Dodaj do ulubionych

Mam dość wizyt eksa!

04.01.11, 16:30
Nie wiem, czy Wy też tak macie? Rozwód był kilka lat temu, a on przychodzi do dzieci i siedzi caly dzień. Gotuje, smaży, kładzie się, grzebie mi po półkach. Mam tego dość! Każdy weekend, każde wolne zaraz u mnie jest. Chętnie zapakowałabym mu dzieci, ale młoda ma 4 lata i boję się na razie powierzyć ją ojcu. Starsze - droga wolna. Tylko one nie chcą jechać do niego. Mają mi za złe, że pozwalam mu na dlugie siedzienie w domu. A ja myślałam, że dzieci potrzebują ojca...
Obserwuj wątek
    • maheda Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 16:39
      Jeśli Ci to przeszkadza, to po prostu wystaw dzieci za próg i niech się tatuś nimi zajmuje.
      Dziecko 4 lata to już nie jest niemowlę, tatuś powinien sobie spokojnie dać z nim radę, nie panikuj!
      Nie pozwól dzieciom sobą rządzić, jeśli czujesz się z tym niekomfortowo, to to skończ.
      • zebra12 Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 16:57
        Problem w tym, że eks naprawdę jest nieodpowiedzialny. W zeszłym roku wziął moją 10 latkę na wieś. Był luty, mróz, zima. On siedział w domu, a córka z kuzynką poszły same nad staw. Moja się poślizgnęła, złamał się pod nią lód i wpadła do wody. Ledwo ją kuzynka jakoś wyciągnęła. Gdy najstarsza była w wieku lat 4 eks ze swoja mamą wysłali ją z bańką po mleko drogą, bez chodnika, SAMĄ!
        Tak, że ja dziękuję, dziecka w tym wieku mu nie dam.
        • triss_merigold6 Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 18:56
          Ustal o ktorej może przyjść. Spóźni się radykalnie - nie wpuszczasz. Przyjdzie, po 2 godzinach mówisz "wypad" i pan wychodzi. Nie zajmuje się dziecmi w ciągu pobytu w Twoim domu - mówisz "wypad". Terapia behawioralna.
          • tautschinsky Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 19:39
            triss_merigold6 napisała:

            > Ustal o ktorej może przyjść. Spóźni się radykalnie - nie wpuszczasz. Przyjdzie,
            > po 2 godzinach mówisz "wypad" i pan wychodzi. Nie zajmuje się dziecmi w ciągu
            > pobytu w Twoim domu - mówisz "wypad". Terapia behawioralna.




            A po takiej "terapii" jeden tatuś z drugim mówi dzieciom won z mojego
            życia i jedna krowa z drugą zaczyna się na forum takim czy innym żalić,
            że potrafił tylko zapłodnić, bo przecież one wiatropylne nie są. Pluć się
            na takie "rady" chce.
            • triss_merigold6 Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 20:04
              Zaraz, zaraz. Ustala godzinę przyjścia z eksem. Eks mówi "będę o 11 w sobotę" ergo należy przyjąć, że mówi poważnie i dotrzyma umowy (pomijam okoliczności typu "nagły pobyt na OIOM-ie". Jeśli nie dotrzymuje to - jak w wypadku innych umawianych spotkan - można poczekać pół godziny, godzinę ale bycie dyspozycyjnym przez resztę doby to przesada. To bardzo nieuprzejme spóźniać się czy zawalać spotkania.
              Czas pobytu GOŚCIA w domu określa GOSPODARZ. Gospodarzem jest Zebra i nie musi pozwalać, aby ktokolwiek niezameldowany i niebędący domownikiem, zalegał jej w chałupie (zwłaszcza, że to kawalerka).
              Pan eks przyjeżdża w określonym celu - żeby pobyć z własnymi dziećmi, pobawić się, porozmawiać, spędzić z nimi czas. Jeśli tego nie robi to jego obecność staje sie bezprzedmiotowa.
          • rarely tobie rozum wypad 05.01.11, 18:08
            triss_merigold6 napisała:

            > Ustal o ktorej może przyjść. Spóźni się radykalnie - nie wpuszczasz. Przyjdzie,
            > po 2 godzinach mówisz "wypad" i pan wychodzi. Nie zajmuje się dziecmi w ciągu
            > pobytu w Twoim domu - mówisz "wypad". Terapia behawioralna.
            • triss_merigold6 Re: tobie rozum wypad 05.01.11, 18:19
              Niżej uzasadniłam obszerniej.
              Przykład z dnia dzisiejszego:
              Eks miał być wczoraj o 18 - nie przyjechał, nie zdążył - trudno
              Twierdził, że będzie dziś i odbierze dziecko z judo - po 16 sms, że coś mu wypadło ale może być jutro w ciągu dnia. Dzwonię i mówię, że jutro nie ponieważ na jutro mam juz plany. Foch, jak to, czy cały dzień nas nie będzie, bo on by coś tam. Aaaa sorry, guzik mnie to obchodzi - poumawiałam się ze znajomymi, jest wolny dzień, chcę odpocząć, a nie czekać aż tatuś dzieciątka łaskawie się pojawi.
              • rarely tu nie chodzi o idee bo ona jest słuszna 05.01.11, 18:40
                tylko o forme to co napisałaś to zwykłe chamstwo i tresura a nie terapia behavioralna
                boze chron dzieci przed Tobą
                a jezeli chodzi o dogadywanie sie miedzy ludzi to cuda potrafi zdziałac zwykłe poproszę, miej na uwadze, wolałbym czy mógłbyś ale do tego ptrzebna jest i kultura i pokora
                • triss_merigold6 Re: tu nie chodzi o idee bo ona jest słuszna 05.01.11, 18:52
                  Dość elastycznie podchodzę do terminów spotkań, niemniej niedotrzymywanie takowych (i to proponowanych przez pana eksa) doprowadza mnie do szału. IMO zasadnie, bo to nadużywanie MOJEJ uprzejmości oraz uczuć dziecka, które rozumie i czeka np. po południu.
                  Mieszkanie jest moje i tylko moje ergo eks nie ma prawa pojawiać się bez uprzedzenia o dowolnej porze i na dowolnie długo, dawno temu zostało mu wyjaśnione, że tekst "wpadnę jak będę mógł" jest nieakceptowalny.
      • szizumami Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 19:36
        znam to!
        oj było cięzko czasami..
        dziecko najmłodsze ma 3i pół--nie pozwole aby zimą czy w deszcz latał z nimi
        bez przerwy po podwórku..wole wyjśc ,przecierpieć niż myśleć że może jednak zachoruje..

        wizyty można ograniczyć,ustalić do której godziny i w jakie dni nie
        bo co tydzień rzeczywiście jeśli sie na siebie patrzec nie można...

        wigili i nowy rok tez pozwoliłam być u mnie--
        znając moje "przeboje" z nim ktoś powie wariatka
        ale nie wyobrażam sobie żebym siedziała w świeta bez tej najmłodszej a ona swieta w hotelu..
        dziecko podrośnie bedzie lepiej
        --

        • jarkoni Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 20:33
          Zebro, czyżby eks zaczynał się ponownie czuć jak u siebie w domu?
          Warto ustalić jakieś granice, może nie aż tak drastyczne jak z tym "wypad", ale jednak jakieś ustalić, bo niedługo zacznie nocować, wyjadać z lodówki, a finalnie zamieszka z wami po prostu..
          P.S. Off..To niesamowite, ale jesteś w nikłym procencie, a nawet promilu naszych Rodaków, którzy potrafią odróżnić "tak że" (czyli - tak więc) od "także" (czyli - też, również).. 99,9% pisze "także"... mając na myśli "tak, że"..sad
          • fikcyjne-konto Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 20:42
            przed że postaw przecinek
            • yoma Re: Mam dość wizyt eksa! 05.01.11, 19:59
              A niekoniecznie smile

              Słuszna uwaga, Jarkoni!
    • fikcyjne-konto Re: Mam dość wizyt eksa! 04.01.11, 20:41
      A powiedziałaś mu "słuchaj, ty już tu nie mieszkasz. przychodzisz do dzieci. nie życzę sobie/nie zgadzam się żebyś mi grzebał w szafach czy gotował w kuchni, zajmij się dziecmi i niczym wiecej" .

      powiedziałaś?
    • malgolkab Re: Mam dość wizyt eksa! 05.01.11, 10:02
      Nie, nie mam tak, bo nigdy bym na to nie pozwoliła. Raz była akcja (pare tygodni po jego wyprowadzce, że przyszedł i zaczął po szafkach sznupać, to mu grzecznie powiedziałam, że jak czegoś potrzebuje U MNIE w domu, to niech powie.
      a czemu boisz się powierzyć 4 latkę ojcu? Kobiety nie chcą zostawiać dzieci z ojcem, a potem narzekają, że wszystko muszą same... Jedyne czego facet faktycznie nie zrobi, to nie nakarmi piersią, ale zakłądam, że 4 letniego dziecka nie karmiszsmile
      • jarkoni Re: Mam dość wizyt eksa! 05.01.11, 16:45
        malgolkab napisała:
        > a czemu boisz się powierzyć 4 latkę ojcu? Kobiety nie chcą zostawiać dzieci z o
        > jcem, a potem narzekają, że wszystko muszą same... Jedyne czego facet faktyczni
        > e nie zrobi, to nie nakarmi piersią, ale zakłądam, że 4 letniego dziecka nie ka
        > rmiszsmile

        Ano temu, że jedno z dzieci pozostawione pod jego/ojca opieką już się topiło, a drugie było wysłane z bańką po mleko skrajem szosy bez chodnika..
        To chyba wystarczające powody?
        • yoma Re: Mam dość wizyt eksa! 05.01.11, 20:00
          No a skąd miał wziąć na wsi chodniki?
          • jarkoni Re: Mam dość wizyt eksa! 06.01.11, 11:30
            yoma napisała:

            > No a skąd miał wziąć na wsi chodniki?
            Yoma, cenię Cię za krótkie i celne komentarze, ale w tym przypadku powinnaś dodać coś jakby "smile"
            • yoma Re: Mam dość wizyt eksa! 06.01.11, 17:07
              Istotnie, wybaczcie smile
              • f.l.y Re: Mam dość wizyt eksa! 06.01.11, 22:28
                10letnie dziecko wychodzi na dwór z koleżanką, w domu mówi, że na podwórku będą się bawić, bo że idą nad staw - wątpię, by powiedziały...

                dlaczego wini się ojca? bo uwierzył, a pannom strzeliło do głowy trochę się poślizgać?

                wina jest OBOJGA rodziców, bo nie uprzedzili dziecka o tym, że na stawy zimą się nie chodzi..

                druga sprawa to ojciec przecież gdzieś ma jakiś dom, matka może TAM dzieci zawieźć i zrobić sobie herbatę u eksa w kuchni..

                wiesz Zebro, dziwi mnie Twoje narzekanie na te wizyty - gdybyś ich nie chciała lub byłyby aż tak niekomfortowe, to dałabyś sobie z tym radę..

                • szizumami Re: Mam dość wizyt eksa! 07.01.11, 12:22
                  nie jest to takie proste jak wam sie wydaje
                  bo wiele zalezy i od jej byłego
                  jego checi u możliwościw zorganizowaniu miejsca do spotkań

                  jesli nie chce puścic małej do teściów bo sie obawia że znowu zaniedbają
                  to raczej wyglada za zapobiegliwa matke
                  po co jej dołdowywac stresu--jesli pisze i widac że sie miota pomiedzy dobrem dzieci i czy to naprawde dobre? a swoim...
                  a dzieciom można mówić ze szczegółami i wielokrotnie--czego nie powinny i na co mają uwazac--a i tak mogą nie posłuchac,"spróbowac troszeczke"..działać pod czyjąs namową..
                  dam przykład --ostrzegasz dziecko przed obcymi,braniem od nich słodyczy,wsiadaniem do samochodu,wsiadaniem do windy z facetami..a przyszłoby ci do głowy ostrzegac przed ksiedzem,albo kuzynem?!
                  i co to da-jesli pobedzie tam na herbacie przez powiedzmy godzine--wyklaruje czego nie wolno
                  i dzieciom i tesciowej i byłemu--jak zostają tam na 2 tygodnie?!np

                  dziwić może taka postawa tylko tych,którzy tak nie mieli
                  facet albo miał lokum
                  albo umiał sobie zorganizowac
                  albo mieszka blisko
                  albo zabiera gdzieś tam-basem mc donaldy i inne i przyprowadza spowrotem
                  albo jest duże mieszkanie i nie trzeba sie o siebie ocierac
                  lbo teściowie blisko mieszkają itd
                  tu może tego nie ma

                  ani możliwości ani kasy,ani chęci z jego strony
                  i może pomysłu
                  tak wygodnie ..jemu
                  a winić dziewczyne za duża dbałośc o prawach dzieci i bezp.
                  chyba nie powinniśmy...



        • malgolkab Re: Mam dość wizyt eksa! 06.01.11, 14:01
          jarkoni napisał:

          > malgolkab napisała:
          > > a czemu boisz się powierzyć 4 latkę ojcu? Kobiety nie chcą zostawiać dzie
          > ci z o
          > > jcem, a potem narzekają, że wszystko muszą same... Jedyne czego facet fak
          > tyczni
          > > e nie zrobi, to nie nakarmi piersią, ale zakłądam, że 4 letniego dziecka
          > nie ka
          > > rmiszsmile
          >
          > Ano temu, że jedno z dzieci pozostawione pod jego/ojca opieką już się topiło, a
          > drugie było wysłane z bańką po mleko skrajem szosy bez chodnika..
          > To chyba wystarczające powody?
          to doczytałam teraz. w takim razie nie pozostaje nic innego jak scierpieć wizyty ex i ustalić z nim jakieś zasady, tzn. przychodzi pobawić się z dzieckiem, a nie robic przegląd szafek i lodówki
    • a.b1 Re: Mam dość wizyt eksa! 05.01.11, 10:27
      Zebro, znajdź sobie przyjaciela, który będzie z Tobą w czasie wizyt eksa
      bo Twój eks wyraźnie zachowuje się jak jedyny mężczyzna w Twoim życiu
      • altz Re: Mam dość wizyt eksa! 05.01.11, 12:36
        4-latek to już jest duże dziecko. A przy takich sprawach, jak samodzielne wyjście dziecka na staw, to warto powiedzieć ojcu/matce, że następnym razem poinformuje się policję, sąd itd.
        Dzieci są ruchliwe i same pójdą, a nie powiedzą i to też się zdarza.
    • animusfelina Re: Mam dość wizyt eksa! 06.01.11, 00:30
      Zebro, ale co ex ma z tymi dziećmi robić, kiedy jest u Ciebie i tylko w taki sposób może się z nimi widywać? Rozumiem Twój niepokój w zakresie powierzania mu dzieci, bo z tego co piszesz, to faktycznie wybitnie odpowiedzialny to on nie jest, ale skoro przychodzi co weekend, to na kontakcie mu chyba zależy...A "gotowanie, smażenie i kładzenie się" to element rytmu dnia - być może ma dobre chęci i stara się z dziećmi czas spędzać względnie normalnie...Ja zdaję sobie sprawę z tego, jak wkierwiający może być były grasujący po szafkach, ale też macie sytuację taką a nie inną. Wolałabyś, żeby wpadał na godzinkę, dał każdemu dziecku po prezencie i zmykał?
      • eutherpe Re: Mam dość wizyt eksa! 06.01.11, 09:48
        Zebro- skoro czujesz,że Twoje dziecko jest zbyt małe na takie samodzielne wizyty u ojca, nie wydawaj go wbrew opiniom niektórych.Każde dziecko jest inne i każda sytuacja również inna jest. Jedna pozwoli aby tatuś zabierał niemowlę, druga poczeka na osiągnięcie przez dziecko pewnej dojrzałości. Później pojawiają się lamenty, płacze,że coś się wydarzyło, dziecko zachorowało, nie było odpowiednio dopilnowane. Niestety musisz zacisnąć zęby i wytrzymać ten czas. Będzie dobrze.
        • szizumami Re: Mam dość wizyt eksa! 06.01.11, 14:39
          ja tez tak uważam tym bardziej że mam dziecko w podobnym wieku
          co prawda ojciec jest bardziej odpowiedzialny,jesli idzie o opieke
          [tez wychowywał sie na wsi ,ale [może i mam to szczęście że dla małych dzieci jest wrecz nadopiekuńczy, co póżniej czasem wychodzi bokiem..]

          bez awantur nie obyło sie z mojej strony[mój dom]i jego -prowokacji--bo bywało że wchodził jak do obory,zostawiał różne rzeczy po sobie -które przeciez wiecznie rzucone i brudne nie mogły leżeć--wiec siła rzeczy musiałam posprzatać
          nie byłoby to taką ujmą,gdybym usłyszała przepraszam,dziekuje--ale tego nie było-wrecz przeciwnie--byłam obrażana i wiele razy otwierałam drzwi i wyrzucałam torby..
          nie zarabiuał wtedy wiele--wiec hotel nie wchodził w gre..
          dwojgu z dzieci[starsze]--nie zależało na wizytach,tylko na prezentach,ale te najmłodsze-czekały z utesknieniem
          były był zagranicą-tam dostał niezle w "tyłek" został okradziony,..pomogłam
          mieliśmy ogromne problemy z córką--wiec trzeba było ,chcac nie chcac, nauczyć sie dogadywać
          wyjechał dalej--co było bez znaczenia---mam wrażenie,ze to nauczyło go innej kultury,innego spojrzenia,obycia wśród ludzi
          przekonał sie tez ,że nie jestem złośliwa wobec niego decydujac sie na jakieś kroki,,tylko egzekwuje obowiązki od dzieci-np zrobił wielką aferę że zabrałam laptop
          • jarkoni Re: Mam dość wizyt eksa! 07.01.11, 14:09
            "dziecko w wózku--stało POD KNAJPĄ--dużym 2 pietrowym budynkiem
            > na wielkim placu parkingowym
            > na szczęscie spał-wziełam do domu-nie szukając jego w dymie i oparach wewnątrz
            > budynku
            > myśle sobie--niech sioe naje strachu,że dziecka nie ma
            > po godzinie wleciał do domu prawie z drzwiami...."

            No to już wiemy co to odpowiedzialny tatuś..
            A podobnie odpowiedzialny ten od Zebry już prawie z nimi zamieszkał..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka