Dodaj do ulubionych

separacja -> rozwód

08.03.10, 14:20
Witam wszystkich smile
Mam prośbę o odpowiedź na moje pytanie. Może ktoś miał podobna sytuację.
Mam orzeczona separację bez orzekania winy. Ze sprawy jasno wynikało, ze wina jest po stronie męża ( sędzia na koniec mu powiedziała, żeby się cieszył, że nie chciałam orzekania winy, bo zapłaciłby więcej ).
Teraz chciałabym wnieść pozew o rozwód, ale już z orzekaniem winy.
Czy protokół z tamtej sprawy może być dowodem w tej ? Czy od nowa muszę powoływać świadków ( to jest dla mnie największa bolączka sad )
Jeszcze niedawno mąż nie zgadzał się na orzeczenie winy, bo twierdził, że to ja jestem winna rozpadu, bo go wywaliłam z domu smile
Teraz póki co nie rozmawiałam z nim, ale wątpię czy do winy się przyzna.
Mnie tez rozwód teoretycznie nie jest do niczego potrzebny, ale zapragnęłam mieć uregulowane życie.
Mąż owszem wiele rzeczy w życiu zmienił ( przestał pić, cały czas chodzi na terapię i jemu się wydaje, ze to już wszystko ). Nie płaci alimentów, nie można na niego liczyć co do zajmowania się dziećmi. Od jakiegoś czasu nie mam z nim kontaktu, bo zmienił nr telefonu i ma zastrzeżony. Dzwoni kiedy on ma ochotę. Oczywiście gra wspaniałego tatusia, deklaruje swoja chęć zajęcia się dziećmi, pójścia do lekarza, a potem znika. Zastanawiam się nad ograniczeniem mu praw rodzicielskich, ale wiem, że to trudna sprawa sad
Bardzo proszę o sugestię w sprawie orzekania winy smile
Obserwuj wątek
    • sierpniowa-pora Re: separacja -> rozwód 12.03.10, 08:31
      Wielkie dzięki uncertain
      Widzę, że tu na forum to można liczyć na odzew co najwyżej w sprawie jak wyrwać największe alimenty, jak dołożyć byłemu.
      Ale mnie to nie dziwi. To samo obserwuje w realu.
    • mediator.org Re: separacja -> rozwód 12.03.10, 08:42
      Nie miej żalu do forumowiczów smile Był tu niedawno jeszcze ktoś, kto udzielał
      konkretnych odpowiedzi odnośnie przepisów, ale zniknął (majkel01). To, co ja
      mogę napisać - świadków będziesz musiała powołać znowu. Nie licz na przyznanie
      się do winy męża, zwłaszcza, że jak piszesz "zmienił się". Sąd tę zmianę weźmie
      pod uwagę rozpatrując przeszłość i czas teraźniejszy.
      Ograniczenie praw w takiej sytuacji - dość ciężka sprawa.
      I właściwie po co Ci to?...
      • sierpniowa-pora Re: separacja -> rozwód 13.03.10, 14:35
        Nie oczekiwałam paragrafów.
        A główny "problem" to jakie znaczenie ma separacja na przebieg rozwodu. Wynika, że nikt na forum tego nie przerobił, ale bardzo dużo osób "przerobiło" wysokość alimentów przy dochodzie 9 tyś tongue_out

        Bez wątpienia dam sobie radę i w kwestii przepisów i siły psychicznej.
        Tobie wielkie dzięki smile
        • mediator.org Re: separacja -> rozwód 13.03.10, 18:21
          Separacja przed rozwodem może mieć różne znaczenie. Nie chciałabym Cię martwić,
          ale jeśli Twój mąż podczas trwającej separacji poprawił się, Sąd może uznać,
          że... dobrze ten czas wykorzystał. A co za tym idzie - dobrze rokuje na
          przyszłość. W jakim wieku macie dzieci? Czy macie? Natomiast w przypadku
          separacji i późniejszej WSPÓLNEJ decyzji co do rozwodu, uzyskanie tegoż jest
          łatwiejsze. Jeśli mąż znacznie zmienił swoje postępowanie będzie trudno Ci o
          rozwód z jego wyłącznej winy.
          • sierpniowa-pora Re: separacja -> rozwód 18.03.10, 07:05
            Powodem wszystkich kłopotów jest alkoholizm m. Przestał pić, chodzi na terapie,już nie jest chorobliwie zazdrosny, ale jego postępowanie oprócz tego nie zmieniło się. Ma kłopoty z pracą ( najlepiej żeby dostał dyrektorski stołek chociaż wykształcenia niet wink ) Jest niesłowny, nieobowiązkowy. No i ma baaardzo dużo długów, które cały czas rosną. Alimenty mam z funduszu.
            Od jakiegoś czasu nie mam z nim kontaktu bo nie znam jego nr telefonu. Bywa, że 2 tyg nie daje znaku życia.
            Wiem, ze się zmienił w pewnych dziedzinach, ale wszystkie problemy zaczęły się od niego. Doprowadził do tego co jest.Minęły 4 lata separacji, a on nadal zadłużony, bez stałej pracy, bez zainteresowania jak mam utrzymać dzieci ( 7-10 lat)
            Po zastanowieniu zrezygnowałam z odebrania praw rodzicielskich, bo nie mam ochoty dodatkowo drzeć kotów ( dla niego każdy mój ruch to zemsta ).

    • plujeczka Re: separacja -> rozwód 18.03.10, 07:30
      istnieje w sądzie zasada bezpośredniości co oznacza ,że muszą
      świadkowie nawet jeśli byli przesłuchiwani w sprawie o separacje
      potwierdzić swoje złozone wczesniej zeznania czyli tak czy siak
      ponownie muszą stanąć przez obliczem s ądu.A to może byc problemem
      poniewaz wiele osób już nie chce chodzić do sądu, czas zaciera pewne
      fakty w pamięci i nieststey możesz spotkac się z odmową świadczenia
      na nowej sprawie.Jesli chesz szybko uzyskać rozwód to wnieć bez
      orzekania o winie, widze ze i tak na pieniądze od meza nie ożesz
      liczyć, alimentó nie płaci to nie sadzę aby cos się w przyszłości w
      tej kwestii zmieniło.A tak dostaniesz szybko rozwód i jesteś w koncu
      wolna. Ale wybór nalezy do ciebie,
      • sierpniowa-pora Re: separacja -> rozwód 18.03.10, 10:08
        plujeczka napisała:

        > istnieje w sądzie zasada bezpośredniości co oznacza ,że muszą
        > świadkowie nawet jeśli byli przesłuchiwani w sprawie o separacje
        > potwierdzić swoje złozone wczesniej zeznania czyli tak czy siak
        > ponownie muszą stanąć przez obliczem s ądu.

        Hmm...Właściwie to do długów musi się przyznać, do nieposiadania pracy i niepłacenia alimentów też. Do potwierdzenia tego jak zajmuje sie dziećmi to mogę tylko moja mamę przedstawić sad

        Jesli chesz szybko uzyskać rozwód to wnieć bez
        > orzekania o winie, widze ze i tak na pieniądze od meza nie ożesz
        > liczyć, alimentó nie płaci to nie sadzę aby cos się w przyszłości w
        > tej kwestii zmieniło.A tak dostaniesz szybko rozwód i jesteś w koncu
        > wolna. Ale wybór nalezy do ciebie,

        Co do pieniędzy od niego to doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale boje się, że to on może mnie podać o alimenty. A nawet jeśli uniesie się honorem w ciężkich chwilach to pomoc społeczna zrzuci na mnie utrzymywanie go sad
        Widziałam faceta, któremu zasądzili alimenty na matkę, która zrzekła się do niego praw zaraz po porodzie uncertain
    • sauber1 Re: separacja -> rozwód 18.03.10, 09:16
      sierpniowa-pora napisała:


      > Jeszcze niedawno mąż nie zgadzał się na orzeczenie winy, bo twierdził, że to ja
      > jestem winna rozpadu, bo go wywaliłam z domu smile



      Jasne jak słońce, że jego ewidentna to wina, skoro dał sie wywalić z chałupy. wink
      • sierpniowa-pora Re: separacja -> rozwód 18.03.10, 10:01
        sauber1 napisał:
        >
        >
        > Jasne jak słońce, że jego ewidentna to wina, skoro dał sie wywalić z chałupy. ;
        > )
        >
        Łaski nie robił wink Mieszkanie było moje ( panieńskie ) a on nawet nie był zameldowany ( mama miała nosa ;D )


    • causakp Re: separacja -> rozwód 20.03.10, 01:11
      witam.
      Naturalnie protokół z posiedzenia w sprawie o separację może być dołączony do
      akt sprawy rozwodowej (na Pani wniosek) i zawarte w niej kwestie wzięte przez
      sąd pod uwagę, jednak nie ulega dyskusji, iż sprawa o rozwód musi być od nowa
      rozstrzygnięta i ponowne powołanie świadków będzie zasadne w Pani interesie.
      W przypadku problemów zapraszam na indywidualną konsultację na maila causakp@wp.pl
      Powodzenia życzę i pozdrawiam.
    • akacjax Re: separacja -> rozwód 21.03.10, 23:35
      Bywam na forum od wielu lat i z doświadczenia wiem, że tu zaledwie kilka osób zdecydowało się na separację. Nic dziwnego, że nikt nie pisał.
      Przeciwnie wręcz -sama czytam ten watek z ciekawością, bo mam taka separację i wiem, że gdyby ex, z którym nie mam kontaktu zaczął szkodzić...jedynym wyjściem dla mnie byłby właśnie rozwód z orzekaniem winy.

      sierpniowa-pora napisała:
      Nie płaci alimentów, nie można na
      > niego liczyć co do zajmowania się dziećmi. Od jakiegoś czasu nie mam z nim kon
      > taktu, bo zmienił nr telefonu i ma zastrzeżony. Dzwoni kiedy on ma ochotę. Oczy
      > wiście gra wspaniałego tatusia, deklaruje swoja chęć zajęcia się dziećmi, pójśc
      > ia do lekarza, a potem znika. Zastanawiam się nad ograniczeniem mu praw rodzic
      > ielskich, ale wiem, że to trudna sprawa sad

      Może nie całkiem aż tak trudna jak się wydaje. A sam brak kontaktu może być znaczącym utrudnieniem w przypadku, gdy potrzebna byłaby obecność, czy decyzja obojga rodziców. Warto się zastanowić, przygotować i próbować.
      • sierpniowa-pora Re: separacja -> rozwód 23.03.10, 11:52
        dziękuje za wszystkie rady smile
        Co do separacji to mnie poradziła tak psycholog. Pan na to poszedł ( wtedy miał nadzieję, że szybko ją cofniemy ;D ), a mnie papier był potrzebny jak najszybciej.

        Powiem szczerze, że przyzwyczaiłam się, że nie mam do niego nr telefonu ( oszczędzam sporo pieniędzy ;D ), a on sporo traci big_grin
        Niestety zerowy brak kontaktu, tak jak zostało napisane wiąże się z ryzykiem.
        Muszę to wszystko zbilansować uncertain
        pozdrawiam smile i jeszcze raz dziękuję smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka