Dodaj do ulubionych

nie chcę żałować

26.06.11, 21:35
Witam
Nawiedziłam juz wątek dla nowych, ale napiszę jeszcze raz. Dziś mija miesiąc od mojego rozwodu. Odeszlam, wynajęłam mieszkanie, znalazłam pracę i zaczynam życie od nowa. Wyszłam z małżeńswa praktycznie "tak jak stałam".
Boję się przyszłości i to bardzo. Najbardziej boję się tego, że tak jak przewidywał mój ex, sama sobie nie poradzę. Wszystko zaczyna wskazywać, że miał niestety rację, jak zwykle.
Obliczyłam sobie rachunki i po opłaceniu wszystkich zobowiązań, zostanie mi do przeżycia miesiąca 36 zł. Jak za to przeżyć?
Nie chcę żałować mojej decyzji o rozwodzie. Ale dziś, na gorąco, nie widzę przed sobą przyszłości.
Proszę, przyjmijcie mnie do swego forumowego grona.
Obserwuj wątek
    • dydaki Re: nie chcę żałować 26.06.11, 22:03
      Szukasz dodatkowej pracy i sprawa załatwiona. Nigdzie nie jest napisane, że ludzie pracują od 8 do 16 i wszystkim to wystarcza.
      Jeśli w byłe małżeństwo wniosłaś jakiś majątek lub zostawiłaś mężowi wspólny dorobek to złóż do sądu o podział majątku.
      Dopóki się nie ustawisz na lepszej pozycji zarobkowej to trzeba zastukać do rodziny lub przyjaciół o pożyczkę.
      Przeanalizuj wydatki, może teraz nie stać cię na wynajem samodzielnego mieszkania i lepiej poszukać pokoju do wynajęcia. itd.
      • zyrafawpiegach Re: nie chcę żałować 26.06.11, 22:19
        Wychodzę z domu o 6.00 rano, wracam po 18.00, pracuję sześć dni w tygodniu, zostaje niedziela. I naprawdę muszę czasami spać smile
        Po prostu przeliczyłam się, myślałam że bycie "w pojedynkę" będzie łatwiejsze.
        • mola1971 Re: nie chcę żałować 26.06.11, 22:26
          Nie masz jakiejś koleżanki, z którą wspólnie mogłabyś wynająć mieszkanie? Możesz też wynająć tylko pokój u jakiejś starszej osoby. Tak będzie taniej. Do czasu aż staniesz na nogach.
          Masz dzieci? I dlaczego zdecydowałaś się na rozwód?
          • kalpa Re: nie chcę żałować 26.06.11, 22:45
            żyrafa, poczatek jest na ogol trudny- fakt, brak finansów moze spowodowac wiele traum i krokow w tyl. Mimo to, skoro zdecydowalas sie na rozwod, to widocznie miałas powody, nawet jesli teraz chwilami załujesz. Skup sie na znalezieniu biezących rozwiązan, w koncu kiedys dojrzejesz, by poszukac czegoś na dłuzej. Poki co trzymaj sie jakoś smile
            Chyba wiekszosc z nas przechodzi podobne stany smile i jakos dajemy radę smile
            • szizumami Re: nie chcę żałować 26.06.11, 22:55
              dokładnie-
              dużo z nas tak ma,
              szczególnie ---gdy, głupie obniżające nasza wiare w siebie gadanie byłych tkwi jeszcze w głowie
              wyrzuć z siebie
              zastąp-"ty nigdy nie dasz sobie rady"--zdaniem przeciwnym-"ja...[imie] jestem zaradna" np itp

          • gazeta_mi_placi Re: nie chcę żałować 01.07.11, 15:46
            >Możesz też wynająć tylko pokój u jakiejś starszej osoby.Tak będzie taniej.

            Ale bardziej upierdliwie big_grin
    • czlowiek-na-torze Re: nie chcę żałować 26.06.11, 22:57
      zyrafawpiegach napisała:
      > Obliczyłam sobie rachunki i po opłaceniu wszystkich zobowiązań, zostanie mi do
      > przeżycia miesiąca 36 zł. Jak za to przeżyć?

      Największe obciążenie budżetu to wynajem mieszkania. Rozejrzyj się jednak za wynajęciem pokoju. Ale nie na zasadzie pokój w mieszkaniu u obcych ludzi - co to to nie! Wynajmij mieszkanie z kimś na spółkę. Jeśli to Twoja przyjaciółka lub przyjaciel to wynajmijcie razem trzypokojowe - jeden pokój dla Ciebie, jeden dla drugiej osoby i trzeci jako przestrzeń wspólna. Jeśli to obca osoba to wynajmijcie dwupokojowe i będzie jeszcze taniej. Nie skreślaj od razu opcji z wynajmem mieszkania z kimś obcym. Możesz poznać w ten sposób wartościową osobę. Na przykład Sherlock Holmes i dr Watson poznali się właśnie w ten sposób.

      No i jeżeli masz bardzo dobre stosunki z rodzicami to możesz spróbować pomieszkać u nich byle nie za długo.
    • plujeczka Re: nie chcę żałować 27.06.11, 21:44
      [b]skoro podjełaś decyzję o rozwodzie to widocznie miałaś wystarczajace powody, wszak rozwód to nie zabawa i nie maszczego żałować.Wolałabyc tak napradwe tkiwic w poprzednimzwiązxku> tylko szczerze?
      Kazdej z nas było trudno finansowo bo nieststey wiele znas zostało z dlugami po exmałżonkach ( np, ja osobiscie) a także z wiadomo ,ze niższą pensja ale.........trzebasię nie dać, faktycznie poszukaj pokoju na spółke z kimś zejdzieszz kosztów, wodę do mycia naczyń oraz w tygodniu do mysia podgrzewaj w czajniku czy też garnku bo to taniej jesli np, masz w czynszu ryczałt za gaz.Da porównania 1 m wody zimnej kosztuje u mnie 7 zł a podgrzana z sieci 13 zł-zimą czy też jesienią oglądałam tV przy swieczkach. Zakupy staraj się robić w marketach i wyszukuj promocji wszak wczesniej masz w skrzynce relkamy z marketów gdzie pisząco i od kiedy bedzie tańsze. Ja kupowałam w sytuacji braku kasy np, chemioę z firmy TIPO, tansze moze i jakośc nie najlepsza ale w portfelu odczuwałam mniejsze wydatki, wieksze zakupy np. kupuj na spółke z koleżanką .proste metody ale mozna zaoszczędzić.
      Dasz radę wiem ,że pracujeszciezko i to jest przyczyna twojej najwiekszej frustracji ale pomyslo moze zawodowo możeszcoś zmienic, np,dodatkowa praca (sprzatanie w domu u kogoś) u nas za 1 sprzatanie mozna zarobić od 100 złdo 200 zł jesli sprzatasz dom.\
      To wszystko sie liczy, małymi kroczkami do przodu i pamiettaj nie patrz w przeszłośc bo jej juz nie zmienisz a przyszłość jeszcze możesz kreować, powodzenia.
    • wmiedzyczasie Re: nie chcę żałować 01.07.11, 10:23
      Jakbym czytała siebie sprzed paru latsmile
      Wyszłam jak stałam z dzieckiem pod pachą pewnej marcowej niedzieli. Trzy miesiące później znalazłam lepiej płatną pracę. Po roku udało mi się tanio wynająć mieszkanie, a teraz remontuję wreszcie własnesmilesmile. Mijają 4 lata, jestem zupełnie inna- pewna siebie,samodzielna, uśmiechnięta. A pierwszym krokiem było wyrzucenie z głowy słów ex: nie dasz sobie rady beze mnie. Nie ukrywam, że przez pierwsze miesiące ratował mnie kredyt odnawialny, ale myślę,że tu trzeba być ostrożnym. Ja akurat do takich należę i takie zadłużanie mnie motywowało do działań i uczyło bardzo oszczędzać.
      Porozglądaj się po okolicy - może uda ci się znaleźć coś tańszego - jakiś pokój u kogoś starszego za grosze, albo współlokatorzy. Spróbuj poszukać lepiej płatnej albo dodatkowej pracy. Myśl,że to tylko stan przejściowy.
      • gazeta_mi_placi Re: nie chcę żałować 01.07.11, 15:47
        >jestem zupełnie inna- pewna siebie,samodzielna, uśmiechnięta.

        Znam dużo Pań które w małżeństwie są "pewne siebie, samodzielne i uśmiechnięte" oraz nie potrzebują w tym celu rozwodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka