kicia031
02.01.10, 22:48
tak sie zastanawiam - na podstawie wlasnych tez doswiadczen - raz sie
rozwiodlam, raz, mimo bardzo powaznego kryzysu uratowalam zwiazek - no wiec
sie zatsnawiam, jaka jest roznica i gdzie przebiega granica miedzy malzenstwem
skazanym na rozwod, a takim do uratowania, gdyby tylko to czy tamto udalo sie
zrobic...
Wiecie gdzie?