Dodaj do ulubionych

Cud Jana Pawła II :)))

30.11.05, 10:27
wiadomosci.onet.pl/1203954,,,,,1242148,4595,itemspec.html
"Nieznane są szczegóły dotyczące przypadku z Francji."

Najlepszy sposób - ogłosić: "cud był" a jeśli chodzi o szczegóły - "nie
wolno, tajne".

Czy oni NAPRAWDĘ w to wierzą? Nie mieści się w głowie.
Co za ciemnota :)

P.S. Niech zyje XXI wiek
Obserwuj wątek
    • Gość: F. Re: Cud Jana Pawła II :))) IP: *.thinprint.de / *.thinprint.de 30.11.05, 10:58
      O dogmacie swietosci JPII w Polsce sie NIE dyskutuje!!!!

      F.
      • senczek Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:04
        Nikt nie ogłaszał takiego dogmatu.
        Natomiast dobrą zasadą jest nie dyskutować o sprawach, na których się nie zna.
        • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:08
          senczek napisała:
          "Nikt nie ogłaszał takiego dogmatu. Natomiast dobrą zasadą jest nie dyskutować
          o sprawach, na których się nie zna."

          Ten akurat pogląd popieram w 100%, tylko nie wiem dlaczego użyłaś go właśnie w
          tym wątku???? Możesz wyjaśnić?
          • senczek Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:41
            Dlatego, że piszesz o procesie kanonizacyjnym, na na podstawie szczątkowej
            informacji w prasie.
            Więcej w Twojej wypowiedzi jest emocji niż racjonalności.
            Możesz stwierdzić, że kogoś nie rozumiesz, ale nie musisz manifestować swojej
            pogardy. I dlatego użyłam tego stwierdzenia w tym wątku. :-)
            W artykule jedynie zaznaczono, że proces posunął się o tyle, że wybrano
            sytuację, która będzie w procesie szczegółowo analizowana, a nie, że ogłoszono
            Jana Pawła II świętym - to zupełnie różne sprawy.
            • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:51
              senczek napisała:
              "...piszesz o procesie kanonizacyjnym, na na podstawie szczątkowej informacji w
              prasie."

              A dlaczego twierdzisz, że piszę na "podstawie szczątkowej informacji w
              prasie"??? Założyłem ten wątek, ponieważ przeczytałem pojedynczego newsa,
              zgadza się. Ale to chyba nie świadczy o mojej ignorancji. Poruszyłem tylko
              JEDNĄ kwestię, która nasunęła mi się po przeczytaniu - dowód jest, ale
              sprawdzić go nie można. Jest to dla mnie śmieszne, żałosne i wybacz, ale gardzę
              robieniem z kogoś świętego i szukanie dowodów "na siłę". I pochlebiam sobie
              poza tym, że znam i dość dobrze rozumiem zasady procesów kanonizacyjnych, bo
              się tym interesuję.
              ===============================================
              "W artykule jedynie zaznaczono, że proces posunął się o tyle, że wybrano
              sytuację, która będzie w procesie szczegółowo analizowana, a nie, że ogłoszono
              Jana Pawła II świętym"

              Gdzie ja napisałem, że ogłoszono go świętym????
              • marysia75 Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:57
                crax napisał:

                I pochlebiam sobie
                > poza tym, że znam i dość dobrze rozumiem zasady procesów kanonizacyjnych, bo
                > się tym interesuję.

                Podobne to do procesu inkwizycyjego:) Nadawalbys sie na Advocatusa diaboli:)

                • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:23
                  marysia75 napisała:
                  "Nadawalbys sie na Advocatusa diaboli"

                  Tylko rogi musiałbym spiłować, żeby mi nie wystawały :)))
              • senczek Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:01
                Jeśli znasz - to dlaczego nie rozumiesz, że informacja o "cudzie" wymaga
                właśnie weryfikacji, by uzyskała oficjalny status dowodu?
                Jeśli gardzisz "robieniem z kogoś świętego", to właśnie ukazujesz swój stan
                emocjonalny, a nie racjonalne podejście do sprawy.
                To smutne, gdy obroną przed fanatyzmem jest kolejny fanatyzm.
                • marysia75 Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:09
                  senczek napisała:

                  > Jeśli znasz - to dlaczego nie rozumiesz, że informacja o "cudzie" wymaga
                  > właśnie weryfikacji, by uzyskała oficjalny status dowodu?
                  > Jeśli gardzisz "robieniem z kogoś świętego", to właśnie ukazujesz swój stan
                  > emocjonalny, a nie racjonalne podejście do sprawy.
                  > To smutne, gdy obroną przed fanatyzmem jest kolejny fanatyzm.

                  Teoretycznie znam, praktycznie nie znam, OK? Niczym nie gardze, nikim nie
                  gardze, stany emocjonalne posiadam, bo Homo sum, nawet, jesli plci (przypadkowo)
                  zenskiej:)
                  Wyswiecanie budzi we mnie uczucia kontrowersyjne. Moze budzic?

                  • senczek Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:23
                    Marcysiu, to nie było do Ciebie. Tak sobie gadamy z Craxem.
                    Twoje odpowiedzi na wyrwane z kontekstu teksty są trochę dziwne.
                    Co to znaczy, że znasz teoretycznie, a praktycznie nie znasz - czego?
                    "Wyswiecanie budzi we mnie uczucia kontrowersyjne. Moze budzic?" - może.


                    • marysia75 Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:35
                      senczek napisała:

                      > Marcysiu, to nie było do Ciebie. Tak sobie gadamy z Craxem.
                      > Twoje odpowiedzi na wyrwane z kontekstu teksty są trochę dziwne.
                      > Co to znaczy, że znasz teoretycznie, a praktycznie nie znasz - czego?
                      > "Wyswiecanie budzi we mnie uczucia kontrowersyjne. Moze budzic?" - może.
                      >
                      Bo ja w ogole troche dziwna:)
                      Nauczyli mnie czytac, to czasem sobie czytam to i troche wiem o tym i o owym.
                      Poza tym prowadze bardzo intensywne zycie towarzyskie:)
                      To jak moze, to budzi, chociaz tez mam swoich ulubionych swietych:)

                      • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:38
                        marysia75 napisała:
                        "...tez mam swoich ulubionych swietych."

                        Ja też mam. Św. SPOKÓJ na przykład :)
                        • marysia75 Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:41
                          crax napisał:

                          > marysia75 napisała:
                          > "...tez mam swoich ulubionych swietych."
                          >
                          > Ja też mam. Św. SPOKÓJ na przykład :)

                          To jest typowo meski Swiety:)
                • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:22
                  Ja gardzę robieniem z kogoś swiętego NA SIŁĘ! Istnieje po prostu bezwzględne
                  zapotrzebowanie na św. Karola Wojtyłę i wszelkimi dostępnymi metodami należy
                  tego dokonać. To tzw. "zapotrzebowanie społeczne". I nie wymagaj, żebym
                  szanował taka postawę.
                  I poza tym dlaczego ta "weryfikacja" ma być TAJNA? Tajność jest stosowana
                  wyłącznie wtedy, gdzy chce sie cos ukryć, nieprawdaż?
                  Czy cud uzdrowienia kogoś nazywasz RACJONALNYM podejściem do sprawy???????????
                  Cuda są biegunowo odległe od racjonalizmu.
                  • senczek Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:28
                    Nie wymagam, żebyś nic szanował.
                    Weryfikacja jest tajna, bo właśnie osobom weryfikującym zależy, aby była wolna
                    od nacisków społecznych - skoro i tak pod takim naciskiem założono całą sprawę.
                    Nie nazywam cudu racjonalnym, ale Twoją agresję nieracjonalną i fanatyczną - to
                    duża różnica.
                    • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:37
                      senczek napisała:
                      "Weryfikacja jest tajna, bo właśnie osobom weryfikującym zależy, aby była wolna
                      od nacisków społecznych - skoro i tak pod takim naciskiem założono całą sprawę."

                      Zgadzam się z twoim stwierdzeniem. Sprawa jest prowadzona na "społeczne
                      zamówienie" i zwyczajnie NIE MOŻE być obiektywna, sama przyznasz.

                      P.S. Ja nie jestem agresywny tylko rozbawiony! Nie widzisz uśmiechu w tytule
                      wątku? :)))
                      • senczek Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 13:04
                        Co ślepemu po oczach? Nie zauważyłam uśmiechu, bo sama się śmieję i przez łzy
                        mało widać :-)
                        Zgadzam się z jednym - sprawa jest prowadzona na społeczne zamówienie.
                        Co do obiektywizmu - jak zwykle jest bardzo subiektywny. :-),a dla innych po
                        prostu niezrozumiały...
                  • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 13:19
                    crax napisał:

                    > I poza tym dlaczego ta "weryfikacja" ma być TAJNA? Tajność jest stosowana
                    > wyłącznie wtedy, gdzy chce sie cos ukryć, nieprawdaż?
                    Owszem, ale zazwyczaj kryje się za tym głębszy cel. Pozatym ta, jak ją
                    nazywasz "weryfikacja" jest tajna NA RAZIE. Jeżeli rzeczywiście interesujesz
                    się procesem beatyfikacyjnym i kononizacyjnym (skądinąd dziwne zainteresowanie
                    u antyklerykała), to powinienieneś wiedzieć, że ów przypadek zostanie podany
                    do publicznej wiadomości, wraz z pełną dokumentacją medyczną, kiedy nastąpi
                    stosowny ku temu czas. A wtedy będziesz miał pole do popisu, będziesz mógł do
                    woli rozpowiadać i rozpisywać się, że to przecież żaden cud, że tratatata, bo
                    znasz się na medycynie i interesujesz się nią...
                    • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 15:08
                      zloty_delfin napisała:
                      "...skądinąd dziwne zainteresowanie u antyklerykała..."
                      Jestem antyfaszystą a jednocześnie interesuję się II wojną światową i
                      hitlerowskimi Niemcami. Gdzie widzisz tu "dziwność"?

                      "...ów przypadek zostanie podany do publicznej wiadomości, wraz z pełną
                      dokumentacją medyczną..."
                      Buhahahaha!!! Czekaj tatka-latka :))))
                      • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 15:32
                        crax napisał:
                        > Buhahahaha!!! Czekaj tatka-latka :))))

                        Oj, rzeczywiście pochlebiłeś sobie swoją znajomością przebiegu procesu
                        beatyfakacyjnego/kanonizacyjnego.

                        • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 09:16
                          Poczekamy i zobaczymy, kto miał rację
                          • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 11:18
                            crax napisał:

                            > Poczekamy i zobaczymy, kto miał rację

                            Wiesz, ja nie jestem osobą, która jest zawsze i święcie przekonana o
                            prawdziwości swoich twierdzeń, ale w tym przypadku akurat tak jest. Nie muszę
                            czekać:)
                            • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 11:28
                              Dobrze. Skoro juz tak się czepiasz słówek to sie poprawię: POZYJEMY i
                              zobaczymy, kto miał rację. No chyba, że żyć też nie musisz :)))
                              • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 11:37
                                crax napisał:

                                > Dobrze. Skoro juz tak się czepiasz słówek to sie poprawię: POZYJEMY i
                                > zobaczymy, kto miał rację. No chyba, że żyć też nie musisz :)))

                                Gdzie czepiam się słówek?
                                • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 12:22
                                  W swoim wcześniejszym poście napisałem "poczekamy" - odpowiedziałaś "ja czekać
                                  nie muszę". No to zmieniłem na "pożyjemy".
                                  • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 12:28
                                    Bo nie muszę... Ale nie miałam na celu czepiania się słówek, jeżeli odebrałeś
                                    takie wrażenie, to przyjmij moje najpokorniejszy wyrazy skruchy.
                    • sojuz1 Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 10:09
                      zloty_delfin napisała:
                      powinienieneś wiedzieć, że ów przypadek zostanie podany
                      > do publicznej wiadomości, wraz z pełną dokumentacją medyczną, kiedy nastąpi
                      > stosowny ku temu czas.
                      Czyli wtedy gdy wymrą wszyscy potencjalni świadkowie rzekomego cudu.
                      • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 11:20
                        Cóż, w przypadku Matki Teresy nie trzeba było czekać aż tak długo.
                        • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 16:07
                          Bo w tym wypadku czekały "cudowne" pieniądze :))
                          • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 16:14
                            edico napisał:

                            > Bo w tym wypadku czekały "cudowne" pieniądze :))

                            Co?
                            • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 06.12.05, 00:46
                              Po prostu "cudowne" pieniądze zbierane na chorych, a lokowane przez nią w
                              nieruchomościach i na kontach bankowych :))
                              • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 06.12.05, 18:26
                                edico napisał:

                                > Po prostu "cudowne" pieniądze zbierane na chorych, a lokowane przez nią w
                                > nieruchomościach i na kontach bankowych :))

                                :)))))))))))))))))))))
                                A pozatym wszyscy w domu zdrowi?
                • cartafilus Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:48
                  wiesz musze przyznać że jesteś kiepskim psychologiem i analitykiem ludzkich
                  emocji to widać iż crax jest antyklerykałem ale napewno nie fanatykiem. Wybacz
                  ale najbardziej obiektywni są ludzie którzy stoją obok a nie są emocjonalnie
                  związani ze sprawą, Twoje wypowiedzi świadczą że jesteś fanatykiem który
                  poruszony lekko dotknięty zaczyna w obronie "obrażać" poglądy innych zgodnie z
                  zasadą "zakrzyczeć adwersarza"
                  • senczek Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 12:57
                    Kiedy krzyczałam?
                    Kiedy obrażałam Twoje lub innych poglądy?
                    Kiedy pisałam, że jestem świetnym psychologiem?
                    Kiedy broniąc obrażałam?
                    Kiedy broniłam?
                    • cartafilus Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 18:45
                      no dobrze moze troszeczkę przerysowałem Twoją postawę jeśli poczułaś się
                      dotknięta wynacz
                • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 11:52
                  senczek napisała:

                  > Jeśli znasz - to dlaczego nie rozumiesz, że informacja o "cudzie" wymaga
                  > właśnie weryfikacji, by uzyskała oficjalny status dowodu?
                  > Jeśli gardzisz "robieniem z kogoś świętego", to właśnie ukazujesz swój stan
                  > emocjonalny, a nie racjonalne podejście do sprawy.
                  > To smutne, gdy obroną przed fanatyzmem jest kolejny fanatyzm.

                  Amen.
                • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 20:51
                  senczek napisała:

                  "..informacja o "cudzie" wymaga właśnie weryfikacji.."

                  Też tajemnej, bo inaczej prawda mogła by ujżeć światło dzienne??? :))

                  W końcu Kościół katolicki ponoć jest wspólnotą wiernych a nie własnością
                  funkcjonariuszy kościelnych. Coś mi tu za bardzo pachnie bohaterami Związku
                  Radzieckiego za czasów Stalina :))
                  • marysia75 Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 20:56
                    edico napisał:

                    > senczek napisała:
                    >
                    > "..informacja o "cudzie" wymaga właśnie weryfikacji.."
                    >
                    > Też tajemnej, bo inaczej prawda mogła by ujżeć światło dzienne??? :))
                    >
                    > W końcu Kościół katolicki ponoć jest wspólnotą wiernych a nie własnością
                    > funkcjonariuszy kościelnych. Coś mi tu za bardzo pachnie bohaterami Związku
                    > Radzieckiego za czasów Stalina :))

                    Nie powiesz, ze przeczytales caly watek!:)
                    Tu w ogole cus dziwnie pachnie, czasem jakby siarka:)
                    • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 16:44
                      marysia75 napisała:

                      > Nie powiesz, ze przeczytales caly watek!:)
                      Wątek odnosi się do artykułu i wokuł zagadnień poruszonym w nim trwa dyskusja.
                      Mam takie same wątpliwości, jak wielu innych dyskutantów. Może w talim razie Ty
                      mi wyjaśnisz, kto upoważnił urzędników kościelnych do weryfikacji sudów
                      sprawianych przez Boga. Chyba on lepiej wie co zrobił niż tabuny sukienkowych :))

                      A co z dogmatem nieomylności papieża? Jeśli byłby on bowiem prawdą, to czyż
                      Kościół nie powinien być kierowany godnie przez całą historię swojego istnienia?
                      Skąd tak haniebne karty w Jego historii? Dlaczego Jan Paweł II musiał
                      przepraszać za politykę Kościoła przeszłych wieków? Czy to nie oczywiste
                      zaprzeczenie nieomylności papieży? Dlaczego więc uparcie z jednej strony stawia
                      się przed wiernymi przeszkody w postaci takiego dogmatu a z drugiej najwyraźniej
                      olewa lub podddaje się co najmniej wątpliwości w jego zasadność?

                      Ubóstwianie Stalina, przy całej swej karykaturalności, było niezbędnym elementem
                      tego reżymu. Wrzuciłem to skojarzenie w celach porównawczo-dydaktycznych. A że
                      kojarzy Ci się to jako katoliczce z siarką wcale się temu nie dziwię. Przecież
                      takie to naturalne i nieodłączne. W tej kwestii Kościół w 1855 r. wniósł do
                      Kongresu Stanów Zjednoczonych projekt ustawy zabraniajacej wydobywania z łona
                      ziemi ropy naftowej, która Bóg tam umieścił, aby czarci w piekle mieli czym pod
                      kotlami palić :))
                      • marysia75 Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 18:58
                        Chyba mnie z kims pomyliles!
                        Przypisujesz mi nie moje atrybuty i wypowiedzi!
                        Calego watku nie przeczytales!

                  • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 21:12
                    edico napisał:

                    > senczek napisała:
                    >
                    > "..informacja o "cudzie" wymaga właśnie weryfikacji.."
                    >
                    > Też tajemnej, bo inaczej prawda mogła by ujżeć światło dzienne??? :))
                    >
                    > W końcu Kościół katolicki ponoć jest wspólnotą wiernych a nie własnością
                    > funkcjonariuszy kościelnych. Coś mi tu za bardzo pachnie bohaterami Związku
                    > Radzieckiego za czasów Stalina :))

                    Mój drogi, a co masz do powiedzenia na temat przebiegu postępowania cywilnego i
                    procesu karnego przed polskimi sądami? Wyobraź sobie, że zasada tajności w
                    prawie świeckim (i to nie w państwie totalitarnym) też znajduje zastosowanie.
                    • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 16:39
                      Wyobrażać sobie zawsze można wiele zarówno w procesach jak i procedurach. Już
                      św. Augustyn rozróżnia "Civitas Dei" i "Civitas Dyaboli" :))
                      • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 17:45
                        edico napisał:

                        > Wyobrażać sobie zawsze można wiele zarówno w procesach jak i procedurach. Już
                        > św. Augustyn rozróżnia "Civitas Dei" i "Civitas Dyaboli" :))

                        To miała być odpowiedź na pytanie co masz do powiedzenia o postępowaniu
                        cywilnym i karnym w Polsce?
                        Jeżeli gdzieś się ona kryje w Twojej wypowiedzi, to wskaż mi ją proszę, bo nie
                        mogę dostrzec.
                        • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 06.12.05, 00:54
                          Myślę, że szukanie związku między procesami karnymi czy cywilnymi a utajnianymi
                          egzorcyzmami religijnymi jest co najmniej wielkim nie nie zrozumieniem nie
                          zaprzeczalnych faktów. Nawet JP2 wielokrotnie to podkreślał :))
                          • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 06.12.05, 18:32
                            edico napisał:

                            > Myślę, że szukanie związku między procesami karnymi czy cywilnymi a
                            utajnianymi
                            > egzorcyzmami religijnymi jest co najmniej wielkim nie nie zrozumieniem nie
                            > zaprzeczalnych faktów. Nawet JP2 wielokrotnie to podkreślał :))

                            Zarówno prawo kanoniczne jak i prawo cywilne obowiązujące w naszym państwie
                            mają swe korzenie w prawie rzymskim, więc wszelkie związki są dopuszczalne.
                            Miałam jednak na celu zwrócenie Ci uwagi, że tajność na tym etapie procesu nie
                            powinna budzić zdziwienia.
              • bloczek4 Co cię obchodzą wewnętrzne sprawy Kościoła? 30.11.05, 12:42
                Mówisz o kwestiach wiary i twoje poczucie racjonalności lub irracjonalności nie
                ma nic do rzeczy. Wiara jest irracjonalna z natury. Możesz to zaakceptować lub
                nie, masz wolny wybór. Ale nie masz prawa deprecjonować tych, którzy widzą to
                inaczej.
                • crax A co Kościół obchodzą wew. sprawy państwa? 30.11.05, 12:49

                  • bloczek4 Uczyli cię w postawówce o zbiorach? 30.11.05, 13:19
                    Wysil zwoje mózgowe...
                    • crax No, jeżeli tylko na to cię stać... 30.11.05, 14:20

                      • bloczek4 Bo w teorii zbiorów tkwi odpowiedź. Dość oczywista 30.11.05, 14:39
                        • crax Bo w teorii zbiorów tkwi odpowiedź. 30.11.05, 15:03
                          Wychodzisz z błędnego założenia, że zbiór K - Kościół zawiera się w zbiorze P -
                          Państwo i jako taki musi mieć wpływ na jego działanie, prawda?
                          A słyszałeś może ten dość wyświechtany slogan: "ROZDZIELNOŚĆ Kościoła od
                          Państwa"? Jeśli nie - polecam lekturę Konstytucji.
                          • bloczek4 Możesz oddzielić INSTYTUCJE, nie społeczeństwo 30.11.05, 16:21
                            ...które co jakiś czas są wyborcami. A wyborcy już mogą mieć poglądy, prawda? I
                            je mają!
                            • crax Re: Możesz oddzielić INSTYTUCJE, nie społeczeństw 01.12.05, 09:19
                              Zapytam w twoim stylu: możesz wyprowadzić logiczny ciąg od "wtrącanie się
                              Kościoła w sprawy państwa" do "wyborcy maja swoje poglądy"?
                              • bloczek4 To proste: 01.12.05, 10:12
                                Katoliccy wyborcy mogą wybierać polityków i partie o poglądach katolickich. Nie
                                mogą? Zabierzesz katolikom bierne i czynne prawo wyborcze w imię równości,
                                tolerancji i demokracji?
                                • crax Re: To proste: 01.12.05, 10:24
                                  bloczek4 napisał:
                                  "Katoliccy wyborcy mogą wybierać polityków i partie o poglądach katolickich.
                                  Nie mogą? Zabierzesz katolikom bierne i czynne prawo wyborcze w imię równości,
                                  tolerancji i demokracji?"

                                  Twoja logika jest porażająca. Jeśli katoliccy wyborcy wybierają "partie o
                                  poglądach katolickich" to znaczy, że akceptują prymat praw kościelnych nad
                                  parwami państwowymi? Brawo! Czy to znaczy, że popierasz ideę państwa
                                  wyznaniowego? Człowieku, obudź się, mamy XXI wiek!! To nie średniowiecze ani
                                  Iran! A twoje pytanie dot. zabierania katolikom praw wyborczych jest, wybacz,
                                  kretyńskie.
                                  • bloczek4 Kretyńskie? A w jaki sposób nie dopuścisz 01.12.05, 12:12
                                    ...poglądów katolickich w życiu publicznym?
                                    • crax Tak, kretyńskie... 01.12.05, 12:30
                                      A to dlatego, że sugerujesz, że ja chciałbym uniemożliwić katolikom wygłaszanie
                                      swoich poglądów zgodnych z nauką Kościoła. A niech sobie wygłaszają, proszę
                                      bardzo. Dotyczy to wszystkich: od lewa do prawa. Z tym, że zgodnie z
                                      europejskimi standardami państwo powinno być ŚWIECKIE. Świeckie, czyli
                                      opierające się na wartościach uniwersalnych, nie na Dekalogu, który uniwersalny
                                      w 100% nie jest. Jeśli ktoś chce katolickie wartości przemycić do prawa, które
                                      dotyczy wszystkich obywateli (a zatem nie tylko katolików) to nie dziw się, że
                                      krew mnie zalewa. Nie zamierzam przestrzegać zasad waszej wiary.

                                      P.S. Mała uwaga. Jeżeli uważasz, że państwo powinno być wyznaniowe, nie
                                      świeckie, to skończmy lepiej tę dyskusję, ponieważ do niczego nie doprowadzi.
                                      • bloczek4 Zdefiniuj UNIWERSALNE wartości. 01.12.05, 12:40
                                        Skąd pochodzą i kto decyduje o ich uniwersalności?
                                        • crax Spróbuję... 01.12.05, 12:51
                                          Hmmmm... to tak jakbyś mi kazał zdefiniować kształt gruszki. Ale spróbuję.

                                          Otóż wg mnie uniwersalne wartości to takie, które są akceptowane i
                                          przestrzegane przez wszystkich (niezależnie od religii, rasy, itp.) członków
                                          danej społeczności, społeczeństwa, narodu. Z tym, że im większą liczbę ludzi
                                          mają obejmować, tym trudniej ustalić ich definicję ze względu na dzielące ich
                                          różnice światopoglądowe. A najbardziej ogólnym uniwersalnym prawem jest
                                          powinność szacunku dla każdego człowieka i jego godności osobistej.

                                          W Dekalogu wartościami uniwersalnymi są przykazania:
                                          "Nie zabijaj"
                                          "Nie kradnij"
                                          "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."
                                          • bloczek4 Fajnie. Ale już na poziomie tych zasad (wziętych 01.12.05, 13:04
                                            zresztą z religijnego, więc nie neutralnego swiatopoglądowego
                                            judeochrześcijańskiego Dekalogu) powstają różnice na poziomie interpretacji.
                                            Każdy powie: jasne, nie zabijaj. Ale niektórych SUMIENIE (trudne słowo) zacznie
                                            trapić wątpliwościami nad tym czy nad innym aspektem tej zasady. Życie jest
                                            przecież skomlokowane. Wielu z nich zapyta o rozwikłanie tych wątpliwości
                                            swojej religii. Dlaczego nie może tego zrobić? Także w wyborach politycznych.
                                            Wielu nie głosuje na przykład na partie promujące skrajny liberalizm
                                            gospodarczy, bo jego zasady wydają mu się NIEETYCZNE (znowu trudne słowo). U
                                            wielu te wątpliwości też biorą się z wartości swojej religii. W jki sposób im
                                            tego zabronisz? Ustawą?
                                            • crax Re: Fajnie. Ale już na poziomie tych zasad (wzięt 01.12.05, 13:35
                                              1. Jeżeli ciebie trapią wątpliwości na temat interpretacji "nie zabijaj" i
                                              uważasz to za niejednoznaczne no to ja nie wiem co mam odpowiedzieć. Ręce
                                              opadają.
                                              2. Żeby była jasnośc: JA NIE CHCĘ NIKOMU NICZEGO ZABRANIAĆ!! Tylko mi nie
                                              wmawiaj, proszę, że wynika z tego, że mordercy mogą zabijać a złodzieje kraść.
                                              Bo to byłoby żałosne.
                                              • zloty_delfin Re: Fajnie. Ale już na poziomie tych zasad (wzięt 01.12.05, 13:47
                                                crax napisał:

                                                > 1. Jeżeli ciebie trapią wątpliwości na temat interpretacji "nie zabijaj" i
                                                > uważasz to za niejednoznaczne no to ja nie wiem co mam odpowiedzieć. Ręce
                                                > opadają.
                                                > 2. Żeby była jasnośc: JA NIE CHCĘ NIKOMU NICZEGO ZABRANIAĆ!! Tylko mi nie
                                                > wmawiaj, proszę, że wynika z tego, że mordercy mogą zabijać a złodzieje
                                                kraść.
                                                > Bo to byłoby żałosne.

                                                Pisałeś, że nie masz zamiaru przestrzegać zasad katolickich. A "nie
                                                zabijaj", "nie kradnij" to SĄ zasady katolickie.
                                                • crax Re: Fajnie. Ale już na poziomie tych zasad (wzięt 01.12.05, 14:21
                                                  zloty_delfin napisała:
                                                  "A "nie zabijaj", "nie kradnij" to SĄ zasady katolickie."

                                                  Katolickie (ściślej: nie katolickie a chrześcijańskie), ale jednocześnie
                                                  UNIWERSALNE! Obowiązywały juz w starozytnym Egipcie, więc chrześcijanie nie
                                                  mają na nie monopolu. Inni przyjęli je wcześniej.
                                                  • zloty_delfin Re: Fajnie. Ale już na poziomie tych zasad (wzięt 01.12.05, 14:34
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "A "nie zabijaj", "nie kradnij" to SĄ zasady katolickie."
                                                    >
                                                    > Katolickie (ściślej: nie katolickie a chrześcijańskie), ale jednocześnie
                                                    > UNIWERSALNE! Obowiązywały juz w starozytnym Egipcie, więc chrześcijanie nie
                                                    > mają na nie monopolu. Inni przyjęli je wcześniej.

                                                    Oczywiście, że nie są TYLKO katolickie, co nie zmienia faktu, że są
                                                    katolickie. Więc jeżeli chcesz ich przestrzegać, to musisz też SIŁĄ RZECZY z
                                                    niesmakiem przestrzegac zasad katolickich.
                                                    A co ze wskazaniem xródła, bo naprawdę niecierpliwie czekam?
                                              • bloczek4 Przedstawię ci kilka kwestii budzących wątpliwości 01.12.05, 14:08
                                                a dotyczacych zasady nie zabijaj:
                                                1.Aborcja
                                                2.Eutanazja
                                                3.Wojna
                                                4.Granice obrony koniecznej
                                                Jeżeli wszystko w tych kwestiach jest dla ciebie jednoznaczne moralnie, to ci
                                                zazdroszczę
                                                • crax Re: Przedstawię ci kilka kwestii budzących wątpli 01.12.05, 14:26
                                                  Rozmawiałem raz z teologiem, który powiedział mi, że dosłowne tłumaczenie z
                                                  oryginalnej Biblii tego przykazania brzmi "Nie pozbawiaj nikogo życia bez
                                                  potrzeby".

                                                  Ad1) Płód dla mnie nie jest człowiekiem i usunięcie go nie jest dla mnie
                                                  równoznaczne z morderstwem. Zaznaczam: DLA MNIE. Jeśli dla katolików jest - ich
                                                  sprawa;
                                                  Ad2) patrz: pierwsze zdanie postu;
                                                  Ad3) patrz: pierwsze zdanie postu;
                                                  Ad4) patrz: pierwsze zdanie postu;
                                                  • bloczek4 Ad 1); 2); 3); 4): mówiłem, sumienie trudne słowo 01.12.05, 14:36
                                                  • crax No to fajnie, że mówiłeś n/t 01.12.05, 14:38

                                                  • bloczek4 To ta róznica: ty jesteś pewien, ja mam same... 01.12.05, 14:45
                                                    ...wątpliwości. Pewnie żyje ci się z tym prościej... Ale ja na wszelki wypadek
                                                    pozostane przy swoich rozterkach...
                                                  • crax A to pozostań. Czy ja ci bronię? n/t 01.12.05, 15:05

                                      • bloczek4 Pomyśl: Konserwatywna partia kandyduje w wyborach 01.12.05, 12:47
                                        Politycy tej partii mają konserwatywny program społeczny i odnoszą się do
                                        konserwatywnych wartości. Wyborcy głosują na ę partię i ona wygrywa wybory. Jak
                                        chcesz temu przeszkodzić w legalny i demokratyczny sposób? Możesz tylko
                                        przekonać wyborców, by na tę partię nie głosowali.
                                        • crax Myślę... 01.12.05, 13:01
                                          Jeżeli ta partia będzie od początku jasno mówiła: "chcemy wartości katolickich
                                          w Konstytucji, chcemy państwa wyznaniowego, podporządkowanego kościelnym
                                          prawom" i ta partia wygra w wyborach to w pełni to uszanuję. Z tym, że z bólem
                                          serca będę musiał emigrować. Zresztą - wybór PiS-u także szanuję, bo wiem, że
                                          zostało wybrane demokratycznie, przez większość. A że psioczę na niego - mam do
                                          tego prawo (JESZCZE mam).
                                • marysia75 Re: To proste: 01.12.05, 10:58
                                  bloczek4 napisał:

                                  > Katoliccy wyborcy mogą wybierać polityków i partie o poglądach katolickich.
                                  Nie
                                  >
                                  > mogą? Zabierzesz katolikom bierne i czynne prawo wyborcze w imię równości,
                                  > tolerancji i demokracji?

                                  Nowoczesne panstwo ma byc bezwyznaniowe.
                                  • bloczek4 Jeszcze raz: zabierzesz katolikom czynne i bierne 01.12.05, 12:11
                                    ...prawo wyborcze? Swobodę zrzeszania się? Wolność słowa?
                                  • bloczek4 wasz antylatolicyzm jest neutralny światopoglądowo 01.12.05, 12:13
                                    ...oczywiście :)))
                                  • bloczek4 Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 12:24
                                    Chcesz bezwyznaniowego społeczeństwa. Podobny cel stawiały przed sobą szczytowe
                                    osiągnięcia nowoczesnej inżynierii społecznej: faszyzm i komunizm. Na szczęście
                                    pokonał ich zacofany ciemnogród.
                                    • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 12:30
                                      bloczek4 napisał:

                                      > Chcesz bezwyznaniowego społeczeństwa. Podobny cel stawiały przed sobą
                                      szczytowe
                                      >
                                      > osiągnięcia nowoczesnej inżynierii społecznej: faszyzm i komunizm. Na
                                      szczęście
                                      >
                                      > pokonał ich zacofany ciemnogród.

                                      Otóż to...
                                      KIedy katolicy są atakowani, to wszystko ok, kiedy katolicy atakują, oj, to
                                      niedobrze. Katolicy na Madagaskar!
                                      • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 12:39
                                        zloty_delfin napisała:
                                        "Katolicy na Madagaskar!"

                                        Nie na Madagaskar tylko do Watykanu. O co ci chodzi? Ty możesz mnie wysyłać na
                                        Kubę a jednocześnie masz pretensję o to samo w stosunku do katolików?
                                        • bloczek4 Z powodu waszej paranoi chyba zostanę katolikiem! 01.12.05, 12:42
                                          Taką mam, cholera, w sobie przekorę!
                                          • crax A to zostań! Z Bogiem :))) 01.12.05, 12:53

                                            • zloty_delfin Re: A to zostań! Z Bogiem :))) 01.12.05, 14:06
                                              Tak, przydałoby się więcej takich katolików, jak Ty, Bloczek.


                                              • bloczek4 Cóż, wiara to łaska dana od Wyższej Instancji :)) 01.12.05, 14:21
                                                Nie zostałem dotąd nią obdarowany :) Ale system etyczny Kościoła wygląda
                                                solidnie i budzi mój respekt.
                                                • zloty_delfin Re: Cóż, wiara to łaska dana od Wyższej Instancji 01.12.05, 14:26
                                                  Mój respekt budzi Twoja postawa. Zresztą craxa też szanuję i na pewno nie
                                                  odbieram mu prawa do własnego zdania. Z tą Kubą to był żart na kiepskim
                                                  poziomie:)
                                        • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 12:46
                                          crax napisał:

                                          > zloty_delfin napisała:
                                          > "Katolicy na Madagaskar!"
                                          >
                                          > Nie na Madagaskar tylko do Watykanu. O co ci chodzi? Ty możesz mnie wysyłać
                                          na
                                          > Kubę a jednocześnie masz pretensję o to samo w stosunku do katolików?

                                          Jakby Ci to powiedzieć... Nie ja zaczynałam tę dyskusję.
                                          • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 12:58
                                            zloty_delfin napisała:
                                            "Nie ja zaczynałam tę dyskusję"

                                            Kto pierwszy napomknął o jakiejś teściowej wyjeżdżającej na Kubę? Ja?
                                            A ogólną dyskusję zacząłem ja, bo od tego jest to forum.
                                            • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 13:02
                                              A kto wszem i wobec głosi, że katolicy nie mają zdania?
                                              • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 13:37
                                                Ja. Bo nie mają.
                                                • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 13:44
                                                  Wiesz, prawo człowieka do własnego zdania gwarantuje szereg międzynarodowych
                                                  konwencji, jest ono przyrodzone i niezbywalne, a Ty nie masz prawa odbierać go
                                                  nikomu. Na Kubie tak robią, stąd mój wniosek, że tam pasujesz.
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 14:28
                                                    A komu ja go odbieram? Mów sobie co chcesz - przecież już o tym pisałem.
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 14:29
                                                    crax napisał:

                                                    > A komu ja go odbieram? Mów sobie co chcesz - przecież już o tym pisałem.

                                                    Co pisałes, bo ja przecież taka ciemna, choć pochodzenie inteligenckie...
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 14:35
                                                    Pisałem, że niech każdy sobie mówi to co chce i głosi takie poglądy jakie chce.
                                                    A ty niedługo Stalinem mnie nazwiesz.
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 14:37
                                                    Zerknij kilka postów do góry, gdzie napisałam, że Cię szanuję. Teraz dodam, że
                                                    nie odbieram Ci prawa do własnego zdania. Cholera, spóźnię się.
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 14:39
                                                    A czy Ja odbieram TOBIE ?????????????????/
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 14:41
                                                    crax napisał:

                                                    > A czy Ja odbieram TOBIE ?????????????????/

                                                    Stwierdzając, że katolicy w ogóle nie posiadają własnego zdania? Dokonam
                                                    wykładni literalnej: TAK.
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 15:10
                                                    Przecież myślenie katolika opiera się na nauce Kościoła! Jeśli powtarza on NIE
                                                    SWOJE (czyli "wymyślone" przez kogoś innego) dogmaty i wierzenie, a jego
                                                    opienie są owocem kościelnej indoktrynacji to znaczy, że nie ma własnego zdania.
                                                    Ale to nie szkodzi. Może wygłaszać opinie kościelne. Mnie to nie przeszkadza :)
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 15:15
                                                    To że człowiek dobrowolnie przyjmuje pewne nakazy i zakazy, którymi mniej
                                                    więcej stara się kierować w życiu, nie oznacza, że nie ma własnego zdania, bo
                                                    jest istotą rozumna i potrafi mysleć i wyciągać wnioski. Ty możesz wierzyć w
                                                    czwrtą międzynarodówkę i co, czy to pozbawia Cię prawa do własnego zdania?
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 15:20
                                                    Wiesz... to się zanosi na osobną dyskusję a ja juz musze spadać. Jakby co, to
                                                    jutro też jestem. Do forumowego zobaczenia.
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 01.12.05, 19:32
                                                    Niestety, obawiam się, że jutro nie dam rady tu zaglądnąć wcześniej niż późno w
                                                    nocy. Jeżeli nasuną Ci się jakieś wnioski, którymi koniecznie będziesz musiał
                                                    się podzielić, to napisz mi na priva.
                                                    Dzięki za wskazanie książki, ale czy rozumiesz znaczenie słowa "obiektywny"?
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 02.12.05, 07:40
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Dzięki za wskazanie książki, ale czy rozumiesz znaczenie słowa "obiektywny"?"

                                                    Może mi zdefiniujesz?
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 02.12.05, 10:22
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Dzięki za wskazanie książki, ale czy rozumiesz znaczenie słowa "obiektywny"?"
                                                    >
                                                    > Może mi zdefiniujesz?

                                                    Proszę bardzo: bezstronny, wolny od uprzedzeń.
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 02.12.05, 10:26
                                                    WSZYSTKIE źródła, które podam możesz uznac za stronnicze i niewiarygodne.
                                                    Najłatwiej jest zdyskredytować źródło, prawda, Myślący Człowieku??? Dyskusja na
                                                    argumenty już trudniejsza, co?
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 02.12.05, 10:29
                                                    crax napisał:

                                                    > WSZYSTKIE źródła, które podam możesz uznac za stronnicze i niewiarygodne.
                                                    > Najłatwiej jest zdyskredytować źródło, prawda, Myślący Człowieku??? Dyskusja
                                                    na
                                                    >
                                                    > argumenty już trudniejsza, co?


                                                    Mój Drogi, Twój problem, z którym nijak nie dasz sobie rady, polega na ty, że
                                                    Ty NIE MASZ ARGUMENTÓW. Nawet nie rozumiesz znaczenia słowa "obiektywny".
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 02.12.05, 12:12
                                                    Otóż mam argumenty, jak najbardziej je mam. Z tym, że ty nie raczysz przyjąć
                                                    ich do wiadomości, bo uznajesz je za STRONNICZE! A znaczenie słowa obiektywny
                                                    rozumiem, jak najbardziej.
                                                    I powtarzam: dla ciebie najlepszym sposobem dyskusji nie jest dyskusja na
                                                    argumenty typu: "autor podany przez ciebie napisał to i to, co jest nieprawdą,
                                                    gdyż (tutaj twój argument)". NIE!! Ty piszesz: "A coś ty mi za źródło podał???
                                                    To jest nieobiektywne i antyklerykalne!!" I KONIEC!! Nie raczysz nawet zajrzeć,
                                                    tylko z miejsca twierdzisz, że to jedno wielkie g... Bo tak jest dla ciebie
                                                    najłatwiej, powtarzam. Bo myśleć nie trzeba.
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 02.12.05, 15:39
                                                    crax napisał:

                                                    > Otóż mam argumenty, jak najbardziej je mam. Z tym, że ty nie raczysz przyjąć
                                                    > ich do wiadomości, bo uznajesz je za STRONNICZE! A znaczenie słowa obiektywny
                                                    > rozumiem, jak najbardziej.

                                                    To dlaczego prosiłeś mnie o jego wyjaśnienie?

                                                    > I powtarzam: dla ciebie najlepszym sposobem dyskusji nie jest dyskusja na
                                                    > argumenty typu: "autor podany przez ciebie napisał to i to, co jest
                                                    nieprawdą,
                                                    > gdyż (tutaj twój argument)". NIE!! Ty piszesz: "A coś ty mi za źródło
                                                    podał???
                                                    > To jest nieobiektywne i antyklerykalne!!" I KONIEC!! Nie raczysz nawet
                                                    zajrzeć,
                                                    >
                                                    > tylko z miejsca twierdzisz, że to jedno wielkie g...

                                                    Złotko, nie muszę czytać "Lotu orła" Romana Giertycha, czy "Historii WKPB",
                                                    albo "Mein Kampf" (choć to akurat mam w planach) żeby wiedzieć o czym traktuje
                                                    i jakie poglądy przedstawia autor!

                                                    Wczoraj podjęłam wysiłek by przeczytać ten bełkot, który według Twojej wiedzy
                                                    jest "w miarę rzeczowy i nieemocjonalny", według wiedzy Marysi75 jest "zgodny z
                                                    krytyką historyczną", doszłam do środka i nie zdzierżyłam, bo owedług mojej
                                                    wiedzy jest pełen błędów, nie tylko ortograficznych.
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 03.12.05, 08:43
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "To dlaczego prosiłeś mnie o jego wyjaśnienie?"

                                                    Byłem ciekaw, jak TY rozumiesz to słowo. Wolałem się upewnić, że oboje
                                                    rozumiemy je tak samo.

                                                    "Złotko, nie muszę czytać "Lotu orła" Romana Giertycha, czy "Historii WKPB",
                                                    albo "Mein Kampf" (choć to akurat mam w planach) żeby wiedzieć o czym traktuje
                                                    i jakie poglądy przedstawia autor!"

                                                    Kotku, po pierwsze to nie jest książka jednaego autora, tylko praca zbiorowa.
                                                    Zbiór artykułów z prasy polskiej i zagranicznej. Po drugie - jeśli nie
                                                    odpowiadaą ci poglądy ich autorów to powtarzam pytanie: czy chcesz, żeby
                                                    krytykę papieża uprawiała katolicka prawica? Nistety, takich materiałów ci nie
                                                    znajdę, ponieważ nie istnieją. Najłatwiej powiedzieć: "nie będę tego czytać, bo
                                                    to szajs, bo to lewacy, bo to... BO MYSLEĆ NIE TRZEBA, prawda? Acha, i nie
                                                    odsyłaj mnie, proszę, do "krytycznych" artykułów w GW, bo się tylko
                                                    kompromitujesz, jeśli takie coś uważasz za krytykę.

                                                    "...ten bełkot [...] według mojej wiedzy jest pełen błędów..."

                                                    Według czego, przepraszam????
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 03.12.05, 12:16
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "To dlaczego prosiłeś mnie o jego wyjaśnienie?"
                                                    >
                                                    > Byłem ciekaw, jak TY rozumiesz to słowo. Wolałem się upewnić, że oboje
                                                    > rozumiemy je tak samo.

                                                    Ciągle obawiam się, że Ty, Złotko tego słowa nie rozumiesz. Wiesz co to
                                                    znaczy "nie mający uprzedzeń"? Może jeszcze stwierdzisz, że Ty ich nie masz?
                                                    >
                                                    > "Złotko, nie muszę czytać "Lotu orła" Romana Giertycha, czy "Historii WKPB",
                                                    > albo "Mein Kampf" (choć to akurat mam w planach) żeby wiedzieć o czym
                                                    traktuje
                                                    > i jakie poglądy przedstawia autor!"
                                                    >
                                                    > Kotku, po pierwsze to nie jest książka jednaego autora, tylko praca zbiorowa.
                                                    > Zbiór artykułów z prasy polskiej i zagranicznej.

                                                    No i...? Ktoś powyżej zwracał mi uwagę, że czepiam się słówek. Ktoś te artykuły
                                                    jednak zebrał i wydał. Może nie była to jedna osoba ale jedno wydawnicwto.

                                                    Po drugie - jeśli nie
                                                    > odpowiadaą ci poglądy ich autorów to powtarzam pytanie: czy chcesz, żeby
                                                    > krytykę papieża uprawiała katolicka prawica?

                                                    Nie katolicka prawica tylko BEZSTRONNI OBSERWATORZY

                                                    Nistety, takich materiałów ci nie
                                                    > znajdę, ponieważ nie istnieją. Najłatwiej powiedzieć: "nie będę tego czytać,
                                                    bo
                                                    >
                                                    > to szajs, bo to lewacy, bo to... BO MYSLEĆ NIE TRZEBA, prawda?

                                                    Złotko, martw się o swoje myślenie. Jeżeli ktoś z nas dwojga ma klapki na
                                                    oczach i jest tendencyjny, to na pewno nie jestem to ja.

                                                    Acha, i nie
                                                    > odsyłaj mnie, proszę, do "krytycznych" artykułów w GW, bo się tylko
                                                    > kompromitujesz, jeśli takie coś uważasz za krytykę.

                                                    Tak, bo przez rzeczową krytykę nie rozumiem jedynie ujemnej oceny, ale analizę
                                                    ocen i wartości-dobrych i złych stron.
                                                    >
                                                    > "...ten bełkot [...] według mojej wiedzy jest pełen błędów..."
                                                    >
                                                    > Według czego, przepraszam????

                                                    No takie stwierdzenie z Twojej strony, złotko poczytuję sobie za komplement.
                                                  • crax Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 03.12.05, 12:49
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Ciągle obawiam się, że Ty, Złotko tego słowa nie rozumiesz. Wiesz co to
                                                    znaczy "nie mający uprzedzeń"? Może jeszcze stwierdzisz, że Ty ich nie masz?"

                                                    Pokaż mi, kotku, JEDEN mój post, w którym stwierdzam, że nie mam uprzedzeń do
                                                    katolików w ogóle, a papieża w szczególności. Mam uprzedzenia. I to duże. Mnie
                                                    chodziło o DEFINICJĘ obiektywizmu, nie o moją skromną osobę. Dlaczego zmieniasz
                                                    temat i zwykłe pytanie o definicję terminu wykorzystujesz do osobistych
                                                    wycieczek? Byle co, byle zaatakować - to twoja, kotku, zasada.

                                                    "czy "Historii WKPB"

                                                    Poprawnie pisze się WKP(b)
                                                    To nie złośliwie, tak tylko wspominam.

                                                    "Może nie była to jedna osoba ale jedno wydawnicwto"

                                                    Reasumując... Nie podoba mi się wydawnictwo - nie będę czytać tego szmatławca.
                                                    No cóż... rób jak chcesz, ale czy nie lepiej dowiedzieć się z dwóch źródeł?
                                                    Przeczytać z prawa potem z lewa i wyciągnąć średnią? Pewnie nie uwierzysz, ale
                                                    ja tak robię, gdy chcę się czegoś dowiedzieć (np. przeczytałem 3 encykliki
                                                    JP2), a reprezentując twój punkt widzenia, nie powinienem nawet na nie spojrzeć.

                                                    "Nie katolicka prawica tylko BEZSTRONNI OBSERWATORZY"

                                                    Po raz nie-wiadomo-który powtarzam: dla ciebie każdy kto krytykuje papieża wraz
                                                    z jego pontyfikatem musi Z DEFINICJI być lewakiem, marksistą i nie warto
                                                    czytać "tego bełkotu".

                                                    "Jeżeli ktoś z nas dwojga ma klapki na oczach i jest tendencyjny, to na pewno
                                                    nie jestem to ja."

                                                    No takie stwierdzenie z twojej strony, kotku, poczytuję sobie za komplement...

                                                    "przez rzeczową krytykę nie rozumiem jedynie ujemnej oceny, ale analizę ocen i
                                                    wartości-dobrych i złych stron."

                                                    No to pokaż mi jeden taki artykuł w GW. Napisany przez nich, nie przedruk.

                                                    P.S. Zobaczymy, co powiesz na to ---> www.remember-
                                                    chile.org.uk/comment/vatican.htm Jestem bardzo ciekawy
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 03.12.05, 14:59
                                                    crax napisał:

                                                    > Pokaż mi, kotku, JEDEN mój post, w którym stwierdzam, że nie mam uprzedzeń do
                                                    > katolików w ogóle, a papieża w szczególności. Mam uprzedzenia. I to duże.

                                                    OTÓŻ TO. Ty sam nie jesteś obiektywny, jak więc możesz powoływać się na
                                                    obiektywne źródła.

                                                    Mnie
                                                    > chodziło o DEFINICJĘ obiektywizmu,

                                                    No tak, może ją znasz, ale raczej nie rozumiesz.

                                                    nie o moją skromną osobę. Dlaczego zmieniasz
                                                    >
                                                    > temat i zwykłe pytanie o definicję terminu wykorzystujesz do osobistych
                                                    > wycieczek?

                                                    Nie ja prowokuję zakładaniem głupich wątków.

                                                    Byle co, byle zaatakować - to twoja, kotku, zasada.

                                                    To Ty atakujesz i oskarżasz JPII. Jeżeli Twoja świadomość społeczna jest tak
                                                    duża jak Ci się wydaje, to powinienies wiedzieć, że to na tym kto oskarża ciązy
                                                    ciężar poszukiwania i przedstawiania dowodów. A jeżeli dowody są mało
                                                    wiarygodne... Cóż, zasada obiektywizmu znajduje zastosowanie, ale już wiem, że
                                                    to dla Ciebie za trudne słowo.
                                                    >
                                                    > "czy "Historii WKPB"
                                                    >
                                                    > Poprawnie pisze się WKP(b)
                                                    > To nie złośliwie, tak tylko wspominam.

                                                    Dzięki za słuszne zwrócenie uwagi, masz rację, ale podobnych błędów
                                                    spowodowanych szybkim pisaniem popełniłam więcej.
                                                    >
                                                    > Reasumując... Nie podoba mi się wydawnictwo - nie będę czytać tego
                                                    szmatławca.
                                                    > No cóż... rób jak chcesz, ale czy nie lepiej dowiedzieć się z dwóch źródeł?
                                                    > Przeczytać z prawa potem z lewa i wyciągnąć średnią? Pewnie nie uwierzysz,
                                                    ale
                                                    > ja tak robię, gdy chcę się czegoś dowiedzieć (np. przeczytałem 3 encykliki
                                                    > JP2), a reprezentując twój punkt widzenia, nie powinienem nawet na nie
                                                    spojrzeć

                                                    Nie, ja nie sięgam po lewackie źródła, tak jak nie sięgam po "Nasz Dziennik"
                                                    > Po raz nie-wiadomo-który powtarzam: dla ciebie każdy kto krytykuje papieża
                                                    wraz
                                                    >
                                                    > z jego pontyfikatem musi Z DEFINICJI być lewakiem, marksistą i nie warto
                                                    > czytać "tego bełkotu".

                                                    Nie, nigdzie tak nie napisałam, wytłumaczyłam tylko na czym polega rzeczowa
                                                    krytyka na poziomie, taka, z którą można i warto dyskutowac.
                                                    >
                                                    > No takie stwierdzenie z twojej strony, kotku, poczytuję sobie za komplement...
                                                    >
                                                    Nie jesteś tendencyjny? Szczerze to stwierdzasz? Jeżeli tak, to jednak nie
                                                    pomyliłam się pisząc o Twoim zaburzonym postrzeganiu rzeczywistości.
                                                    > "przez rzeczową krytykę nie rozumiem jedynie ujemnej oceny, ale analizę ocen
                                                    i
                                                    > wartości-dobrych i złych stron."
                                                    >
                                                    > No to pokaż mi jeden taki artykuł w GW. Napisany przez nich, nie przedruk.

                                                    A co to za różnica? WYdrukowali na swoich łamach, nie napisali, że się odcinają.
                                                    >
                                                    > P.S. Zobaczymy, co powiesz na to ---> www.remember-
                                                    > chile.org.uk/comment/vatican.htm Jestem bardzo ciekawy

                                                    Nie wkleił Ci się link, ale obiecuję, że zobaczę potem.
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 03.12.05, 17:13
                                                    Dziękuję za wskazanie kolejnego linku - tym razem muszę się nawet odnieść z
                                                    uznaniem do ogólnej idei stojącej za tą stroną (bo już nie opiera się ona na
                                                    lewackiej krucjacie o szczęście osób, które same nie wiedzą czego chcą i na
                                                    wszelki wypadek odmawiają tego innym, żeby była sprawiedliwość społeczna),
                                                    która przybliża kwestię pogwałcenia praw człowieka w Chile w latach 1973-90. I
                                                    tu pewne zastrzeżenia budzi jednak jednostronnie antykleryklane ujęcie
                                                    omawianych problemów - szczególnie akcent położony na rzekome wsparcie
                                                    dyktatury przez Watykan; nie można bowiem zapomnieć, że to właśnie ta wizyta
                                                    Jana Pawła II w 1987 roku była katalizatorem przeprowadzonego rok później
                                                    referendum i dorowadziła - w wyniku porażki gen. Pinocheta - do demokratycznych
                                                    przemian po 1990 roku, co jest kolejną perłą w koronie Jana Pawła II w jego
                                                    zwycięskiej krucjacie o godność i prawa człowieka na całym świecie (którą Ty z
                                                    uporem kwestionujesz...).
                                                  • zloty_delfin Re: Ale ty nie chcesz państwa bezwyznaniowego. 03.12.05, 19:09
                                                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34198,2698546.html
                                                    tvp.pl/993,58708,1.view#13
                                                    www.e-polityka.pl/article/108443_Polska_w_prasie_swiatowej_nr_152005.htm
                    • cartafilus bloczek to brzmi adekwatnie idealnie dobrany nick 30.11.05, 15:42

                      Za to Ty drogi adwersarzu błyszczysz klasyczną formą retoryki okraszoną piękną
                      głębią wypowiedzi, elokwencją.
                      ps. Mam nadziej, że nie uraziłem Twych uczuć religijnych lub przekonań
                      społeczno-politycznych "jedynie-słusznch".
                • edico Re: Co cię obchodzą wewnętrzne sprawy Kościoła? 01.12.05, 21:02
                  Skoro funkcjonuje obok mnie i wciska się wszędzie bez względu na to, czy sobie
                  życzę, czy tez nie - sam się pcha ze swymi irracjonalnymi Torqumedami ku chwale
                  Boga do oceny przynajmniej tymi samymi metodami stosowanymi do innych nie mówiąc
                  już o nieustannym tajemnie tworzeniu faktów przed wiernymi.
                  Czy nie uważasz, że wierni powinni w końcu raz a dobrze zweryfikować od podstaw
                  całą tą konstrukcję a nie zasłaniać się rozdwojeniem jaźni przy pojmowaniu tak
                  oczywistych spraw?
                  • bloczek4 A czemu się tak martwisz o wiernych? 02.12.05, 08:18
                    Nie jesteś jednym z nich. Wierni potrafia sami o siebie zadbać?
    • siedemgrzechow Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:11
      jestem rozczarowana, mialam nadzieje, ze to moj przypadaek bedzie brany pod
      uwage a tu francja jakas:(
    • nancyboy Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:15
      Zarazm zaraz, nie rozumiem... to Wojtyła miał moc uzdrawiania, a skorzystał z niej
      tylko raz, we Francji? Przecież mógł w takim razie uzdrowić miliony ludzi...
      • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:19
        nancyboy napisał:
        "Przecież mógł w takim razie uzdrowić miliony ludzi..."

        I uzdrowił... DUCHOWO :)))
        • sojuz1 Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 10:14
          crax napisał:

          > nancyboy napisał:
          > "Przecież mógł w takim razie uzdrowić miliony ludzi..."
          >
          > I uzdrowił... DUCHOWO :)))
          Uzdrowił mnie. To za jego sprawą zostałem cudownie wyleczony z ciężkiej
          choroby psychicznej jaką jest katolicyzm. : ))
          • marysia75 Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 11:00
            sojuz1 napisał:

            > crax napisał:
            >
            > > nancyboy napisał:
            > > "Przecież mógł w takim razie uzdrowić miliony ludzi..."
            > >
            > > I uzdrowił... DUCHOWO :)))
            > Uzdrowił mnie. To za jego sprawą zostałem cudownie wyleczony z ciężkiej
            > choroby psychicznej jaką jest katolicyzm. : ))

            Mysle, ze ta wojtylowa kontrreforma to wielu uzdrowila:)
      • kamajkore Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 11:19
        uważaj... zaraz dojdziesz do _nieodpowiednich_ wniosków... :)
      • Gość: F. Re: Cud Jana Pawła II :))) IP: *.thinprint.de / *.thinprint.de 30.11.05, 11:19
        Dzialal na takiej samej zasadzie jak wszystkie swiete obrazy i "objawienia" -
        uzdrawial wedle wlasnego uznania :))))

        F.
    • crax Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 11:23
      Skąd w mass-mediach bierze się tak potworne wazeliniarstwo dotyczące jego
      osoby? Jak myslicie? Nie ma chyba tytułu, którym Wojtyła nie zostałby
      obdarzony. Stalin i Kim-Ir-Sen to przecież przy nim małe pikusie.
      Nowy trend w "political correctness"?
      • b-beagle Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 11:38
        Może dlatego, że w życiu potrzeba trochę świętości a nie ma skąd jej brać.
        Świety czy nie nie jest może tak ważne jak to, że na pewno wielki jako
        człowiek i temu nie da się zaprzeczyć.
        • kamajkore Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 11:39
          nie da się zaprzeczyć. wielki biznesmen i spec od PR - chylę czoła ;)
        • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 11:42
          b-beagle napisała:

          > Może dlatego, że w życiu potrzeba trochę świętości a nie ma skąd jej brać.
          > Świety czy nie nie jest może tak ważne jak to, że na pewno wielki jako
          > człowiek i temu nie da się zaprzeczyć.

          Powiedz to Nikaraguanczykom!
          Nie wiem jak Wielki Czlowiek moze publicznie upokorzyc drugiego malego
          czlowieka.
          • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:13
            A Ty dałabyś się pocałować w rękę komuś, kto pod sztandarami instytucji, którą
            kierujesz robi coś z czym Ty się absolutnie nie zgadzasz? Kto podważa Twój
            autorytet, otwarcie krytykuje, a potem przed Tobą klęka, że niby taki Ci oddany?
            • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:19
              zloty_delfin napisała:

              > A Ty dałabyś się pocałować w rękę komuś, kto pod sztandarami instytucji,
              którą
              > kierujesz robi coś z czym Ty się absolutnie nie zgadzasz? Kto podważa Twój
              > autorytet, otwarcie krytykuje, a potem przed Tobą klęka, że niby taki Ci
              oddany
              > ?


              Wzielabym go na strone....:), podobno najbardziej nalezy kochac zbladzone
              owieczki, prawda?

              Upokarzanie jest oznaka pychy a pycha jest grzechem smiertelnym:)
              • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:27
                Zazwyczaj żeby coś do kogoś dotarło, trzeba mu niestety dać po głowie.
                Zwłaszcza, gdy ktoś podnosi dobrze ci znane hasła, że cel uświęca środki, z
                niesprawiedliwością klas panujacych należy rozprawić się przemocą, ale tym
                razem wspiera się autorytetem instytucji, która akurat głosi poglądy kompletnie
                odmienne. Papież miał prawo przywołać do porządku i słusznie zrobił.
                • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:30
                  zloty_delfin napisała:

                  Papież miał prawo przywołać do porządku i słusznie zrobił.

                  Nie mial prawa i zupelnie pomylil sie w argumentach i porownaniach. Poza tym
                  przyjechal jako glowa panstwa i mial przed soba przede wszystkim ministra a
                  potem dopiero duchownego.
                  • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:35
                    No właśnie, a to ładnie, że księża pchają się do polityki?????????????
                    • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:36
                      A co Ty wiesz o jego argumentach i porównaniach, bo naprawdę mnie to
                      zinteresowało?
                      • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:42
                        zloty_delfin napisała:

                        > A co Ty wiesz o jego argumentach i porównaniach, bo naprawdę mnie to
                        > zinteresowało?

                        Wiem!
                        Casaroli tez wiedzial,to go Twoj papiez od wladzy szybko odsunal:)
                        Wojtyla byl despota!
                        • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:43
                          Że wiesz, to już powiedziałaś, ale ja się pytam co wiesz.
                          • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:54
                            zloty_delfin napisała:

                            > Że wiesz, to już powiedziałaś, ale ja się pytam co wiesz.

                            Poniewaz sie tak domagasz, a nie jestem w stanie pokazac Ci wersji papierowej
                            niektorych dokumentow, to na razie to:

                            www.stopusa.be/scripts/texte.php?section=BUDJ&langue=1&id=23744
                            Jak nie wystarczy, to poszukaj sama.
                            • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:59
                              Wiesz, ja na tyle niekumata, że z języków romańskich tylko włoski nie jest mi
                              obcy, więc gdybyś jednak mogła wskazać mi jakieś inne źródła, z których
                              czerpiesz swoją mądrość i prawdę.
                              • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:01
                                zloty_delfin napisała:

                                > Wiesz, ja na tyle niekumata, że z języków romańskich tylko włoski nie jest mi
                                > obcy, więc gdybyś jednak mogła wskazać mi jakieś inne źródła, z których
                                > czerpiesz swoją mądrość i prawdę.

                                To jak jestes niekumata, to nie mozesz miec informacji z roznych zrodel. Wpisz
                                Ernesto Cardenal w gogla i moze ci cos w kumatych zrodlach wyskoczy.
                                Poczytaj, posluchaj a potem napadaj albo nie:)
                                • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:04
                                  na temat Ernesto Cardenal wiem wystarczająco dużo. To może zdradzisz mi
                                  chociaż, czemu jest on dla Ciebie większym autorytetem niż JPII?
                                  • crax Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:32
                                    Może dlatego, że on NAPRAWDĘ stał po stronie tych, których, wedle waszej
                                    religii, szczególnie umiłował Chrystus: biednych ludzi. Tych "ostatnich w
                                    szeregu". A nie, jak Wojtyła, pieprzył farmazonów o jakiejś bliżej
                                    nieokreślonej "sprawiedliwości Bożej".
                                    • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:41
                                      Nie, Jezus kochał wszystkich tak samo, nie tylko biednych:)))
                                      • crax Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 15:05
                                        Ja nie pisałem o miłości, tylko SZCZEGÓLNEJ miłości, zwróć uwagę.
                                        • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 15:17
                                          Zwróciłam. Czyli Cardenal kochał wszystkich, jak Chrystus, a biednych
                                          SZCZEGÓLNIE, a Papież wspierał ich wyzyskiwaczy.
                                          Komuno, wróć!
                                          • crax Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 01.12.05, 09:24
                                            zloty_delfin napisała:

                                            "Czyli Cardenal kochał wszystkich, jak Chrystus, a biednych SZCZEGÓLNIE, a
                                            Papież wspierał ich wyzyskiwaczy."

                                            Tak jest. Zgadza się w 100%.
                                            • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 01.12.05, 11:24
                                              Komuno wróć!!!
                                              • crax Lepsza niż obecny ustrój... 01.12.05, 11:30
                                                wczesny, XIX-wieczny kapitalizm pomieszany z feudalizmem
                                                • zloty_delfin Re: Lepsza niż obecny ustrój... 01.12.05, 11:39
                                                  crax napisał:

                                                  > wczesny, XIX-wieczny kapitalizm pomieszany z feudalizmem
                                                  >


                                                  No dobra, teraz już dokonałes w pełni autoprezentacji, mów dalej, bo się
                                                  zabawnie robi:)))
                                                  Na lewackie gadanie jestem na szczęście uodporniona.
                                                  • crax Re: Lepsza niż obecny ustrój... 01.12.05, 12:10
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Na lewackie gadanie jestem na szczęście uodporniona."

                                                    To tak jak ja na fanatycze prawicowo-katolickie... I wszyscy są zadowoleni
                                                  • zloty_delfin Re: Lepsza niż obecny ustrój... 01.12.05, 12:22
                                                    Skontaktuję Cię z teściową mojej siostry, niedługo wybiera się na Kubę, by
                                                    materialnie i duchowo wspierać jedynie słuszny ustrój, do którego ciemne masy
                                                    nie mają zaufania nie dostrzegając, że ma on na celu realizację ich dobra, bo
                                                    przecież ciemnota nie wie, co dla nich dobre...
                                                  • crax Wiedziałem... :)))) 01.12.05, 12:34
                                                    Czy wy prawicowcy, nie moglibyście zmienić płyty? Ktokolwiek ma lewicowe
                                                    poglądy to wysyłacie go na Kubę. No cholera, nudne to się robi, naprawdę :/
                                                    Więcej kreatywności moglibyście objawić.
                                                  • marysia75 Re: Wiedziałem... :)))) 01.12.05, 12:38
                                                    Rumuni wysylaja do Moldawii:) kazdy narod ma jakas Kube:)
                                                  • zloty_delfin Re: Wiedziałem... :)))) 01.12.05, 12:49
                                                    crax napisał:

                                                    > Czy wy prawicowcy, nie moglibyście zmienić płyty? Ktokolwiek ma lewicowe
                                                    > poglądy to wysyłacie go na Kubę. No cholera, nudne to się robi, naprawdę :/
                                                    > Więcej kreatywności moglibyście objawić.

                                                    Wiesz, ja nie jestem taka znowu prawicowa, zdecydowanie bliżej mi do centrum,
                                                    generalnie zresztą polityka złotego środka wydaje mi się najbardziej słuszna.
                                                    Wszelkie ekstremizmy są niebezpieczne, również te prezentowane przez Ciebie, z
                                                    całym szacunkiem.
                            • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:07
                              A pozatym wybacz, ale żadnych mądrości na temat papieża, podejrzewam, że
                              jakiegokolwiek papieża i Kościoła w ogóle na belgijskim stronach nie tylko ja,
                              ale nikt nie wyczyta.
                              • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:12
                                zloty_delfin napisała:

                                > A pozatym wybacz, ale żadnych mądrości na temat papieża, podejrzewam, że
                                > jakiegokolwiek papieża i Kościoła w ogóle na belgijskim stronach nie tylko
                                ja,
                                > ale nikt nie wyczyta.

                                Dlaczego na belgijskich?
                                Szpiegujesz mnie? Nieladnie, nieladnie!

                                • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:14
                                  A jaką stronę mi podałaś? Wydawało mi się, że belgijską.
                    • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:38
                      zloty_delfin napisała:

                      > No właśnie, a to ładnie, że księża pchają się do polityki?????????????

                      Trapista, nie ksiadz!
                      • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:40
                        Jak najbardziej ksiądz, któremu ze względu na jego wyczyny hierarchia zakazała
                        sprawowania czynności sakralnych. Owszem, trapista, ale dawny.
                        • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:43
                          zloty_delfin napisała:

                          > Jak najbardziej ksiądz, któremu ze względu na jego wyczyny hierarchia
                          zakazała
                          > sprawowania czynności sakralnych. Owszem, trapista, ale dawny.

                          No chyba jeszcze odrozniasz mnichow od ksiezy?
                          • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:48
                            Odróżniam... Niestety, ponad moje siły jest domyślić się, jaką mądrość chciałaś
                            mi przekazać przez Twoje retoryczne pytanie.
                            • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 13:59
                              zloty_delfin napisała:

                              > Odróżniam... Niestety, ponad moje siły jest domyślić się, jaką mądrość
                              chciałaś
                              >
                              > mi przekazać przez Twoje retoryczne pytanie.

                              Zadnej madrosci oprocz tej, ze Twoj papiez popieral rzady prawicowe i
                              faszystowskie w Ameryce Lacinskiej.
                              • zloty_delfin [...] 30.11.05, 14:03
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • marysia75 Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:08
                                  zloty_delfin napisała:

                                  > No nie... Ty jednak nie jesteś mądra, Marysiu... Choć sama niewątpliwie
                                  uważasz
                                  >
                                  > inaczej.

                                  Blogoslawieni pokornego serca:)
                                  • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:10
                                    Ojej tak wulgarnie, że aż mnie wycięli. Pokory niewątpliwie brakuje nam obydwu.
                                    • zloty_delfin Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 14:33
                                      To tak odnośnie tego dania po głowie, o którym pisałam.
                                • marysia75 Co tu bylo? 30.11.05, 14:10
                                  Cos tu musialas niekatolickiego powypisywac, ze usunieto, wiecc nie moge sie
                                  odniesc:)
                                  • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:12
                                    To co zacytowałaś. Sama też się dziwię, choć przyznaję, ze nie było to
                                    katolickie. Ale bardzo szczere.
                                    • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:13
                                      Papież wspierał faszystowskie rządy w Ameryce Południowej... Nie, takich
                                      rzeczy, nie mówi nawet matka mojego szwagra, włoska komunistka z partii im Róży
                                      Luksemburg.
                                      • marysia75 Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:17
                                        zloty_delfin napisała:

                                        > Papież wspierał faszystowskie rządy w Ameryce Południowej... Nie, takich
                                        > rzeczy, nie mówi nawet matka mojego szwagra, włoska komunistka z partii im
                                        Róży
                                        >
                                        > Luksemburg.

                                        Oczywiscie, ze wspieral. Jak mogl nie wspierac rzadow bananowych republik
                                        Stanow Zjednoczonych. Papiez moralnie a Watykan finansowo. Osso ci chodzi?
                                        Matka twojego szwagra to chyba twoja tesciowa? Nie jestem zbyt mocna w
                                        koligacjach rodzinnych:)
                                        • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:23
                                          Nie, matka mojego szwagra, to nie moja teściowa (nie mam teściowej), a teściowa
                                          mojej siostry.
                                          To może mi powiesz, w jaki sposób Papież wspierał rządy "bananowych republik
                                          Stanów zjednoczonych", że moralnie to już wiem, ale łaknę bliższych
                                          informacji.
                                          • marysia75 Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:33
                                            zloty_delfin napisała:

                                            > Nie, matka mojego szwagra, to nie moja teściowa (nie mam teściowej), a
                                            teściowa
                                            >
                                            > mojej siostry.

                                            Dobrze, chwala wszystkim tesciowym, niezaleznie od pogladow polityczno-
                                            religijnych:)

                                            > To może mi powiesz, w jaki sposób Papież wspierał rządy "bananowych republik
                                            > Stanów zjednoczonych", że moralnie to już wiem, ale łaknę bliższych
                                            > informacji.

                                            Bo popieranie bananowych republik lezy w interesie ekonomicznym Watykanu, na
                                            ktorego czele, jak wszystkim wiadomo stoi nieomylny w sprawach moralnosci i
                                            wiary papiez, bedacy jednoczesnie glowa panstwa i glowa KK.

                                            • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:40
                                              Tak jest!
                                              Kończę tę fascynującą dyskusję, bo teraz już widzę (zresztą mogłam się
                                              zorientować po stronie, którą mi podałaś do wierzenia), że nam nie po drodze.
                                              Chciałam jeszcze prosić, żebyś rozwinęła myśl, o interesie Watykanu i
                                              bananowych republikach, ale nie poproszę.
                                              Dodaj jeszcze "prawda jest taka" jak robią wszyscy ci, którzy uważają, że mają
                                              monopol na prawdę.
                                              Intryguje mnie tylko skąd to przeświadczenie, że o Papiezu i Watykanie, z
                                              którym najwyraźniej nie masz nic wspólnego, wiesz wszystko i nikt ci nie
                                              podskoczy.
                                              Ale odpowiedź na to akurat mogę dać sobie sama.

                                              To co takiego wspaniałego było w teologii wyzwolenia?
                                              • marysia75 Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:47
                                                zloty_delfin napisała:

                                                > Tak jest!
                                                > Kończę tę fascynującą dyskusję, bo teraz już widzę (zresztą mogłam się
                                                > zorientować po stronie, którą mi podałaś do wierzenia), że nam nie po drodze.
                                                > Chciałam jeszcze prosić, żebyś rozwinęła myśl, o interesie Watykanu i
                                                > bananowych republikach, ale nie poproszę.
                                                > Dodaj jeszcze "prawda jest taka" jak robią wszyscy ci, którzy uważają, że
                                                mają
                                                > monopol na prawdę.
                                                > Intryguje mnie tylko skąd to przeświadczenie, że o Papiezu i Watykanie, z
                                                > którym najwyraźniej nie masz nic wspólnego, wiesz wszystko i nikt ci nie
                                                > podskoczy.
                                                > Ale odpowiedź na to akurat mogę dać sobie sama.
                                                >
                                                > To co takiego wspaniałego było w teologii wyzwolenia?

                                                Skad wiesz, ze nie mam nic wspolnego?
                                                Bananowe republiki maja bananowe banki, w ktorych pierze sie brudne pieniadze.
                                                To nawet malo kumaty mafioso wie.
                                                Z zakochanymi nie mozna prowadzic *merytorycznej* dyskusji na temat wad
                                                przedmiotu milosci. Ma to wrecz odwrotny skutek. Nie mam nic przeciwko religii,
                                                wierze, wierzacym, praktykujacym. Uwazam natomiast, ze prawdziwa cnota, krytyk
                                                sie nie boi. I to by bylo na tyle.



                                                • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:49
                                                  Co innego krytyka (nie twierdzę, że za pontyfikatu JPII wszystko było cudnie,
                                                  zresztą, czy tak gdzieś napisałam?), a co innego bzdury.
                                                  • crax delfin - proszę o jedno 30.11.05, 15:14
                                                    Zajrzyj na ten wątek jutro, dobrze? Postaram się dać odpowiedź na powyższy
                                                    temat. Teraz niestety muszę znikać. Bądź jutro, proszę.
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - proszę o jedno 30.11.05, 15:19
                                                    Postaram się. Jak nie będę miała czasu, to go znajdę, tak mnie to w ciągnęło, a
                                                    obiecałam sobie w kwietniu, że nie zglądnę już na forum Społeczeństwo.
                                                  • crax Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 08:26
                                                    Witam,

                                                    Tutaj możesz sobie przeczytać w miarę rzeczowe i nieemocjonalne podsumowanie
                                                    pontyfikatu JP 2.
                                                    www.wsws.org/de/pl/2005/apr2005/papa-a14.shtml
                                                    Natomiast na www-is.phils.uj.edu.pl/publikacje/PDF/AFlis_03.pdf
                                                    znajdziesz opracowanie pt. "KOŚCIÓŁ I DEMOKRACJA W NOWOŻYTNEJ EUROPIE"
                                                    zawierający m.in. stosunek KK do reżimów w Europie i Ameryce. To opracowanie ma
                                                    33 strony, ale na prawde warto przeczytać.
                                                  • marysia75 do craxa 01.12.05, 09:24
                                                    Czy istnieja polskojezyczne opracowania ksiazkowe na temat bilansu pontyfikatu
                                                    Wojtyly? Wiesz, nie balwochwalcze i tendencyjne ale zgodne z tzw. krytyka
                                                    historyczna? Co prawda w obecnym klimacie byloby trudno cos wydac ale moze cos
                                                    wiesz?
                                                  • crax Re: do marysi75 01.12.05, 10:44
                                                    Nie, nic nie słyszałem. Sądzę, że jeśli jakieś się pojawią, poważne opracowania
                                                    HISTORYCZNE a nie HAGIOGRAFICZNE, to nie za naszego zycia, niestety :( Chyba,
                                                    że za granicą coś po polsku wydali, nie wiem.
                                                    A link do w sumie niezłego artykułu podałem wcześniej delfinowi ---->
                                                    www.wsws.org/de/pl/2005/apr2005/papa-a14.shtml
                                                  • marysia75 Re: do marysi75 01.12.05, 10:56
                                                    Przeczytalam, przeczytalam:) Dziekuje za ten link w zachodnioslowianskim
                                                    jezyku:) Zagranica powiadasz, hmm...
                                                  • crax Re: do marysi75 01.12.05, 11:07
                                                    Tak, zagranica. Ale gdzie sie dowiedzieć, to nie mam pojęcia. Może strony do
                                                    jakichś francuskich wydawnictw?
                                                  • marysia75 Re: do marysi75 01.12.05, 11:13
                                                    crax napisał:

                                                    > Tak, zagranica. Ale gdzie sie dowiedzieć, to nie mam pojęcia. Może strony do
                                                    > jakichś francuskich wydawnictw?

                                                    Ja mam mase materialow, papierowych i nie tylko, bo od lat ten pontyfikat byl
                                                    uznany za to, czym byl a czym byl...to wiadomo...
                                                    Niestety, w jezykach *kongresowych*, nie po polsku. Czyli, po polsku nic nie ma?
                                                    Trzeba bedzie organizowac bibule:)
                                                  • crax Re: do marysi75 01.12.05, 11:31
                                                    Ściśle zakonspirowane podziemne wydawnictwo. Bo za krytyke wiadomej osoby to
                                                    niedługo będzie czapa :)))
                                                  • zloty_delfin Re: do marysi75 01.12.05, 12:18
                                                    crax napisał:

                                                    > Ściśle zakonspirowane podziemne wydawnictwo. Bo za krytyke wiadomej osoby to
                                                    > niedługo będzie czapa :)))

                                                    Jestem pełna podziwu dla Waszego zaangażowania w dziejową misję nawracamia
                                                    społeczeństwa przez uświadamianie go kim naprawdę był Karol Wojtyła/JPII i ile
                                                    zła wyrządził światu. Bo to kim był to najlepiej wiecie Wy. Basta!
                                                  • crax Re: do marysi75 02.12.05, 09:37
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Bo to kim był to najlepiej wiecie Wy."

                                                    Zgadza się! :)))))))
                                                  • marysia75 Re: do marysi75 02.12.05, 10:05
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Bo to kim był to najlepiej wiecie Wy."
                                                    >
                                                    > Zgadza się! :)))))))

                                                    O! O! O! Bo w Nas poeta doznal tej pociechy, ze ksiegi *rozne* trafily pod
                                                    strzechy (Nasze)-:)
                                                    P.S. Co nie znaczy, ze i swietych ksiag nie czytamy:)
                                                  • zloty_delfin Re: do marysi75 02.12.05, 10:20
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Bo to kim był to najlepiej wiecie Wy."
                                                    >
                                                    > Zgadza się! :)))))))


                                                    ... którzy macie wyraźnie zaburzoną umiejętność postrzegania rzeczywistości, a
                                                    zdanie na swój temat wyraźnie zawyżone.
                                                  • crax Re: do marysi75 02.12.05, 10:23
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "...którzy macie wyraźnie zaburzoną umiejętność postrzegania rzeczywistości..."

                                                    no TY za to masz jasny, obiektywny o przejrzysty sposób patrzenia na
                                                    świat :))))))))))))
                                                  • zloty_delfin Re: do marysi75 02.12.05, 10:25
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "...którzy macie wyraźnie zaburzoną umiejętność postrzegania
                                                    rzeczywistości..."
                                                    >
                                                    > no TY za to masz jasny, obiektywny o przejrzysty sposób patrzenia na
                                                    > świat :))))))))))))

                                                    Czytając Twoje wypowiedzi, zyskuję pewność, że tak właśnie jest.
                                                  • crax Re: do marysi75 02.12.05, 10:27
                                                    No to żyj sobie w tym błogim przeświadczeniu :)))
                                                  • zloty_delfin Re: do marysi75 02.12.05, 10:30
                                                    crax napisał:

                                                    > No to żyj sobie w tym błogim przeświadczeniu :)))

                                                    Zamierzam:)
                                                    Nie martw się, może kiedyś zmądrzejesz.
                                                  • crax Re: do marysi75 03.12.05, 08:45
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Nie martw się, może kiedyś zmądrzejesz."

                                                    Ja może kiedyś. Dla ciebie szans już nie ma.
                                                  • zloty_delfin Re: do marysi75 03.12.05, 12:23
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Nie martw się, może kiedyś zmądrzejesz."
                                                    >
                                                    > Ja może kiedyś. Dla ciebie szans już nie ma.

                                                    Jeszcze raz napiszę, że takie stwierdzenie z Twojej strony poczytuję sobie za
                                                    komplement, dzięki!
                                                  • supaari Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 10:10
                                                    crax napisał:

                                                    > Tutaj możesz sobie przeczytać w miarę rzeczowe i nieemocjonalne podsumowanie
                                                    > pontyfikatu JP 2.

                                                    Rzeczowe? Nieemocjonalne?
                                                    "... tego zgubnego kursu, który polskim robotnikom przynieść miał masowe
                                                    bezrobocie i gorzką biedę"
                                                    "...pod wpływem wstecznej katolickiej ideologii..."

                                                    To ja chciałbym się dowiedzieć jakie byłoby nierzeczowe i emocjonalne. Czy
                                                    Międzynarodowy Komitet Czwartej Międzynarodówki (nazwa sama w sobie ciekawa...)
                                                    ma monopol na rzeczowość i nieemocjonalność?
                                                  • crax Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 10:46
                                                    Napisałem, że jest "w miarę" rzeczowe i nieemocjonalne, nie "absolutnie". Naucz
                                                    się czytać ze zrozumieniem.
                                                  • supaari Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 11:28
                                                    crax napisał:

                                                    > Napisałem, że jest "w miarę" rzeczowe i nieemocjonalne, nie "absolutnie".
                                                    Naucz
                                                    >
                                                    > się czytać ze zrozumieniem.

                                                    Umiem. Przeczytałem co ma do powiedzenia "w miarę rzeczowy i nieemocjonalny"
                                                    Międzynarodowy Komitet Czwartej Czegośtam. Może to wina tłumaczenia, a może
                                                    nie, ale piszą, a nie wiedzą o czym. Np. nie wiedzą zapewne, że "książę
                                                    kościoła" to nie papież, a kardynał. Są zresztą poważniejsze błędy i
                                                    niedopuszczalne uproszczenia. Kiedy hierarchię kościelna przyrównuje się
                                                    do "kasty", to nie wiem co o tym myśleć.
                                                    1. Czy to oznacza, że owa hierarchia jest "zamkniętą grupą społeczną opartą na
                                                    dziedzicznej przynależności jej członków, zajmującą określoną pozycję w
                                                    hierarchicznym układzie społecznym, związaną z określonymi przywilejami,
                                                    usankcjonowaną religijnie i prawnie, np. w Indiach"?
                                                    2. Czy może jest to "grupa społeczna wyróżniająca się bogactwem, dziedzicznymi
                                                    przywilejami, specjalnością zawodową itp."?
                                                    3. Czy może w końcu hierarchia kościelna to "grupa osobników w społeczeństwie
                                                    zwierzącym (np. mrówek, pszczół) różniących się od pozostałych budową i cechami
                                                    fizjologicznymi, przystosowanych do pełnienia określonych funkcji"?
                                                    A może mam nieaktualne słowniki i encyklopedie?
                                                    Sądziłem, że po marksistach można wymagać większego rozumienia takich pojęć jak
                                                    kasta, klasa, stan...
                                                    Bo nie sądzę, żeby można było od nich wymagać rozróżnienia pomiędzy majątkiem
                                                    Kościoła w przeważającej większości pochodzącym z nadań i darowizn (a więc
                                                    całkowicie legalnych źródeł), a majątkiem "państwowym" w świecie sowieckim,
                                                    zdobytym dzięki bezprawnym konfiskatom.
                                                    Gyby sprostować wszystki anachronizmy, błędy i insynuacje w
                                                    pierwszym "opracowaniu" przytoczonym przez Ciebie, zabrakłoby miejsca w tym
                                                    poście.
                                                    Papież po powstaniu "SWolidarności" "aby być pewnym, że reżim stalinowski
                                                    obalony zostanie z prawej a nie z lewej strony, wstawił [...] się w polskiej
                                                    klasie robotniczej za przywództwem zorientowanym na imperializm zachodni"? A na
                                                    bramie Stoczni w czasie strajku wisiał zapewne portret Brigitte Bardot? Róży
                                                    Luksemburg?
                                                    Tropisz indoktrynację w dokumentach kościelnych? Dojrzyj ją u własnych mistrzów!
                                                  • crax Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 11:39
                                                    Jeśli chodzi o "kastę" to pkt. 1.

                                                    A jeśli chodzi o nadania i darowizny, to pokazujesz swoją dwulicowość
                                                    i "relatywizm moralny" (potępiany zresztą przez JP2 :)

                                                    Jeśli chodzi o nadania i darowizny DLA Kościoła - stwierdzasz, że były legalne.
                                                    Natomiast w przypadku konfiskat przeprowadzanych przez bolszewików nazywasz
                                                    je "bezprawnymi". A bezprawne nie były. Odbywały się w zgodzie z obowiązującym
                                                    ówcześnie prawem, więc także były legalne.
                                                    No chyba, że uważasz za legalne to, co się tobie podoba, a za bezprawne to, co
                                                    nie. Legalne to to, co jest po myśli Kościoła, nielegalne - wręcz przeciwnie.
                                                    Jeśli tak, to ta dyskusja nie ma sensu.
                                                  • supaari Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 11:58
                                                    crax napisał:

                                                    > Jeśli chodzi o "kastę" to pkt. 1.
                                                    >
                                                    > A jeśli chodzi o nadania i darowizny, to pokazujesz swoją dwulicowość
                                                    > i "relatywizm moralny" (potępiany zresztą przez JP2 :)
                                                    >
                                                    > Jeśli chodzi o nadania i darowizny DLA Kościoła - stwierdzasz, że były
                                                    legalne.
                                                    > Natomiast w przypadku konfiskat przeprowadzanych przez bolszewików nazywasz
                                                    > je "bezprawnymi". A bezprawne nie były. Odbywały się w zgodzie z
                                                    obowiązującym
                                                    > ówcześnie prawem, więc także były legalne.
                                                    > No chyba, że uważasz za legalne to, co się tobie podoba, a za bezprawne to,
                                                    co
                                                    > nie. Legalne to to, co jest po myśli Kościoła, nielegalne - wręcz przeciwnie.
                                                    > Jeśli tak, to ta dyskusja nie ma sensu.

                                                    Raczysz żartować?
                                                    W sprawie kasty - kler z ojca na syna ma przywileje (kwestia dziedziczności)?
                                                    Przejście z jednej kasty do innej jest w praktyce niemożliwe (kwestia
                                                    zamkniętości) - sugerujesz, że tylko dzieci duchownych mogą zostać duchownymi?
                                                    I nikim innym? A owszem - są zapewne (a z pewnością były!) takie systemy
                                                    religije, ale nie w katolicyzmie!

                                                    A w sprawie legalności konfiskat np. w Polsce powojennej...
                                                    Po pierwsze - mówisz np. o legitymizacji władzy , przyniesionej przez sowieckie
                                                    bagnety i "usankcjonowanej" przez sfałszowane wybory?
                                                    Po drugie - dzisiaj Skarb Państwa płaci dawnym właścicielom, którzy zostali
                                                    wywłaszczeni z naruszeniem nawet ówczesnego prawa!
                                                    Ale w jednym masz rację - dyskusja nie ma sensu.
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 11:28
                                                    supaari napisał:

                                                    > crax napisał:
                                                    >
                                                    > > Tutaj możesz sobie przeczytać w miarę rzeczowe i nieemocjonalne podsumowa
                                                    > nie
                                                    > > pontyfikatu JP 2.
                                                    >
                                                    > Rzeczowe? Nieemocjonalne?
                                                    > "... tego zgubnego kursu, który polskim robotnikom przynieść miał masowe
                                                    > bezrobocie i gorzką biedę"
                                                    > "...pod wpływem wstecznej katolickiej ideologii..."
                                                    >
                                                    > To ja chciałbym się dowiedzieć jakie byłoby nierzeczowe i emocjonalne. Czy
                                                    > Międzynarodowy Komitet Czwartej Międzynarodówki (nazwa sama w sobie
                                                    ciekawa...)
                                                    >
                                                    > ma monopol na rzeczowość i nieemocjonalność?


                                                    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                                    O tak, to jeszcze lepsze źródło, niż to, które wczoraj podała mi Marysia:)))
                                                    Absolutnie zdystansowane do zagadnienia i całkowicie obiektywne.
                                                    Zrobiło na mnie takie samo wrażenie jak ulotki LPR przed referendum unijnym.
                                                    Dzięki, Crax, od razu zrobiło mi się wesoło!
                                                  • supaari Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 11:31
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    >
                                                    > O tak, to jeszcze lepsze źródło, niż to, które wczoraj podała mi Marysia:)))
                                                    > Absolutnie zdystansowane do zagadnienia i całkowicie obiektywne.
                                                    > Zrobiło na mnie takie samo wrażenie jak ulotki LPR przed referendum unijnym.
                                                    > Dzięki, Crax, od razu zrobiło mi się wesoło!


                                                    I umysł ma chłodny, jak prawdziwy czekista wg Dzierżyńskiego!
                                                  • crax Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 11:41
                                                    supaari napisał:
                                                    "I umysł ma chłodny, jak prawdziwy czekista wg Dzierżyńskiego!"

                                                    A ty jak inkwizycyjny kat od Torquemady.
                                                  • crax Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 11:40
                                                    Nie pasuje to trudno. A może ustosunkujesz się do drugiego? Wtedy zrobi ci się
                                                    znacznie mniej wesoło.
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - proszę o jedno 01.12.05, 12:00
                                                    crax napisał:

                                                    > Nie pasuje to trudno. A może ustosunkujesz się do drugiego? Wtedy zrobi ci
                                                    się
                                                    > znacznie mniej wesoło.

                                                    No, nie pasuje i z łaski swojej nie zarzucaj mi braku obiektywizmu, bo Tobie
                                                    brakuje go jeszcze bardziej, zresztą wystarczy zerknąć na Twoją sygnaturkę.
                                                    A co do drugiego, wybacz, kompletnie nie rozumiem. Jak to się ma do tematu?
                                                    Równie dobrze mógłbyś mi zapodać link o wyprawach krzyżowych i rozpocząć
                                                    wątek "średniowieczne krucjaty a JPII".
                                                  • crax delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 12:20
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "A co do drugiego, wybacz, kompletnie nie rozumiem. Jak to się ma do tematu?"

                                                    Czy masz juz tak daleko posunięta demencję, że nie pamiętasz, o co wczoraj
                                                    prosiłaś? Pozwól, że przypomnę. Prosiłaś o wyjaśnienie ci związków papieża i
                                                    Watykanu do dyktatur wojskowych w bananowych republikach i USA. Więc podałem
                                                    linka do opracowania dotyczącego popierania przez Watykan faszystowskich
                                                    dyktatur Mussoliniego i Hitlera. To lepsze od Nikaragui czy frankistowskiej
                                                    Hiszpanii, prawda? W opracowaniu na stronie 10 jest rozdział "Kościół i
                                                    faszyzm". Polecam. Acha, autor NIE JEST marksistą!
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 12:25
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "A co do drugiego, wybacz, kompletnie nie rozumiem. Jak to się ma do tematu?"
                                                    >
                                                    > Czy masz juz tak daleko posunięta demencję, że nie pamiętasz, o co wczoraj
                                                    > prosiłaś? Pozwól, że przypomnę. Prosiłaś o wyjaśnienie ci związków papieża i
                                                    > Watykanu do dyktatur wojskowych w bananowych republikach i USA. Więc podałem
                                                    > linka do opracowania dotyczącego popierania przez Watykan faszystowskich
                                                    > dyktatur Mussoliniego i Hitlera. To lepsze od Nikaragui czy frankistowskiej
                                                    > Hiszpanii, prawda? W opracowaniu na stronie 10 jest rozdział "Kościół i
                                                    > faszyzm". Polecam. Acha, autor NIE JEST marksistą!


                                                    Oj, jaka ja ciemna katoliczka jestem i w dodatku z demencją... Marny mój los w
                                                    rozmowie z kimś tak elokwentnym jak Ty... No ale przecież głowę bym dała, że
                                                    mówimy o Janie Pawle II, sam kilka razy pisałeś (tyle jeszcze pamiętam,
                                                    przynajmniej tak mi się wydaje, ale przecież nie mogę być pewna), że mamy XXI
                                                    wiek...
                                                  • marysia75 Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 12:29
                                                    crax napisał:

                                                    > Czy masz juz tak daleko posunięta demencję, że nie pamiętasz, o co wczoraj
                                                    > prosiłaś? Pozwól, że przypomnę. Prosiłaś o wyjaśnienie ci związków papieża i
                                                    > Watykanu do dyktatur wojskowych w bananowych republikach i USA. Więc podałem
                                                    > linka do opracowania dotyczącego popierania przez Watykan faszystowskich
                                                    > dyktatur Mussoliniego i Hitlera. To lepsze od Nikaragui czy frankistowskiej
                                                    > Hiszpanii, prawda? W opracowaniu na stronie 10 jest rozdział "Kościół i
                                                    > faszyzm". Polecam. Acha, autor NIE JEST marksistą!

                                                    To typowe dla hipokryzji tego klanu. Najpierw naciagaja cie na szczera polemike
                                                    a potem wysmiewaja. Podajesz zrodla, to mowia, ze jezyka nie rozumieje i mimo,
                                                    ze nie rozumieja to i tak wysmiewaja albo i wesza spisek. Ja mam na codzien
                                                    kontakt z katolikami i naprawde, z tymi z Forum milosiernymi polskimi
                                                    katolikami nie maja nic wspolnego. Tu masz do czynienia z kompletnym nieuctwem
                                                    a jak sie ktos troche czytaty sie znajdzie, to popisuje sie znajomoscia nie
                                                    faktow historycznych a cytatow lacinskich. Jak z takimi dyskutowac?
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 12:37
                                                    marysia75 napisała:

                                                    > To typowe dla hipokryzji tego klanu. Najpierw naciagaja cie na szczera
                                                    polemike
                                                    >
                                                    > a potem wysmiewaja. Podajesz zrodla, to mowia, ze jezyka nie rozumieje i
                                                    mimo,
                                                    > ze nie rozumieja to i tak wysmiewaja albo i wesza spisek.

                                                    JAKIE ŹRÓDŁA??? Te podane przez Was, które nazywacie obiektywnymi? Równie
                                                    dobrze mogłabyś wklejać mi tu strony LPR i MW, byłyby dla mnie podobnie
                                                    wiarygodne.

                                                    Ja mam na codzien
                                                    > kontakt z katolikami i naprawde, z tymi z Forum milosiernymi polskimi
                                                    > katolikami nie maja nic wspolnego. Tu masz do czynienia z kompletnym
                                                    nieuctwem
                                                    > a jak sie ktos troche czytaty sie znajdzie, to popisuje sie znajomoscia nie
                                                    > faktow historycznych a cytatow lacinskich. Jak z takimi dyskutowac?

                                                    No, tak, Ty jednak masz monopol na prawdę i BARDZO czytata i mądra jesteś...
                                                    Gdzie mi do dyskusji z Tobą...

                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 12:43
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    >BARDZO czytata i mądra jesteś...

                                                    ...jeżeli swoją mądrość i oczytanie czerpiesz z takich źródeł.
                                                  • marysia75 Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 12:43
                                                    zloty_delfin napisała:


                                                    > No, tak, Ty jednak masz monopol na prawdę i BARDZO czytata i mądra jesteś...
                                                    > Gdzie mi do dyskusji z Tobą...

                                                    Na prawde nikt nie ma monopolu, nawet twoja Biala Papa, przeszla, terazniejsza
                                                    czy przyszla. Prawdy sie poszukuje, tak jak i szczescia. Do dyskusji ze mna
                                                    jeszcze nie doroslas, wiec zegnam cie, na zawsze. Niech cie Chrystus prowadzi,
                                                    z karabinem na ramieniu, jesli trzeba:)
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 12:55
                                                    marysia75 napisała:

                                                    Do dyskusji ze mna
                                                    > jeszcze nie doroslas, wiec zegnam cie, na zawsze.

                                                    Ach... Pomyśleć, że to Ty pierwsza zarzuciłaś mi brak pokory... Moralna jesteś
                                                    jak Kali, Marysiu...

                                                    Niech cie Chrystus prowadzi,
                                                    > z karabinem na ramieniu, jesli trzeba:)

                                                    Taka wizja Chrystusa, to chyba Ciebie bardziej przkonuje...
                                                    Ale niech Ciebie również prowadzi po Twoich bezdrożach...
                                                    Vale!
                                                  • crax Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 13:15
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    JAKIE ŹRÓDŁA??? Te podane przez Was, które nazywacie obiektywnymi? Równie
                                                    dobrze mogłabyś wklejać mi tu strony LPR i MW, byłyby dla mnie podobnie
                                                    wiarygodne."

                                                    Pierwsze źródło, rzeczywiście lewicowe, możesz uznać za nieobiektywne, zgoda.
                                                    Ale drugie napisał facet z Uniwersytetu Jagiellońskiego! To jest dla ciebie
                                                    źródło nieobiektywne???? Poza tym, jeśli UJ porównujesz do LPR-u czy
                                                    weszpolaków to ja ci serdecznie gratuluję.
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 13:27
                                                    crax napisał:

                                                    > Pierwsze źródło, rzeczywiście lewicowe, możesz uznać za nieobiektywne, zgoda.
                                                    > Ale drugie napisał facet z Uniwersytetu Jagiellońskiego! To jest dla ciebie
                                                    > źródło nieobiektywne???? Poza tym, jeśli UJ porównujesz do LPR-u czy
                                                    > weszpolaków to ja ci serdecznie gratuluję.

                                                    Ja właśnie kończę studia na UJ, moja siostra dwa tygodnie temu na tej uczelni
                                                    obroniła doktorat na temat włoskiego faszyzmu, a mój Ojciec jest na niej
                                                    profesorem od kilkudziesięciu lat. To chyba wystarczy jeżeli pytasz mnie o
                                                    stosunek do krakowskiej Alma Mater.

                                                    Gdzie w tym źródle była mowa o JPII i wspieraniu przez niego faszyzmu w krajach
                                                    Ameryki Płd. Wybacz, ale zaczynam się spieszyć, więc (naprawdę uprzejmie
                                                    proszę) wskaż mi z dokładnością co do strony.
                                                    Nie potrzebuję skróconej historii nauczania społecznego Kościoła, bo jeszcze
                                                    coś pamiętam. Mamy XXI wiek i rozmawiamy o Papieżu, który Kościół w ten XXI
                                                    wiek wprowadził, nie o jego poprzednikach.
                                                  • crax Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 13:45
                                                    Mam źródło, ale drukowane. Musiałbym przepisać.
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 13:49
                                                    crax napisał:

                                                    > Mam źródło, ale drukowane. Musiałbym przepisać.
                                                    >
                                                    Nie musisz, wskaż autora, tytuł, może jakoś do niego dotrę, o ile ono istnieje.
                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 13:51
                                                    Zaraz, zaraz... Przecież na ten temat miała być mowa, w tym co mi podałeś. Więc
                                                    jednak mi się nie przewidziało, że nic podobnego tam nie było!
                                                  • crax Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 14:41
                                                    Tytuł to "Jana Pawła II wojna z ludźmi". To jest książka-zbiór krytycznych
                                                    artykułów z prasy polskiej i zagranicznej.
                                                  • marysia75 Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 13:53
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    > Ja właśnie kończę studia na UJ, moja siostra dwa tygodnie temu na tej uczelni
                                                    > obroniła doktorat na temat włoskiego faszyzmu, a mój Ojciec jest na niej
                                                    > profesorem od kilkudziesięciu lat. To chyba wystarczy jeżeli pytasz mnie o
                                                    > stosunek do krakowskiej Alma Mater.
                                                    >
                                                    > Gdzie w tym źródle była mowa o JPII i wspieraniu przez niego faszyzmu w
                                                    krajach
                                                    >
                                                    > Ameryki Płd. Wybacz, ale zaczynam się spieszyć, więc (naprawdę uprzejmie
                                                    > proszę) wskaż mi z dokładnością co do strony.
                                                    > Nie potrzebuję skróconej historii nauczania społecznego Kościoła, bo jeszcze
                                                    > coś pamiętam. Mamy XXI wiek i rozmawiamy o Papieżu, który Kościół w ten XXI
                                                    > wiek wprowadził, nie o jego poprzednikach.


                                                    Juz sie nie kompromituj:)

                                                    ed.sjtu.edu.cn/rank/2005/ARWU2005_TopEuro.htm

                                                  • zloty_delfin Re: delfin - demencja to straszna rzecz 01.12.05, 14:04
                                                    marysia75 napisała:

                                                    >
                                                    > Juz sie nie kompromituj:)
                                                    >
                                                    Usiłowałam odpowiedzieć, ale nie wysłało, więc tym razem się streszczę: znowu
                                                    nie rozumiem CO CHCESZ MI PRZEKAZAĆ?
                                                  • supaari klan pod wodzą kasty? 01.12.05, 13:02
                                                    marysia75 napisała:
                                                    To typowe dla hipokryzji tego klanu. [...]
                                                    Tu masz do czynienia z kompletnym nieuctwem a jak sie ktos troche czytaty sie
                                                    znajdzie, to popisuje sie znajomoscia nie faktow historycznych a cytatow
                                                    lacinskich. Jak z takimi dyskutowac?

                                                    "Disce puer latine, ego te faciam mości pani"?
                                                    To pewnie jacyś katolicy przedsoborowi... A może... a może miałąś na myśli
                                                    łacinę kuchenną? To już niedopuszczalne
                                                  • marysia75 Re: klan pod wodzą kasty? 01.12.05, 13:10
                                                    supaari napisał:

                                                    > "Disce puer latine, ego te faciam mości pani"?
                                                    > To pewnie jacyś katolicy przedsoborowi... A może... a może miałąś na myśli
                                                    > łacinę kuchenną? To już niedopuszczalne

                                                    A, przedsoborowi jako zywo!
                                                    To znaczy Polacy w dalszym ciagu gesi?
                                                    Kuchenny dialekt nie nalezy do mych ulubionych, aczkolwiek homo sum....
                                                    ...)
                                                  • supaari Re: klan pod wodzą kasty? 01.12.05, 13:23
                                                    A, przedsoborowi jako zywo!
                                                    > To znaczy Polacy w dalszym ciagu gesi?
                                                    > Kuchenny dialekt nie nalezy do mych ulubionych, aczkolwiek homo sum....
                                                    > ...)


                                                    Polacy nie gęsi, ale katole - owszem. Szczególnie przedsoborowi...

                                                    Czasem niektórym (nie tylko przedsoborowym i nie tylko katolom) łatwiej:
                                                    O prawie i Kościele - po łacinie.
                                                    O ekonomii i biznesie - po angielsku.
                                                    O dyplomacji - po francusku.
                                                    O technice - po niemiecku.
                                                    O duszy, wódce i ogórkach - po rosyjsku.

                                                    Ale też nie zawsze...
                                                  • marysia75 Re: klan pod wodzą kasty? 01.12.05, 13:30
                                                    supaari napisał:

                                                    > Polacy nie gęsi, ale katole - owszem. Szczególnie przedsoborowi..

                                                    I tu ... na wnioski?

                                                    > Czasem niektórym (nie tylko przedsoborowym i nie tylko katolom) łatwiej:

                                                    > O prawie i Kościele - po łacinie.

                                                    Lefebrystom to i owszem, Jezuitom, juz nie:)


                                                    > O ekonomii i biznesie - po angielsku.

                                                    Zalezy od biznesu, czasem lepiej po wlosku badz po rosyjsku:)

                                                    > O dyplomacji - po francusku.

                                                    Stara szkola:) k zazaleniju

                                                    > O technice - po niemiecku.

                                                    Bylo, minelo, a zal

                                                    > O duszy, wódce i ogórkach - po rosyjsku.

                                                    Jak wodka koszerna to i lepiej nie po rosyjsku:)

                                                • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:55
                                                  marysia75 napisała:

                                                  > Bananowe republiki maja bananowe banki, w ktorych pierze sie brudne
                                                  pieniadze.
                                                  > To nawet malo kumaty mafioso wie.
                                                  I....? Ktoś się na początku tego wątku czepiał się o brak dowodów, to ja się
                                                  teraz dołączę i przyczepię o to samo do Ciebie.
                                                  A za chwilę już naprawdę kończę,jak obiecałam, bo wychodzę.
                                                  • marysia75 Re: Co tu bylo? 30.11.05, 14:58
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    > A za chwilę już naprawdę kończę,jak obiecałam, bo wychodzę.

                                                    Idz z Bogiem:)
                                                  • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 15:00
                                                    Idę.
                                                    Popracuj nad socjotechniką, bo jeszcze do perfekcji jej nie opanowałaś:)
                                                  • marysia75 Re: Co tu bylo? 30.11.05, 15:05
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    > Idę.
                                                    > Popracuj nad socjotechniką, bo jeszcze do perfekcji jej nie opanowałaś:)

                                                    Na socjotechnike manipulacyjna wyjatkowo odpornam:)
                                                  • zloty_delfin Re: Co tu bylo? 30.11.05, 15:14
                                                    W wypowiedzi powyzej odniosłam się do Twoich starań, nie moich, co niewątpliwie
                                                    nawet niekumaci są w stanie zauważyć.
                                            • supaari Re: Co tu bylo? 30.11.05, 15:02
                                              marysia75 napisała:
                                              > Bo popieranie bananowych republik lezy w interesie ekonomicznym Watykanu, na
                                              > ktorego czele, jak wszystkim wiadomo stoi nieomylny w sprawach moralnosci i
                                              > wiary papiez, bedacy jednoczesnie glowa panstwa i glowa KK.
                                              >

                                              Zatem "Is fecit, cui prodest"? Interesujące...
                                              Posłuchaj swego wywodu...
                                              Ktoś wspiera "bananowe republiki Stanów Zjednoczonych". Robi to ktoś, kto ma w
                                              tym interes! Nie USA? Nie! Watykan! A jaki miał interes? Pranie pieniędzy!
                                              Jakich pieniędzy? Tych nieewidencjonowanych, z ofiar z 29 czerwca!
                                              Zaiste prokurator Wyszynski byłby dumny!
                                              • marysia75 tekst i kontekst 30.11.05, 15:10
                                                supaari napisał:

                                                > marysia75 napisała:
                                                > > Bo popieranie bananowych republik lezy w interesie ekonomicznym Watykanu,
                                                > na
                                                > > ktorego czele, jak wszystkim wiadomo stoi nieomylny w sprawach moralnosci
                                                > i
                                                > > wiary papiez, bedacy jednoczesnie glowa panstwa i glowa KK.
                                                > >
                                                >
                                                > Zatem "Is fecit, cui prodest"? Interesujące...
                                                > Posłuchaj swego wywodu...
                                                > Ktoś wspiera "bananowe republiki Stanów Zjednoczonych". Robi to ktoś, kto ma
                                                w
                                                > tym interes! Nie USA? Nie! Watykan! A jaki miał interes? Pranie pieniędzy!
                                                > Jakich pieniędzy? Tych nieewidencjonowanych, z ofiar z 29 czerwca!
                                                > Zaiste prokurator Wyszynski byłby dumny!

                                                Oczywiscie, à qui le crime profite!
                                                Umiesc problem w kontekscie. Nie ma tekstu bez kontekstu:)
                                                • zloty_delfin Re: tekst i kontekst 30.11.05, 15:12
                                                  Hę????
                                                • supaari Re: tekst i kontekst 30.11.05, 15:20
                                                  marysia75 napisała:
                                                  > Oczywiscie, à qui le crime profite!
                                                  > Umiesc problem w kontekscie. Nie ma tekstu bez kontekstu:)

                                                  Ale ten "prodest" mocno naciągany, nie sądzisz? Całkiem jak... Nie ma domu
                                                  bez...
                                                  • marysia75 Re: tekst i kontekst 30.11.05, 15:30
                                                    Tylko jak na jeden dom za duzo ulomow:)
      • kamajkore Re: Jeszcze takie pytanko - socjologiczne (chyba) 30.11.05, 11:38

        > Nowy trend w "political correctness"?
        'polish-moher correctness';) to nowa taka odmiana regionalna...
      • bloczek4 Mam nadzieję, że porównanie JP2 do zbrodniarzy 01.12.05, 15:51
        to tylko chwyt retoryczny. Szacunku do siebie nie zdobył dywizjami pancernymi i
        gułagami. Miliony ludzi zbierały się z własnej woli w róznych miejscach swiata,
        by go posłuchać z własnej woli i nie zmusił ich do tego zaden tamtejszy PiS ni
        ZChN, bo także w krajach całkiem zdawało się zlaicyzowanych. Potrafił zjednać
        sobie ludzi różnych wyznań i pogladów. Chory starzec, który umiał zgromadzić
        wokół siebie więcej młodziezy niż jakaś gwiazda popu z MTV. I wcale nie mówił
        im, jak one rzeczy łatwych, nie mówił im "bądź sobą, bądź cool". Namawiał ich do
        rzeczy trudnych. Ale sam swoja osobą dawał swiadectwo, że nie mówi o rzeczach
        niemożliwych, ufali Mu. Bredząc te swoje dyrdymały sam odbierasz sobie prawo do
        szacunku. Skąd w tobie tyle pogardy?
    • atsieta Re: Ciekawe ilu ludzi zmarło po spotkaniu z JP II 30.11.05, 12:39
      oczywiście statystycznie rzecz ujmując?
      • Gość: Kasia Re: Ciekawe ilu ludzi zmarło po spotkaniu z JP II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 18:59
        Myślę, że sporo z racji dość dużej liczby odwiedzin u niego. Myślę, że
        relatywnie podobna liczba do liczby osób, które zmarły po spotkaniu z Tobą.
        Wszak każdy kiedyś umrze, więc będzie to po jakimś spotkaniu.
    • Gość: Kasia Re: Cud Jana Pawła II :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 19:03
      Wierzę w cuda, w życie po śmierci i istnienie Boga. Na domiar złego wierzę
      również, że szatan istnieje. Dodatkowo wiara ta (mam nadzieję dość silna)
      powstała już po studiach, po wielu dodatkowo przeczytanych książkach. Śmiem
      twierdzić, że nie jestem ograniczona, tępa i zacofana, przeciwnie wykształcona
      i dysponuję sporą wiedzą. Ale mam także pokorę i za nic nie mogę powiedzieć, że
      wszystko na świecie ma uzasadnienie naukowe, że człowiek już wszystko wie i to
      pozwala mu twierdzić, że nie istnieje świat astralny, który ma ogromny wpływ na
      nasze życie tu na Ziemi.
      • crax Re: Cud Jana Pawła II :))) 30.11.05, 23:41
        Gość portalu: Kasia napisał(a):
        "...wierzę również, że szatan istnieje."

        A witam, witam... Pewnie, że istnieje. Nawet ten wątek założył :))
        • atsieta Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 09:07
          crax napisał:

          > Gość portalu: Kasia napisał(a):
          > "...wierzę również, że szatan istnieje."

          Pewnie, że istnieje.

          oj istnieje.Paradoksalnie nawet świętym czasami zostanie :)
    • sojuz1 Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 09:21
      No przecież wiadomo, że ten "cud" został od początku do końca zmyślony. :D
      • atsieta Re: Cud Jana Pawła II :))) 01.12.05, 09:28
        sojuz1 napisał:

        > No przecież wiadomo, że ten "cud" został od początku do końca zmyślony. :D

        Potrzeba chwili-matką pomysłu.
        • zlotoslanos Ten wątek pokazuje jak mały jest człowiek... 01.12.05, 10:31
          ...w zetknięciu z boskością,nadprzyrodzoną mocą,świętością czymś czego nigdy
          nie doświadczy.Bo jest zbyt mały,zbyt wątpi,zbyt niedowierza.

          Najprościej opluć,obśmiać,żądać niezbitych dowodów , jak niewierny Tomasz pchać
          brudną łapę w krwawiący bok.

          Najprościej nie wierzyć
          • Gość: F. Re: Ten wątek pokazuje jak mały jest człowiek... IP: *.thinprint.de / *.thinprint.de 01.12.05, 10:48
            Mozna rowniez by powiedziec, jak maly jest czlowiek, jezeli wierzy w powtarzane
            przez media bzdury o rzekomych 'cudach' dokonywanych przez innego czlowieka.

            > Najprościej nie wierzyć

            Nie, o wiele prosciej by bylo wierzyc w takie glupoty i naiwnie miec nadzieje,
            ze od tego zycie sie polepszy.

            F.
            • zlotoslanos Re: Ten wątek pokazuje jak mały jest człowiek... 01.12.05, 10:52
              Każdy ma prawo do własnego zdania.
              O sprawach dla mnie oczywistych - nie dyskutuję.
              Wyraziłam swoje zdanie.
              Nikogo nie namawiam do zmiany swojego,więc i Ty nie próbuj.
              • Gość: F. Re: Ten wątek pokazuje jak mały jest człowiek... IP: *.thinprint.de / *.thinprint.de 01.12.05, 11:28
                > Każdy ma prawo do własnego zdania.

                Otoz to.

                > O sprawach dla mnie oczywistych - nie dyskutuję.

                Twoje prawo. Tylko po co w takim razie piszesz na forum?

                > Wyraziłam swoje zdanie.

                Ja tez. Inni dyskutanci rowniez.

                > Nikogo nie namawiam do zmiany swojego,więc i Ty nie próbuj.

                Przekonywac nikogo nie zamierzam.

                F.
                • zlotoslanos I to byłoby na tyle...miło było. 01.12.05, 11:40
                  O sprawach dla mnie oczywistych - nie dyskutuję.

                  ----Twoje prawo. Tylko po co w takim razie piszesz na forum?

                  Wyraziłam swoje zdanie.
          • crax Ten post pokazuje jak ślepy może być człowiek... 01.12.05, 10:48

            • zlotoslanos [...] 01.12.05, 10:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • zlotoslanos Zadowolony z siebie? n/t 01.12.05, 11:02

                • crax Re: Zadowolony z siebie? n/t 01.12.05, 11:10
                  Bardzo zadowolony. Bo widzę po tym wątku, że są jeszcze ludzie nie
                  dotknięci "papa-manią" :)))

                  P.S. A coś ty wyżej nabluzgała mi po katolicku, że ci moderator wyciął
                  post???? :))))
                  • zlotoslanos Szybkooooooooo czytaj bo niezdążysz :-) 01.12.05, 11:14
                    No więc właśnie nie rozumiem waszego forum.Wątek strite podważający podwaliny
                    wiary .I co? I nic.A ja piszę " Stonuj...zacietrzewienie z jakim dyskutujesz
                    stawia Cię na równi z posiadaczami beretów" I co? Post wylatuje. Beret kogoś
                    gryzie czy co?
                    • crax Czasem admin przesadza... 01.12.05, 11:25
                      Ale spoko, moje posty "anty" też czasem kasuje, więc jest fifty-fifty :)
                      • zlotoslanos Re: Czasem admin przesadza... 01.12.05, 11:26
                        Tu przesadził i to nieźle.Całe szcęście to nie mój admin.
                        Pozdrawiam.
                        • crax Re: Czasem admin przesadza... 01.12.05, 11:45
                          No to jak tak to idź w ramiona SWOJEGO admina :) No i pozdrów go ode mnie :)
                  • marysia75 Re: Zadowolony z siebie? n/t 01.12.05, 11:17
                    crax napisał:

                    > Bardzo zadowolony. Bo widzę po tym wątku, że są jeszcze ludzie nie
                    > dotknięci "papa-manią" :)))

                    Oj, sa. I to ludzie mistycznie aktywni:)


                    > P.S. A coś ty wyżej nabluzgała mi po katolicku, że ci moderator wyciął
                    > post???? :))))

                    ONI jak nie maja argumentow to zaczynaja bluzgac (albo czegos zakazywac) taka
                    ich slabosc:)
                    I w taki sposob mamy zwiazek frazeologiczny staly: *nabluzgac (komu? czemu?) po
                    katolicku*:) Piekne!:)
                    • zlotoslanos I żyli długo i szczęśliwie.Pospieszyłaś się z odp 01.12.05, 11:20
                      Jacy ONI ?
                      Zacytuję jeszcze raz.Bo lubię się powtarzać a poa tym niewiadomo kiedy i za co
                      się tu wylatuje .

                      No więc właśnie nie rozumiem waszego forum.Wątek strite podważający podwaliny
                      wiary .I co? I nic.A ja piszę " Stonuj...zacietrzewienie z jakim dyskutujesz
                      stawia Cię na równi z posiadaczami beretów" I co? Post wylatuje. Beret kogoś
                      gryzie czy co?
                    • zloty_delfin Re: Zadowolony z siebie? n/t 01.12.05, 11:35
                      No, takich Twoich argumentów nic nie przebije...
          • atsieta Re: Ten wątek pokazuje jak mały jest człowiek... 02.12.05, 11:01
            zlotoslanos napisała:







            > Najprościej nie wierzyć
            Prościej jest wierzyć.!!!!!!!!
            • zlotoslanos Re: Ten wątek pokazuje jak mały jest człowiek... 03.12.05, 23:16
              Gdybyś wierzyła w to co piszesz,niepodpierałabyś swych słów tyloma
              wykrzyknikami.Bardzo chcesz by Ci wierzono.Choć sama masz wątpliwości.Chcesz
              podnieść ważkość,znaczenie słów,zrównoważyć moc.To bardzo czytelne jak
              gesty ,mowa ciała podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
    • crax Są nowe szczegóły "uzdrowienia"!! :)) 01.12.05, 11:23
      Przed chwilą w radiu podali. Chodzi o przypadek francuskiej zakonnicy
      w "niewytłumaczalny medycznie" sposób uleczonej z choroby nowotworowej. Było
      tak: przy łóżku umierającej zakonnicy modliły się inne zakonnice. Chora została
      uzdrowiona wtedy, gdy w modlitwie "poprosiły o wstawiennictwo Jana Pawła 2".

      No to już święty murowany :)))
      • Gość: F. Re: Są nowe szczegóły "uzdrowienia"!! :)) IP: *.thinprint.de / *.thinprint.de 01.12.05, 11:26
        Faktycznie, niepodwazalny dowod.
        O ile jeszcze rozumiem, ze tego typu guslami zajmuja sie osoby zwiazane z KK
        (ich wiara - ich obrzedy), to zadziwia mnie powtarzanie tych rzeczy w mediach.

        F.
        • marysia75 Re: Są nowe szczegóły "uzdrowienia"!! :)) 01.12.05, 11:29
          Podobno, kto wierzyl w gusla, temu dupa uschla:)
          • mala.mi74 Re: Błąd w tytule 01.12.05, 12:54
            Nasz specjalista od spraw beatyfikacji i kanonizacji;) juz w tytule zrobił
            błąd. Nie ma czegos takiego jak "cud Jana Pawła II".Jan Pawel II nie jest
            cudotworcą, Cudotwórca jest Bóg, a swięty jedynie wstawia sie za dana sprawe w
            modlitwie. czy ja wierze w cuda? Jesli dzieją się w moim zyciu i w zyciu innych
            wierzących pod wpływem modlitwy to czy mam nie wierzyc ,że pod wpływem modlitw
            Jana Pawła II tez się dzieją?
            Czy moje życie tylko mi się wydaje?;o)
            Jak ktoś nie wierzy i odrzuca wszelkie zycie nadprzyrodzone to cudu nie
            doświadczy i trudno tu o zrozumienie, choc przydaloby się troche pokory wobec
            własnej niewiedzy i niewiary....
            ps.dziwie się,że atakiem nie ruszył husyta? gdzie on się podział? czyzby
            poszedł "nawracac" na inne forum?Może nie wywołujmy WILKA z lasu;)
            • supaari Re: Błąd w tytule 01.12.05, 13:06
              Husyta na forum Chrześcijaństwo się ostatnio udziela...
              • mala.mi74 Re: Błąd w tytule 01.12.05, 14:02
                supaari napisał:

                > Husyta na forum Chrześcijaństwo się ostatnio udziela...
                Czyli teraz nawraca chrzescijan na swoją niepowtarzalna wiarę...?
                zdumiewające...
            • crax oj mała, mała... 01.12.05, 13:22
              Znowu się kompromitujesz. Weź łaskawie zajrzyj na podany przez mnie link i
              przeczytaj zamieszczony tam artykuł. Tytuł wątku skopiowałem właśnie z tego
              artykułu na Onecie. Wiem, że to bezsensowny i żenujący tytuł. Myslisz, że skąd
              w tytule wątku uśmieszek? Widać, że nie przeczytałaś artykułu i bierzesz
              udziała w dyskusji.
              • mala.mi74 Re: oj mała, mała... 01.12.05, 13:47
                crax napisał:

                > Znowu się kompromitujesz. Weź łaskawie zajrzyj na podany przez mnie link i
                > przeczytaj zamieszczony tam artykuł. Tytuł wątku skopiowałem właśnie z tego
                > artykułu na Onecie. Wiem, że to bezsensowny i żenujący tytuł. Myslisz, że
                skąd
                > w tytule wątku uśmieszek? Widać, że nie przeczytałaś artykułu i bierzesz
                > udziała w dyskusji.

                To Twoja wiedza na temat beatyfikacji i kanonizacji opiera sie na artykule w
                onecie ,kóry sam siebie kompromituje?
                Hm...to jest dopiero specjalizacja...
                A błąd odnosnie "cudu Jana Pawla II' widac w wiekszości tutejszych watków, no
                ale jaka wiedza taka rozmowa na "temat"...;))
                • crax Re: oj mała, mała... 01.12.05, 13:51
                  mala.mi74 napisała:
                  "To Twoja wiedza na temat beatyfikacji i kanonizacji opiera sie na artykule w
                  onecie ,kóry sam siebie kompromituje?"

                  TY CHYBA ŻARTUJESZ!!!! A tak a propos - TWOJA wiedza na ten temat skąd się
                  wzięła? Z pogadanek w TV Trwam? Pewnie tak.

                  "A błąd odnosnie "cudu Jana Pawla II' widac w wiekszości tutejszych watków"

                  Jaki błąd?

                  P.S. Poza tym nie zmieniaj tematu. Odnieś się do tego co ci w poprzednim poście
                  napisałem.
                  • mala.mi74 Re: oj mała, mała... 01.12.05, 13:55
                    crax napisał:

                    > mala.mi74 napisała:
                    > "To Twoja wiedza na temat beatyfikacji i kanonizacji opiera sie na artykule w
                    > onecie ,kóry sam siebie kompromituje?"
                    >
                    > TY CHYBA ŻARTUJESZ!!!! A tak a propos - TWOJA wiedza na ten temat skąd się
                    > wzięła? Z pogadanek w TV Trwam? Pewnie tak.

                    Z zycia mój drogi, z wlasnego zycia(mam tylko 3 programy w TV -1, 2 i 3)
                    A ty zdaje się z głupawych artykułów z internetu?
                    >
                    > "A błąd odnosnie "cudu Jana Pawla II' widac w wiekszości tutejszych watków"
                    >
                    > Jaki błąd?
                    >
                    > P.S. Poza tym nie zmieniaj tematu. Odnieś się do tego co ci w poprzednim
                    poście
                    >
                    > napisałem.

                    Odniosłam się. Takie arytykuły pisza tacy specjalysci jak crax. Co tu wymagac?
                    Skądinad dziwi mnie jak mozna napisac ponad 200 postów o niczym...hm...
                    >
                    • crax Re: oj mała, mała... 01.12.05, 14:50
                      mala.mi74 napisała:
                      "Takie arytykuły pisza tacy specjalysci jak crax."

                      No jasne, jak argumentów nie staje to najłatwiej ośmieszyć kpić!! Hahaha.
                      Przecież piszę, że artykuł uważam za idiotyczny. Czy ty czytać nie umiesz?
                      • mala.mi74 Re: oj mała, mała... 01.12.05, 17:08
                        crax napisał:

                        > mala.mi74 napisała:
                        > "Takie arytykuły pisza tacy specjalysci jak crax."
                        >
                        > No jasne, jak argumentów nie staje to najłatwiej ośmieszyć kpić!! Hahaha.
                        > Przecież piszę, że artykuł uważam za idiotyczny. Czy ty czytać nie umiesz?

                        Umiem, Ale Ty masz kłopoty z pamięcią. Przeczytaj swoj pierwszy post. Śmiejesz
                        sie z tego ,że ktos dowodzi cudu za wstawiennictwem świetego( a mamy XXI wike
                        hahaha), a nie z tego ,że ktoś napisał: "Cud Jana Pawla II", bo nawet nie
                        wiedziałs kto tu czyni cuda.Więc nie odwracaj kota ogonem.
                        I nie udawaj teraz specjalisty w tych sprawach, bo chyba nie myslisz,że ktoś Ci
                        uwierzy w Twoja wiedze czerpaną ze ogłupiajacych stron antykelrykalnych, dla
                        tych co im się myślec nie chce...
                        Jak odbywa sie proces kanoniz. najskuteczniej dowiedziec się z samego źródla-
                        Z KOŚCIOŁA!
                        • crax Re: oj mała, mała... 02.12.05, 08:14
                          mala.mi74 napisała:
                          <Śmiejesz sie [...] nie z tego ,że ktoś napisał: "Cud Jana Pawla II">

                          Śmieję się ogólnie z CAŁEGO ARTYKUŁU. Czy ty uważasz, że powinienem przy każdym
                          swoim poście wypunktowac dokładnie co mnie bawi? Nie rób sobie jaj. Śmieszy
                          mnie zarówno tytuł jak i treść. CAŁY artykuł.
                          ====================================================
                          "...chyba nie myslisz,że ktoś Ci uwierzy w Twoja wiedze czerpaną ze
                          ogłupiajacych stron antykelrykalnych..."

                          To ty wiesz, skąd czerpię swoją wiedzę?? No no no... wszechwiedząca...
                          =============================================================
                          "...dla tych co im się myślec nie chce..."

                          A najbardziej mnie bawi, jak katolicy zaczynają ględzić o samodzielnym
                          myśleniu. Właśnie KATOLICY :))))
                    • crax Re: oj mała, mała... 01.12.05, 14:52
                      mala.mi74 napisała:
                      "Skądinad dziwi mnie jak mozna napisac ponad 200 postów o niczym."

                      Nie o NICZYM a o NIKIM :)))
                      • zloty_delfin Re: oj mała, mała... 01.12.05, 14:56
                        crax napisał:

                        > Nie o NICZYM a o NIKIM :)))

                        Jeżeli JPII był nikim, to czemu wywołuje u Ciebie taki ogromny stres, który
                        musisz zlikwidować zakładając tego typu wątki. Niecierpliwie czekam na źródło.
                        • crax Re: oj mała, mała... 01.12.05, 15:13
                          Stres wywołuje u mnie nie jego osoba tylko propaganda na jego temat. Bo to się
                          może przerodzić w fanatyzm religijny. A wtedy ja pierwszy idę na stos :)))

                          P.S. To ostatnie zdanie było żartem ;)
                          • zloty_delfin Re: oj mała, mała... 01.12.05, 15:20
                            Stąd Twoja misja na rzecz uswiadamiania ciemnocie, że "Papież wielkim faszystą
                            był!"? Rozumiem, też czasem muszę odreagować pewne zjawiska, ale nigdy nie
                            czynię tego z takim zacietrzewieniem jak Ty, bo wiem, że to droga do nikąd i
                            Tobie też radzę z chrześcijańską dobrocią: wyluzuj.

                            Z coraz większą niecierpliwością czekam na autora i tytuł.
                            • crax Re: oj mała, mała... 01.12.05, 15:22
                              Przecież już pisałem tytuł!!!! Doczytaj!

                              "Jan Paweł 2 - wojna z ludźmi". Znajdziesz w sieci.
                              • zloty_delfin Boże, Człowieku! 01.12.05, 16:05
                                Wrzuciłam w google, znalazłam stosowne wydawnictwo i prześledziłam całą jego
                                ofertę. To miało być obiektywne źródło?????????
                                Dlaczego nie od razu "Fakty i Mity"???????
                                • crax Jaaasne... 02.12.05, 07:56
                                  W ten sposób KAŻDE podane przeze mnie źródło możesz uznać za nieobiektywne.
                                  KAŻDE. Mam ci znaleźć wydawnictwo prawicowe, krytyczne wobec papieża, tak?????
                                  Żebys łaskawie uznała je za obiektywne??? Wybacz, po polsku takich nie ma.
                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:18
                                    Żeby nie być gołosłowną:
                                    republika.pl/prometheus/
                                    Każdy komu nienawiść i poczucie wyimaginowanej krzywdy nie przysłoniły jeszcze
                                    zdrowego rozsądku może odpowiedzieć na pytanie czy antyklerykalne wydawnictwo
                                    może wydawać obiektywne publikacje na temat Kościoła. Ja się do takich ludzi
                                    zaliczam i znam odpowiedx. Ona brzmi: NIE.

                                    Crax, idź może poczytaj "Życie na gorąco", to jest dopiero kopalnia wiedzy...
                                    • crax Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:22
                                      Rozumiem, że twierdzisz, iż jedyne OBIEKTYWNE dla Ciebie źródła krytyczne wobec
                                      Kościoła i papieża powinny pochodzić z prawicowo-klerykalnych źródeł? Otóż
                                      takie nie istnieją. Twoja logika poraża.

                                      P.S. A z jakich OBIEKTYWNYCH źródeł TY korzystasz? Mogłabyś podać?
                                      • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:24
                                        crax napisał:

                                        > Rozumiem, że twierdzisz, iż jedyne OBIEKTYWNE dla Ciebie źródła krytyczne
                                        wobec
                                        >
                                        > Kościoła i papieża powinny pochodzić z prawicowo-klerykalnych źródeł? Otóż
                                        > takie nie istnieją. Twoja logika poraża.

                                        Nie, broń Boże, tak uważam, nie czytam katolickiej prasy, no czasem przeglądam
                                        Tygodnik Powszechny.
                                        >
                                        > P.S. A z jakich OBIEKTYWNYCH źródeł TY korzystasz? Mogłabyś podać?


                                        Poszperaj chociażby w archiwum GW. To jest mniej więcej obiektywne źródło i
                                        dodam jeszcze, żeby nie było wątpliwości: TO NIE JEST KATOLICKA GAZETA.
                                        • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:27
                                          zloty_delfin napisała:

                                          > Nie, broń Boże, tak NIE uważam, miało być
                                        • crax Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:29
                                          "Gazeta" NIE JEST obiektywna.
                                          • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:31
                                            crax napisał:

                                            > "Gazeta" NIE JEST obiektywna.

                                            Ale nie jest ani pismem klerykalnym ani antyklerykalnym. Krytyczne (rzeczowo
                                            krytyczne) artykuły na temat Kościoła jako instytucji i JPII też tam
                                            znajdziesz, jeżeli chce Ci się szukac.
                                            • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:34
                                              A teraz pozdrawiam czule, muszę lecieć do roboty jako przedstawicielka ludu
                                              pracującego miast i wsi.
                                            • crax Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:38
                                              zloty_delfin napisała:

                                              "Krytyczne (rzeczowo krytyczne) artykuły na temat [...] JPII też tam
                                              znajdziesz..."

                                              Chcesz mi wmówić, że GW pisała krytyczne artykuły nt. JP2?????? Czy ty siebie
                                              słyszysz?
                                              • po_godzinach spójrz tutaj 02.12.05, 10:41
                                                serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64808,3039321.html
                                                zasugerowano "krytykę")
                                                • crax Re: spójrz tutaj 02.12.05, 10:53
                                                  Czy wyrażenie "Ten wykładowca uniwersytecki z trudem formułujący uczone
                                                  myśli..." miało być krytyką ??????????????????? To ja bardzo dziękuję.
                                                  O tym facecie w tym kraju nie można powiedzieć NIC krytycznego, NIC! Za krytykę
                                                  uważane jest: "prowincjonalny wikary" - był proces; "papież jest starym
                                                  człowiekiem" - o mało co nie byłoby procesu. Jesli pisząc "krytyczne artykuły"
                                                  macie na myśli takie wyrażenia to ja gratuluję.
                                                  • po_godzinach Re: spójrz tutaj 02.12.05, 10:57
                                                    No co, chciałam pomóc).
                                                    Hehe)

                                                  • crax Re: spójrz tutaj 02.12.05, 11:03
                                                    Nie no, wiem i dziękuję. To nie było do ciebie. Przepraszam, jesli odniosłaś
                                                    takie wrażenie ;)
                                                  • po_godzinach Re: spójrz tutaj 02.12.05, 11:05
                                                    No coś Ty)

                                                    Wyszukałam dopuszczalną "krytykę").

                                                    Aha. Mozna oberwać za stwierdzenie, że JPII nie jest dla kogś największym
                                                    autorytetem wszechczasów ...
                                                  • crax Re: spójrz tutaj 02.12.05, 11:10
                                                    po_godzinach napisała:
                                                    "Mozna oberwać za stwierdzenie, że JPII nie jest dla kogś największym
                                                    autorytetem wszechczasów..."

                                                    Zgadza się. Czy to wesołe czy tragiczne? Sam nie wiem...
                                                  • po_godzinach Re: spójrz tutaj 02.12.05, 11:19
                                                    Głupie i tyle.
                                                    Tak, gdzie zabrania się prawdziwej dysputy, nie ma szans na normalność. Inna
                                                    sprawa, że kto miałby tę dysputę prowadzić? Preciez do tego należałoby
                                                    doskonale dzieło IPII znać - a któz z Polaków to zna, no kto? Ile procent
                                                    katolików? Trzy?)
                                                  • crax Re: spójrz tutaj 02.12.05, 12:15
                                                    Ja katolikiem nie jestem, a przeczytałem kilka jego encyklik. To chyba katolicy
                                                    powinni być lepsi, nie? ;)
                                                  • po_godzinach a widziałeś odpór KUL-u?) 02.12.05, 10:58
                                                  • crax Re: a widziałeś odpór KUL-u?) 02.12.05, 11:08
                                                    Widziałem :) I takie sprostowanie przyszło w odpowiedzi na JEDNO "niefortunne"
                                                    wyrażenie! Oprócz tego w artykule pełno o jego geniuszu i wspaniałości.
                                                    Wyobrażasz sobie, co by się działo, jakby GW napisała nNAPRAWDĘ krytyczny
                                                    artykuł? III wojna swiatowa co najmniej :)
                                                    Ale jeśli piewcy papieża takie coś uważają za KRYTYCZNY ARTYKUŁ to... no
                                                    comments.
                                                  • po_godzinach Re: a widziałeś odpór KUL-u?) 02.12.05, 11:10
                                                    Nie ma szans, to jest temat tabu, póki co.
                                              • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 16:06
                                                Przynajmniej przedrukowywała, jak przystało na Gazetę Wszystkich Polaków:

                                                El Pais, Madryt

                                                Josep Ramoneda

                                                Papież gwiazdor - stereotypy

                                                Zmarł gwiazdor. Nic, co medialne, nie było mu obce. Na zawsze zapamiętałem, jak
                                                kroczył po płycie stadionu Barcelony w czasie pierwszej podróży do Hiszpanii.
                                                Marlon Brando w "Juliuszu Cezarze" Josepha Mankiewicza się nie umywa.

                                                Rzecz jasna, stosunki łączące papieża z mass mediami warunkują naszą analizę
                                                pontyfikatu. Tak powstało kilka stereotypów, które nie wytrzymują głębszej
                                                krytyki.

                                                • Był papieżem młodzieży? Dane, dotyczące przynajmniej Europy i krajów tak
                                                katolickich jak Hiszpania, wskazują na coś wręcz przeciwnego: praktykowanie
                                                religii przez młodych spada, nowych powołań brakuje, seminaria duchowne
                                                pustoszeją.

                                                • Był papieżem głębokiej troski społecznej, wręcz antykapitalistą? Ale jego
                                                krytyka neoliberalizmu czy piętnowanie nędzy kiepsko się godzi z doktrynerską
                                                blokadą, jaką reagował np. na stosowanie środków antykoncepcyjnych dla
                                                powstrzymania eksplozji demograficznej lub używanie prezerwatywy przeciw AIDS.

                                                • Uczynił Kościół obecnym w świecie? Tak, ale to nie powstrzymało ani utraty
                                                autorytetu moralnego Kościoła w Pierwszym Świecie, ani nie uchroniło go od
                                                zażartej walki z innymi religiami w Trzecim Świecie.

                                                Jego sprzeciw wobec amerykańskich wojen w ostatnich latach zyskał mu sympatię
                                                lewicy. Ale nie wydaje się, żeby dzięki pontyfikatowi Papieża gwiazdora Kościół
                                                był silniejszy niż ćwierć wieku temu, kiedy obejmował ster.

                                                • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 16:10
                                                  I jeszcze na przykład:

                                                  Die Welt, Niemcy

                                                  Gernot Facius



                                                  Odszedł od nas Papież stulecia. Kaznodzieja cywilizacji miłości. (...) Niemców
                                                  jednoczy jedno szczególne wspomnienie tego pontyfikatu. Zdanie, które Jan Paweł
                                                  II wypowiedział zaraz po jego wyborze na papieża, w pańdzierniku 1978
                                                  roku: "Nie bójcie się!" - zdecydowanie przyczyniło się do upadku systemu
                                                  komunistycznego. To on był "sprawcą" obalenia muru. Pamiętamy obraz, kiedy
                                                  razem z Helmutem Kohlem przechodził w czerwcu przed dziewięcioma laty przez
                                                  Bramę Brandenburską. Nic innego nie symbolizuje tego epokowego zwrotu bardziej,
                                                  jak ten właśnie widok.

                                                  Nie wszyscy bezwarunkowo akceptowali jego oświadczenia. Karol Wojtyła
                                                  pozostanie też postacią sprzeczną: Na zewnątrz bojownik o prawa człowieka,
                                                  wewnątrz bezkompromisowy obrońca tego, co sam uważał za prawdę. To za jego
                                                  pontyfikatu pojawiło się wewnątrz kościoła słowo, które znamy już z
                                                  polityki: "zator reform". Jego rozwiązanie będzie zadaniem następnego papieża.
                                                  (...)



                                                  "The Guardian", Wielka Brytania

                                                  komentarz redakcyjny

                                                  "Radykalny i autorytarny"

                                                  Pontyfikat Jana Pawła II był jednym z najdłuższych i najbardziej energicznych w
                                                  liczącej około 2 tys. lat historii kościoła katolickiego. Co do tego zgadzają
                                                  się wszyscy katolicy. W tej największej religijnej organizacji na świecie nie
                                                  ma jednak zgody co do natury osiągnięć tego człowieka. Bez wątpienia był jedną
                                                  z niewielu postaci XX wieku, które miały wpływ na życie milionów ludzi. Poza
                                                  kościołem katolickim wzbudzał w równym stopniu podziw, niezrozumienie i
                                                  nienawiść. (...) Pod koniec papieża postrzegano w Europie Zachodniej jako
                                                  doktrynalnego i autorytarnego, co zagłuszyło radykalność jego pontyfikatu. (...)

                                                  Jednym z największych osiągnięć Jana Pawła II była jego rola w doprowadzeniu do
                                                  końca zimnej wojny i obaleniu "żelaznej kurtyny", za co honory oddał mu
                                                  Gorbaczow. Walczył z dwoma totalitaryzmami: nazizmem i komunizmem i miał
                                                  nadzieję, że po nich nastąpi odrodzenie wiary. Z niedowierzaniem i przerażeniem
                                                  obserwował wzrost triumfalnego, kapitalistycznego konsumpcjonizmu. Jedną z
                                                  największych jego porażek był brak zrozumienia dla poszukiwania wolności przez
                                                  zachodnie liberalne demokracje. W odpowiedzi jeszcze bardziej ograniczył
                                                  teologów, biskupów i księży choćby w najmniejszym stopniu odchodzących od
                                                  oficjalnej doktryny. Stał na czele jednego z najbardziej karzących i
                                                  centralizujących reżimów watykańskich we współczesnej historii. W wielu
                                                  kwestiach, od wyświęcania kobiet na księży, po władzę papieża, homoseksualizm,
                                                  antykoncepcję i teologię wyzwolenia, zupełnie nie pozwalał na jakąkolwiek
                                                  debatę. Podobna bezkompromisowość widoczna była w jego podejściu do innych
                                                  kościołów chrześcijańskich. Choć poczynił pewne kroki ku budowaniu lepszych
                                                  stosunków z innymi wiarami np. islamem i, szczególnie, judaizmem, w sprawie
                                                  ekumenizmu zrobił niewielkie postępy. (...)

                                                  Najpoważniejsze zarzuty wobec jego pontyfikatu dotyczą tego, że nie stawił
                                                  uczciwie czoła sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci [przez księży] oraz
                                                  zgubnej opozycji Watykanu wobec zastosowania prezerwatyw w walce z AIDS. (...)

                                                  Ocena Jana Pawła II nie jest jednoznaczna. Jest jedną z najbardziej złożonych i
                                                  paradoksalnych postaci swojej epoki. Uczłowieczył i unowocześnił swój urząd.
                                                  Tego samego nie zrobił jednak ze swoim kościołem. Jego bezkompromisowe
                                                  nauczanie przyczyniło się do zdziesiątkowania wiernych w europejskim sercu
                                                  kościoła. Jednocześnie spowodowało jednak, że w świecie rozwijającym się
                                                  kościół jest nadal niesamowicie żywotny.


                                                  Jakieś dalsze sugestie?
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 19:45
                                                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34280,2640177.html
                                                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34280,2640586.html
                                                • crax Re: Jaaasne... 03.12.05, 09:08
                                                  zloty_delfin napisała:
                                                  "Przynajmniej przedrukowywała..."

                                                  To i tak odważnie. Ale od siebie nigdy nie napisali nic.

                                                  P.S. BTW, czy "El Pais" i Ramoneda to wg ciebie prawica, przepraszam ???? :))
                                                  Też, wg ciebie, niewiarygodne źródła przecież!
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 12:19
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Przynajmniej przedrukowywała..."
                                                    >
                                                    > To i tak odważnie. Ale od siebie nigdy nie napisali nic.

                                                    Złtko, jeżeli chce Ci się płacić za dostęp do płatnych artykułów to płać i
                                                    szukaj na własną ręke.
                                                    > P.S. BTW, czy "El Pais" i Ramoneda to wg ciebie prawica, przepraszam ???? :))
                                                    > Też, wg ciebie, niewiarygodne źródła przecież!

                                                    Odczep się od tej prawicy, ok?
                                                    Z tego typu stonowanymi wypowiedziami można dyskutować bo są wyważone, nie
                                                    zieją nienawiścią jak Ty i Tobie podobni, Złotko.
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 12:49
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    > Odczep się od tej prawicy, ok?

                                                    Miałam na myśli: przestań nieustannie ją przywoływać. Jeszcze raz powiem, że
                                                    miarodajne mogą być tylko źródła nie-klerykalne i nie-antyklerykalne.
                                                  • crax Re: Jaaasne... 03.12.05, 13:04
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "...miarodajne mogą być tylko źródła nie-klerykalne i nie-antyklerykalne."

                                                    Acha. To możesz mi powiedzieć, kotku, skąd w takim razie TY czerpiesz swoją
                                                    wiedzę o JP2?
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 14:42
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "...miarodajne mogą być tylko źródła nie-klerykalne i nie-antyklerykalne."
                                                    >
                                                    > Acha. To możesz mi powiedzieć, kotku, skąd w takim razie TY czerpiesz swoją
                                                    > wiedzę o JP2?
                                                    Właśnie z takich źródeł, nie tylko polskich. Już wspominałam, że nie czytuję
                                                    katolickiej prasy, ale antykatolicką po prostu gardzę.
                                                  • crax Re: Jaaasne... 03.12.05, 15:12
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Właśnie z takich źródeł, nie tylko polskich."

                                                    Mógłbym prosić? Jakieś polsko- lub angielsko języczne? Chętnie poczytam.
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 15:17
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Właśnie z takich źródeł, nie tylko polskich."
                                                    >
                                                    > Mógłbym prosić? Jakieś polsko- lub angielsko języczne? Chętnie poczytam.

                                                    Wiesz, ja czytuję prasę NORMALNĄ, tygodniki "Newsweek", "Polityka", "Wprost" -
                                                    tam na pewno coś znajdziesz, wydrukowane na przestrzeni ostatnich
                                                    lat.Angielskojęzycznej prasy nie czytuję, polecam włoski dziennik-lewicujący
                                                    zresztą- "La Repubblica".
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 20:58
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    > crax napisał:
                                                    >
                                                    > > > "Właśnie z takich źródeł, nie tylko polskich."
                                                    > >
                                                    > > Mógłbym prosić? Jakieś polsko- lub angielsko języczne? Chętnie poczytam.
                                                    >

                                                    To może jeszcze:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka_papie%C5%BCa_Jana_Paw%C5%82a_II#Og.C3.B3lna_ocena
                                                  • crax Re: Jaaasne... 03.12.05, 13:03
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Złtko, jeżeli chce Ci się płacić za dostęp do płatnych artykułów to płać i
                                                    szukaj na własną ręke."

                                                    Wczoraj zasięgnąłem informacji u znajomego redaktora z "Gazety" (jest ich
                                                    współpracownikiem). GW nigdy takiego artykułu nie napisała, kotku.

                                                    "Z tego typu stonowanymi wypowiedziami można dyskutować bo są wyważone, nie
                                                    zieją nienawiścią jak Ty i Tobie podobni, Złotko."

                                                    Jesli ktoś popiera ludobójców to go nienawidzę i gardze nim, zgadza się, kotku.
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 14:45
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Złtko, jeżeli chce Ci się płacić za dostęp do płatnych artykułów to płać i
                                                    > szukaj na własną ręke."
                                                    >
                                                    > Wczoraj zasięgnąłem informacji u znajomego redaktora z "Gazety" (jest ich
                                                    > współpracownikiem). GW nigdy takiego artykułu nie napisała, kotku.

                                                    To nie były artykuły, tylko komentarze na drugiej stronie, czego Ci nie
                                                    udowodnię.
                                                    >
                                                    > "Z tego typu stonowanymi wypowiedziami można dyskutować bo są wyważone, nie
                                                    > zieją nienawiścią jak Ty i Tobie podobni, Złotko."
                                                    >
                                                    > Jesli ktoś popiera ludobójców to go nienawidzę i gardze nim, zgadza się,
                                                    kotku.

                                                    Ludobójców????
                                                    Ty znowu na tą samą nutę... A swoją "wiedzę" czerpeisz ze źródeł, które
                                                    twierdzą, że reżim stalinowski był w latach 80-tych...
                                                    Naprawdę, nie pozjadałeś wszystkich rozumów, choć Ci się tak wydaje.
                                                  • crax Re: Jaaasne... 03.12.05, 15:04
                                                    zloty_delfin napisała:
                                                    "Ludobójców???? Ty znowu na tą samą nutę..."
                                                    Wymieniam niektórych nowożytnych: Hitler, Franco, Pinochet, Batista. Czy oni
                                                    byli, wg ciebie, aniołkami niebieskimi?
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 15:12
                                                    crax napisał:

                                                    > zloty_delfin napisała:
                                                    > "Ludobójców???? Ty znowu na tą samą nutę..."
                                                    > Wymieniam niektórych nowożytnych: Hitler, Franco, Pinochet, Batista. Czy oni
                                                    > byli, wg ciebie, aniołkami niebieskimi?

                                                    No, nie byli, wiesz, byłam pewna, że ludobujcą Twoim zdaniem był Papież.
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 15:13
                                                    zloty_delfin napisała:

                                                    ludobujcą Twoim zdaniem był Papież.
                                                    Aj waj, LUDOBÓJCĄ miało byc... Wstyd mi...
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 15:29
                                                    Acha, JPII popierał Hitlera...

                                                    Zaburzone postrzeganie rzeczywistości jako żywo.... Nie trzeba być psychiatrą
                                                    by to stwierdzic...
                                                  • zloty_delfin Re: Jaaasne... 03.12.05, 15:11
                                                    I tak jeszcze odnośnie GW.
                                                    Chyba wszyscy, którzy mają sprawne oczy potrafią zauważyć, że bardzo stara się
                                                    trzymać od lewa do prawa i mniej więcej udaje jej się zadowolić wielu. Z jednej
                                                    strony cykl zeszytów "Nasz Papież", z drugiej strony promuje akcję "T-shirt dla
                                                    wolności" a na hasło roku na wspomnianym podkoszulku wybiera: "nie płakałem po
                                                    papieżu".
                                            • marysia75 Re: Jaaasne... 02.12.05, 10:40
                                              zloty_delfin napisała:

                                              > Ale nie jest ani pismem klerykalnym ani antyklerykalnym. Krytyczne (rzeczowo
                                              > krytyczne) artykuły na temat Kościoła jako instytucji i JPII też tam
                                              > znajdziesz, jeżeli chce Ci się szukac.

                                              Jest *poprawnym politycznie*, zaleznym wytworem podporzadkowanych redaktorow i
                                              dziennikarzy a wiatry roznie wieja. Mowimy oczywiscie o *vents d'histoire*. Nie
                                              ma jednoznacznych, *prawdziwych* zrodel informacji, dlatego nalezy informowac
                                              sie zewszad i wyciagac wnioski.
                                              • zloty_delfin Re: Jaaasne... 02.12.05, 15:49
                                                marysia75 napisała:

                                                > Jest *poprawnym politycznie*, zaleznym wytworem podporzadkowanych redaktorow
                                                i
                                                > dziennikarzy a wiatry roznie wieja. Mowimy oczywiscie o *vents d'histoire*.
                                                Nie
                                                >
                                                > ma jednoznacznych, *prawdziwych* zrodel informacji, dlatego nalezy informowac
                                                > sie zewszad i wyciagac wnioski.

                                                Och, Najmądrzejsza, już przecież ustaliłyśmy, że jedyne wiarygodne źródła na
                                                temat papieża można znaleźć na lewackich portalach.
                                                Dziękowałaś Craxowi za świetny link, a mnie zarzuciłaś "nieznajomość faktów
                                                historycznych" i radziłaś się nie kompromitować. Zakładam, że nie przeczytałaś
                                                tego "rzeczowego i nieemocjonalnego" artykułu nawet do połowy, bo to co potem
                                                stwierdziłaś byłoby hipokryzją.
                          • atsieta Re: oj mała, mała... 01.12.05, 16:06
                            crax napisał:

                            A wtedy ja pierwszy idę na stos :)))

                            > P.S. To ostatnie zdanie było żartem ;)

                            Wszystkie Twoje dane są już wiadome.Proponuję emigrację jeżeli nie lubisz grilowania.:)
                          • mala.mi74 Re: oj mała, mała... 01.12.05, 17:02
                            crax napisał:

                            > Stres wywołuje u mnie nie jego osoba tylko propaganda na jego temat. Bo to
                            się
                            > może przerodzić w fanatyzm religijny. A wtedy ja pierwszy idę na stos :)))
                            >
                            > P.S. To ostatnie zdanie było żartem ;)

                            Moim zdaniem, niestety Ty crax jestes fanatykiem religijnym. W zyciu nie
                            widzialam,zeby jakiś ksiądz,biskup tyle zajmowal sie sprawami wiary,Kościola i
                            to z taka gorliwością co Ty!...:o)
                            A na stos chętnie byś wyslal cały Kościól ..ten z którym się co niedziele
                            modlisz?:o)
                            • edico Re: oj mała, mała... 01.12.05, 21:32
                              mala.mi74 napisała:

                              > ...W zyciu nie
                              > widzialam,zeby jakiś ksiądz,biskup tyle zajmowal sie sprawami wiary,Kościola i
                              > to z taka gorliwością co Ty!...:o)
                              Bardzo ciekawa opinia. To może uchylisz tąbka tej tajemnicy, czym właściwie w
                              Twoich oczach oni się zajmują????

                              > A na stos chętnie byś wyslal cały Kościól ..ten z którym się co niedziele
                              > modlisz?:o)

                              Przypuszczam, że sam obiekt może nie ze względu na krwawicę samych wiernych
                              wniesioną w budowę tych kościołów. Natomiast potraktowanie całej rzeszy
                              urzędników kościelnych metodami papieża Innocentego III i ja przyjął bym z
                              uznaniem. W końcu nie są to to dzieci wysyłane na krucjatę do Palestyny (ok. 50
                              tys), ale dorośli w pełni sił i najlepiej odżywiani w swojej parafi wierni
                              mający świadomość istoty tej walki o religię nad religiami.
                              • atsieta Re:Najwięszymi ateistami są księża! 02.12.05, 09:17
                                Inaczej być nie może skoro robią "take rzeczy"
                            • crax Re: oj mała, mała... 02.12.05, 08:15
                              Ja się modlę w kościele????????????????????????? Jesteś nienormalna.
    • adam81w A co to jest cud ? dla mnie to tez smieszne 04.12.05, 01:03
      ten cud niby papieza
      ----
      Nie musisz byc katolikiem . Mozesz sie wypisac z kosciola :
      www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisacwww.ateista.blog.pl
    • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 15:58
      A Twoja samodzielność rzuca na kolana:)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=32879772&a=32897857
      "Dop... papieżakom"... Tia...
      • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 16:01
        Największe wrażenie zrobiła na mnie ta wypowiedź:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=32879772&a=32880014
        Vide drugi akapit. Nic dodać nic ująć.
      • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 16:51
        zloty_delfin napisała:

        > ... "Dop... papieżakom"... Tia...

        Nie bądź sadystą. Sami sobie nieźle dokopują.

        Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie pism chrześcijańskich, mówiąc o
        rewizjonistach: "przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli
        wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów."

        Oczywiście tylko w zbożnych celach dążenia do jedynie słusznej - bo jakże można
        by było inaczej - prawdy :))
        • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 04.12.05, 17:47
          edico napisał:

          > zloty_delfin napisała:
          >
          > > ... "Dop... papieżakom"... Tia...
          >
          > Nie bądź sadystą. Sami sobie nieźle dokopują.

          To był cytat, bystrzaku.

          > Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie pism chrześcijańskich, mówiąc o
          > rewizjonistach: "przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli
          > wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów."
          >
          > Oczywiście tylko w zbożnych celach dążenia do jedynie słusznej - bo jakże
          można
          > by było inaczej - prawdy :))

          Co ma piernik...? Możesz być trochę bardziej zrozumiały?
          • edico Re: Cud Jana Pawła II :))) 06.12.05, 00:58
            Myślę, że związku między tymi wydarzeniami nie trudno się dopatrzeć. Czy
            zwróciłaś uwagę na to, że w Kościele wszystko, co nie jest święte - jest tajne? :))
            • zloty_delfin Re: Cud Jana Pawła II :))) 06.12.05, 18:27
              Wiesz Edico, zwróciłam przede wszystkim uwagę na to, że wy-katofoby widzicie
              tylko to, co chcecie widzieć i niewele ponadto.
    • Gość: marzena Jezus Chrystus kocha cię i wybaczy ci wszystko... IP: *.umk / *.um.krakow.pl 06.12.05, 12:57
      Orędzia Prawdziwe życie w Bogu:
      www.tlig.org/pl.html
      Polecam tym, któzy szukają Boga, chca Jego Miłości. Dodam, ze w tomie 14 tych
      orędzi jest zawarta KORESPONDENCJA VASSULI Z KONGREGACJĄ NAUKI WIARY, która na
      prośbę kard. J. Ratzingera ma zostać upubliczniona na całym świecie właśnie
      przez zamieszczenie jej w niniejszym tomie Orędzi. Oznacza to zatem, iż kard.
      Ratzinger:

      wyraził zgodę na druk książki z kolejnymi Orędziami;

      wyraził zgodę na jej rozpowszechnienie;

      wyraził zgodę na jej czytanie.

      Decyzja ta powinna upewnić tych czytelników, którzy przeżywali różne rozterki
      związane z zachętą do ostrożności, kierowaną z różnych stron do
      czytelników "Prawdziwego Życia w Bogu". Można zarówno czytać, jak i
      rozpowszechniać te książki.

      Jezu Chryste, zbaw nas. błogosław tym, którzy będą czytac te orędzia, napełnij
      ich Twoim Światłem, aby cie rozpoznali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka