Gość: JacekKra
IP: *.autocom.pl
02.04.09, 12:06
"REKLAMA" ;)
Sprawa dotyczy Oddziału Getin Banku w Krakowie przy ul. Stradomskiej 6.
Opiszę sytuację.
Poniedziałek 31.03.2009 roku, ok. godz. 16.30.
Skuszony wysokim oprocentowaniem lokaty 3 miesięcznej udałem się do Oddziału Banku w Krakowie przy ulicy Stradomskiej 6 w Krakowie.
W placówce byłem 5, maksymalnie 6-ty w kolejce.
4 okienka, 3 Panów obsługujących.
Przynajmniej tak wyglądało, okazało się, że tak naprawdę obsługuje tylko dwóch.
Trzeci w tym czasie notorycznie dzwonił wewnętrznym telefonem do dwóch pozostałych oraz cały czas podchodził do nich pytając się o coś. Sumarycznie – przeszkadzał.
Dwóch klientów zostało obsłużonych w miarę sprawnie.
Niestety, ok. godz. 17.10 jeden z pracowników nic nikomu nie mówiąc opuścił stanowisko pracy, zabierając ze sobą kasetkę z pieniędzmi.
Został tylko jeden Pan z personelu, kolejka w międzyczasie urosła o kolejne parę osób, oddział czynny do godz. 18-ej.
Pan, który został bardziej był zajęty flirtowaniem z klientką – z rozmowy wynikało, że z koleżanką, niż obsługą klientów.
Ok. godz. 17.15/20 zapytałem się czy byłaby możliwość, aby jeszcze ktoś z pracowników zaczął obsługiwać klientów.
Na to jedyny „na posterunku” Rafał Rogóż poinformował, ze kolega zaraz przyjdzie.
Czyli tak trochę na odczepnego.
Po paru minutach, w ciągu których bardziej był zainteresowany koleżanką, niż pracą ponownie zasugerowałem, że zbliża się godzina zamknięcia oddziału, czeka paru klientów, i czy mógłby przyjść któryś z kolegów.
Pan z pewnym ociąganiem poszedł na zaplecze, po czym oświadczył, że „kolega przyjdzie, jak będzie mógł.”
W sumie był bardzo zadowolony, nawet jak oświadczyłem, że właśnie potencjalny klient wychodzi i proszę o jego imię i nazwisko.
No cóż… Klient przyszedł zostawić pieniądze na lokacie, poczekał godzinę (w ciągu której zostało obsłużonych zaledwie 3 klientów) i wyszedł.
I ten radosny uśmiech Pana Rafała Rogoża – naprawdę bezcenny !!!
Moja noga więcej w tym banku nie postanie!