ekstereso
11.01.24, 11:34
Czytam artykuł, w którym podawane są horrendalne koszty i otwieram oczy. U nas wstep na studniówkę 380, rzeczywiście tu zaoszczędzę bo syn ma dziewczynę z tej samej szkoły, więc każde z nich samo sobie wstęp opłaca. Nic więcej nie kupuję. Garnitur, koszula buty założy co ma. Owszem, dziewczyna mogłaby kupić nową sukienkę i moje córki kupowaly, no to załóżmy że jeszcze 600 zł. Ale makijaże, fryzjerzy, taksówki? Wolne żarty. Czesały i malowały się z przyjaciółkami, odwiózł i odwiezie mąż, ale nie przesadzajmy, gdziekolwiek kto idzie, musi dojechać. O kosztach, 380zl, było wiadomo od zeszłego roku, jak ktoś chce to może łatwo zaoszczędzić, jeśli jest taka potrzeba. To pompowanie kosztów i dziwi i śmieszy trochę. A u Was jakie koszty?