Dodaj do ulubionych

majatek osobisty ex-meza - problem

09.09.11, 17:53
Witam. Jestem od ponad 4 lat po rozwodzie. Ex-maz podczas wyprowadzki z mojego mieszkania pozostawil troche swoich osobistych rzeczy, ktore trzymam w piwnicy. Sa to przedmioty o stosunkowo malej wartosci chociaz gabarytowo spore. Probowalam naklonic go do tego aby odebral ode mnie te rzeczy, przeslalam mu za rada prawnika list z wyszczegolnionymi przedmiotami do odbioru i nawet umowilismy sie mailem na konkretny termin ale niespodziewanie ex nie pojawil sie. Przeslal mi natomiast korespondencje, w ktorej podal liste innych przedmiotow i stalych elementow wyposazenia mieszkania typu np. parkiet (nie nalezacych do niego tylko do mnie) i stwierdzil ze mam mu to wszystko oddac razem z jego rzeczami osobistymi. Poniewaz nie wchodzilo to absolutnie w gre to sprawa utknela w miejscu. Ex ponad poltora roku temu wyprowadzil sie za granice, ulozyl sobie tam zycie i z tego co wiem nie ma zamiaru wrocic do kraju. Wyglada na to, ze zrezygnowal ze swoich roszczen. Ja mam mala piwnice, w ktorej nie chcialabym trzymac latami przedmiotow nalezacych do mojego bylego meza. Tylko co z nimi w tej sytuacji zrobic? Czy nawet przeprowadzajac sie do innego mieszkania bede musiala zabierac to ze soba i trzymac do konca zycia w razie jakby sie kiedys o to upomnial? Prosze o porade, moze ktos ma jakis pomysl? Spakowanie tego i wyslanie np. do jego matki nie wchodzi w gre, jestem przekonana ze ona przesylki nie odbierze tak samo jak nie odbiera zadnych listow adresowanych do swojego syna.
Chcialabym to zalatwic tak aby pozniej nie miec problemow z jego strony bo juz wystarczajaco duzo wycierpialam przez tego czlowieka. Z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • altz Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 18:07
      To, co się da, sprzedać, a pieniądze przesłać.
      Resztę może oddać komuś?
      Najpierw bym napisał o swoich planach.
      • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 18:32
        Dziekuje za odpowiedz
        Obawiam sie, ze sprzedawac nie ma co, wszystko co stanowilo jakas wartosc zabral juz przy przeprowadzce. Pozostaly po nim glownie tzw. graty, ze dwie stare koszule, jakies kasety magnetofonowe, popsuty stary aparat fotograficzny, z wiekszych rzeczy metalowy regal piwniczny, plastikowe wyblakle krzeselka z balkonu, narty jakich juz sie nie widuje na stokach od lat. Ja to wszystko najchetniej wyrzucilabym juz dawno (albo rozdala) ale boje sie to zrobic bo znam exa bardzo dobrze i wiem, ze kiedys moze wykorzystac to przeciwko mnie. Nie chcialabym tez nawiazywac z nim w zadnej sprawie kontaktu bo do dzis mam traume i uszczerbek na zdrowiu po tym co mi zrobil i wolalabym nie zaczynac ponownie poki, ze sie tak wyraze, on siedzi cicho. Bardziej szukam pomyslu jak to zrobic zeby sie pozbyc tych rzeczy a jednoczesnie zeby nie mogl mi w razie czego nic zarzucic np. za pare lat jak sobie przypomni. A jest wyjatkowo msciwy i skorzystalby z kazdej okazji zeby mi przysporzyc problemow.
        • malwi-na356 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.11.11, 20:31
          ja bym to zawiozła do jego rodziców i tyle pakujesz zawozisz i tyle .
      • pendzacy_krolik Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 20:20
        pisz pan na berdyczow chyba. przeciez napisala wyraznie,ze matka nie odbiera listow do syna.
        ach mezczyzni.....

        altz napisał:

        > To, co się da, sprzedać, a pieniądze przesłać.
        > Resztę może oddać komuś?
        > Najpierw bym napisał o swoich planach.
        • altz Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 11:28
          pendzacy_krolik napisała:

          > pisz pan na berdyczow chyba. przeciez napisala wyraznie,ze matka nie odbiera li
          > stow do syna.
          > ach mezczyzni.....

          Ach te kobiety, piszą co innego, niż myślą?

          Berdyczów to był kiedyś miasto wielkiego targowiska, gdzie wszyscy bywali, wiec była pewność, że przesyłka dojdzie. Czy o to Ci chodziło?
          To, że nie odbiera listów, nas nie obchodzi, byle tylko było wysłane po adres. Zawsze można wysłać pismo przez kancelarię (koszt mały), coś można wykombinować, wysłać na fb czy mail, żebyśmy byli wobec siebie w porządku, a potem można odczekać miesiąc, zrobić zdjęcia tych śmieci czy wezwać kogoś na świadka i wyrzucić rzeczy. Nie może ktoś nas zmuszać do trzymania śmieci przez całe życie.
    • kobieta306 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 18:25
      sprawdzić ile kosztuje metr powierzchni magazynowej w Twojej okolicy i wystawić mu na tę kwotę rachunek za wszystkie lata przechowywania jego gratów.
      • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 18:38
        Dobre ale po 1. nie znam jego adresu za granica a po 2. po takiej akcji moglby sie postarac aby cos przykrego mnie spotkalo. Niestety ale takiego ryzyka nie podejme. Po 3. nie rozwiazuje to chyba jednak problemu bo ani mi za te lata nie zaplaci ani tez nie pozbede sie jego rzeczy. Jestem w kropce a on juz mi pokazal do czego jest zdolny wiec musze naprawde jakos rozsadnie to zalatwic.
        • burza4 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 19:07
          Podjedź znienacka do jego rodziców i po prostu zostaw im to pod drzwiami.

          A co do roszczeń eksa - cóż, zawsze mogli ci się włamać do piwnicytongue_out, mogło być zalanie, zalęgły się myszy itd. Sprawa z powództwa cywilnego jest dość kłopotliwa - ale też wątpię, czy eks na odległość będzie ją prowadził, zresztą trzeba podać wartość sporu i wpłacić wpisowe.

          Dzielnicowego poprosiłabym o poradę, ewentualnie o podpisanie się jako świadek pod listą rzeczy które w piwnicy spoczywają.
          • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 19:55
            Wlamanie zeby bylo wiarygodne to chyba musialabym zglosic na policji. Zalanie tez latwo sprawdzic. Zreszta naturalna rzecza jest, ze sie takie rzeczy zglasza wiec ten pomysl odpada.

            Nie wiem co moglby podpowiedziec dzielnicowy, skoro 3 prawnikow nie widzi jakiegos rozsadnego wyjscia. Ktos mi mowil, zeby napisac do exa list ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru i w nim wyznaczyc konkretnie termin do kiedy ma odebrac swoje rzeczy, w przeciwnym razie wyrzuce je. Ale tak jak mowie - adresu za granica nie znam, matka nie odbiera zadnych listow adresowanych do syna bo ma on troche na sumieniu i z tego tez wzgledu wyjechal za granice.
            • der1974 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 22:37
              Wyliczyć kwotę za metr zajmowanej powierzchni. Przemonożyć przez czas zajmowania piwnicy. Wywalić graty. Przesłać na jakikolwiek jego adres oświadczenie o potrąceniu wzajemnych wierytelności: wartość gratów z naliczonym czynszem. Papier sobie zostawić. To jedyna praktyczna rada i od prawnika.
              • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 10:00
                no tak, to brzmi tez rozsadnie, dzieki
    • kobieta306 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 19:38
      czy on ma jakieś dowody , że te rzeczy tam u Ciebie leżą?
      To pismo od prawnika ma. W sumie źle, bo ma dowód.
      Inaczej mogłabys ten bajzel wywalić na śmietnik.
      • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 19:50
        Tak, ma wlasnie to moje pismo, w ktorym wypisane sa rzeczy do odbioru. Takie rozwiazanie poradzil mi prawnik, chcialam wszystko zalatwic "jak nalezy" to teraz mam. Madry Polak po szkodzie, prawda? Teraz zrobilabym zupelnie inaczej.
        • kobieta306 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 20:11
          ale za to nie powie Ci, że sprzętów było więcej, bądź inne itd.
          Wszystko jest wyliczone więc z drugiej strony lepiej.
          Zawieź wszystko do jego matki, zgodnie z listą, weź świadka i najlepiej do asysty dzielnicowego, bo się boisz i masz prawo o to poprosić. Ja bym zwyczajnie sie umówiła na spotkanie z dzielnicowym.
          • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 20:29
            Fakt. Chyba musze sie zaczac przygotowywac psychicznie do spotkania z ex-tesciowa. Dzieki za rade.
    • mayenna Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 20:40
      Nie można zwyczajnie wywalić klamotów?
      Albo napisać pismo na adres i nazwisko matki w sprawie przekazania rzeczy? Ona zna adres potomka, albo ma kontakt z nim. Jeśli nie poda adresu i nie zabierze rzeczy to wywaliłabym je na śmietnik.
    • haalszka Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 20:58
      a masz zrobiony formalnie podział majątku? jesli tak to trzy listy na adres matki do niego jeden do matki z okresleniem daty do której ma się zgłosić po fanty. dodaj info ze po tej dacie oddasz te przedmioty potrzebujacym.
      sprawa zamknietasmile
      • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 21:10
        Nie bylo robionego podzialu majatku. Ja zostalam w swoim mieszkaniu sprzed slubu, on sie wyprowadzil. Nic wartosciowego nie kupowalismy razem bo moje mieszkanie bylo juz urzadzone. Samochod byl wlasnoscia jego ojca wiec tez nie wchodzil do majatku wspolnego. Na zakupiona w czasie trwania malzenstwa dzialke ma darowizne od ojca z wyraznym zaznaczeniem na jaka nieruchomosc konkretnie sa pieniedze i dla kogo (wylacznie dla syna). Pomijam juz, ze darowizna to sciema ale radzilam sie prawnikow i niczego nie podwaze w tym przypadku. Dalam sobie spokoj bo wazniejsze jest dla mnie zdrowie niz walka z tym psychopata i jego rodzina. Ale jego osobiste rzeczy chcialam mu zwrocic tylko, ze on w ramach "rekompensaty" za to, ze zdecydowalam sie na rozwod, chcial zabrac mi wszystko i puscic mnie z torbami, zostawic puste sciany.
        • labadine Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 09:19
          Pojsc do notariusza i dowiedziec sie o ewentualnym rozwiazaniu a takze nie zapomniec o kosztach przechowywania tych rzeczy co byc moze pokryje wartosc jego parkietu...
          • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 09:59
            Radzilam sie juz kilku prawnikow i nie bardzo mieli pomysl. W zasadzie nikt problemu nie widzi, moze sie kiedys po to zglosi to mam oddac a jak nie - to trzymac bo moze sie kiedys zglosi... Odradzali mi pozbycie sie tych rzeczy.
    • martishia7 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.09.11, 23:41
      W zasadzie, tak lege artis, to powinnaś oddać jego rzeczy do depozytu sądowego. Ale to dużo zawracania gitary i pewne koszty.
    • armia55 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 09:21
      Napisac do exa list ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru i w nim wyznaczyc konkretnie termin do kiedy ma odebrac swoje rzeczy, w przeciwnym razie wyrzuce je.
      Nie bardzo rozumiem twoje zaparcie w braku adresu do niego, przeciez jakąs korespondencję z tego co piszesz prowadziliście.
      No ale jesli nie masz tego adresu to go zdobądz .
      • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 09:57
        Prowadzilismy korespondencje ale kilka lat temu, w okresie okolorozwodowym i to bylo zalatwiane przez kancelarie - na zasadzie kontaktow miedzy naszymi prawnikami. Nie wiem nawet gdzie wtedy mieszkal, po prostu kontakt byl za posrednictwem pelnomocnikow. Od zakonczenia sprawy karnej, ktora mial, nie mamy kontaktu. Ex od lat ma pobyt staly za granica, od ponad 1,5 roku mieszka w innym kraju. Ex-tesciowa mieszka w tym samym miescie co ja ale tak jak pisalam, nie odbiera listow do syna bo wiadomo, ze polecony ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru raczej nie wrozy nic dobrego.
        • mayenna Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 11:03
          .
          Można zwrócić się do Wydziału Udostępniania Informacji Departamentu Spraw Obywatelskich MSWiA (ul. Pawińskiego 17/21, 02-106 Warszawa) - dawniej Centralne Biuro Adrsowe. Organy prowadzące zbiory meldunkowe, zbiór PESEL oraz ewidencję wydanych i unieważnionych dowodów osobistych, na pisemny wniosek zainteresowanej osoby, wydają zaświadczenie zawierające pełny odpis przetworzonych danych dotyczących danej osoby.
          Poza tym ambasada lub konsulaty Polski w państwie pobytu eksa może ci pomóc w ustaleniu adresu.
          Prywatny detektyw także taki adres jest w stanie ustalić.
          Może ktoś z dawnych znajomych ma kontakt z nim?
          Na początek spróbowałabym porozmawiać z byłą teściową czy nie przyjmie depozytu dobrowolnie.

          Co się stanie jak wyrzucisz te rzeczy a eks się o nie upomni? Wartośc tych przedmiotów jest znikoma. Nawet jak sprawa trafi do sądu to wykażesz, że to śmieci były i ze próbowałaś się skontaktować z eksem, a on tych rzeczy jednak nie odebrał.
    • carmela_soprano Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 12:44
      o ludzie, co za problemy.
      zapakować graty w paczkę
      zanieść do przechowalni bagażu na dowolnym dworcu czy innego tego typu punktu storage
      zapłacić za miesiąc z góry
      kwitek wysłać do exa, ex-teściowej wraz z wyjaśnieniem
      całą sprawę przeprowadzić przy świadkach
      koniec
    • kobieta306 Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 19:20
      tak sobie teraz myślę, że jak on miał sprawe karną, do tego jakiś niezły psychol, do tego stopnia, że się go boisz, to może lepiej tej sprawy nie ruszać w myśl zasady "nie ruszaj gówna bo zacznie śmierdzieć". Rzeczy oddasz, miejsce zrobisz, a on sobie przypomni o Tobie i zacznie na złość Cię nękać na nowo.
      • altz Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 19:51
        kobieta306 napisała:

        > tak sobie teraz myślę, że jak on miał sprawe karną, do tego jakiś niezły psycho
        > l, do tego stopnia, że się go boisz, to może lepiej tej sprawy nie ruszać w myś
        > l zasady "nie ruszaj gówna bo zacznie śmierdzieć". Rzeczy oddasz, miejsce zrobi
        > sz, a on sobie przypomni o Tobie i zacznie na złość Cię nękać na nowo.
        Wpis trzystaszóstki podsunął mi pomysł. Napisz otwartym tekstem list czy pocztówkę do faceta na ręce jego matki. Napisz, że rzeczy wyrzuciłaś, bo nie miałaś miejsca, a on sam nie odbierał. Sam się zgłosi po rzeczy, bo będzie chciał Ci zrobić na złość i wtedy złapiesz kontakt.
      • lady-magda Re: majatek osobisty ex-meza - problem 10.09.11, 20:33
        Dziekuje wszystkim za rady, musze sie jeszcze zastanowic jak postapic.

        Tak, mial karna sprawe - o grozby karalne (wobec mnie juz po rozwodzie), o pobicie (mnie), wielokrotnie tez zglaszalam na policje znecanie. Nie jestesmy jakims marginesem spolecznym, skonczylam wyzsze studia, on jest lekarzem, zrobil doktorat. Brak uzaleznien itd., wydawalo mi sie, ze jest normalnym czlowiekiem. Krotko po slubie pokazal mi do czego jest zdolny wiec teraz troche sie boje, ze wroca "stare czasy". Na szczescie jest za granica ale ma dzieki temu alibi w razie czego.
        • labadine Re: majatek osobisty ex-meza - problem 11.09.11, 19:14
          Zglosc na policje kradziez np twojego starego roweru i rzeczy eksa,w ten sposob oprocz czystego sumienia bedziesz miala posprzatana piwnice.Wyjasnij policjatom ze,piwnica nigdy nie byla zamykana na klucz bo nigdy nie przyszlo tobie do glowy aby ktos sobie przywlaszyl stary i bezwartosciowy rower oraz rupiecie eksa.
    • mmartyyynaa Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.11.11, 20:07
      złóż do depozytu sądowego. fakt, chyba coś się z to płaci, ale nie odpowiadasz od tej chwili za jego rzeczy, gdyby nagle sobie o nich przypomniał. nie jestem pewna ale wydaje mi się, że możesz domagać się zwrotu kosztów depozytu jeśli on odbierze z niego swoje rzeczy.
      • plujeczka Re: majatek osobisty ex-meza - problem 09.11.11, 21:18
        poniewaz ex to psychopata to radze rzeczy trzymac w pisnicy , jesli ktos w komcusię do niej włamie to bedzie miała protokół z polciji i tyle. Moim zdaniem nie ruszaj tej sprawy w mysl zasady " nie ruszaj g..bo smierdzi"..........niech tam leza .Idiota zawsze może wrócic do kraju i zazada zwrotu, rzeczy mało warte ale problem z głowy, chodzenie na policję i tumaczenie sie " ZE SIĘ NIE JEST WIELBŁADEM".Nie ruszaj tej sprawy, skoro nie masz mozliwosci dostarczenie exowi pod adres gdzie mieszka to raczej nie namawiam do wplatywanie w to bagno jego rodziny, która z zasady pewnie stoi po jego stronie, po co Ci klopoty? niech leza az się zestarzeją .Zrób zdjęcia tego syfu na wszelki wypadek ,zawsze piwnca mogła zostać zalana a ty wykazesz ,że miałaś przez kilka lat dobrą wolę i to g...trzymałas. Cholera ,ze tez nie mozna sie od takich gadów uwolnic raz na zawsze.W sumie mialam podobny problem , trzymałam rzeczy w piwnicy kilka lat w koncu wywaliłam ale musiałam tłumaczyc się na policji bo ex małzonek oskarzył mnie o kradzież- diabli mnie biora na takich facetów, poszli w diabły nikt ich nie zaczepia to nie wiedzec czemu czepiają się nas jak "pijawki"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka