Dodaj do ulubionych

Wiza rosyjska

04.12.04, 23:04
Mam pytanie, jak wyglada obecnie procedura i koszt załatwienia rosyjskiej wizy; nie chodzi
oczywiście o urzędowe ceny oraz wymogi wydania tejże, ale koszty i okoliczności poboczne. Czyli
fikcyjne najchetniej ;) vouchery na wizę turystyczną oraz stosowne zaproszenie w przypadku
biznesowej. Jak to teraz w praktyce wygląda?
Pozdrawiam,

OLT
Obserwuj wątek
    • daimona www.rusopol.pl 07.12.04, 23:07
      Polecam powyższy adres i powyższą firmę :)

      Tam załatwiałam vouchery i wizy, wszystko kosztowało 100 zł (wiza turystyczna na
      30 dni, razem z voucherem). Pewniak.
      Na wydanie czekasz od 3 do 7 dni. W wakacje lub tuz przed wakacjami zdarzają się
      2 tygodnie, ale to juz maksymalny czas.

      Jeśli masz jeszcze jakies pytania odnoście tej firmy lub podróży do Rosji - pisz
      tutaj lub na @ gazetowy.
      • olt Re: www.rusopol.pl 14.12.04, 14:33
        Dzięki, o to mi chodziło, tylko jeszcze prośba o szczegóły (pytam tu, coby ktoś jeszcze mógł
        skorzystać z odpowiedzi, na którą liczę ;)):
        - czy voucher dawał faktyczny nocleg (gdzie?), czy był tylko świstkiem do wizy?
        - czy firma załatwia też papierki biznesowe, czy tylko turystyczne? (na www nie podają tego)
        - czy wyjazd był zupełnie indywidualny, bez żadnych pośredników, i rezerwowania noclegów?
        - jakimi środkami transportu sie poruszaliście (samolot/pociąg)
        - za co teraz kasują na granicy polsko - białoruskiej (w jedną czy druga stronę)? są jeszcze te
        wszystkie taksy ekologiczne itp?
        - czy spaliście w terenie, pod namiotami, czy gdziekolwiek dokonywaliście 'registracji'?
        - czy którakolwiek ze służb w samej Rosji (Białorusi) egzekwowała od was rezerwacje noclegów,
        potwierdzenia zameldowania czasowego, tudzież jakieś sztrafy? ;)
        - czy zahaczaliście o Moskwę w podróży, tudzież w ile osób sie poruszaliście?
        - jak często i gdzie stykaliście się z cenami dla innostrańców?

        To na razie tyle ;)
        O aspekty okołowizowe pytam dlatego, że do Rosji jeździłam na AB do ostatniego momentu, a teraz na
        wizę jeszcze nie próbowałam, a nie lubię się wypłacać urzędnikom na wschodzie (ani innym zreszta też
        ;))

        Pozdrawiam,

        OLT
        • daimona Re: www.rusopol.pl 15.12.04, 00:15
          1. Vouchery w tej firmie wystawiane są tylko na Moskwę i Petersburg, ale to nie
          ma znaczenia, jeśli chcesz jechać gdzie indziej - voucher jest potrzebny tylko i
          wyłącznie przy przekraczaniu granicy w stronę Rosji. Potem nie ma praktycznego
          zastosowania ;) Co do prawdziwego noclegu - mnie to nie interesowało, ale możesz
          zapytać sie w firmie (zadzwonić do nich, dość komunikatywni)
          2. O biznesowych - nie wiem, ale chyba też. Najlepiej zadzwoń do Rusopolu.
          Turystyczne i tranzytowe - na pewno.
          3. Mój wyjazd był zupełnie indywidualny, bez żadnych pośredników :)
          4. i pociągiem - w głąb Azji, i samolotem - powrót do Moskwy
          5. Żadnych taks nie płaciłam, więc chyba nie ma. Uściślę - w drodze powrtotnej
          panie celniczki próbowały ode mnie coś wyłudzić, ale tak skutecznie zgrywałam
          ubogiego turystę (na pytanie - w trakcie grzebania w bagażu: Czy coś cennego
          wywożę (złoto, futra)? Odpowiedziałam: Tak, Książki (były to
          archeologiczno-historyczne). Celniczki obśmiały się jak norki i zostawiły mnie w
          spokoju:-) Zatem - warto rżnąć głupa ;-)
          6. Spaliśmy pod namiotami, registrację załatwiliśmy sobie "na lewo" (ale
          całkowicie skutecznie i uznawalnie - czyli poszliśmy do pierwszego lepszego
          hotelu, w którym poprosiliśmy o podstemplowanie papierków, że niby jesteśmy tam
          zameldowani. Bez spania w tym hotelu. Za tę usługę płaciliśmy 200 RUR od łepka
          (w sierpniu 2004, miasto Abakan). Ten sposób jest tam na porządku dziennym.
          7. W pociągu (4 dzień podróży) relacji Krasnojarsk - Abakan przyczepiła się
          "policja pociągowa" - że nie mamy jeszcze rejestracji. Odpowiedź prawidłowa jest
          wówczas jedna: Rejestrujemy się dopiero w miejscu docelowym, a w czasie podróży
          (trzeba mieć stare bilety na wszelki wypadek) nie mamy takiego obowiązku - i
          jest to prawdziwy przepis.
          Potem rejestrację pokazywałam przy wyjeździe.
          8. Zahaczaliśmy o Moskwę, ale tam nie spaliśmy. W jedną stronę - w 6 osób, w
          drugą - wracałam sama, i poruszałam się pojedynczo. Problemu nie widzę :)
          9. Przede wszystkim w muzeach. Bywa też, że w "marszrutkach" próbują zedrzeć,
          warto więc znać wczesniej cenę dla miejscowych na tej samej trasie. Albo
          przynajmniej cenę litra benzyny :-) W muzeach warto nie gadać po polsku przy
          kasie, tylko jeśli ktoś zna lepiej rosyjski - niech on kupuje bilety. Opcja
          druga - poprosić miejscowego (za drobnym wynagrodzeniem - niektórzy chętnie za
          darmo zresztą to robią), aby wam kupił bilety. Ceny dla innostrańców bywają i
          2-3 razy wyższe.

          pozdrawiam! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka