Dodaj do ulubionych

Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!!

12.12.09, 16:44
Podczytuję to forum regularnie, ale niestety nie udało mi się znaleźć
konkretnych odpowiedzi na nurtujące mnie pytania odnośnie podziału majątku.
Na początku marca br złożyłam pozew o separację z orzekaniem winy (zdrada
eksa). W odpowiedzi mój eks złożył pozew o rozwód za porozumieniem stron (i
wniósł o ograniczenie sobie władzy rodzicielskiej!!!). Po długich namyśleniach
stwierdziłam, że sprawa z orzekaniem może ciągnąć się w nieskończoność,
nieskończoność i tak niczego nie zmieni...więc na pierwszej sprawie mój pozew
został zmieniony na rozwód za porozumieniem stron. W obecności adwokatów
ustaliliśmy, że w zamian za rezygnację z orzekania winy mój eks zobowiązuje
się na pokrywanie całości kosztów mieszkaniowych (tj. czynsz, woda, prąd, gaz,
N i rata kredytu) do momentu ukończenia przez nasze dziecko 3 lat, czyli do
lutego 2010 z uwagi na to, że ja nie pracuję.
Druga i ostatnia sprawa odbyła się ostatniego sierpnia.
Teraz przede mną podział majątku... i jestem załamana. Cały czas mieszkamy
razem z eksem, a sytuacja wygląda tak: mieszkanie 2 pokojowe zakupione na
kredyt po slubie, wyremontowane z pieniędzy ślubnych. Ja od momentu zajścia w
ciążę nie pracuję. Chciałam się z eksem dogadać co do podziału majątku, ale
niestety się nie da. On twierdzi, że będziemy sobie mieszkać jak szczęśliwa
rodzinka... bo jemu tak wygodnie. Mieszkaniem się nie zajmuje, bo jak ma wolne
od pracy, to ciągle go nie ma w domu. Dzieckiem również nie, bo twierdzi, że
nie ma takiego obowiązku, gdyż ma ograniczoną władzę rodzicielską (na własne
życzenie). No i żaden sąd nie wyrzuci go z mieszkania, bo musiałabym znaleźć
mu lokal zastępczy.
Po małym rozeznaniu w cenach, nasze m może być warte ok. 110-120 tys. Kwota
kredytu, która pozostaje jeszcze do spłaty to niecałe 21 tys. Proponowałam
eksowi, żebyśmy podział zrobili u notariusza, bo wiadomo, że szybciej i
taniej. Zaoferowałam, że spłacę mu 40 tys. I usłyszałam, że taką kwotą może
sobie tylko tyłek podetrzeć, bo jemu należy się duuużo wiecej (tzn jakieś
70-80 tys...). Stwierdził, że będziemy się sądzić, bo sąd przyzna mu znacznie
większą kwotę. I oczywiście sprawę ja mam założyć, bo on się do tego nie kwapi.
Dodam jeszcze, że z początkiem marca (jeżeli nie zrobimy podziału) będzie
żądał ode mnie połowę kwoty za opłaty mieszkaniowe.
Nie wiem czy to ważne, ale niedawno mieliśmy interwencję policji, bo eks
późnym wieczorem przyszedł pijany (co zdarza się 2-3 razy w tyg) i robił
awantury, szarpał mnie i wyzywał od najgorszych. Codziennie słyszę, jaka to
beznadziejna byłam... ubliża, robi na złość, czasami tak po chamsku próbuje
mnie obmacywać... Czasem nie mam już na to wszystko siły... i zastanawiam się
czy takie znęcanie psychiczne ma jakiś wpływ na podział majtku?
Bardzo proszę osoby, które miały podobne sytuacje o jakieś rady, wskazówki,
podpowiedzi. Chciałabym jak najszybciej wziąć się za ten podział, bo eks
wykończy mnie psychicznie...
Będę bardzo wdzięczna za wszystkie odpowiedzi smile
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 12.12.09, 17:40
      Trudno w zasadzie rozstrzygnąć do jakiej części mieszkania masz prawo. Co do
      zasady strony mają równe udziały w majątku. Małżonek w istocie może wystąpić o o
      dokonanie podziału majątku w nierównych częściach z uwzględnieniem stopnia
      przyczynienia. Trzeba mieć jednak na uwadze, że przy podziale majątku uwzględnia
      się również nakład osobistej pracy własnej przy wychowywaniu dzieci oraz
      prowadzeniu gospodarstwa domowego. Tym samym w twoim przypadku nie jest
      powiedziane że mąż ma prawo do większej części. Nawet jeżeli bowiem w większym
      stopniu przyczynił się do powstania majątku to nie umniejsza to twojego stopnia
      zaangażowania w wychowanie dziecka.

      Nie jest powiedziane kto ma wystąpić z wnioskiem o podział ale jeżeli na tym
      tobie zalezy to powinnaś to zrobić na nikogo się nie oglądając.
      Ograniczenie władzy rodzicielskiej wcale nie wyklucza możliwości kontaktu ani
      zajmowania się dzieckiem. Wiec jak najbardziej dzieckiem zajmowac się może, ale
      siłą póki co nie idzie nikogo do tego zmusić.

      Eksmitować z mieszkania można małżonka który swym rażąco nagannym zachowaniem
      uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. Jeśli będziesz miała jako dowód jeszcze
      kilka interwencji policji nie powinno być z tym problemu.
      W chwili obecnej można postraszyć pozwem o podwyższenie alimentów, ale
      zastrzegam że sąd wcale nie musi ich podnosić.
      • everettes Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 12.12.09, 17:53
        Jeżeli chodzi o to ograniczenie władzy rodzicielskiej - ja o to nie wnosiłam i
        nie mam zamiaru ingerować w jakikolwiek sposób w kontakty eksa z dzieckiem.
        Nawet chciałabym, żeby były jak najlepsze, ale wiadomo, że nic na siłe... A jemu
        po prostu tak wygodnie, bo prowadzi sobie życie jak kawaler bez żadnych
        zobowiązań... ale nie wnikam i wiem, że muszę liczyć tylko na siebie (i ew na
        pomoc moich rodziców).

        Alimentów nie chcę ruszać, bo po pierwsze są dość dobre jak na tak małe dziecko
        (500zł), a po drugie gdybym wystąpiła o podwyższenie, to eks byłby w stanie
        całkiem zatruć mi życie.

        Jeszcze jedno pytanie teraz mi przyszło: jak to jest faktycznie z tym
        mieszkaniem zastępczym? Jeżeli np. sąd dokonałby równego podziału, nakazałby mi
        spłacić eksa i co wtedy? Kiedy on ma sie wynieść z naszego m? I czy w mojej
        gestii leży znalezienie mu nowego mieszkania?
        • zmeczona100 Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 12.12.09, 17:58
          everettes napisała:
          Jeżeli np. sąd dokonałby równego podziału, nakazałby mi
          > spłacić eksa i co wtedy? Kiedy on ma sie wynieść z naszego m? I czy
          w mojej
          > gestii leży znalezienie mu nowego mieszkania?

          Ale dlaczego miałabyś mu szukać??
          Skoro mieszkałby w Twoim mieszkaniu, to wystarczy aneks do umowy
          (ustnej ;P), w którym informujesz o tym, że opłata za wynajem wynosi
          np. 3000 miesięcznie. Wyniesie się sam albo będzie Ci płacił. A jak
          nie będzie, to dajesz go do sądu i komornika i już.
          • everettes Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 12.12.09, 18:18
            Pytam, bo eks zasypuje mnie czasem takimi informacjami, że głowa mi pęka. A jego
            teksty typu: "żaden sąd nie wyrzuci mnie z tego mieszkania", "będziemy sobie tak
            mieszkać razem w nieskończoność, bo mi tak wygodnie" itp robią mi po prostu
            bałagan w głowie sad Wiem, że będzie utrudniał zrobienie tego podziału, bo mimo
            tego iż od rozwodu już trochę upłynęło, to chciałby kontrolować moje życie: co,
            z kim, kiedy, gdzie, itp. Dogaduje, że "żaden fagas nie będzie gościł się w mim
            mieszkaniu" (dodam, że obecnie nie mam nikogo ani się z nikim nie spotykam, ale
            eks ma swoje wizje). Mam wrażenie, że jemu sprawia przyjemność uprzykrzanie mi
            życia... i czerpie radość z tego jak przychodzi weekend, ja zostaje z dzieckiem
            w domu, a on rusza w tany...
            • zmeczona100 Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 12.12.09, 18:28

              Niech sobie gada, co chce wink Ty szukaj SPRAWDZONYCH informacji i rób
              swoje wink
              Sąd wcale nie musi go z domu wyrzucać wink Przecież może Ci płacić po
              3000 zł miesięcznie- będziesz miała na tropiki jak znalazł wink
              Tylko myśl metodycznie i zbieraj pieniądze na podział wink

              PS Mieszkanie jest WASZE, tak? To przecież możesz miewać w nim swoich
              gości wink Najlepiej takiego wypasionego, umięśnionego (możesz wypożycz
              od znajomych?), aby zrobił hm... odpowiednie wrażenie na Twoim byłym
              wink
              • everettes Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 12.12.09, 18:40
                Hehe smile tym PSem poprawiłaś mi humor smile Mogłby to być dobry pomysł, żeby eksa
                troche utemperować, bo jak na razie jest zbyt pewny siebie...
                Ale z drugiej str ze względu na dziecko nie mogę sobie (jak również eksowi)
                pozwolić na takie sytuacje uncertain
              • wiosenka.pl zmęczona100 18.01.10, 12:21
                jesteś cudnasmile Rzeczywiście metodyczne wykańczanie takich jednostek to chyba
                skuteczny jedyny sposób. Że też takie typy chodzą po świecie, które za grosz nie
                mają godności i chęci polubownego zakończenia sprawy, tylko czerpią radość z
                cierpienia innych.

                > Sąd wcale nie musi go z domu wyrzucać wink Przecież może Ci płacić po
                > 3000 zł miesięcznie- będziesz miała na tropiki jak znalazł wink
                > Tylko myśl metodycznie i zbieraj pieniądze na podział wink
                >
                > PS Mieszkanie jest WASZE, tak? To przecież możesz miewać w nim swoich
                > gości wink Najlepiej takiego wypasionego, umięśnionego (możesz wypożycz
                > od znajomych?), aby zrobił hm... odpowiednie wrażenie na Twoim byłym
                > wink
    • zmeczona100 Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 12.12.09, 17:51
      W Ulubionych mam ten link:

      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,101021446,,Podzial_majatku.html?v=2

      Polecam Ci zwłaszcza drugą wypowiedź Rybaka wink
      Akurat ten sposób trochę kosztuje, ale w ostatecznym rozrachunku
      powinnaś zyskać wink
    • everettes Re: Pytanie o rzeczoznawcę? 12.12.09, 18:42
      Czy jest on powoływany przez sąd po złożeniu wniosku o podział czy mogę znaleźć
      sobie rzeczoznawcę sama?
      • dziad47 Re: Pytanie o rzeczoznawcę? 13.12.09, 18:21
        Mam wrażenie że twój e-ks ma wygodny sposób na życie. Dom pilnuje, nad kobietą
        panuje. Zdanych obowiązków poza opłatami, miodzio. Może poszukaj mediatorów,
        sądy akceptują umowy spisane przy mediatorze. Twarde postawienie sprawy to go
        otrzeźwi. Po za tym, bądź samodzielna, znajdź sobie mieszkanie małe. I zarządzaj
        od niego żeby to on ciebie spłacił i nich ma te swoje 2 pokoje. To ty masz
        urządzać sobie NOWE życie i dla dziecka. On niech się nawet zapije, jego wybór.
        Pomyśl o sobie on o tobie nie pomyśli!!! Powodzenie
        • everettes Re: Pytanie o rzeczoznawcę? 13.12.09, 18:49
          Właśnie tak, taki wygodnicki jest i nawet nie raz mi to powiedział, że się stąd
          nie wyprowadzi, bo mu tak wygodnie... Na mediacje na pewno się nie zgodzi, bo
          próbowałam jeszcze zanim złożyłam pozew o rozwód, żeby ratować małżeństwo.
          Myślę o sobie i przede wszyskim o dziecku. Znalezienie mieszkania to teraz
          niestety nie łatwa sprawa. Poza tym czy spłacając jego czy wyprowadzając się i
          tak musiałabym starać się o kredyt, więc na jedno wychodzi. A zostając w
          mieszkaniu oszczędzam sobie i dziecku przeprowadzki i całego chaosu z tym
          związanego.
    • everettes Re: Adwokat do podziału? 12.12.09, 18:58
      Przepraszam, że tak na raty z tymi pytaniami, ale nie przygotowałam się
      wcześniej smile Czy w tej sytuacji, jeżeli wniosę do sądu o podział majątku, będzie
      potrzebny mi adwokat czy podołam sama?
      • kakoc Re: Adwokat do podziału? 13.12.09, 09:56
        Pełnomocnik przydałby się niewątpliwie, nie ma zgody, w twoim przypadku, co do
        podziału... a i sytuacja nie jest prosta, raczej sama nie dasz rady.
        Możesz wnieść do sądu o całkowite zwolnienie z kosztów. W tym samym wniosku
        możesz poprosić o przydzielenie pełnomocnika z urzędu, będziesz musiała załączyć
        oświadczenie majątkowe (druk do uzyskania w sekretariacie sądu). Pełnomocnik z
        urzędu może być Ci przydzielony w wypadku jeśli sąd zwolni Cię całkowicie z
        kosztów (i tylko wtedy).
        Rzeczoznawca wyznaczany jest przez sąd. Po około 2-3 tygodniach otrzymasz pismo
        od rzeczoznawcy o terminie jego wizyty u Ciebie. Oszacowanie zwykle trochę trwa,
        zależnie od jego stopnia 'obłożenia' pracą. Wycena jest przekazywana przez
        rzeczoznawcę sądowi (będzie w aktach sprawy), jak również do Twojego adwokata
        (jeśli np. sąd Ci go przydzieli z urzędu).
        Nie są to łatwe sprawy... ale to pewno już wiesz smile
        Życzę siły i spokoju.
        Pozdrawiam.

    • plujeczka Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 13.12.09, 16:39
      do podziału majatku weż adwokata bo sama mozesz nie dac rady, w
      prawie jest tyle kruczków o których zwykły czlowiek nie ma zielonego
      pojecia a wiem coś o tym bo 1,5 roku trwa moja sdprawa o
      podział.Pamietaj o jednym wystap o zwolnienie z kosztów sądowych bo
      jak tego nie uczynisz to wóczas bedziesz musiala płacić za
      rzeczoznawce a to nieststey troche kosztuje mimo ,z majatek wydaje
      sie być niewielkim a tak to nie bedziesz musiała za to płacić, na
      sprawie mnozez zaproponowac ugode ,ze np, spłacisz go w wyskosci 50
      tys złotych.Zacznij rozgladac się za praca , moze bedziesz mogła ją
      podjac a to zwiekszy twoje szanse w sądzie bo w przeciwnym razie sad
      moze uznac ,ze nie podołasz spłacie i nakaze twojemu mężowi spłacić
      Ciebie a to moze nogdy nie nastapić.Zreszta napieraj na to żebys to
      ty go spłacała ni e zgódż się na to aby było odwrotnie.I jeszcz
      jedno wołaj policje za kazdym razem kiedy wraca pijany i robi
      awantur, wówczas mozesz wystapic o jego eksmisje ale nieststey
      musisz mieć dobrego adwokata, poczytaj forum były tutaj posty o
      adokatach moze znajdziesz dobrego ze swojego miadta. Zycze powodzenia
    • everettes Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 13.12.09, 18:53
      I wpadło mi do głowy kolejne pytanie: jeżeli rzeczoznawca wyceni mieszkanie np.
      na te 110 - 120 tys, a eks stwierdzi, ze to za mało, to czy może się w jakiś
      sposób odwoływać i domagać większej kwoty spłaty?
      • wielbicielnaruto czytaj dokładnie posty 14.12.09, 11:18
        Oczywiście, że może. Małżonek w istocie może wystąpić o o
        dokonanie podziału majątku w nierównych częściach z uwzględnieniem
        stopnia przyczynienia. To słowa Majkela. Ja dodam, że może powołać
        swojego rzeczoznawcę, który poda dajmy np. 150 koła, a do tego
        pokaże skąd spłacany był kredyt. Bo jeżeli nie pracujesz to raty
        kredytu spłacał on, jak mniemam?
        Tak więc pytanie dla sądu brzmi - czy wasz wkład w uzyskanie majątku
        był równomierny (jego spłaty, twoje wychowywanie). To jest zabawa na
        2 lata z okładem. Plusem jest, do tego czasu kredyt na mieszkanie
        będzie spłacony. Minusem - kto go spłaci.
        Znam ludzi, którzy w takiej sytuacji zrobili nr życia - brak spłaty
        kredytu plus zaciągniecie zobowiązania na majątek. W rezultacie
        mieszkanie przepadło.
      • majkel01 Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 14.12.09, 17:00
        może najwyżej zgłosić zastrzeżenia co do wyceny.
        Sąd nie będzie miał podstaw do przyjęcia innej wyceny niż to co wskaże
        rzeczoznawca, czyli wycena ta będzie stanowiła podstawę.
        • everettes Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 17.01.10, 20:50
          Póki co nie ruszałam temetu podziału majątku z eksem, bo w chwili
          obecnej najzwyczajniej w świecie mnie na to nie stać sad Natomiast
          eks ostatnio poruszył temat. I moje pytanie brzmi: kto pokrywa
          koszty założenia sprawy i za wycenę? Jakie koszta jeszcze dochodzą
          przy podziale? Bo ktoś mi ostatnio powiedział, że za rzeczoznawce
          płaci się po połowie, a jak ja sprawę przegram, to będę musiała
          pokryć wszystkie koszty. Czy to prawda?
          • majkel01 Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 17.01.10, 22:49
            koszt założenia sprawy:
            zgodny wniosek 300
            bez zgodnego wniosku 1000

            Jezeli będziecie zgodni co do wyceny i podziału wówczas rzeczoznawca nic nie
            musi wyceniać. W chwili obecnej opłaty nie zależą od wartości dzielonego
            majątku. Jezeli więc coś przyjmiecie zgodnie, sad nie powinien tutaj nic
            dodatkowo ustalać.
            Jeżeli rzeczoznawca będzie ustalała wartosć majątku to jego wynagrodzenie
            zaliczane jest do kosztów sądowych i zgodnie z przepisami kpc rozdzielany między
            stronami.
            • everettes Re: Podział majątku...POMÓŻCIE...WAŻNE!!! 18.01.10, 02:07
              No właśnie tej zgody nie ma sad

              > Jeżeli rzeczoznawca będzie ustalała wartosć majątku to jego wynagrodzenie
              > zaliczane jest do kosztów sądowych i zgodnie z przepisami kpc rozdzielany międz
              > y
              > stronami.

              Czyli koszt wyceny dzielony jest na pół. A czy jest to w chwili obecnej stała
              kwota czy % uzależniony od wartości mieszkania?
              • wiosenka.pl Koszty 18.01.10, 12:36
                everettes napisała:

                > No właśnie tej zgody nie ma sad
                Czyli on chce 80 tys od Ciebie, wolność i swobodę, dziecko z doskoku w
                przypływie łaski, a Ty się martw, gdzie zamieszkasz z synem?

                > Czyli koszt wyceny dzielony jest na pół.
                A ja się zastanawiam, czy MOŻNA wystąpić o ZWOLNIENIE z KOSZTÓW już w trakcie
                sprawy? Czy ma na to wpływ to, czy taki wniosek był już składany/odrzucony
                wcześniej? Czy wtedy całość pokryje druga strona czy skarb państwa?


                A czy jest to w chwili obecnej stała
                > kwota czy % uzależniony od wartości mieszkania?
                • everettes Re: Koszty 18.01.10, 14:40
                  Chce 65 tys i zebym przejela do spłaty reszte kredytu, który został zaciągniety
                  na kupono mieskznia, czyli niecałe 22 tys...
                  Wolność i swobode już ma od chwili rozwodu...i nie poczuwa się do spędzania
                  czasu z dzieckiem sad No ale cóż...taki typ. Można się przyzwyczaić.

                  O zwolnienie z kosztów może chyba wystąpić tylko ta osoba, która zakłada sprawę.
                  Jeżeli jestem w błędzie, to proszę osoby zorientowane o wyprowadzenie mnie z
                  niego smile
                  • majkel01 Re: Koszty 18.01.10, 19:13
                    Każda strona może wystąpić z wnioskiem o zwolnienie od kosztów. Pozwany również.
                    Koszty sądowe dotyczą bowiem obu stron postępowania.
                    • wiosenka.pl Re: Koszty 18.01.10, 19:26
                      majkel01 napisał:

                      > Każda strona może wystąpić z wnioskiem o zwolnienie od kosztów.

                      Ale czy w każdym momencie sprawy?




                      • majkel01 Re: Koszty 18.01.10, 19:41
                        właściwie to w każdym. Zasada jest jednak taka, że z wszelkimi wnioskami nie ma
                        co czekać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka