xagona
31.12.09, 01:58
Witam,
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda u Was zainteresowanie usługami
fryzjerskimi. Znudziło mi się życie w dużym mieście i chcę znaleźć nowe
miejsce do zamieszkania i chcę by było nad morzem:) Przeniesienie wiąże się z
dużym ryzykiem finansowym i nie chciałabym wystartować z firmą, która nie
będzie w stanie być dochodowa...i przymierając z głodu wracać do rodzinnego
miasta:)Jestem fryzjerem z zamiłowania, skończyłam studia a dopiero potem
zdobyłam tytuł technika fryzjerstwa. Nie jestem smarkatą, która została
fryzjerką bo trzeba wybrać jakiś zawód, tylko jest to moją prawdziwą pasją.
Dlatego nie zależy mi na pracy w byle jakim salonie...bo takich mam 4 na mojej
ulicy...chcę otworzyć salon bardziej jako studio stylizacji niż typowy
fryzjer. Dotychczas głównie tak pracowałam i jestem z tego bardzo zadowolona.
Jednak wiąże się to z większym kosztem usługi (ze względu na czas- średnio
strzyżenie 1,5-2h, sprzęt i jakość kosmetyków i szczegółowe porady) i nie
bardzo wiem jak na takie ceny zareagują mieszkańcy mniejszego miasta. W
Poznaniu za strzyżenie z modelowaniem stylista kasuje ok. 100-120zł. Czy takie
ceny odstraszą u Was w mieście? Czy w ogóle jest zapotrzebowanie na tego typu
usługi?
Ps. czy ta całoroczna knajpa murowana utrzymana w wiejskim stylu (ale nie ta
karczma przy pływalni), mniej więcej w połowie promenady jeszcze jest? Gdzie
można zjeść najzwyklejszego smażonego dorsza z frytkami w Świnoujściu o tej
porze roku?:) Pzdr