Dodaj do ulubionych

PROBLEMY W KONTAKTACH

04.07.11, 11:50
21.07.2011 sąd postanowił się ponownie zebrać, po 2,5 miesiącach od ostatniego posiedzenia, po tym jak dziecka dziewięć miesięcy już nie widziałem, mam podać pisemnie jak chcę się spotykać z synem - sęk w tym, że boję się jeździć do tego miasta bo tam mnie biją i policja jest nie przyjazna a ostatnio jak się pod domem dziadków pojawiłem to syn na mój widok uciekł. Macie jakiś pomysł jak to rozwiązać ?
Obserwuj wątek
    • demon_hrabiego Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 04.07.11, 17:44
      Na początek może spróbuj się dowiedzieć w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Rawie czy dysponują ośrodkiem, na którego terenie byłaby możliwość realizacji kontaktów rodzica z dzieckiem. Ewentualnie czy na terenie ich powiatu działa jakaś fundacja\organizacja społeczna do której można by się było zwrócić w takiej sprawie.


      www.bip.powiatrawski.pl/index.php?strona=1179
      • justy-nka58 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 05.07.11, 18:06
        Spokojnie i bez nerw,musisz pojechać z papierem w garści i ze świadkiem,nikt Cię nie zabije.Jeżeli jesteś dobrym i prawdziwym ojcem z uczuciami to wszystko będzie dobrze,w moim przypadku po kilu wizytach tatusiowi sie odechciało przyjeżdzać zgodnie z ustalonymi wizytami i nie bierze dziecka już kilka miesięcy jakie to jest przykre.
    • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 05.07.11, 20:01
      jestem gotów przenieść się do tego miasta by mieć kontakt z dzieckiem (codzienny), ale nie raz w tygodniu dwie godziny i to też nie pewne, z drugiej strony psychopaci - w biały dzień, w środku miasta rzucać się na innych.
      • laura_fairlie Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 07.07.11, 23:51
        najsampierw - celem treningu - radziłabym zamieszkać w jakiejś żulerskiej dzielnicy twojego miasta. Jak nauczysz zachowywać się tam tak,żeby ci manta nie spuszczali, to i w Rawie przeżyjesz.
        • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 00:31
          mam uważać ten wpis za pogróżki ? Mam głęboko gdzieś przewagę liczebną rodziny Izabeli w tym mieście - kocham mojego syna i dam się nawet w imię tej miłości lać po mordzie ale nie popuszczę w możliwościach kontaktów z dzieckiem.
          -----------------------------------------
          piszę bloga: www.jakubsypka.pl
    • der1974 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 06.07.11, 00:18
      Odpuścić, złagodnieć, zaczekać. Być mądrzejszym od swoich przeciwników. Przeczytałem Twoje wpisy. Naprawdę tak nie osiągniesz kontaktu z synem. No chyba, że zależy Ci na czymś innym niż dobra relacja z dzieckiem. Trzeba zacząć od swego ego a potem robic kolejne rozsądne kroki, a nie rozpętywać kolejne wojny, które jak sam chyba widzisz prowadzą do niczego.

      Czasem trzeba się też pogodzić z tym, że pierwszym krokiem do odzyskania relacji z dzieckiem jest pogodzenie się z faktem, że się go utraciło i zakończenie wszelkich wojen z matką dziecka. Naprawdę trochę pokory czy też sprytu nie zaszkodzi w tej rozgrywce.
      • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 06.07.11, 22:43
        Powoli dostaje jakieś kurwicy jak słyszę słowo kontakty, ja ich nie chcę, może ktoś to w końcu to zrozumie, ja wiem sam to napisałem ale liczyłem, że ktoś się odezwie z jajami i przestanie mi pitolić, że matce trzeba wchodzić w d....- Panowie czas z tym skończyć - to nie są święte krowy.
        • mola1971 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 06.07.11, 22:49
          Akurat od Dera mógłbyś się dużo nauczyć. On jest doskonałym przykładem na to, że można mieć z dziećmi doskonały kontakt jeśli się chce. No ale jemu naprawdę chodziło o dzieci a nie o to by dokopać ex. W przeciwieństwie do Ciebie, pieniaczu.
          • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 07.07.11, 04:06
            Mola - nie musisz mi dawać przykładów - sam je posiadam. Ma dwójkę dzieci ( 23,27 lat) mieszkają 950 km w innym kraju, mamy prawie codziennie kontakty (Skype). Mam też dwójkę dzieci (15,17 lat ) - w tym samym mieście co ja żyję, też mamy nieograniczony codzienny kontakt. JA CHCĘ mieć kontakty z dzieckiem a gdy ich przez dziewięć miesięcy nie mam i czuje się bezradny to jestem pieniaczem i kopie.
            • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 07.07.11, 04:24
              zapomniałem napisać - wspomniane dzieci są z różnych związków.
              • justy-nka58 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 07.07.11, 08:26
                Aha czyli chcesz mieć kontakt przez dziewięć miesięcy z dzieckiem kiedy jego matka jest w ciąży,to jednak jest trudne.
                • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 07.07.11, 13:14
                  jaka ciąża o czym Ty piszesz ? nie widziałem już mojego syna przez dziewięć miesięcy a czy jego matka jest w ciąży ? nie wiem, nie ma to większego znaczenia.
              • limonka69 Niezły ogier z Ciebie 07.07.11, 09:12
                Żadna matka Twojego dziecka z Tobą nie wytrzymała ?
                • cronat.gold Re: Niezły ogier z Ciebie 07.07.11, 13:08
                  zostawiła mnie tylko jedna, ostatnia - bo stałem się biedny, bezrobotny i jej mamuśka powiedziała: znajdź sobie bogatego faceta który będzie tyrał na ciebie i twoje dziecko, garbata nie jesteś. Z pozostałymi matkami jest tak, że na dzień dzisiejszy trudno dokładnie stwierdzić kto kogo zostawił, rozwód z obopólnej winy - mamy przyjacielskie stosunki.
                  -------------------------------------
                  • niutka Re: Niezły ogier z Ciebie 10.07.11, 17:04
                    Hmm... Z twojego wpisu wynika, ze kobiete miales niejedna... Interesujesz sie innymi dziecmi? Alimenty placisz na wszyskie?

                    "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...
                    • cronat.gold Re: Niezły ogier z Ciebie 10.07.11, 17:41
                      jasne, nawet tymi starszymi 23,27 prawie codziennie, rozmawiamy na Skypie, z innymi też mam codzienne kontakty - ostatnio byliśmy razem w kinie. Te którym się należy dostają co miesiąc alimenty na konto.
    • hakeldama do cronat_gold 07.07.11, 18:52
      Człowieku, lecz się, jesteś chory!!! Ja się wcale nie dziwię matce twojego dziecka, ludzie przeczytajcie sobie jeden z jego wpisów na blogu, o tu

      lightpower.home.pl/wordpress/?p=313
      A w tym blogu ujawnia jej zdjęcia i nazwisko!!!
      • cronat.gold Re: do cronat_gold 08.07.11, 00:14
        tak, zgadzam się ten wpis jest straszny - powstał po trzech miesiącach braku kontaktów z synem, pewnie bym mamusi nie przeszkadzał w nowym życiu. A jej to wcale nie przeszkadza, pewnie lubi być sławna - dziecko ojca nadal nie widzi, pewnie ma nowego tatę.
        • altz Re: do cronat_gold 08.07.11, 08:36
          Nie jedna osoba pisała, że taki blog to totalne przegięcie i autor nic nie ugra na tym.
          W blogu ewidentnie widać traktowanie kobiety jak rzeczy, przedmiot bez uczuć z jednym tylko zastosowaniem. sad
          Cronat_gold twierdzi, że napisał taki tekst pod wpływem niemożności zobaczenia dziecka, ale ja w to nie wierzę. Myślę, że wielokrotnie dawał do zrozumienia jakie ma podejście do zony i rodziny żony.
          To jest chamstwo i prostactwo. O takich intymnych rzeczach nie rozmawia się nawet z następną partnerką, a co dopiero na forum publicznym. Małżeństwa przestają istnieć, ale niektóre tajemnice pozostają na zawsze.
          Nie dziwię się, że rodzina żony próbuje się uwolnić od Cronat'a i ma wielki stres w związku z jego pojawieniem się. Oglądałem filmy i teraz rozumiem, skąd takie zachowania bliskich małżonki. A skąd agresja w mieście? Oni się po prostu bronią prze golumem, który nawiedził ich miasto. Jeśli oglądałeś Terminatora, to jesteś jak ten zły android, którego nie można się pozbyć.
          • cronat.gold Re: do cronat_gold 08.07.11, 09:55
            "altz" - Pisanie Bloga - czy to jest przegięcie ? pewnie tak, choć może jednak NIE - jest to niekonwencjonalna forma nacisku, spełnia też wiele innych pożytecznych funkcji, Blog powstał po tym jak rodzina zawładnęła moim dzieckiem, nie dając nam możliwości kontaktów. Jak widać droga sądowa też nie przynosi oczekiwanych efektów. Co pozostaje ? Mogę olać syna lub konsekwentnie dalej walczyć, próby pojednania też już były: kwiaty, czekoladki, propozycje mediacji, przez kilka miesięcy nie było Bloga - też nic nie pomogło. O stresie i konsekwencjach już prawie rok temu, na początku jego istnienia, pisałem i ostrzegałem - też nie pomogło. Czytałeś mojego Bloga nieuważnie - ona nigdy nie była moją żoną, zrób to albo się nie wypowiadaj jak nie znasz faktów a jak przeczytasz to się zastanów - szansa dla Twojej inteligencji, myślenie nie boli a dopiero jak to zrobisz to możesz pisać o chamstwie, prostactwie i dawać dowody swojej wiary. Jakie filmy oglądałeś ? to chyba jest jakaś pomyłka. Agresji w mieście nie ma, zdobyłem tam wielu uważnych czytelników i przyjaciół. Terminatora oglądałem czuje się raczek jak bohater smile filmu. Wczoraj byłem z moimi synami w kinie: 3D Transformers 3 - dobro wygrywa smile - a poza tym nuda.
            • altz Re: do cronat_gold 08.07.11, 10:12
              Żona, nie żona, co za różnica, jak to nazywać? Dla mnie to nie jest istotne.

              Przeprosiny były widocznie nieszczere, skoro sobie pozwalasz na takie dno.
              Żeby przeprosić, trzeba to szczerze chcieć i obie strony konfliktu muszą w to uwierzyć.
              Ja może i nie jestem inteligentny według Ciebie, ale ja bym się nie dał nabrać na takie przeprosiny.

              Żeby coś się zmieniło, musiałbyś po pierwsze zdjąć to wszystko z netu, wybaczyć kobiecie i jej rodzinie, odczekać trochę, pokazać, że to nie jest na pokaz i prosić o wybaczenie.
              Wtedy może jakoś byście się dogadali, nie musicie się lubić, wystarczy, że się będziecie dogadywać co do dziecka.

              A Ty co robisz? Wyłączasz blog na chwilę, czekasz na reakcję. Nie ma reakcji na marchewkę, to znowu kijek. Tak nie rozmawiają dorośli i dojrzali emocjonalnie ludzie.

              Reklamujesz się w wielu miejscach, więc trochę znam Twoją sprawę. Lepiej by było dla wszystkich, gdyby nie był taki znany, dla Ciebie również.
              Dla mnie to jest prymitywne. Rozumiem, że przez pierwszy miesiąc mieliście oboje prawo do jakiś ekstremalnych akcji, ale już sporo wody upłynęło i czas ochłonąć. Ściągnij te bzdury z bloga, tak radzi Ci wiele osób, nie tylko ja.
              • cronat.gold Re: do cronat_gold 08.07.11, 11:53
                po tym co napisałeś to Ty nic nie rozumiesz
                Jasne, dla mnie też nie ma to żadnego znaczenia czy żona czy nie. Przeprosiny były nieszczere, były formą normalizacji kontaktów bo jak tu przepraszać kogoś kto wychował ćpuna, krętacza, kłamcę i złodzieja jest w związku z pijakiem który wozi po mieście moją rodzinę powodując wypadek, o mało ich nie pozabijał i wyzywa moją matkę od kurew, znęca się nad dzieckiem by nie miało kontaktów z ojcem, nim manipuluje wpajając mu, że ojciec jest złym człowiekiem - o tak, tutaj jest potrzebna wielka wiara w przebaczanie, wybaczanie i miłość do bliźniego. Tak, Blog jest popularny - liczę, że może ktoś się znajdzie kto im powie: stop, czas porozmawiać by nie doszło do historii Piotrusia - ja prawie co dziennie o to proszę na moim Blogu, przez różne organizacje - ostatnio nawet zwróciłem się do adwokata Izy byśmy zaczęli rozmawiać, nie w sądzie - tam się walczy bez rękawic. Jest też wiele osób które popierają moje pisanie, czy to jest prymitywne ? - walenie kogoś pięścią po głowie i niszczenie jego ubrania jest prymitywne - w takiej rodzinie dorasta mój syn - czas go stamtąd zabrać i odebrać matce władzę i możliwość wpływu jej i jej rodziny na jego wychowywanie powoli to ja tracę ochotę na gadanie i pisanie. Mam im wybaczyć ? Przestać pisać, krzyczeć i pozwolić by mój syn był wychowywany w patologicznej rodzinie ? Czy mam odpuścić ? Znaleźć nową kobietę i o tym zapomnieć i od czasu do czasu mieć kontakty z dzieckiem i patrzeć jak ono tonie w tym bagnie.
                Czy to są bzdury ? Może teraz coś zrozumiałeś.
                • altz Re: do cronat_gold 08.07.11, 12:45
                  To zdejmij to wszystko z sieci, przestań używać wulgaryzmów i oskarżać, potem staraj się o przejęcie opieki nad dzieckiem. Jeśli uważasz, że to nie jest odpowiednia rodzina dla dziecka, to warto to zmienić, ale nie musisz zachowywać tak samo.
                  Poziom dyskusji wymusza odpowiednie zachowania. Będziesz tak robił, jak robisz, to nic się nie zmieni.
    • hakeldama Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 10:44
      Nie wiem, która normalna matka pozwoliłaby małemu dziecku na kontakt z ojcem, który upublicznia takie świństwa na jej temat. I kij z tym, czy są prawdziwe, czy wyssane z palca - bo dar bajdurzenia to ty masz, oj masz - pewne rzeczy załatwia się we własnym gronie, a nie na blogu. Jakby mój ojciec takie rzeczy wypisywał, tobym się ze wstydu spaliła.
      • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 11:04
        No właśnie "Jakby mój ojciec takie rzeczy wypisywał, tobym się ze wstydu spaliła." - jej to nie przeszkadza, nic nie zrobiła bym to wykasował, był okres wersji "super light" tego wpisu dzisiaj jest ona i tak mocno okrojona. Wpis ten powstał po utrudnianiu kontaktów dziecka z ojcem a w szczególności od "głupiego" telefonu - matka nie chciała dać dziecku specjalnie dla niego zakupionego aparatu i wskazała drogę "mailową" do kontaktów czteroletniego dziecka z ojcem - chyba każdego poniesie - trzeba mieć tupet. Od pewnego czasu nawet ta droga jest zamknięta więc pisze Bloga smile
        • argentusa Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 12:18
          A Ty dalej nic nie rozumiesz...
          To nie ONA ma być przyczyną Twoich kroków. Tylko ty sam.
          A szlag was trafił.Też bym izolowała dziecko od takiego patologicznie niedopieszczonego zyciowo połamańca.
          Jak pragnę zdrowia - mój eks to ANIOŁ. I IDEALNY ojciec. W porównaniu oczywiście. I Bogu dziękuję, że tak jest.
          A nie uczyli, że blog to jednostronny sposób kontaktowania się? No bo czerolatek, jesli nie genialny, to raczej nie umie czytac. A jak poczyta będąc już w szkole, to masz gwarantowane problemy dziecka w kontaktach społecznych z rówiesnikami. A dzieci, potrafią być okrutne. Dołożą mu na pewno. Przez ciebie.
          Dorośnij, Panie Cronat. Dorośnij w końcu.

          ufff, wywnętrzyłam się.
          Współczytających przepraszam, ale dawno mnie tak nic nie zbulwersowało. Znaczy głupota też poraża.
          Ar.
          • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 12:31
            Na moim Blogu istnieje możliwość wpisu komentarza - jest wielostronnym sposobem komunikacji, co do izolacji to powiedz to moim pozostałym czworga dzieciom to one dadzą Ci ostro popalić, co za pomysły - już jedna taka była, następna dobra matka. Co do rówieśników Jakuba, liczę, że do tego momentu sprawa się wyjaśni i matka zmądrzeje lub on zmieni strefę językową.
          • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 12:58
            argentusa po Twojej wypowiedzi czuję, że należysz do tej samej grupy matek które wożą swoje pociechy będąc pijane lub z pijanymi kierowcami i od czasu do czasu sobie poćpają by później wywnętrzyć się na forum i ograniczyć dziecku kontakty z ojcem . Chyba masz rację, choć go nie znam Twój eks musi być super bo cię zostawił.
            • hakeldama Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 13:40
              Przebrnęłam przez ten blog i moje zdanie jest takie - narcyz i mitoman z ciebie. Z jednej strony jakieś wielkie majątki i firmy, które niby tam upadły, ale kasę masz, żeby po klubach i siłowniach i sądach się szlajać i prawników opłacać, szmery bajery, ciągle podkreślasz, gdzie ty nie pracowałeś, czego nie robiłeś, najepsze wino, samochód, lepsza dzielnica willowa w mieście, znam śwaitowej sławy lekarza, pasikowski kolega ze szkoły. A alimentów płacisz na dziecko, jak się pochwaliłeś na blogu AŻ 400 ZŁ MIESIĘCZNIE. Teraz znowu że ci willę zlicytowali, ale twardziel z ciebie, bo cię komornik nie może wygonić. A nie sądzę, żeby bezdomny i bezrobotny rodzic dostał wyłączną opiekę. Teraz znowu ubrdałeś sobie, że jednak zostawisz dom, porwiesz dzieciaka i wyjedziesz z nim za granicę. Wg mnie - nic się tu kupy nie trzyma. No gawędziarz erotoman, 100 pomysłów na minutę, raz tą dziewczynę od najgorszych wyzywa, raz jej miłość wyznaje. Raz błaga o spotkanie z synem, raz się odgraża. Nie wierzę, że ktokolwiek, po przeczytaniu tego bloga uwierzy, że jesteś stabilny emocjonalnie i nadajesz się do opieki nad dzieckiem.
              • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 14:56
                Tak, to jest absolutna prawda, od momentu jak mi odebrano syna straciłem stabilizację emocjonalną, dostaje świra bo byłem z nim bardzo związany - ale to potrafi zrozumieć tylko ten kto jest lub był w podobnej sytuacji - ktoś, kto z dnia na dzień traci bliską mu osobę lub jest w stanie sobie wyobrazić taką sytuację.
                • altz Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 16:12
                  > dostaje świra bo byłem z nim bardzo związany - ale to potra
                  > fi zrozumieć tylko ten kto jest lub był w podobnej sytuacji - ktoś, kto z dnia
                  > na dzień traci bliską mu osobę lub jest w stanie sobie wyobrazić taką sytuację.

                  Ja sobie potrafię wyobrazić takie emocje, bo mam to samo, chociaż panie powiedzą, że mężczyźni są inni, to roboty i uczuć nie mają. wink
                  Nie potrafię natomiast zaakceptować tego całego plugastwa, bo to nie musi być ze sobą powiązane, a nawet, według mnie, nie powinno.
                  • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 16:20
                    ponad miesiąc temu coś takiego napisalem
                    • hakeldama Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 21:17
                      Wiesz, cronat - masz rację. Ja nie jestem związana z żadnym kościołem, ale polecę cię modlitwie moim wierzącym przyjaciołom, oni twierdzą, że to pomaga, a skoro ich wiara jest tak wielka, że jak sami mówią, może góry przenosić, to tylko to pozostaje. Nie słuchasz logicznych argumentów, więc powiem tak. Poproszę moich przyjaciół o modlitwę w twojej intencji, żebyś:

                      odzyskał spokój ducha
                      zaczął wreszcie panować nad własnym życiem i zrozumiał, że to co nas spotyka, jest zazwyczaj wynikiem naszych wcześniejszych działań
                      zaprzestał krzywdzić tym blogiem syna, jego matkę i siebie
                      i jeśli to, co napisałam powyżej, się uda, żebyś jakoś odnalazł drogę do niego

                      pozdrawiam
                      • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 21:59
                        czy ja coś pisałem o kościele ? Dziękuje bardzo za dobre intencje. Moja wiara bardzo mi pomaga w życiu. Nie proś Twoich przyjaciół- zrób to sama jeżeli Twoje intencje są szczere. Nad moim życiem panuję, w miarę moich możliwości - wbrew Twoim poglądom mamy w nim gówno do gadania - to jest moje skromne zdanie. Jestem przekonany, że moim blogiem nie krzywdzę mojego syna, jego matki też nie - ona ma tupet jest do bólu uparta, wyrachowana, bezlitosna i jak widać nic ją nie rusza - twardy zawodnik, rewelacyjny żołnierz na polu walki w wojnie by udupić ojca - jest nie do zdarcia. Siebie ? Mój blog daje mi wsparcie w moim życiu, nawet nasze "rozmowy" - pewnie ześwirowałem.
                        A co do mojej drogi to mam ją dokładnie wytyczoną i co z tego, jak mamy w tym życiu nic do powiedzenia - oprócz w forum i na Blogach smile
                        • altz Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 23:15
                          Niby nie masz nic do gadania w życiu, a mieszasz strasznie.
                          Wygodne jest takie podejście, że cokolwiek zrobisz, nic się nie dzieje, wtedy można zrobić każde świństwo i się usprawiedliwić. Dopiszę sobie do metod usprawiedliwiania się i manipulacji, bo to przeoczyłem przypadkiem.
                          A czy robisz krzywdę wszystkim wokoło, dowiesz się z czasem, obawiam się, że boleśnie. Ja też uważam, że krzywdzisz wielu ludzi.
                          A matka dziecka traktuje Cię jak osobę chorą psychicznie, inaczej nie da się tego wytłumaczyć, a to nie jest powód do dumy.
                          • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 15:21
                            altz nie pier...trochę Ci się we łbie pomieszało, matka ogranicza kontakty dziecka z ojcem bo pewnie bym jej przeszkadzał w nowym związku, za każdym razem szantażowała mnie z utratą kontaktów z dzieckiem. Mój blog powstał bo ich nie było. Jak ktoś wytyka czyjeś błędy to jest manipulatorem, świnią i krzywdzicielem. Najłatwiej jest powiedzieć jesteś chory psychicznie i spadaj - szczególnie jak nie ma się nic więcej do powiedzenia.
                            • altz Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 15:36
                              > Jak ktoś wytyka czyjeś błędy to jest manipulatorem, świnią i krzywdzicielem.
                              Nie rozumiem Cię. To mam Cię głaskać, jeśli masz takie świńskie teksty?
                              Ja niby mam być manipulatorem? Przeczytaj sobie najpierw definicję, bo chyba słowo za trudne.

                              Ja rozumiem ból z powodu utraty "kontaktów", rozumiem chęć odzyskania więzi z dzieckiem, nie rozumiem natomiast metod, opisywania intymnych spraw między wami, straszenia kobiety przez internet, ujawniania danych osobistych osób. Przy tym wszystkim na blogu są opisy jakiś uzasadnionych emocji poprzetykane pochwałami i wręcz uwielbieniem samego siebie, na co zwróciłem uwagę ja, ale też zwracają uwagę inni czytelnicy. Nie są to, według mnie, cechy osoby, która byłaby w stanie zająć się na poważnie dzieckiem.

                              > Najłatwiej jest powiedzieć jesteś chory psychicznie i spadaj - szczególnie jak
                              > nie ma się nic więcej do powiedzenia.
                              Napisałem, że matka dziecka może Cię tak traktować, bo powody takie ma. I dlatego o jakiejkolwiek dyskusji i konsensusie między wami nie może być obecnie mowy.
                              Poradziłem, zmień postępowanie, usuń to plugastwo z sieci, zachowuj się inaczej wobec matki, możliwe, że będziesz wtedy miał szanse na uregulowanie wzajemnych spotkań.
                              Uważasz, że masz rację, to się męcz z tą Twoją racją, ale nie licz nawet na to, że gdy dziecko dorośnie, przyjdzie do Ciebie.
                              • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 17:28
                                altz nadal twierdzę, że z Tobą jest coś nie w porządku - Ty nic nie rozumiesz, ja nie chce mieć kontaktów -ja chcę odebrać dziecko nieodpowiedzialnej matce - nie chciałbym zrobić tego jak "profesor" ale jak będę zmuszony to to zrobię dla dobra dziecka - nie czepiaj się straszenia, danych osobowych nie rób mi portretów psychologicznych - lepsi od ciebie to robili. I to dobrze, że to nie od Ciebie zależy czy dziecko będzie z matka: ćpunką, złodziejem, krętaczem, oszustem znęcającym się na dzieckiem, traktując je przedmiotowo i materialnie, nieodpowiedzialną matką bo wsadziła go do samochodu z pijanym kierowcą, który spowodował wypadek o mało go nie zabijając. Z Twoich rad nie skorzystam - wielkie dzięki, mam inne doświadczenia jeżeli chodzi o dorosłe dzieci - wszystkie mnie kochają a najstarszy mój syn podchodzi pod trzydziestkę. Najlepiej będzie jak zmienisz forum i więcej już tutaj nie pisz.
                                • altz Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 17:45
                                  Wiesz co, Ty to jesteś baba po prostu. Takie babskie obrażanie się i ucinanie tematu.
                                  Albo się ktoś z Tobą zgadza, albo z nim nie rozmawiasz. wink
                                  Może sobie po prostu załóż forum zamknięte tylko dla potakiwaczy? big_grin

                                  Jak do tej pory zarzuciłeś tylko, że matka wysłała z pijanym kierowcą.
                                  Straty jakieś były? Może błotnik zarysowany? wink
                                  Ten kierowca to pewnie ksiądz, co pił wino mszalne na mszy? smile
                                  Ja Ci nie wierzę w te Twoje historie. Dla mnie to jest mitomania.

                                  Jeśli chcesz faktycznie uchronić dziecko przed jakimś niebezpieczeństwem, to działaj zgodnie z prawem, chętnie się będę temu przyglądał.

                                  Z forum mnie nie wyganiaj, nic to nie da. Mało co mnie rusza, gdy kogoś nie znam i go nie cenię, a w autorytety mam własne. wink
                                  • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:02
                                    Baba nie jestem, choć ktoś niedawno powiedział, że mam babskie geny - może one pozwolą mi zastapić matkę w wychowaniu mojego syna. Nie obrażam się - mam za duże poczucie własnej wartości. Temat jak widzisz kontynuuję dalej. Będę bardzo wdzięczny za konstruktywną krytykę. O "wysyłaniu" nic nie pisałem. Jeżeli próbujesz wybielić prowadzenie auta pod wpływem alkoholu z małym dzieckiem to sperd.....Dobrze, że prokurator w to uwierzył - zapraszam do ponownej lektury mojego Bloga. Działam zgodnie z prawem karnym - cywilne mogę obejść taki mój luksus nędznej mojej sytuacji. Dzięki mojemu pisaniu cały czas udowadniam że mój syn mieszka w patologicznej rodzinie a oni dają na to systematycznie dowody. Ja nie mam autorytetów - bo i one często padają.
                                    • argentusa Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:22
                                      >>- mam za duże poczucie własnej wartości.
                                      a to jest juz dowcip tygodnia smile Cholerka, a jak na to wpadłeś? Bo ja odnoszę odmienne wrażenie.
                                      Właściwie to retoryczne pytanie.
                                      EOT jak dla mnie.
                                      • justy-nka58 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:30
                                        argentusa napisała:

                                        > >>- mam za duże poczucie własnej wartości.
                                        > a to jest juz dowcip tygodnia smile Cholerka, a jak na to wpadłeś? Bo ja odnoszę o
                                        > dmienne wrażenie.
                                        > Właściwie to retoryczne pytanie.
                                        > EOT jak dla mnie.
                                        I może tu jest cały problem; " że za duże".Należy podjąć działania by to zmniejszyć niczym ciśnienie krwi.
                                • zmeczona100 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:19
                                  > ja nie chce mieć kontaktów -ja chcę odebrać dziecko nieodpowiedzialnej matce -

                                  może wreszcie zejdź na ziemię. I przy okazji odwiedź psychiatrę.
                                  • justy-nka58 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:24
                                    zmeczona100 napisała:

                                    > > ja nie chce mieć kontaktów -ja chcę odebrać dziecko nieodpowiedzialnej ma
                                    > tce -
                                    >
                                    > może wreszcie zejdź na ziemię. I przy okazji odwiedź psychiatrę.
                                    Odebrać!! to można list lub paczkę na poczcie.
                                    • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:39
                                      pan profesor już to zrobił smile
                                      • justy-nka58 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:44
                                        cronat.gold napisał:

                                        > pan profesor już to zrobił smile
                                        Uważasz że jemu sie udało to idziesz w jego ślady,jeszcze nie wiadomo czym to sie skończy nie należy tak pozytywnie się podniecać w tej sprawie.
                                        • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 19:06
                                          Tak, chcę to zrobić - może w bardziej subtelny sposób ale jak się nie da bo matka będzie uparta bo moim skromnym zdaniem mama Piotrusia taka była i miała "głęboko" to co dziecko czeka - to nie będę miał wyjścia, trudno lepsze to niż stałe, długotrwałe znęcanie się nad dzieckiem.
                                          • justy-nka58 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 19:17
                                            Poddaję się i kończę dyskusję,wiesz wszystko najlepiej i jakbyś był bogiem i carem,tylko zastanawiam sie po co to pytanie na forum,skoro wszystko wiesz,obyś nie żałował al;e to nie mój problem.Pozdrawiam.
                                  • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:32
                                    zmeczona - odpocznij smile x 100
            • argentusa Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 13:52
              Bo ja zła kobieta jestem smile))))) A Eks naprawdę fajny, jako kumpel.
              • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 14:49
                to witaj w klubie ja też jestem (według babci mojego syna) złym człowiekiem a moja Eks też jest fajna - podziwiam ją codziennie kilkakrotnie w telewizji, to wystarczy smile
    • obrazo-burca Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 08.07.11, 16:08
      Cronat,
      nie czytałem Twojego bloga, moja podskórna sympatia była z Tobą.

      Po przeczytaniu 1 wpisu, mówię Ci, że der ma rację.
    • partyzant74 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 00:09
      Mam złe doświadzenia z egzekwoawniem widzeń z dzieckiem. Dlatego proponuje: Zobowiązać matkę do doprowadzania syna na spotkania. Znajdz miejsce na takie spotkania. Jakaś fundacjia, dopilnuj by każde nie doprowadzenie syna na spotkanie musiało być usprawiedliwione. Oraz konsekwentnie egzekwuj swoje praw do widywań. A zakazdym razem gdy spotkasz sie z agresjią dokumetuj to, świadkowie, obdukcjie, interwncjie policji. Moze znajdź kontakt z kimś odpowiedzialnym i rozadnym z mediów lokalnych. I na pewno sobie znajdź wsparcie terapeutyczne, matka syna też powinna może przedłozyc przed sądem oświadzenie dobrej woli. Pozdrawiam
      • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 15:22
        cenny komentarz -wielkie dzięki !
    • zmeczona100 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 16:28
      Cronat, ty serio masz poważne problemy w kontaktach. to są problemy w kontakcie z otaczającą cię rzeczywistością. Żyjesz w jakimś własnym wyobrażeniu świata, w którym wszystko wypada, można, gdzie nie są potrzebne żadne wewnętrzne hamulce, zasady itp.
      Bardzo wspólczuję twojemu dziecku i jego matce.

      Małe litery nie są przypadkowe.
      • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 17:40
        W walce o moje dziecko wszystko wypada i nie mam żadnych wewnętrznych hamulców, zasad - może to jest właśnie forma odpowiedzialności za swoje dziecko - współczuj sobie za brak zrozumienia.
        • justy-nka58 Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:16
          Cronat... "odpowiedzialność za swoje dziecko" a może zahamuj i sie zastanów!! to nie tylko twoje dziecko nie jesteś jedynym rodzicem i może warto podumać co temu dziecku jest dobre przestań decydować za kogoś.Piszę na podstawie własnego przykładu 'mój' też decydować chciał a teraz mu wstyd,to tak na wszelki wypadek jeżeli posiadasz ta cechę.
          • cronat.gold Re: PROBLEMY W KONTAKTACH 09.07.11, 18:37
            jeżeli matka jest nieodpowiedzialna i traktuje dziecko jak swoją własność to brak hamulców - dziewięć miesięcy ukrywa dziecko i przyszedł czas podjąć decyzje ja wstydzić się nie będę bo jestem przekonany o słuszności mojego postępowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka