sil75 06.03.12, 08:54 po prostu mam dość sporo na głowie w domu.poczytałam sobie i zauważyłam, ze ciekawy był to dla Was Panie temat. czuję sie jak Tomasz Lis. pozdrawiam i miłego dnia. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kobieta306 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 09:22 czyli aby normalnie funkcjonować musisz być w centrum uwagi. Nawet podczas rozwodu. Tak, znam takie osobowości i unikam w realnym zyciu jak ognia. Natomiast na forum mozna się pośmiać. Kiedys gdzieś czytałam, że jak na forum jest nudno, to celowo podstawiana jest jakaś osoba z kontrowersyjnym watkiem aby rozkrecic dyskusję. Szczerze wierze, że z Toba tak jest i ze wszystko co do tej pory napisałać to wymyśliłaś. Inaczej chyba nalezałoby się poważnie pochylić nad Twoim problemem. Odpowiedz Link
sil75 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 09:46 dlaczego myslicie, że: a.nie jestem kobietą b.ktoś mnie podstawił c.mam ogromne problemy odp. jestem kobietą, nie lubię kobiet, nei rozmawiam z nimi o kieckach, zakupach itd. nikt mnei nie podstawił. ale to interesująca wersja. mam ogromne problemy, ale staram się nikogo nei obwiniać za rozwód mimo, iż mąż mnie zdradził i momo, że robił mi wiele pzrykrych, okropnych rzeczy. pasjonuje mnie strzelanie, polityka, sztuka i uwielbiam kontrowersyjne rozmowy. a w centrum uwagi znalazłam się dzięki Wam, bo nie możecie uwierzyć, że wina za rozpad małżeństwa zawsze lezy po obu stronach (każdy terapeuta Wam to powie). lubię z Wami rozmawiać. a znalazłam się tutaj, ponieważ: a.nie szukam zamiennika mojego byłego męża, wiec nie włóczę się po portalach randkowych b.lubię dyskusje c.szanuję zdanie innych d.interesuje mnei człowiek i jego różnorodność poglądów i zachowań, dlatego między innymi studiowałam socjologię pozdrawiam i miłego dnia. jak dobre uczucia biorą górę, nawet jeśli ktoś skrzywdził, to jest łatwiej. to właśnie wolność umysłu. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 09:58 sil75 napisała: a w centrum uwagi znalazłam > się dzięki Wam, bo nie możecie uwierzyć, że wina za rozpad małżeństwa zawsze l > ezy po obu stronach (każdy terapeuta Wam to powie). lubię z Wami rozmawiać. a z > nalazłam się tutaj, nie wiem co mówią terapeuci, ale to, że wina lezy po obu stronach (w większości przypadków) to twierdzę zawsze - mówiąc wprost "jak w domu mi niczego nie brakuje to nie szukam poza domem" > a.nie szukam zamiennika mojego byłego męża, wiec nie włóczę się po portalach ra > ndkowych a kto się włóczy? kiedyś był o tym wątek i wyszło, że znikomy procent jak dobre uczucia biorą górę, nawet jeśli ktoś skrzyw dził, to jest łatwiej. to właśnie wolność umysłu. ja do swojego ex negatywnych uczuć nie żywię i dobrze mu życzę, ale nie rzucam się mu na szyję i nie rozmawiam o jego przeżyciach, bo mnie to po prostu nie interesuje rozmawiam z nim na temat syna i tyle. ps. też nie lubię rozmawiać o kieckach i zakupach, mam dużo więcej znajomych płci męskiej (od dziecka tak było), tylko, że nie omdlewam w sądzie na ramieniu męża i nie łączę dobrego orgazmu z wielką miłością Odpowiedz Link
nowel1 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 10:01 Malkolka, chyba nie ma potrzeby, żebyś tłumaczyła się sil Co do mnie: włóczę się czasem po portalach randkowych, uwielbiam towarzystwo innych kobiet i rozmawiam z nimi również o kieckach i zakupach, i nie czuję się przez to od sil gorsza. Lepsza też nie Odpowiedz Link
malgolkab Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 10:05 nie tłumaczę się, lubię podyskutować w wolnym czasie (wirtualnie też Odpowiedz Link
heksa_2 Nie karmcie trolla 06.03.12, 10:06 Przecież o to chodzi, zeby być w centrum uwagi. Ten wątek jest o niczym. Odpowiedz Link
zabelina Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 11:51 sil75 napisała: > odp. jestem kobietą, nie lubię kobiet, Przykro mi nawet czytać takie zdania, bo uważam, że kobiety nie lubiące innych kobiet żyją z ukrytym gdzieś głęboko w sobie, unieszczęśliwiającym ich konfliktem. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 11:59 zabelina napisała: > sil75 napisała: > > odp. jestem kobietą, nie lubię kobiet, > > Przykro mi nawet czytać takie zdania, bo uważam, że kobiety nie lubiące innych > kobiet żyją z ukrytym gdzieś głęboko w sobie, unieszczęśliwiającym ich konflikt > em. mnie tam bardziej zastanawia jak można nie lubić wszystkich kobiet czyli np. swojej mamy też Odpowiedz Link
heksa_2 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 12:03 Mamy mozna nie lubić. Ale ona, jeśli jest kobietą, nie lubi też siebie. I to jest smutne. Kłania się antynomia Russela A to, że siebie nie lubi widac we wszystkich wpisach. A przynajmniej nie ma dla siebie szcunku. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 12:10 heksa_2 napisała: > Mamy mozna nie lubić. pewnie tak, choc ja bym na to nie wpadła, bo swoich rodziców kocham, ale tez bardzo lubię Odpowiedz Link
heksa_2 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 12:27 malgolkab napisała: heksa_2 napisała: > Mamy mozna nie lubić. pewnie tak, choc ja bym na to nie wpadła, bo swoich rodziców kocham, ale tez bardzo lubię Ja pisałam o możliwości technicznej. Ale jeśli nie lubi się siebie, to jest katastrofa, bo to samodestrukcja, kończy się samobójstwem lub czymś równie niemiłym. To potworny stan - nie lubić siebie. A autorka nie lubi siebie, skoro nie lubi kobiet, bo wszak, jak twierdzi, jest kobietą. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 12:11 sil75 napisała: a w centrum uwagi znalazłam > się dzięki Wam, bo nie możecie uwierzyć, że wina za rozpad małżeństwa zawsze l > ezy po obu stronach (każdy terapeuta Wam to powie). Kwestia winy to temat - rzeka i znam przynajmniej dwa przypadki gdzie rozłożenie je po równo jest rażącą niesprawiedliwością. Mnie niepokoi to co piszesz o sobie i swoim związku. Ta teatralność w przeżywaniu emocji, brak równowagi emocjonalnej i egzaltacja moim zdaniem mogą przyczyniać się do rozpadu więzi. Ciężko chyba zrozumieć osobę reagującą nietypowo na orgazmy. Mnie by to negatywnie warunkowało jakby mi chłop po seksie w łóżku szlochał.Nerwicy bym dostała jak nic. Sil, Ci usiłuję powiedzieć że takie tworzenie artyzmu w życiu unieszczęśliwia ludzi. Możesz zrobić ze swojego zycia teatr, spalać się w Wielkich Miłościach i odradzać jak feniks z popiołów, ale wtedy nie masz szansy na spokojne trwanie z kochanym mężczyzną, na tworzenie rodziny.Moim zdaniem umknie Ci coś ważnego, ale mało spektakularnego w życiu. nie będziesz tak spektakularnie nieszczęśliwa.Porozmawiaj ze specjalistą, bo moim zdaniem, potrzebujesz pomocy. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 12:15 mayenna napisała: >. Mnie by to negatywnie warunkowało jakby mi chłop po seksie w łóżku szloc > hał.Nerwicy bym dostała jak nic. W tym momencie wyobraziłam sobie obecnego szlochającego po i prawie oplułam monitor Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: to ja też :) 06.03.12, 10:29 a to jak zakładamy tak optymistyczne wątki, to fajnie to widocznie też rodzaj terapii porozwodowej, nasza nowa wschodząca forumowa gwiazdo niebiańska - jako i my wszystkie razem tworzące przepiękny firmament ja z kolei nie poczuwam się do krytyk głoszonych przez internet przez obce osoby i dziś czuję się jak... o, dziś jak Meg Ryan z umysłem Marii Skłodowskiej-Curie tyle, że zajęta jestem jeszcze bardziej, bo puzzle układam z dzieckiem, ku wspólnej radości - i radości psa, bo kradnie nam części - więc wypoczywam jak Skłodowska grająca lekarkę spotykającą anioła, o Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 10:35 Dziewczynki, a ja teraz żałuje, że nie pojechałam do sądu na rozprawę bryczką z konikami. Byłoby tak niezwykle. Kuźwa, nawet nie zemdlałam nic zupełnie. No ma doła Odpowiedz Link
malgolkab Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 10:40 kobieta306 napisała: > Kuźwa, nawet nie zemdlałam nie wiesz czy twój ex potrzymywałby cię równie bohatersko jak doprowadzający kobietu do płaczu w czasie orgazmu ex sil, więc może lepeij, że nie padłaś Odpowiedz Link
olgucha_3 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 12:29 A ja lubię kobiety, wspólnie gadki o kieckach i innych duperelach. Lepsze to niż siedzenie i słuchanie szlochania nieszczęśliwych mężatek, czy drapanie ran po zdradzie. Czy przez to, że to lubię, jestem głupsza, czy gorsza? Mam sporo młodszych ode mnie koleżanek i fajnie się czuję w gronie tych dziewczyn, kiedy one opowiadają o zupkach, kupkach i pierwszych słowach swoich latorośli. Moje dziecko już jest dorosłe, ale jeszcze trochę muszę poczekać na zostanie babcią, a tak mam okazję poprzytulać słodkie maluchy tak pięknie pachnące. Ehh chciałoby się jeszcze, ale PESEL bezlitośnie mówi... Wyluzuj babo Odpowiedz Link
heksa_2 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 12:43 Ten post to jedno wielkie wołanie o pomoc. Sil ma bardzo poważne problemy somatyczne i emocjonalne. Somatyczne to pikuś, nawet to, że jak napisała w innym poście, sika pod siebie i płacze podczas zbliżeń seksualnych. Ale nieidentyfikowanie się z własną płcią to problem fundamentalny. Prawdopodobnie ma problem z gonadami, jest XXY lub coś w tym rodzaju. Biedna dziewczyna. Odpowiedz Link
nowel1 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 14:07 Heksa, z całą sympatią do Ciebie, ale przesadziłaś. Diagnozowanie na forum? "Problem z gonadami"? To nawet na żart się nie nadaje. Odpowiedz Link
heksa_2 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 20:19 To oczywiście miał być żart. Chyba z formy to wynika. Mam nadzieję. Niemniej jednak pani nie identyfikuje się z własną płcią i to jest istotne zaburzenie. Odpowiedz Link
wendd Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 20:36 Eeee identyfikuje się Nie identyfikuje się tylko z tą kategorią kobiet, której się w życiu nie wiedzie, i która w jej opinii własne niepowodzenia i niedociągnięcia odbija sobie na bogu ducha winnych mężczyznach Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 20:59 moim skromnym zdaniem słabo wygląda identyfikowanie się z czymś, czego się nie lubi i nie akceptuje - tu mowa o kobiecości ale to w sumie kwestia logiki, nic więcej i z takiego nielubienia się w końcu wyrasta albo ma sie pecha i trzeba żyć z faktami Odpowiedz Link
wendd Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 20:32 Sil pisała w innych wątkach o terapiach, depresji, próbach samobójczych. Aktualnie wygląda na mocno pobudzoną - ale i przy niektórych formach depresji tak bywa. Nie chcę diagnozować czy wyrokować na podstawie kilku wpisanych postów ale również sądzę, że dziewczyna ma spore problemy emocjonalne. I bardzo chce być cool, chce być ponad te wszystkie jęczące baby, którym się w związkach nie powiodło, chce przekonać siebie i cały świat, że ona jest bardzo w porządku. Do tego stopnia w porządku, że nawet na rozprawę rozwodową poszli z wielkiej miłości, trzymając się za ręce, bo gdzieś tam w niebiesiech tak było im zapisane. Nie wiem - albo to aktualnie jakaś mania i totalny odlot albo efekt totalnego uzależnienia od mężczyzny, o którego samopoczucie martwi się nawet wtedy kiedy on ją krzywdzi. Albo brak równowagi psychicznej (wspieram ją, bo straszy mnie samobojstwem). Albo zwyczajna poza dla wywołania wrażenia otoczenia (jestem super babka, super wyglądam, wymagań nie mam, uwielbiam męskie towarzystwo, bo wśród tych gęsi i gospodyń domowych się męczę). Ogólnie nie jest dobrze. Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 21:06 Afektywna dwubiegunowa czyli niegdysiejsza paranoja maniakalno-depresyjna? Odpowiedz Link
wendd Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 21:34 Nie wiem może. A może po prostu wiosna przyszła Odpowiedz Link
teuta1 Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 22:34 Cholera wie co. Przeczytałam wcześniejsze posty i... mi żal. Smutno jakoś. Próby zachowywania czegoś, co źle funkcjonuje, żal i smutek po rozstaniu, niezgoda na pozostanie na zawsze już tylko mamą, samotność, brak poczucia własnej wartości w wyniku zdrady meża... Wiele z nas tak miało. Tylko tu wszystko wyolbrzymione, rozbuchane. A te terapie - niewykluczone, że i one się przyczyniają do takiego stanu. W wielu przypadkach smętno współczujący ton terapeuty, który wszystko rozumie, niczego nie koryguje i "towarzyszy" tylko pogłębia własną niepewnosć. Wiem z doświadczenia. A rzadko trafia się na kogoś, kto wzmocni i zachęci do wzięcia odpowiedzialności za siebie oraz otwarcia oczy na ewidentne skurwysyństwa innych. Z perspektywy kosmicznej zdrada może być wynikiem poszukiwań mężczyzny, z perspektywy matki, która w nocy chodzi na rękach z maluchem wyjącym, że chce do taty, jest zwykłym gnojstwem. I póki dziecko nie urośnie, a matka nie okrzepnie, tak ma być. Tak jest właściwie, a nie dorabianie dupie uszu i tłumaczenie pana męża. Wiem, co piszę, też chciałam rozumieć. I też taka piękna miałam być, jak sil. Ale wolę być brzydka. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Sil75 nie ucichła 06.03.12, 21:08 przyszło mi do głowy, że jednak gęsi mają więcej czasem do powiedzienia i miło oko zawiesić niż posłuchać i popatrzeć na sztuczność w wydaniu "jestem kul" mnie gęsi nie męczą podobnie jak ornitologa (choć ornitolog jednak częściej ma z gęsiami pewnie do czynienia) ale ludzie odgrywając jakieś role - zdecydowanie tak o, zimą zawiozłam sąsiadkę na wieś wyszłam z chałupy do auta na chwilę i wiecie co? zaatakował mnie kozioł, najprawdziwszy pod słońcem kudłaty i ciemnobrązowy! na szczęście miałam w ręku gąbkę samochodową, której nie zawahałam się użyć (zresztą nic innego nie miałam) i szczęście w nieszczęściu - kozioł tej gąbki naprawdę się wystraszył zwiałam do chałupy zanim zwierz zorientował się, że gąbka nie je kozłów no, masakra z tymi dzikimi zwierzakami w ogóle nei da się z nimi nudzić Odpowiedz Link
yoma Re: Sil75 nie ucichła 07.03.12, 12:40 > przyszło mi do głowy, że jednak gęsi mają więcej czasem do powiedzienia Ależ oczywiście. Gęsi, lecąc i wrzeszcząc, oznajmiają, że jest wiosna. Choć może jeszcze nie widać Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Sil75 nie ucichła 07.03.12, 12:57 u nas widać całe klucze sobie radośnie gęgają! jakbym taki klucz gęgających upozorowanych pań lub panów zobaczyła, to bym zwiewała - a tak? z radością pokazuję każdemu, kto się napatoczy Odpowiedz Link
ninaa Re: Sil75 nie ucichła 16.03.12, 22:28 Kura wodna, jak mnie rozbawiłyście !!!! za zdanie "zanim zwierz się zorientował, że gąbka nie je kozłów" przyznaję nagrodę uśmiechu przy rozczłapanym piątku !! Lampo, ubawiłam się do łez ! Widząc gąbkę i truchlejącego kozła... masakra sytuacyjna ! Piękne ! A gęsi istotnie na niebie teraz fajne. Chodzę codziennie do lasu z psem, teraz jest taki piękny czas.., słychać, że lecą wielką chmarą.. I jak sprytnie biorą zakręty ! Tak..., dziękuję za tą chwilę rozluźnienia z kozłem i gąbką. Miła odskocznia, naprawdę ! Odpowiedz Link