Dodaj do ulubionych

Studniówki

16.01.10, 21:02
Dziś sama odwiozłam syna na studniówkę. I wracając miałam takie oto
przemyślenia: - powinien przy tym być ojciec krawaty i takie tam, to on
powinien powiedzieć młodemu mężczyźnie jak powinien się zachować itp. Stara
baba jestem dziecko w klasie maturalnej...
Na pytanie skierowane do syna czy dzwonił tata
odpowiedź w postaci kolejnego pytania a po co? Mamo co on może mi powiedzieć?
Nie wiedziałam co powiedzieć zamilkłam.
Nie ma go a więc...
Mimo, że sytuacja nie jest komfortowa dałam radę a że wracając rękawem
ocierałam łzę to moja sprawa dałam radę. Przecież studniówkę ma się raz w
życiu bez względu na to ile razy zdaje się maturę - mam nadzieję.że żadnej
amnestii nie będzie. Dla byłych także. I być może dziś mam lekko mściwy
nastrój powiem tak, życzę wszystkim tchórzom życiowym. aby codziennie zdawali
maturę najlepiej z matematyki.
Obserwuj wątek
    • kobieta306 Re: Studniówki 16.01.10, 21:09
      wiem co czujesz - moje dziecko nauczyło się pływać a tato też tego nie widział.
      Też mi łezki poleciały - żalu ale też przede wszystkim dumy z dziecka. Do
      niczego nie zmusisz , ciesz się, że masz takiego super syna co to już na
      studniówkę idzie i bądź dumna, że tak go dobrze wychowałaś smile ściskam
    • ulkar Re: Studniówki 16.01.10, 21:10
      Weź pod uwagę, że dla części przynamniej matura z matematyki to mały
      pikuś , znacznie mniejszy niż egzamin z życia , z ojcostwa itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka