jk_senior
10.01.10, 03:10
Jestem w trakcie rozprawy rozwodowej na kolejnej sad ma wydac wyrok .Pozew zlozylem pierwszy a wlasciwie mój radca prawny .Dostał pieniadze i nie wplacil zanim dotarlo pismo ze pozew zostanie oddalony jesli w terminie kilku dni nie wplace kasy bylem splukany.Pomyslalem bede miec fundusze to wysle jeszcze raz.Nie zdążyłem. Żona wniosła pozew jak tylko o tym sie dowiedziala oczywiście z mojej winy.Najgorsze jest to ze siostra namówiła mnie na adwokata niby najlepszgo w miescie jak sie okazalo to jest tylko najdrozszy a tak to d wolowa. Nie robi w mojej sprawie nic. Adwokatka zony nawet pod salo rozpraw potrafi swoich swiadków instruowac co maja mówić.Mimo to wszyscy motaja sie w zeznaniach najbardziej żona.Robi z siebie schorowana i biedna kobiete.Nikt mi nie daje sie wypowiedziec ani bronic a sedzina jest widocznie uprzedzona do męszczyzn.Chyba mam przegrane