mamaadama4
25.01.10, 16:10
Żeby wątku erromixa nie zaśmiecać. Pytam poważnie i oczekuję
sprawdzonych rad. Czeka mnie w kwietniu powrót na salę sądową po
nieudanej mediacji i pojawią sie pierwsi świadkowie. Marzeniem moim
jest zachowac spokój z pierwszej rozprawy, ale wtedy byliśmy tylko
my i adwokaci. Teraz nie będzie już lekko. Jak wam się udało
powstrzymać chęc natychmiastowej reakcji na składane zenznania, jak
potem spokojnie i rzeczowo ustosunkować się do tego co zostało
powiedziane? Tylko nie radźcie mi wypicia czegos przed bo
najmniejsza nawet ilość źle na mnie działa.