malgolkab
08.11.11, 09:17
Dzisiaj w przedszkolu poprosiła mnie o rozmowę wychowawczyni syna. Powiedziała, że kilka razy jak odbbierał go tata, mały cały dzień był smutny i płakał, że nie chce chodzić do taty. Obecnie tata zabiera go raz w tygodniu na 1 noc (zazwyczaj z piątku na sobotę, choć czasem jest inaczej). Wcześniej chodził co 2 weekend od piątku do niedzieli lub poniedziałku, ale marudził, ze nie chce na tak długo i ex zaproponował zmianę.
W domu syn nie okazuje, że nie chce tam chodzić, rozmawialiśmy z nim oboje i wie, że jeśli nie chce iść do taty to może powiedzieć i tata to zrozumie. Po powrocie zawsze mówi, że było fajnie.
Ja mam z exem poprawne stosunki, zawsze wyrażam się o nim dobrze do dziecka i zachęcam do kontaktów.
Syn jest dzieckiem otwartym, do tej pory o wszystkim mi mówił.
Prosze o jakies konstruktywne rady. Nie chcę mówić, że Pani z przedszkola mi powiedziała, bo wtedy może się "obrazić" na Panią i czuć się "zdradzony".