, moze nawet mniej. Zapewniam Cię, że w takiej sytuacji trudno liczyć na
          wzrost wartości mieszkania. Będziemy mieli drugie DDR.
          4) Może i dasz za to mieszkanie 2/5 sumy kredytu, ale miszkanie może być warte
          1/5 sumy. I co? I jesteś w d*pie.
          Sam się sobie dziwie, że tracę niedzielny wieczor na odpisywanie na takie bzdury...
          • Gość: blood Re: Moja analiza IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 10.11.08, 10:24
            Gość portalu: Az napisał(a):

            > Co tam, nuda na zmywaku?
            > Twoja logika jest tak bzdurna, że nie wiem od czego zacząć...
            > 1) Jeśli twierdzisz, że kupno mieszkania przy racie która jest tylko w 3/5
            > spłacana przez wynajmującego, jest dobrą inwestycją to jesteś kompletnym idiotą
            > i ekonomicznym niedorozwojem. Nie uwłaczając.
            > 2) Mieszkanie będzie twoje dopiero po "kilkunastu/kilkudziesięciu" latach
            > spłącania kredytu. W jakim będzie stanie, po tych "kilkunastu/kilkudziesięciu"
            > latach wynajmowania - strach pomyśleć.
            > 3) Za "kilkunascie/kilkudziesiat" lat polaków mieszkających w polsce moze być
            > ~30 mln, moze nawet mniej. Zapewniam Cię, że w takiej sytuacji trudno liczyć na
            > wzrost wartości mieszkania. Będziemy mieli drugie DDR.
            > 4) Może i dasz za to mieszkanie 2/5 sumy kredytu, ale miszkanie może być warte
            > 1/5 sumy. I co? I jesteś w d*pie.
            > Sam się sobie dziwie, że tracę niedzielny wieczor na odpisywanie na takie bzdur
            > y...


            słuchaj kolego, moze trudno ci to pojąć ale nie kazdy ma mentalność handlarza śledziami który musi zarobić 100% bo inaczej umrze z głodu.

            1. jezeli twierdzisz że kupno mieszkania za 2/5 aktualnej wartości to zła inwestycja to pokaż mi lepszą. typowe mendzenie biedaka którego na nic nie stać ale poucza wszystkich naokoło co mają zrobić ze swoimi pieniędzmi.

            2. Co z tego że mieszkanie bedzie moje dopiero jak spłacę kredyt? To tak jak u innych którzy wzięli kredyty. Tak już jest że nic nie jest twoje dopóki nie zapłacisz za to. Aha, rozumiem, nie każdy może kredyt wziąć, np ty już nie dostaniesz... przykro mi, mnie wciąż NatWest chce go dać tylko ja się zastanawiam.
            W jakim mieszkanie będzie stanie po kilkunastu/kilkudziesięciu latach? well, na pewno trzeba będzie remontować. Spoko, jestem specem od remontów jakbyś chciał wiedzieć. Zapłacę za materiały i to wszystko

            3. Co będzie za kilkadziesiąt lat w Polsce nie wie nikt. Ja mam już dwoje dzieci, będą potrzebować czegoś swojego.

            4. Mieszkanie może zdrożeć a może i stanieć. Zobaczymy.

            Wychodzi na to, że wyzywasz ludzi od idiotów tylko dlatego że nie podzielają twoich przewidywań co do demografii i długotrwałego (30 lat) spadku cen mieszkań.

            Brzydko.
        • Gość: Ajm Re: Moja analiza IP: *.opera-mini.net 10.11.08, 14:00
          @ blood
          Zakladajac ze kupisz mieszkanie na kredyt za kwote 300 tys. To doliczajac odsetki od kredytu kwota do splacenia wyniesie 600 tys. Z czego ty zaplacisz 240 tys (twoje 2/5) . Zakladajac ze cena sie nie zmieni ( raz spadnie, raz wzrosnie) to i tak wartosc tego domu po 20 latach uzytkowania bedzie o jakies 20% nizsza, czyli 240 tys. Dokladnie tyle ile ty wplaciles (2/5).
          Gdybys co miesiac odkladal 1000 pln na lokate bankowa lub bezpieczne papiery wartosciowe. To po 20 latach mialbys duzo wicej niz 300 tys. Ktore moglbys ofiarowac swojemu synowi na zakup nowego mieszkania.
          Mòwimy oczywiscie o obecnej sytuacji na rynku nieruchomosci a nie o sensie posiadania mieszkania.
        • Gość: A1 Re: Moja analiza IP: *.chello.pl 10.11.08, 21:53
          > kredyt - wysokość raty to 2500 złotych miesięcznie
          > 4. ktoś ode mnie wynajmuje za 1500 spłacając mi 3/5 raty
          > 5. płacę ze swoich pozostałe 1000 zeta czyli 2/5 raty
          > 6. za jakiś czas chata jest już spłacona a dałem za nią(ze swoich
          > własnych, ciężko zarobionych pieniędzy) tylko 2/5 sumy kredytu!

          no i masz 2 mieszkania za określoną kwotę to czy część jest
          z czynszu czy nie, co to ma za znaczenie? to jest rozumowanie
          typu kup pan telewizor i kino domowe a będzie taniej...

          Jakbyś nie brał kredytu to 12 tysięcy x 30 lat = 0,5 mln
          które mógłbyś lepiej zainwestować...
    • 12jarek12 za dwa lata będzie tanio ..... 09.11.08, 13:04
      wystarczy poczekać dwa lata i mieszkań będzie jak ulęgałek w
      przystępnych cenach 3-4,5k za metr. A deweloper jaki będzie grzeczny
      i miły. To już nie ten sk... kóry z uśmiechem na ustach zrywał umowę.
      • Gość: koliber Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.resetnet.pl 09.11.08, 16:05

        Glupis jak but .... i tyle !
        • Gość: . Developerzy jak oplaca ogrzewanie IP: 79.160.104.* 09.11.08, 18:02
          oraz podatek od gruntow za stojace puste mieszkania, nie beda mieli wyjscia.
          Dodatkowo, jezeli beda musieli miec kase na dokonczenie rozpoczetych inwestycji
          to wtedy powiem nawet, ze beda mieli noz na gardle. Razem z mieszkaniami pojda w
          dol ceny gruntow i wszystkiego co ma zwiazek z budowlanka. Wynika z tego, ze nie
          ma sensu inwestowac obecnie w grunty. Ziemia rolna w granicach miast ma byc
          przeksztalcona z automatu w ziemie do zabudowy, jezeli nie ma planu
          zagospodarowania dla niej. Cena 4 tys za metr wydaje mi sie ogromna jezeli
          zalozymy ze 80% ludzi moze maksymalnie na rate kredytu przeznaczyc 1000zl
          (miesiecznie) przy kredycie na 30 lat wychodzi 1000 * 30 * 12 = 360 000zl z
          czego 50% to odsetki, czyli na chate zostaje 180 000zl. Jezeli przyjmiemy za
          minimum dla rodziny z statystycznie 1.2 (najnizsza dzietnosc w UE) dzieckiem
          mieszkanie 2 pokojowe 45m za standard to wychodzi dokladnie 4000zl za mietr
          kwadratowy. 4 tys za klitke 45m, bo jezeli porownamy ten metraz z krajami
          rozwinietymi UE to jest to klitka. Zycie zweryfikuje te wyliczenia.....
      • Gość: kirri Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 18:53
        Chciałoby się.
      • Gość: wrazliwy Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 20:44
        Spoko mam pewna informacje iz za 15 lat bedzie monz kupic mieszkanie za 1/3
        obecnej wrtosci.Ale co jesli sie myle ????
        Do przewmyslenia dla ciebie
      • Gość: Adam Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.telpol.net.pl 09.11.08, 20:46
        za 3500 zl/m2 to moze bede kosztowac mieszkania w Warszawie na
        Starowce.
        Teraz na Slasku gdzie zarobki powyzej stredniej krajowej mieszkanie
        mozna kupic w cenie 2000 zl/m2.
        Jesli cena spadnie o 40% to mieszkanie bedzie kosztowac 1200 zl/m2.
        3 krotka przebitka dla Warszawy to maksimum.
      • Gość: pat Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 09.11.08, 21:19
        Chyba sobie żartujesz i nie znasz się wogóle na tym skoro tak
        piszesz, jak mogą spaść ceny skoro masz niedopbór dobrze ponad
        miliona mieszkań w Polsce!!!
        • Gość: Witek waw Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.chello.pl 09.11.08, 22:12
          Według danych GUS na wrzesień 2008 w budowie jest 730 tys mieszkań a
          pozwoleń od początku roku wydano na 160 tys.
        • Gość: kasia Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 08:00
          Niedobór mieszkań to jedno, a zdolność kredytowa to drugie. Jakoś tak niedawno
          był artykuł w którym jakaś dziewczyna wypowiadała się, że jak wprowadzony
          zostanie wymóg posiadania wkładu własnego, to ona już nie będzie sobie mogła
          kupić mieszkania. Popyt zatem będzie mniejszy, stąd mniejsze ceny...
          Spadną, spadną chociaż nie wiem jak byście chcieli to zaklinać !!
          kupujemymieszkanie.blogspot.com
          Pzdr.
        • mara571 owszem isnieje niedobór dobrze 10.11.08, 10:22
          ponad miliona mieszkań w Polsce ale SOCJALNYCH
      • Gość: ble Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.net-access.pl 10.11.08, 07:10
        I kraj będzie mlekiem i miodem opływający. Facet gdzie ty żyjesz, za dwa lata
        wszyscy będą o euro myśleć, ceny na pewno nie spadną, a znając polska chciwość
        zapewne podskoczą jeszcze o kilkanaście procent.
        • ebiznes24eu Re: za dwa lata będzie tanio ..... 10.11.08, 20:04
          łał ale merytoryka
          albo wzrosną albo spadną
        • Gość: spek Re: za dwa lata będzie tanio ..... IP: *.telnet.krakow.pl 11.11.08, 09:52
          Ciekawe rozumowanie i to bezkrytycznie powielane przez kolejnych pismakow.

          Zakladasz, ze jak przyjedzie do nas z zagranicy na 2 tygodnie 50 tys kibicow, to
          jak zobacza te wspaniale bezplatne autostrady, te proste i niedziurawe drogi,
          tych czystych i kulturalnych mieszkancow, a przede wszystkim te apartamentowce z
          widokiem na inne apartamentowce, to od razu wykupia 760 tys nowych i z milion w
          plycie... ?

          Niestety, jak dla ciebie to koniec zaklinania. 150% marzy mowi "pa pa".
      • Gość: sese Re: za dwa lata będzie tanio .....jaaaasne IP: 193.189.116.* 10.11.08, 20:34
        Hahaha. Ale mnie rozbawiłeś. Na pewno jak ktoś miał plany na zakup mieszkania w tym roku, to będzie czekał kolejne 2 lata. LOL
        No i nie zapomnij, że za darmo mieszkać teraz nie będzie. 1200złx24 daje prawie 30tysia. Dasz sobie rekę uciąć, że za 2 lata kupisz mieszkanie taniej o 30 tysia?? Ja bym nie ryzykował....
    • Gość: KrakusMaly Dlaczego ludzie kupuja mieszkania ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 14:05
      Jak w temacie.
      • Gość: Arczi by miec gdzie mieszkac ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 18:07

        a ty o? u mamusi?
        • Gość: marian A co zlego z mieszkaniem z rodzicami? IP: *.bredband.comhem.se 09.11.08, 20:40
          Czy kredyt hipoteczny czyni z ciebie takiego dojrzalego mezczyzne? "mam mieszkanie i samochod - patrzcie jaki jestem dorosly"!?

          Uwazam ze wstydzic powinni sie rozrzutni co zyja na kredyt i a nie osczedzajacy i mieszkajacy z rodzina.

          Od lat nasi rodzice uczyli nas oszczednosci i to powinno byc doceniane. Ale "Sheeple" jak ty i tobie podobni oceniaja ludzi po pozach: tzn "czym jezdzi gdzie mieszka i ile kasy ma na sobie" a to ze konto na -400K PLN to nie szkodzi. I tak pan zycia!

          Cala ta kultura lewarowanego zycia to europa zach i usa. I widac skutki. Na calym wschodzie nikt nie zyje na kreche i wszycy od lat zyja z rodzina az uzbieraja na wlasny dom. I to wg. mnie jest normalne.


          • Gość: 4g63 Re: A co zlego z mieszkaniem z rodzicami? IP: *.chello.pl 10.11.08, 01:08
            no tak, ale kredytobiorcy to idioci którzy lubią za dany towar, dopłacać drugie tyle bankowym hienom i innym dziwacznym pośrednikom, tyle się tego ostatnio u nas namnożyło, jak grzyby po deszczu, znikąd się nie wzięli, widać, całe tłumy debili chcą ich utrzymywać, no cóż..., myślenie nie boli, chociaż może się jednak mylę...
          • Gość: mx Re: A co zlego z mieszkaniem z rodzicami? IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:59
            heh true, zobacz ile osob przeczytalo "bogaty ojeciec, biedny
            ojeciec" i zle ta ksiazke zinterpretowalo. No ale srednie IQ w
            populacji mamy 100 :-/
          • Gość: sebek Re: A co zlego z mieszkaniem z rodzicami? IP: 193.189.116.* 10.11.08, 20:39
            Co złego? Ależ nic! LOL:)) A teraz swoją historię jeszcze raz opowiedz mojej żonie i małemu dziecku. Może chcieliby zamieszkać w pokoju 2x2m z teściami za ścianą? I tak przez jakieś 20 lat. Mam duże watpliwości, czy na to pójdą, ale możesz próbować :))
        • mara571 mozna wynajac 10.11.08, 08:39
          mam dwojke doroslych dzieci swiezo po studiach. Jeno zarabia b. dobrze drugie b.
          slabo.
          Obywdoje wynajmuja mieszkania. Ikt by im kredytu nie dal, bo nie maja 20 lub 30
          % wkladu wlasnego.
    • Gość: swoboda_t Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 14:31
      "Czteroosobowa rodzina o dochodach netto na poziomie 3500 zł netto
      może zaciągnąć dziś kredyt mieszkaniowy we frankach w maksymalnej
      wysokości 280 tys. zł, a w złotych w maksymalnej wysokości 298,7
      tys. zł - wynika z analizy Expandera" - subprime jak skurczybyk. Wg.
      cywilizowanych standardów (wydatki meiszkaniowe gospodarstwa
      domowego max 30% dochodu), ta rodzina nie powinna wydawać na
      mieszkanie wiecej niż powiedzmy 1200zł, w może przeznaczyć 500-700
      zł, nie więcej. Wszystko wyżej to nędza i ryzyko.
    • Gość: realista 4osobowa rodzina i 3,5tys zł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 14:40
      to jeśli rata wynosi np 2300zł (za 3pokojowe mieszkanko w Gdańsku), do tego wynajem minimum 1200zł bo odrazu w koncu sie nie przeprowadzą, do tego jedzenie, benzyna, ubranie, książki dla dzieci itd to minimum 1500zł. Z tego wychodzi, że z założenia takiej rodziny nie stać na mieszkanie.
      W tym kraju trzeba zarabiać po 3000zł żeby stać było na własne mieszkanie - masakra :/
      • Gość: vv Re: 4osobowa rodzina i 3,5tys zł? IP: 79.97.244.* 09.11.08, 15:25
        wlasnie a przy takich cenach 1000 euro to g a nie zarobki
      • Gość: lolus Re: 4osobowa rodzina i 3,5tys zł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 17:02
        Taka jest smutna prawda. Kwota rzędu 3000 zł wystarcza _ledwo_ na utrzymanie
        (mówie o sredniej wielkosci miescie) i wiem to z własnego doświadczenia. 3000 zł
        wystarcza na to, żeby nie zyc w zupelnej nedzy. Wakacje, samochod sredniej klasy
        to juz sa luksusy.

        Wiec te rodzine z 3500 zl stac na splacanie 500-600 zl kredytu. W ich sytuajci
        nie sposob odlozyc czegos na czarna godzine. Wystarczy bowiem male zawirowanie
        typu problemy ze zdrowiem i idziemy z torbami bo wiadomo jak tez dziala sluzba
        zdrowia.

        Ciekawe, ze to widac na zdrowy rozum a dziennikarze i naganiacze swoje. Dlaczego
        nie napiszecie UCZCIWIE jak jast tylka wciaz czarujecie rzeczyswistosc?

        • Gość: mx wizyta u mechanika IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:57
          przeglad techinczny - do naprawy skrzynia, razki, amortyzatory, cos
          jescze bylo = lacznie 2000. oczywiscie jak bym mial kredyt to musial
          bym sie porzegnac z autem gzies na trasie bo by padlo
    • lava71 analizy 09.11.08, 15:52
      analizy obecne są nic nie warte. Tak jak nikt nie przewidział w 2003 roku
      wzrostów, które nastąpiły tak i teraz nikt nie jest w stanie przewidzieć skali
      spadków. Obecne analizy robione są z perspektywy optymistycznych kilku ostatnich
      lat. Tyle, że teraz nadchodzą negatywne czynniki, których jakoś analitycy nie
      chcą w ogóle zauważyć. Co będzie się dziać jak wzrośnie bezrobocie, spadną
      realne płace, wzrosną koszty utrzymania ...? Gdy jeszcze bardziej zostaną
      ograniczone możliwości kredytowe? ...
      Jak by nie patrzeć czeka nas rok a może i dwa lata większego osłabienia ... po
      tym czasie będzie można próbować coś przewidywać.
    • Gość: RECESJA Pękła bańka spekulacyjna na giełdzie -60% IP: *.aster.pl 09.11.08, 15:55
      Pękła bańka spekulacyjna na ropie naftowej -60%
      Pękła bańka spekulacyjna na surowcach np miedź -60%
      Pęknie bańka spekulacyjna na nieruchomościach - jeśli w ciągu 2-3 lat ceny
      poszły w górę o 100-120% , to nic nie stoi na przeszkodzie żeby w ciągu
      kolejnych 2-3 lat spadły o 50-60%.
    • Gość: marcus2 Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 16:53
      Postuluję aby KNF wprowadziła jak najszybciej dodatkowe
      rekomendacje/zalecenia co do wkładu własnego itp. aby ograniczyć
      ryzyko kredytowe. Nie zamierzam płacić wyższych podatków aby ratować
      banki lub kredytobiorców którzy dają lub biorą bez żadnej kalkulacji
      swoich możliwości. Im szybciej tym lepiej (państwo powinno chronić
      idiotów przed ich błędami, a nie płacić za te błędy z kieszeni
      pozostałych).
    • Gość: usak Ten jeden dodatkowy pokoj... IP: *.asm.bellsouth.net 09.11.08, 17:30
      ...dostaniecie od developera zadarmo - w promocji.
      • Gość: lolus Re: Ten jeden dodatkowy pokoj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 02:42

        Taa, zaraz.

    • Gość: frycek Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kred.. IP: *.chello.pl 09.11.08, 17:39
      Przecież ten artykuł zakrawa na łgarstwo. Brak szacunku dla odbiorcy. Pokażcie
      mi bank, który udzieli kredytu na prawie 300 tys. rodzinie o dochodach 3500 zł.
      Toż to wierutna bzdura. Czysta manipulacja.
      • Gość: lolus Re: Banki zaostrzyły kryteria, niższa zdolność kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 04:42
        Absolutna racja. Sprawdzalem w PKO BP przed krachem: kredyt rzedu
        130.000-150.000 zl kosztowal na 25 lat raty rzedu 1000 zl. No to szybko policzmy:

        3500 - 1000 = 2500
        czynsz za 60m^2 rzedu 450 zl (ogrzewanie, woda, gaz)
        energia eektryczna - 50
        telefon + internet + 1-2 komorki: 150
        samochod (usredniona oplata + benzyna) - 300 zl
        ubezpieczenie mieszkania, drobne naprawy - 50
        --------
        stale oplaty -> 1000 zl czyli drugiego tysiaca nie ma.

        Zostaje 1500 zl na 3 osoby (dwoje doroslych+dziecko) na jedzenie,
        kosmetyki, ubranie, komunikacje miejska, jakas drobna rozrywke
        czyli 500 zl na glow.

        JAK zaoszczedzic z tego na wypadek choroby, jakies lekarstwa,
        zakupy do domu ?! Wiem. Jakis maly kredyt.

        A tu nam prosze bardzo pisza o kredycie na 300.000.





    • wolf40 Czteroosobowa rodzina o dochodach 09.11.08, 18:29
      netto na poziomie 3500 zł netto, jeszcze kilka lat temu w ogóle nie
      otrzymałaby kredytu ze względu na brak zdolności kredytowej. Patrząc
      na zadłużenia kredytobiorców, tak powinno być i dziś.
      • Gość: frycek Re: Czteroosobowa rodzina o dochodach IP: *.chello.pl 09.11.08, 18:37
        Jestem ciekaw, tak szacunkowo, ilu z tych wszystkich, co wzięli kredyty na
        mieszkania - utraci kiedyś zdolność do ich spłacania. 30 procent? 40? Znam
        takich, co to ledwie zaczęli zarabiać (chwilowo) lepiej, już sprzedali chałupy w
        bloku rozpoczynając budowę domu. A w życiu zdarza się wszystko, nowotwór,
        rozwód. Likwidacja zakładu pracy.
        • Gość: ewa Re: Czteroosobowa rodzina o dochodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 19:25
          Ja też dość powszechnie obserwowałam podobne działania. Niektórzy są
          po prostu optymistami :). Są też ludzie (małżeństwa w wieku ok. 35
          lat), którzy mają dochody wspólne ok. 4 - 4,5 tys. netto, niewielkie
          możliwości awansu i planują wybudować dom ok. 30 km od Wrocławia,
          mieszkać w nim i codziennie dojeżdżać do pracy. A mnie się wydaje,
          że 2 - 2,5 tys. na osobę (a więc nie utrzymując dziecka), to
          minimum, aby godnie (lecz bez rewelacji) żyć (oczywiście w
          mieszkaniu), nie wydając zbyt wiele na benzynę. Myślę, że ludzie po
          prostu chcą żyć na wyższym poziomie, niż pozwalają im na to zarobki.
          Nie dostrzegają ponadto braku stabilności swojej sytuacji finansowej
          (np. braku oszczędności na wypadek choroby w rodzinie, utraty pracy
          itd.). Pozdrawiam.
          • Gość: frycek Re: Czteroosobowa rodzina o dochodach IP: *.chello.pl 09.11.08, 19:31
            Po drugie. Co to za przyjemność mieć dom (spłacając kredyt), kiedy muszę żyć jak
            asceta. Nie mogąc pozwolić sobie na wyjazd na wczasy, jakiś gadżet, który mi się
            podoba lub to przysłowiowe piwo. I tak 30 lat.
            • Gość: ewa Re: Czteroosobowa rodzina o dochodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 19:41
              I to jak asceta codziennie tkwiący w korku, codziennie modlący się,
              aby dojechać na czas do pracy, bo jak wyrzucą za spóźnienia to co
              będzie z kredytem !?. A piwo (oczywiście - najtańsze) to tylko
              w domu, bo przecież taksówka 30 km x2 poza strefę, taryfa nocna to
              sam rozumiesz .... Wakacje - oczywiście w domu (remonty - we własnym
              zakresie, bo taniej, ogródek - uprawa warzyw na własne potrzeby
              w celu obniżenia kosztów utrzymania :D). I tak przez 30 lat (jak
              zdrowie pozwoli)
            • Gość: lolus Re: Czteroosobowa rodzina o dochodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 02:40

              _Miec_ zastapilo _byc_ i cieszyc sie zyciem. Ale tez i swiat zdziczal.
            • Gość: mx Re: Czteroosobowa rodzina o dochodach IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:53
              spoko obecni 20-30 latkowie splaca juz swoj kredyt w wieku 50-60
              lat! i wtedy chulaj dusza piekla niema, bedzie ich mozne nawet spac
              aby pojechac sobie nad baltyk!
    • Gość: as Prognoza dla nieruchomosci IP: *.e-wro.net.pl 09.11.08, 19:06
      chciwyspekulant.pl/2008/10/Nieruchomosci.html
    • Gość: pragmatyk od 400 tyś pln- niesprzedawalne !!!! IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.08, 19:46
      Poza pojedyńzcymi przypadkami oferta Dla mieszkań z cenĄ powyżej 400
      tys PLn nie ma sensu. Z analizy ww artykułu wynika, że takie
      mieszkania są tylko dla singli z dochodami powyżej 6 tys netto. Znam
      takich ,ale każdy juz ma mieszkanie bądź dwa. Nowych nie przybywa,
      bo ile powstaje miejsc pracy - stanowisk za 10 000 Brutto.????
      raczej ubywa, do tego recesja na horyzoncie i zwolnienia. Czrno
      widzę rynek mieszkań nawet za 2 lata!!!
      • Gość: EsK Żal. IP: *.chello.pl 09.11.08, 20:42
        Żal. Wasze komentarze są poniżej krytyki. Kto niby zaklina rzeczywistość jak nie
        Wy. Ceny narazie, jak spadają To spadają niewiele. Myślcie o sobie, waszej pracy
        i waszych pokoiku z rodzicami! Nie stać was było na kredyt, a teraz wszystko
        diabli wzięli i już nie weźmiecie. Życie. I odczepcie się od ludzi, którzy mają
        często pierwszą pracę, wzięli kredyt częto na 100% i chcą założyć rodziny.
        Mówicie, że to bańka - możliwe, ale nie łudźcie się, że ceny spadną o połowę!
        Żałosne jest, że co drugi komentarz opluwa ludzi, którzy wzięli kredyt..
        Przypomina się modlitwa polaka z Dnia Świra..
        • Gość: marian nie kumasz co jest zlego w tanim kredycie! IP: *.bredband.comhem.se 09.11.08, 21:21
          1 aspekt to dodruk pieniadza poprzez kredyt w systemie rezerwy czastkowej. Kazdy kretyt na 300 tys pln to dodruk ok 250 K zeta ( rezerwa w PRL2 to 14% depozytu). To powoduje inflacje ( patrz wzrost cen mieszkan ) a to powoduje okradanie oszczedzajacych z mocy nabywczej ich zlotowek. Czyli kranie oszczedzajacych za to ze robia to co powinno sie robic i czego uczyli ich rodzice.

          2 aspekt to ten moralny . ten ze czlowieka oszczedzajacego spoleczenstwo ma za nikogo bo mieszka z "mamusia" a rozrzutny co jezdzi ladnym autem z ladna lola ( co mysli ze ma takiego zaradnego faceta ) i ladnym mieszkaniem i kontem na -400K PLN za samodzielnego obrotnego czlowieka.

          To sie skonczy jak USA i europie zach.
          • Gość: lolus Re: nie kumasz co jest zlego w tanim kredycie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 02:15
            To wlasnie tak jest. To wlasnie dlatego przez nadmiar wirtualnych pieniedzy =
            kredytow ludzie, ktorzy oszczedzali latami, zeby sie babrac w kredyty na 30 lat
            (kto potrafi przewidziec co sie wydarzy za 30 lat kiedy trudno przewidziec cene
            ropy, surowcow, czy dolara w ciagu najblizszych paru miesiecy!?) wszystko traca.
            Kredyty powinny byc dostepne ale dostosowane do _rzeczywitych_ mozliwosci
            finansowych kredytobiorcow, w przeciwnym wypadku destabilizuja rynek. Co widzimy
            obecnie. Gdyby kredyty byly udzielane w/g zasad ekonomii, ceny nie bylyby
            napedzane w tak szalenczy sposob. A tak mamy efekt. Do niedawna na mieszkanie
            stac bylo niemal kazdego, teraz beda to jednostki. Pytanie, kto na tym traci?
            Deweloperzy, banki, spekulanci gieldowi? Traci zwykly, szary, Kowalski.

            Pusty smiech ogarnia, kiedy slysze, ze 4-sosbowa rodzine z dochodami 3500 zl
            stac na kredyt 300.000 zl. A splacic musi drugie tyle, bynajmniej wirtualnch
            pieniedzy.

            Nie zazdroszcze kredytobiorcom, ja im wspolczuje.

        • airborell Re: Żal. 09.11.08, 21:25
          >I odczepcie się od ludzi, którzy mają
          > często pierwszą pracę, wzięli kredyt częto na 100% i chcą założyć rodziny.

          Ja tam się odczepię. Pytanie, co z komornikiem.
          • Gość: Witek waw Re: Żal. IP: *.chello.pl 09.11.08, 21:46
            10/10
        • Gość: diakon Re: Żal. IP: *.chello.pl 09.11.08, 21:33
          Widac że jesteś młody i głupi, jak nadchodzi kryzys to z roboty lecą
          właśnie ci młodzi co zaczeli niedawno pracę, bo szef myśli-są młodzi
          i sobie poradzą. Przy sporym berobociu jak to było w 2000-2003roku
          pracy nie szuka sie 2 tygodnie tylko 6 miesięcy i nie dostajesz 5000
          netto tylko 1800 brutto bo jest 20 chętnych na to miejsce.
          Jak masz kredyt na na 50% obecnej pensji to pękasz szybko. Sprzedać
          mieszkania możesz ale i tak nie spłacisz długu. Właśnie dawanie
          kredytów na 100-110 %przewartościowanych o 200% mieszkań, lemingom 6
          miesięcy po szkole wywołało bańkę i przyczyniło się do kryzys
          finansowego. Pamietaj wziąć kredyt to dopiero 30% sukcesu, sukcesem
          jest spłaceniem go bez wyprówania sobie żył.
          • Gość: Witek waw Re: Żal. IP: *.chello.pl 09.11.08, 21:52
            Mam 30 lat ale powiem Ci że masz rację że młodzi ludzie obecnie byli
            wyjątkowo naiwni i podatni na sugestie naganiaczy i sprzedawców. Cóż
            chyba takie są po prostu skutki choroby wieku dziecięcego gospodarki
            wolnorynkowej i braku jakiejkolwiek edukacji ekonomicznej. Czas na
            spuszczenie powietrza z balonu.
            • Gość: lolus Re: Żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 02:20
              Otoz to. Szybkie dochodzenie do fazy kapitalizmu, ktorego sie nauczylismy z
              amerykanskich filmow rodzinnych. Dom, koniecznie na kretyt, samochod na kredyt,
              przystrzyzony trawniczek, niania etc.
              Wszystko sie zgadza, lacznie z cenami w sklepie. Poza wysokoscia wyplaty co miesiac.
        • Gość: masakra Re: Żal. IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:48
          jestes kretynem ja mam 100tys oszczednosci i pensje > niz te 6 tys
          ale kredytu na m2-m3 w polsce na 300-500tys nigdy bym nie wzial. To
          jest dla bezmozgich palantow takich jak ty, ktorzy chca cale zycie
          ciezko pracowac i nic nie miec
        • Gość: gdańszczanin Nikt nie życzy im tu źle (chyba) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 09:38
          Przynajmniej ja im źle nie życzę bo właśnie skończyłem studia i znam kilka osób które już w pierwszym roku kupiły mieszkanie i wzięły kredyt na 120% wartości. Super doradcy finansowi doradzali im że te 20% ulokować w funduszach, że to prawie żadne ryzyko i wogóle że fajnie będzie.
          Ja zarabiam około 3500zł netto, ale mimo wszystko nie uważam że stać mnie na mieszkanie. Mieszkanie za 350tys. (a tyle kosztują 2pokojowe) musiałbym spłacać przez 30 lat w ratach po 2500zł...
          Przecież to zostaje jedynie 1000zł na benzynę, jedzenie, wynajęcie pokoiku. Nic nie mozna oszczędzić na czarną godzinę, a życie lubi czasami zaskoczyć - np. wypadek samochodowy i naprawa samochodu za 2000zł.

    • Gość: Witek waw Bank nie liczy na biedote bo mieszkania tanieją IP: *.chello.pl 09.11.08, 21:33
      Banki przestały liczyć na gołodupców, bo mieszkania tanieją.

      Do mnie gdyby przyszedł człowiek, który zarabia 3000 netto i nie ma
      oszczędności i chciał kredyt 300 tys. na 30 lat (rata ok. 2000)
      podobnie
      jak bank też bym mu nie dał pieniędzy.

      Co się stanie jak straci pracę np. na 6 miesięcy, zachoruje lub
      niech urodzi mu się dziecko itp. Itd. W tym czasie mieszkanie straci
      na wartości, ( bo cena mieszkań w stosunku
      do zarobków jest mocno przeszacowana w porównaniu do CAŁEJ EUROPY)
      wiec nawet jakbym go wyrzucił na bruk to z mieszkania odzyskałbym
      np. tylko 60% kredytu.

      Co prawda człowiek ten byłby nadal moim
      wierzycielem, ale najprawdopodobniej w ciężkiej depresji po utracie
      całego majątku i z długami… słaby wierzyciel…

      Zgodnie z moją teorią banki powrócą do udzielania korzystnych
      kredytów dopiero gdy uznają że ceny mają szansę już nie spadać. Do
      tego czasu będą żądać sporego wkładu własnego lub drogich
      ubezpieczeń. Moim zdaniem ceny spadną średnio o ok 35-40%. Wtedy
      dopiero ceny w Polsce zrównają się z cenami w Niemczech (kuriozum:))
      a stosunek średniego zarobku brutto do średniej ceny metra
      mieszkania będzie podobny jak w CAŁEJ EUROPIE! Trzeba też pamiętać
      że według danych GUS na wrzesień 2008 w budowie jest 730 tys
      mieszkań – ktoś będzie musiał kupić na przestrzeni 2 lat większość
      tych mieszkań – w przeciwnym razie deweloperzy budujący je mają
      spore szanse zbankrutować z powodu wysokich kosztów utrzymania
      płynności finansowej
    • 444a Obejrzyjcie "Plac Zbawiciela" 09.11.08, 21:51
      A to Polska właśnie, mimo nieco innych warunków, dalej z mieszkaniami tak samo.
    • kolaabb sprzedam 730 000 mieszkań, pilnie !!!!!!!!!!!!!!!! 09.11.08, 23:13
      sprzedam 730 000 mieszkań, pilnie !!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Witek waw Re: sprzedam 730 000 mieszkań, pilnie !!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 09.11.08, 23:16
        Masz na myśli te mieszkania?:)))
        budownictwo.wnp.pl/gus-liczba-pozwolen-na-budowe-mieszkan-spadla-w-br-o-1-3-proc,63403_1_0_0.html
        • Gość: mlody Re: sprzedam 730 000 mieszkań, pilnie !!!!!!!!!!! IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:39
          nie frajerze rynek wtorny
        • Gość: mx Re: sprzedam 730 000 mieszkań, pilnie !!!!!!!!!!! IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:40
          swoja droga zajebisty spadek o 1,3% do 180tys
          Czlowieku jak byl boom to bylo moze 5 tys wolnych lokali do
          sprzedania w calej polsce, dlatego ceny tak wzrosly. Teraz masz
          30tys na kwartal, a sprzedaje sie 6tys i ta liczba bedzie spadac!
    • Gość: :) ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 01:42
      Jak 4 osobowa rodzina ma dochód 3,5k netto to nie myśli o mieszkaniu tylko o emigracji. Kto robił tę analizę, bo niedoczytałem - sexpander czy fajansiarze?
      • maniek_ok Re: ??? 10.11.08, 07:57
        Naprawde macie az tak duzo oleju w glowie, czy tylko tak udajecie?????
        Przeciez kwota jaka zostala podana sluzy tylko i wylacznie porownaniu, i jest
        czysto wymyslona - po to zeby tabelka miala sens. I ma, choc jak widze dla wielu
        wazniejsze jest plecenie glupot.
        Jakby podali 4-osobowa rodzina i 5kpln netto to zaraz by tacy inteligenci sie
        rozpisywali ze w Polsce nikt tyle nie zarabia. Bezmozgowie.

        Wg mnie naprawde interesujace jest to ze fora i gazety kwicza od wiadomosci ze
        kredyty sa teraz praktycznie niedostepne. A z tego artykulu i kilku innych forow
        wynika ze sa banki w ktorych kredyty podrozaly, ale sa nadal calkowicie
        dostepne... Jak zwykle ktos nas poi medialna papka - jest zle, a bylo tak
        dobrze, ojej ojej co to bedzie. Bez tego zaden polaczek nie wytrzyma ani dnia...
        • Gość: mx Re: ??? IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:42
          No w koncu jakis rozsadny glos! przeciez wiadomo ze w polsce jest
          dobrobyt i 99% polakow zarania po 2500netto! wiec na rodzine
          5000netto to minimum!!
          • arfer Re: ??? 12.11.08, 21:20
            Bzdury.

            Kredyty - zwłaszcza w walutach - bardzo wyraźnie podrożały (a więc automatycznie "stały się niedostępne", bo za drogie), w mniejszym stopniu do góry poszły marże kredytów PLN. Część banków także w PLN ograniczyła max. LTV, max. wiek spłaty czy zaostrzyła kryteria dochodowe (choć to w najmniej licznych).
        • Gość: mx Re: ??? IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:44
          BTW zaczyna sie
          pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=16c24673-c445-4067-842b-98a412a701c6&open=sec
      • Gość: areq Może warszawska tak IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 12.11.08, 14:12
        w innych regionach to przyzwoite dochody,bez rewelacji ale wielu
        tyle ma.Zresztą czy to jest 3,5 czy 5tys to i tak będzie za mało.
        By mieć "luz" psychiczny i stać było na kredyt w wysokości 200tys
        zł,bez "wyprówania żył"-czteroosobowa rodzina powinna mieś dochodu
        nie mniej niż 6,5-7tys netto.Z tym,że to już ta naprawde dolna
        granica....
        • arfer Re: Może warszawska tak 12.11.08, 21:41
          Napisałbym, że rata kredytu w idealnej sytuacji nie powinna przekraczać ok. 30 % dochodu.
          • Gość: areq Re: Może warszawska tak IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 13.11.08, 11:25
            Napisałbym,że rata kredytu to maksymalnie 20%,przy dochodach <10tys.
            30% to bardzo dużo.Z tych podanych przeze mnie 6tys netto to prawie
            2tys.Bardzo dużo.Na 4 osobową rodzinę samo jedzenie+picie+piwo od
            czasu do czasu to MINIMUM 2koła na miesiąc.Dwójka dzieci ma potrzeby
            co nie? licz lekko średnio z 5stów na leki,ubrania i duperele w
            stylu kasy na kubusia w szkole:). Paliwo+OC+ ewentualny mechanik to
            średnio z 4stówy lekko.Zostaje z tysiąc złotych
            dla "rodziców".Opłaty,telefony,Internet,raty za TV plazmowy:):):) No
            lekko nie jest.A gdzie wakacje,gdzie święta???Gdzie majówki?:)
            • arfer Re: Może warszawska tak 13.11.08, 11:30
              Pytanie o priorytety - czy mieszkanie / dom i tu wyższa rata, czy przytoczona plazma..

              Racja, że im wyższy dochód, to ów współczynnik może być wyższy.
              • Gość: areq Re: Może warszawska tak IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 13.11.08, 14:38
                <Pytanie o priorytety - czy mieszkanie / dom i tu wyższa rata, czy
                przytoczona plazma..>
                Nie ma porównania.Zdecydowanie plazma.Kupisz za 5tys zawsze za
                2,5tys sprzedasz więc straty nie będą wielkie:):)

                Oczywiście,że priorytetem jest własne lokum,ale nie kosztem aż TAK
                DUŻYCH wyrzeczeń.30% dochodów gospodarstwa domowego na kredyt to za
                dużo.
    • Gość: mx Ceny polecą na łeb IP: 84.38.22.* 10.11.08, 08:38
      zobaczcie ta tabelke - na mieszkania do 300 tys jeszcze ktos ma
      zdolnosc, ale wiekszosc jest drozsza, - kto ja niby kupi?? jeszcze
      teraz jak banki odciely dostep do pieniedzy golodupcom. Kupia ci co
      poczekaja, kupia za o wiele nizsza cene
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka