Dodaj do ulubionych

świadkowie

25.01.10, 16:10
Żeby wątku erromixa nie zaśmiecać. Pytam poważnie i oczekuję
sprawdzonych rad. Czeka mnie w kwietniu powrót na salę sądową po
nieudanej mediacji i pojawią sie pierwsi świadkowie. Marzeniem moim
jest zachowac spokój z pierwszej rozprawy, ale wtedy byliśmy tylko
my i adwokaci. Teraz nie będzie już lekko. Jak wam się udało
powstrzymać chęc natychmiastowej reakcji na składane zenznania, jak
potem spokojnie i rzeczowo ustosunkować się do tego co zostało
powiedziane? Tylko nie radźcie mi wypicia czegos przed bo
najmniejsza nawet ilość źle na mnie działa.
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: świadkowie 25.01.10, 16:13
      Ja po prostu przygryzłam język i modliłam sie o siły.
      Wbrew pozorom jak u Errora dokładnie taki sam skutek to przyniosło.
      Mąż i jego swiadkowie sami się pokazali z jak najlepszej strony.
      Zadawałam pytania które notowałam sobie w trakcie składania zeznan
      przez swiadków, nie komentowałam, mimo ze miałam ochote wstac i
      przylć. Cel był najważniejszy i o nim myslałam!
      • mamaadama4 Re: świadkowie 25.01.10, 16:19
        Pytanie techniczne - jeżeliu w trakcie będę sobie nowtować i
        chciałabym to omówić z moim adwokatem jest to możliwe? Mój mecenas
        to oaza spokoju i mam do niego zaufanie i chciałabym mieć możliwość
        skonsultowania się z nim.
        • to.ja.kas Re: świadkowie 25.01.10, 16:23
          Nie miałam adwokata. Nie wiem. Ale niepowinno chyba byc problemu by
          wymienić z nim po cichu uwagi i zapytac o radę.

          Jeśli masz zaufanego adwokata zdaj sie na niego.
        • majkel01 Re: świadkowie 25.01.10, 17:40
          Jeżeli masz adwokata to adwokat będzie zadawał pytania a nie ty. Sędziowie z
          reguły dość niechętnie patrzą się na to kiedy strona reprezentowana przez
          pelnomocnika sama zadaje pytania. W chwili składania zeznań przez świadków
          możesz za to podsuwać pytania adwokatowi na karteczce lub szeptać mu do ucha co
          i jak. Do tego w zasadzie się to sprowadza.
          Rzecz jasna po to poznajesz wcześniej listę świadków by się przygotować. Omówić
          z adwokatem świadków, przypomnieć sobie co może on powiedzieć i przygotować
          wstępną listę pytań do poszczególnych osób.
          • wiosenka.pl Re: świadkowie 25.01.10, 19:50
            A gdy druga strona jest przesłuchiwana w charakterze świadka (albo strony też),
            to czy również można samemu zadawać pytania? Miałam taką sytuację, tylko my we
            dwoje na sali i sędzina mi przerwała, gdy chciałam pytaniem wykazać jawną
            sprzeczność; w sumie nie wiem, czy ze względów czasowych (bo ex już sam swoim
            gadaniem dostatecznie się wkopał) czy ze względów proceduralnych?
            • mamaadama4 Re: świadkowie 25.01.10, 20:39
              majkel, właśnie o to mi chodziło. Z mecenasem rozmawialiśmy juz
              wiele razy o wszystkim. W końcu adwokat to jak spowiednik. Świadkiem
              ma być ze strony ex'a teściowa i apsierb. Mogę sie spodziewać o
              czym, szczególnie ona, będą mówić. I to też przećwiczyliśmy, ale
              zawsze może mnie coś zaskoczyć, coś czego nie przewidziałam i w
              takich sytuacjach chciałabym mieć możliwość podsunięcia czy
              powiedzenia czegoś mecenasowi.
              • chalsia Re: świadkowie 26.01.10, 00:00
                notuj sobie zeznania świadka i od razu podkreślaj przekrety - wtedy możesz
                szybko swojemu adwokatowi podsunąc i podpowiedzieć co ma zweryfikować/podważyć.
                Zaręczam Ci, że dobre notowanie uniemożliwia przerywanie świadkowi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka