Dodaj do ulubionych

1 rozprawa

12.10.10, 10:19
Witam serdecznie.
Bardzo proszę o wypowiedź osoby które mają juz za sobą 1 rozprawę. Jak sie do niej przygotować, na co uważać? Z małżonką nie jestem w stanie dojść do jakiegokolwiek porozumienia, co chwilę zmienia zdanie, odrzuciła propozycję wspólnego wniesienia pozwu i przeprowadzenia sprawy jak najszybciej. Idę zupełnie w "ciemno" nie wiedząc czego się spodziewać.
Obserwuj wątek
    • malgolkab Re: 1 rozprawa 12.10.10, 11:57
      to zależy od kilku spraw:
      - czy rozwód z orzekaniem o winie,
      - czy macie dzieci,
      U mnie (bez orzekania, jedno dziecko) męża pytali ile nie mieszkamy razem, kiedy ustało pożycie, jak często widuje dziecko, czy ja mu ograniczam kontakt z dzieckiem, czy ustalamy razem sprawy istotne dla dziecka, czy widzi jeszcze szansę porozumienia się, ile zarabia, czy płaci coś na dziecko dobrowolnie - czy tę kwotę chce płacić jako alimenty, czy to jego pierwsze małżeństwo, mnie pytali czy mąż mówił prawdę, czy to moje pierwsze małżeństwo, ile zarabiam, czy wnoszę o ograniczenie praw.
      Świadka na okoliczność dziecka pytali ile nie jesteśmy razem, czy zauważył zmiany w zachowaniu dziecka, czy dziecko jest zdrowe, czy chodzi do przedszkola, czy w jego ocenie potrafimy się porozumieć w kwestiach wychowawczych.
      sama sprawa 20-30 min. plus 10 min. czekania na ogłoszenie wyroku
    • yoma Re: 1 rozprawa 12.10.10, 12:20
      > odrzuciła propozycję wspólnego w
      > niesienia pozwu

      I ma rację, bo nie ma czegoś takiego. Ktoś musi być powodem, aktoś pozwanym.
    • alure1 Re: 1 rozprawa 13.10.10, 11:45
      Witam,
      u mnie na 1 rozprawie adwokat meża powiedzial, że mąż mnie dalej kocha i nie ustalo pożycie fizyczne( oczywiście klamstwo i wybieg). Z czymś takim też się musisz się liczyć. Później było wniesienie sprawy z winą a teraz po 12 rozprawie chyba zbliżam się ku końcowi ( mam nadzieję)
      Pozdrawiam
      • pacio Re: 1 rozprawa 19.10.10, 14:12
        Dziękuje za wypowiedzi.
        Yoma, chodziło o to że wszystko uzgadniamy przed rozwodem a sama sprawa to czysta formalność która formalizuje nasze ustalenia. Taki był sens mojej wypowiedzi dot; wspólnego pozwu i tylko o to chodziło.
        Więcej luzu wink

        Pierwsza rozprawa można by rzec informacyjna.
        • altz Re: 1 rozprawa 19.10.10, 14:19
          Można wnieść pozew w innej formie niż pozywająca, pozwany, wtedy osoba składająca wniosek nazywa się wnioskujący, jak druga nie pamiętam smile
          • pacio Re: 1 rozprawa 19.10.10, 14:33
            Formalnie mniej więcej tak jak piszesz.
            Lecz to już za mną i mamy teraz inną rzeczywistość
            • superemka Re: 1 rozprawa 02.11.10, 11:20
              czy jesteś już po? możesz napisać jak było.
              Ja mam za 2 tyg. pierwszą rozprawę (separacja, bez orzekania o winie i mąż ogólnie na nic się nie zgadza, ale też nie proponuje żadnej alternatywy) i denerwuję się jak to będzie
              • pacio Re: 1 rozprawa 02.11.10, 15:33
                Nie chce mącić Tobie w głowie, w moim przypadku to można by rzec spotkanie informacyjne. Nie wiem jaki jest tok przy separacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka