Dodaj do ulubionych

ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alimenty

17.04.12, 21:14
weszłam na Pudelka wink A co lubię i wchodzę wink a tam piszą, że pani Koroniewska chce od pana Dowbora 6.000 zł alimentów. On zarabia mało, po opłaceniu tego zostanie mu na życie 4.000 zł. Ona zarabia bardzo dużo i jej te 6.000 zł nie zbawi. Pojawiają się głosy krytyki, że jest pazerna, że chce chłopa wykończyć. Osobiście kibicuję jej całym sercem. A jakie jest Wasze zdanie? Czy w takim wypadku należałoby spuścić z tonu i żądać mniej? A może wcale nie chcieć nic, bo przecież własne zarobki wystarczą z nawiązką? Pomijając już kwestię tych konkretnych ludzi z mediów. Przecież wśród normalnych zjadaczy chleba też są przypadki, że pani zarabia bardzo dużo, a mimo tego chce pieniądze od pana, który zarabia,w porównaniu z nią, kiepściuchno.
Obserwuj wątek
    • katja75live Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 21:27
      Jak dla mnie zalezy to od tego ile ojcec zajmuje sie dzieckiem. Jezeli Koroniewska jest z corka 24/h to moze byc o.k.,Jezeli jego wklad jest znaczacy= to jest 2 dni w tygodniu lub wiecej to jest to duzo i pachnie pazernoscia. Za malo mamy danych, ale wciaz naiwnie sadze, ze pazernosc nie poplaca i moze miec odwrotny skutek od zamierzonego (kolejne dziecko, ktore wychowa sie bez ojca). Jak dla mnie we wszystkim, trzeba miec umiar, nawet jak sie jest strona ''pokrzywdzona''. Po prostu mozna przedobrzyc i wtedy juz zadne porozumienie miedzy exs-malozonkami nie jest mozliwe, a dobrze by bylo by umieli sie ze soba dogadac w kwesti dziecka.
    • heksa_2 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 21:32
      Dla mnie porażające jest, że tak łatwo porzuca się żony z małymi dziećmi. A Pudelki maja igrzyska. I wszystko sie robi takie normalne i akceptowalne. Wręcz wzorzec dla gawiedzi.
      • segregatorwpaski Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 21:40
        Jak już jest tak plotkarsko, to ja też się dziś w pracy nudziłam i czytałam ten artykułsmile
        No i było tam także napisane, że generalnie Pan Dowbor przepracowywać się nie lubi i zadawala się niezbędnym minimum wysiłku w celu zdobycia funduszy na życie. Poza tym niedawno też bodajże w pudelku czy innym plotku pisali o jego nowym nabytku - skuterze a 20 tysięcy złotych. Tak więc zależy jak spojrzeć - ona pazerna / on leser - każdy ma prawo do własnych opinii, w zależności od płci i sytuacji życiowej można coś innego w tym artykule wyczytać wink
    • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 21:50
      mnie się jawi to tak, że osoba zaradna, pracowita, która potrafi zadbać o siebie i o dziecko staje się jakby ofiarą tej swojej zaradności, bo otoczenie oczekuje od niej, że nie będzie niczego (albo niewiele) chciała od drugiej strony, bo przecież sama sobie świetnie radzi.
      • katja75live Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 22:05
        No dobra, ona jest bardzo zaradna, ale to nie znaczy, ze facet musi byc jeszcze bardziej zaradny niz ona. K. jest na fali, zarabia duzo, no i super, ale przeciez to nie znaczy, ze on jej musi dorownywac, mie moze miec wzgledm niego takich samych wymagan finansowych, jakie ona (ewentualnie)moglaby placic.Ale powtarzam,dla mnie kluczowym by bylo ile zajmuje sie dzieckiem-wtedy mozna ocenic czy chce duzo, czy nie.
        Dla mnie to wyglada troche jak "karanie'' alimentami. Trzeba po prostu zobaczc, jakie sa koszty i mimo zalu uczciwie podzielic miedzy tymi ktorzy sie dzieckiem zajmuja-zero wkladu wlasnego 100% kosztow.
      • garibaldia Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 22:08
        A widzisz ja dziś z znajomą plotkowałam, bo pudelka mi się czytać nie chce,
        i u niej jest stary wujek-pijak i jego siostra emerytka, mieszkają razem w domu po rodzicach.
        Kobieta pracowała całe życie, opiekowała się umierającymi rodzicami, dokładała się do garnka bratu bo on wolał pić niż pracować. Obecnie ona ma emeryturę - niewiele większą od sumy zasiłków z mopsów, kościoła, urzędów takich i śmakich pobieranych przez brata. Do tego, brat ma pełne wsparcie w dalszych kuzynkach bo chłopu który pił i teraz jest schorowany trzeba pomóc, zawieść do lekarza,dać stówkę do ręki na fajki, paczki z jedzeniem z mopsu załatwić i przywieź, itd itp. A chłopina paczki z domu zabiera, siostrze nic nie daje tylko z kumplami przeje i przepije. Siostra nie ma żadnej pomocy od mopsów ani od rodziny, bo przecież pracowała to ma emeryturę, niech się buja i sama utrzymuje i mieszkanie opłaca, bo przecież brat ma "tylko" zasiłek. I kuzyneczki jeszcze jej awanturę zrobią, że się bratem źle zajmuje bo chory i powinna mu czasem kasę dać bo on taki biedny.
        A to Polska właśniesmile Tylko leserom i nałogowcom się należy. Jak tyrasz żeby się utrzymać na powierzchni- to już twój problem żeś głupia frajerka więc dokładajsmile
        • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 22:13
          no właśnie do tego zmierzam, że czasami ludzie zaradni staja się ofiarą tej zaradności. Też znam przypadek, jedno mieszkanie i dwie osoby w kolejce do niego. Dostaje ta osoba, której zawsze wiatr w oczy, no bo przecież ta druga sobie poradzi.
          • garibaldia Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 22:26
            Mam niedługo dwie komunie w rodzinie. Jednym ledwo starcza do pierwszego, drudzy "obrośnięci" w majątki i prace prestiżowe.
            I wot zagwoźdźka;
            1.dać po równo?
            2.dać więcej biednym bo bardziej im potrzebne?
            3.dać więcej bogatym by zachować proporcję do statusu rodziny?

            No jest jeszcze opcja czwarta : pomodlić się za dziecko i nic nie dawać, ale by mnie mogli z klanu wypisać za taki afront tongue_out
            • lampka_witoszowska Re: kwestia bajek czytanych dzieciom 18.04.12, 07:59
              jak się komuś wbija do głowy, że ten bogaty jest zły, a ten biedny, łupi Jasio to jedyny, który bohatersko umie zadziałać i do tego jaki spryciulek - to tak mamy potem, że społeczeństwo bezmyślnie stoi za biednym, a ten, co ma więcej, powinien chcieć się dzielić niezaleznie od własnych potrzeb, chęci czy problemów (bo jak ma, to go problemy omijają szerokim łukiem przecież, pieniądz uszczęśliwia wystarczająco - no, i syty głodnego nei zrozumie, a głodny sytego nawet nei musi próbować zrozumieć)
              • esteraj Re: kwestia bajek czytanych dzieciom 18.04.12, 10:32
                lampka_witoszowska napisała:

                > jak się komuś wbija do głowy, że ten bogaty jest zły, a ten biedny, łupi Jasio
                > to jedyny, który bohatersko umie zadziałać i do tego jaki spryciulek - to tak m
                > amy potem, że społeczeństwo bezmyślnie stoi za biednym, a ten, co ma więcej, po
                > winien chcieć się dzielić niezaleznie od własnych potrzeb, chęci czy problemów

                Generalnie Lampko mogłabym się z Tobą zgodzić, z tym, że są biedni, którym w życiu coś nie wyszło i dalej starają się odbić, i są biedni, którzy przyjęli pozycję roszczeniową i są zwykłymi wykorzystywaczami.
                Podobnie z bogatymi.
                Jedni zdobyli swoją pozycję ciężką pracą, drugim się fartnęło i dostali np. wysoki spadek, znaleźli się w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej porze, ewentualnie wykorzystują ludzi jako tanią siłę roboczą, itp.
                Taki lajf wink
                • lampka_witoszowska Re: kwestia bajek czytanych dzieciom 18.04.12, 12:47
                  no i własnie o to chodzi, żeby nei uogólniać
                  a tu ciągle biedny, głupi Jasiu, co był najlepszy

                  przegląd robię bajek, czy znam jakąś o dobrym bogatym... no i na prędce nei przychodiz mi do głowy, jesli odliczyć tych dobrych królów, co zarządzają dobrze i godnie swoimi poddanymi
                  • esteraj Re: kwestia bajek czytanych dzieciom 18.04.12, 13:09
                    lampka_witoszowska napisała:
                    > przegląd robię bajek, czy znam jakąś o dobrym bogatym... no i na prędce nei prz
                    > ychodiz mi do głowy, jesli odliczyć tych dobrych królów, co zarządzają dobrze i
                    > godnie swoimi poddanymi

                    W pewnym momencie doszłam też do wniosku, że chyba lepiej nie czytać bajek dzieciom, bo potem też mamy Kopciuszków i innych sierotek Marysi, co to poświęcają całe swoje życie czekając na nagrodę...
                    Czas na wdrażanie innych wartości i przekonań.
                  • kobieta306 Re: kwestia bajek czytanych dzieciom 18.04.12, 17:04
                    jak myślicie , jak wyglądałby współczesny Janosik? Pewnie zabierałby bogatym matkom i dawał ojcom żyjącym na socjalu? wink
    • triss_merigold6 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 21:57
      To niech pan się zmobilizuje, żeby też zarabiać przyzwoicie, nic nie stoi na przeszkodzie.
      • darek9634 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 17.04.12, 22:46
        "nic nie stoi na przeszkodzie."
        Abstrachując od tego, że chodzi o pana, na jakiej podstawie tak sądzisz ?
        uzasadnione potrzeby i możliwości zarobkowe
        Tą formułkę chyba znasz.
        Zasada równej stopy życiowej osoby na rzecz której pozwany płaci alimenty i samego pozwanego też nie powinna być obca.
        Pazerność po prostu.
        • mysz1978 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 00:03
          moglaby zejsc do 5.000 i moze bylaby ugoda wink
          A tak w ogole to tez sobie pomyslalam, ze jak jej wklad w wychowanie ich coreczki jest blisko 100% to w sumie niby koszty ponosi on. Nie wiadomo co bedzie dalej - jak beda mala chcieli poslac do jednej z pniepublicznch warszawskich szkol to okaze sie ze alimenty wystarcza na czesne i nic ponad to big_grin
          • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 00:41
            Witam. Ja mam taką sytuację, że ojciec mojego dziecka zarabia kilka razy mniej ode mnie i od mojego obecnego męża. Alimenty płaci cieniutkie. W czasie rozwodu (dobrych kilka lat temu) bez zastanowienia zgodziłam się na proponowaną kwotę, w zamian proponując zapis, że spotkania byłego z synem będziemy ustalać "na bieżąco" (to było jeszcze przed obowiązkowymi "planami rodzicielskimi" czy jak to tam się zwie) No i ustalam smile. Kalendarz ich spotkań, wyjazdów wakacyjnych, długich weekendów, wspólnych Świąt itd. dostosowany jest wyłącznie do moich i mojej rodziny planów. Pilnuję też sposobu w jaki spędza z dzieckiem czas (rodzaje rozrywek, bezpieczeństwo itd). Były czasem marudzi ale zawsze wtedy uprzejmie proponuję żeby, jeśli czuje dyskomfort, udał się do sądu w celu ustalenia planu spotkań, a ja niejako "przy okazji" zweryfikuję (sądownie ofkors) wysokość alimentów - jak już robimy porządek to wszędzie. I zawsze jego marudzenie rozwiewa się jak sen złoty... Mnie te kilka stówek więcej różnicy specjalnej w budżecie nie zrobi a możliwość ustalania kalendarza "pod siebie"- bezcenna...
            • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 08:09
              dorotamagdziak napisała:

              > Mnie te kilka stówek więcej różnicy specjalnej w budżecie
              > nie zrobi a możliwość ustalania kalendarza "pod siebie"- bezcenna...
              Obrzydliwe, dobrze, że się facet z Tobą rozstał. Szkoda, że macie wspólne dziecko.
              • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 09:09
                ale dlaczego obrzydliwe? Przeciez pan tez na tym dobrze wychodzi. Ty oczywiście preferujesz wersję , że mało płaci i wtrąca się we wszystki i jeszcze ma decydujące zdanie smile
                • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 16:35
                  kobieta306 napisała:

                  > ale dlaczego obrzydliwe? Przeciez pan tez na tym dobrze wychodzi. Ty oczywiście
                  > preferujesz wersję , że mało płaci i wtrąca się we wszystki i jeszcze ma decyd
                  > ujące zdanie smile

                  Już Esteraj odpisała na to.
                  To, że ktoś mniej zarabia nie jest żadną winą.
                  Pani stosuje szantaż, to jest ewidentna przemoc.
                  Równie dobrze mogła by powiedzieć: "spróbuj coś zmienić w spotkaniach, to tak cię załatwię, że się posr...." na to samo wyjdzie, te same emocje.
                  Rodzice powinni się tak dogadywać, żeby dzieci jak najwięcej czasu przebywały z obojgiem, o ile oboje są w porządku.
                  • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:51
                    altz napisał:
                    > To, że ktoś mniej zarabia nie jest żadną winą.

                    czyli ojciec, który zwyczajnie się leni, wiecznie bezrobotny, nie jest winny ? Nie mówię tutaj o byłym mężu Doroty ale ogólnie teraz.
                    • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:00
                      kobieta306 napisała:

                      > altz napisał:
                      > > To, że ktoś mniej zarabia nie jest żadną winą.
                      >
                      > czyli ojciec, który zwyczajnie się leni, wiecznie bezrobotny, nie jest winny ?
                      > Nie mówię tutaj o byłym mężu Doroty ale ogólnie teraz.

                      Nie znam człowieka i nie chcę mówić o sytuacji, której nie ma.
                      • zmeczona100 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:09
                        altz napisał:

                        > kobieta306 napisała:
                        >
                        > > altz napisał:
                        > > > To, że ktoś mniej zarabia nie jest żadną winą.
                        > >
                        > > czyli ojciec, który zwyczajnie się leni, wiecznie bezrobotny, nie jest wi
                        > nny ?

                        >
                        > Nie znam człowieka i nie chcę mówić o sytuacji, której nie ma.

                        A co powiesz o swojej? Kto jest winien?
                        • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:25
                          oj zmęczona, zmeczona, przeciez to wiadomo, że okoliczności są niesprzyjające, a pracodawcy wszyscy głupi.
                          • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:28
                            kobieta306 napisała:

                            > oj zmęczona, zmeczona, przeciez to wiadomo, że okoliczności są niesprzyjające,
                            > a pracodawcy wszyscy głupi.
                            Znowu się mylisz. Pracodawcy są mądrzy, tną koszty, płacąc minimum i wywalając ludzi na bruk na pół roku, gdy jest mało zamówień.
                            • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:29
                              i jak wyglada wtedy te pół roku ojca niepracującego?
                              • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:48
                                kobieta306 napisała:

                                > i jak wyglada wtedy te pół roku ojca niepracującego?
                                Nie tylko ojca, ale również matki.
                                To jest taki stres, że nic się nie chce, pracy innej nie ma, bo wszyscy wokół zwalniają, tylko wejść pod pociąg.
                                W zasadzie takie osoby przez te pół roku powinny być na antydepresantach.
                        • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:28
                          zmeczona100 napisała:

                          > A co powiesz o swojej? Kto jest winien?
                          Nie mam sobie nic do zarzucenia, robię, co mogę.
                          • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:31
                            robisz co możesz ale w tym czsie dzieci tez jeśc wołają i co wtedy?
                            • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:52
                              kobieta306 napisała:

                              > robisz co możesz ale w tym czsie dzieci tez jeśc wołają i co wtedy?
                              Co wtedy?
                              Ja na razie płacę, ale się to skończy, bo z pustego i Salomon nie naleje.
                              Oszustów wokół mnóstwo, bezrobotny, nawet gdy się zatrudni, nie ma pewności czy dostanie pensję, często nie dostaje. To jest Polska, nie Dziki Zachód, gdzie był szeryf i był jako taki porządek
              • esteraj Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 10:19
                altz napisał:

                > dorotamagdziak napisała:
                >
                > > Mnie te kilka stówek więcej różnicy specjalnej w budżecie
                > > nie zrobi a możliwość ustalania kalendarza "pod siebie"- bezcenna...
                > Obrzydliwe, dobrze, że się facet z Tobą rozstał. Szkoda, że macie wspólne dziec
                > ko.

                Dla mnie też jest to obrzydliwe. Wykorzystywanie lepszej pozycji i szantażowanie słabszego.
                • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 10:28
                  przecież on ma wolny wybór. Płaci mało. Odpowiada mu taki układ.
                  • esteraj Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 10:36
                    kobieta306 napisała:

                    > przecież on ma wolny wybór. Płaci mało. Odpowiada mu taki układ.

                    Może płaci mało, bo więcej nie może, nie jest w stanie.
                    Okazuje się, że ten kto ma kasę, ten rządzi. Przykre. sad
                • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 10:34
                  Jesteś pewna, że szantażowanie słabszego? Może tylko przywoływanie do porządku leniwca który chce się z wszelkich obowiązków wymigać.
                  Kuzynka, gdy ex nie płacił alimentów na dzieci to "szantażowała" go informacją, że jeśli on nie chce nic płacić to ona odda mu dzieci by to on je wychowywał a wtedy ona mu da alimenty w tej wysokości w jakiej on ma teraz dawać. Poskutkowało! Facet się zmobilizował i zaczął płacić te 280zł/dziecko...
                  • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 10:50
                    Doczytałam jednak to:

                    dorotamagdziak napisała:
                    >Ja mam taką sytuację, że ojciec mojego dziecka zarabia kilka razy mniej
                    > ode mnie i od mojego obecnego męża
                    . /.../
                    > No i ustalam smile. Kalendarz ich spotkań, wyjazdów wakacyjnych, dł
                    > ugich weekendów, wspólnych Świąt itd. dostosowany jest wyłącznie do moich i moj
                    > ej rodziny planów.



                    I to faktycznie jest obrzydliwe. Bo tu nie ma relacji, że rodzice wspólnie ustalają wychowanie dziecka i finansują dziecko wg swoich możliwości zarobkowych, tylko mamusia ma kasę to dyktuje warunki życia exmęża nie zważając na jego plany, byle tylko jej nowej i bogatej rodzinie było wygodnie. Ot, służącego sobie z exa zrobiła który ma na gwizdnięcie jej potrzeby opieki do dziecka zaspakajać...
                    • esteraj Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 11:26
                      Cieszę się, że się zgadzamy.
                    • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 11:41
                      Witam ponownie,
                      w pracy mam mało czasu, wiec skrótowo:
                      1. To ja od niego odeszłam. Małżeństwo trwało niecałe 7 miesięcy. Do dziś żałuję, że dałam się do niego przekonać (przypadkowy romans z konsekwencjami), byliśmy zupełnie niedobrani, różne środowiska, różna osobowość. Były to chyba mocno przeżył, ale teraz już doszedł do siebi, założył rodzinę;
                      2. Wysokość alimentów ustalił sobie sam - ja się tylko zgodziłam - wzbudzając zresztą zdziwienie sędzi. Już wtedy - a przypominam, że to było dobrych kilka lat temu (niedługo będzie 10)- w świetle jego ówczesnych możliwości zarobkowych były niskie. Minęło sporo czasu. Proszę sobie policzyć choćby inflację. Nie mówię już o potrzebach dziecka - to co płaci nie wystarcza nawet na finansowanie połowy wyżywienia dziecka;
                      3. Przy dostosowywaniu się do mojego kalendarza chodzi raczej o to, że to ja chcę dziecko mieć ze sobą w określonych terminach - wyjeżdżamy zawsze gdy możemy, więc długie weekendy, święta, itd to ja spędzam z dzieckiem. Nie widzę zresztą powodu dla którego dziecko miało by spędzać długi weekend czy choćby zwykły weekend na którymś tam piętrze w bloku, w dużym mieście, zamiast na plaży, nad jeziorem, czy zwiedzając ciekawe miejsca;
                      4. To samo dotyczy ferii czy Świąt - dlaczego dziecko ma kisić się w mieście, za atrakcje mając spacer po centrum handlowym czy pobliskim parku, zamiast jeździć na nartach czy bawić się na plaży?!
                      5. W wakacje były musi dostosować się do wyjazdu językowego dziecka (kto wysyła wie, że najlepsze oferty wyjazdowe są w lipcu, gdy brytyjskie szkoły mają wakacje i internaty są puste) i mojego urlopu - tu również jego propozycje "wakacyjne" (pobyt u babci na wsi, kwatera nad Bałtykiem) muszą być dostosowane do naszych - mamy z mężem bardzo określone terminarze i szczerze - pozycja zawodowa byłego pozwala mu być daleko bardziej elastycznym.
                      6. "Zwykłe", niewyjazdowe weekendy dziecko ma w części zaplanowane - tu tatuś też musi się dostosować - karnet na poranki w filharmonii, lekcje tenisa, urodziny kolegów/koleżanek, konie - nie mam zamiaru ograniczać jego rozwoju, bo ojciec dziecka ma widzimisię.
                      7. Zawsze może negocjować - jak mu bardzo zależy czasem ustępuję smile.
                      8. W ostateczności pozostaje sąd - ale jak dotąd się nie pali. Jakakolwiek wzmianka o korekcie alimentów natychmiast ostudza jego zapał.
                      • esteraj Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 12:02
                        dorotamagdziak napisała:

                        > 6. "Zwykłe", niewyjazdowe weekendy dziecko ma w części zaplanowane - tu tatuś t
                        > eż musi się dostosować - karnet na poranki w filharmonii, lekcje tenisa, urodzi
                        > ny kolegów/koleżanek, konie - nie mam zamiaru ograniczać jego rozwoju, bo ojcie
                        > c dziecka ma widzimisię.

                        Tak, taki rozwój jest niezwykle ważny, ważniejszy nawet od relacji międzyludzkich...
                        Czyż człowiek (albo ojciec) może być ważniejszy niż koncert w filharmonii lub lekcja tenisa?

                        Przepraszam za sarkazm, ale to dla mnie jakieś takie niepojęte jest...
                        Nie wiem, jakim człowiekiem jest ojciec biologiczny i na ile się z tym godzi, więc nie będę poddawać tego dalszej ocenie.
                        • kowalka33 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 14:11
                          To jakies takie bezduszne z twojej strony. Takie traktowanie kogoś jak pętaka, który mało ma wiec niech siedzi cicho. Kwatera nad bałtykiem czy wizyta u babci mogą byc duzo ciekawsze niż wypasiony urlop nie wiadomo gdzie. AA ojciec też doopa , pewnie mu tak wygodnie, nowej zonie też pewnie na rękę , alimenty grosze, dzieciak się nie peta samo szczescie. Tylko czy to jest dobrze tak w sumie odseparować ojca z synem...
                      • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 16:41
                        Co za typ! Szok!
                        Dorotamagdziak, dla mnie jesteś emocjonalnym troglodytą!
                        • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 16:56
                          a dlaczego emocjonalnym troglodytą?
                          może ten pan Bogu dziękuje, że tak mało płacić musi. Przecież to jest po części zgodne z Twoją filozofią. Dorota idzie mu na rękę ale oczekuje czegoś w zamian. A Ty byś chciał wszystko i mało płacić i mieć możliwość decydowania. Gdyby pan był kontaktów złakniony, to juz dawno by tę sprawę uregulował gdzie trzeba. Ale on kalkulować widać umie i nie kwapi się żeby cokolwiek zmienić. Jak śmiesznie niskie muszą być te alimenty. Zobacz jak wzrosła cena paliwa w ostatnich latach. Pan od 10 lat płaci tyle samo, podejrzewam, że nie starcza to nawet na obiady w szkole.
                          Jeśli faktycznie NIE MOŻE więcej płacić, to sądy byłby mu niestraszny. Gdyby był inwalidą niezdolnym do pracy, to sąd nie przyłoiłby mu nieludzkiej kwoty. Sąd patrzy raczej obiektywnie na sprawę. Tymczasem on taki układ akceptuje, bo jest sprzedajny. Kupczy dzieckiem. A autorka to bezkompromisowo wykorzystuje i tyle. On nie jest ubezwłasnowolniony. Ponosi tylko konsekwencje swej pazerności. Poza tym autorka nie zakazuje mu kontaktów z dzieckiem, nie nastawia dziecka negatywnie do ojca. Nie podzielam tak ostrej krytyki jej osoby.
                          • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 17:36
                            Odpowiadam zbiorczo:
                            1. "Zwykłe" (niewyjazdowe) weekendy u nas w domu wyglądają tak: rano w sobotę przeważnie WSPÓLNE konie- dziecko jeździ z dorosłym (ze mną lub mężem) na spacer po lesie, drugi dorosły "nadzoruje" szkolenie młodszych pociech na kucykach. W stadninie spędzamy całe przedpołudnie. Po obiedzie rowery (mieszkamy pod dużym miastem, mamy las dosłownie "za płotem", wyprawa do aqua-parku, kino, czasem jakieś muzeum czy wystawa dla dzieci. Niedziela rano WSPÓLNY tenis (korty rzut beretem od domu), potem wspólny rodzinny obiad z moim bratem i jego dzieciakami, czasem grill, zwykle jest też jakaś aktywność "szkolna" a to urodziny kolegi/koleżanki, a to koncert, a to mecz (szkoła w mojej miejscowości, koledzy w promieniu kilometra). W te niedziele w które mamy karnet do filharmonii idą na niego dzieci (moje i brata - w sumie 5) i jedna osoba dorosła, reszta w międzyczasie buszuje po księgarni (jest ogromna obok), a po koncercie idziemy na wspólny obiad i lody. Dziecko konie i tenis bardzo lubi, ojciec dziecka konno nie jeździ, w tenisa nie gra. Weekend u taty (wiem tyle ile powie dziecko) - sobota rano - tata śpi, dziecko nocuje w dużym pokoju i rankiem ma nielimitowany dostęp do pilota, potem zakupy w supermarkecie i po południu - najczęściej gra na konsoli ile wlezie. Niedziela - ranek to samo, potem obiad u babci i popołudnie z serialami, teleturniejami, czasem spacerek w pobliskim parku. Proszę o szczerą odpowiedź: co wybieracie dla SWOJEGO dziecka?!
                            2. Wakacje. Z całym szacunkiem dla mnie nie ma porównania między tanią kwaterą w piątym rzędzie od morza w Sarbinowie czy innych Rowach, z niepewną pogodą, zatłoczoną plażą i popołudniowymi rozrywkami w postaci gry na automatach, włóczenia się po deptaku i zakupach badziewia ze straganów, wizytami w sezonowych nadmorskich wesołych miasteczkach o wątpliwych zasadach bezpieczeństwa i (szczyt rozrywki) wizycie w objazdowym cyrku, a pobytem np. w wynajętym domu w Prowansji z własnym basenem, rowerami, dostępem do kortów i możliwością konnej jazdy, w towarzystwie kuzynów (rówieśnicy). Jeśli tata by się nie dostosował, dziecko na któryś wyjazd by nie pojechało. Który wybieracie? Który wybiera wasze dziecko?
                            Do reszty ustosunkuję się później.
                            • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 17:44
                              oj Dorota teraz pojechałaś i zazdrość wielu weźmie górę, bo faktycznie są to rozrywki z górnej półki i nie każdy sobie może na nie pozwolić. Dla swojego dziecka wybrałabym stanowczo to co proponujesz Ty, choć nie przeczę, że kontakt z biologicznym ojcem "fujarą" też jest ważny. Ja tam Ciebie rozumiem i też nie dziwię się, że z tamtym człowiekiem nie jesteś, bo macie dwa zupełnie skrajne podejścia do życia i temperamenty.
                              • braktalentu Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 10:22
                                Ciekawe, bo moje dzieci równie często co wypasiony i edukacyjny rejs po adriatyku wspominają wypad w góry z tatą, który zapomniał torby, więc koczowali trzy dni w jednej parze rajstop na dziecko, bez wody i ogrzewania w walącej się chacie. Mamooooooo, ale było super jak się w tym śniegu zakopaliśmy i tak zmarzliśmy, a potem tata kupił nam czekoladę całą na raz i na obiad były batony, a I. to potem zwymiotował. Ale było super!

                                Dzieci Doroty jeżdżą konno co tydzień. Dla Ciebie to oczywiście atrakcja, ale dla nich CODZIENNOŚĆ. Założę się, że ta konsola i pilot do TV to dla nich jazda na maksa bez trzymanki (taka jak dla Ciebie konie, filharmonia i pierdzenie perfumami). Oczywiście mniej edukacyjna i wyrafinowana jazda, ale izolowanie od niej dzieci to jednak forma wychowania pod kloszem i sugerowanie, że ludzie wypoczywający inaczej niż zaplanowała to mama są gorsi. A są?

                                Życie wygląda tak, że jedni jedzą homara, a inni kapustę z grochem lub pieczonego kurczaka z budy na targu. Chcę, żeby moje dzieci wiedziały jak wygląda życie i wybrały z niego to, co uznają za ważne i korzystne dla siebie. Wybrać można tylko wtedy jak się ma z czego. Wybór między wypoczynkiem w Prowansji, a niechęcią mamusi do polskiej plaży to nie jest wybór. Wybór to jest wybór między wypoczynkiem w Prowansji, a wypoczynkiem w Rowach. Trzeba doświadczyć i jednego i drugiego, żeby wiedzieć co nam pasuje. Tego swoim dzieciom życzę z całego serca.
                            • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 17:47
                              ps. na wakacje jadę z dzieciakami do Kołobrzegu wink i dla mojego byłego męża to jest luksus, bo on uważa, że powinno się w domu siedzieć. Z tego wnioskuję, że mój jest jeszcze gorszy od Twojego.
                            • sonia_30 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 17:58
                              Hmmmm.. a taki wariant: mija parędziesiąt lat, Ty leciwa, być może z problemami zdrowotnymi, wymagająca pomocy. A dzieci - dorosłe już - mają alternatywę: tenis/konie/golf/squash/kino 5D/ zagraniczny wyjazd w pierwszej linii od morza i inne fajerwerki, czy pomoc schorowanej matce. Co wybierają? Wiadomo .. są ekskluzywne domy spokojnej starości...
                              No ładnie.. pisz dalej.. jestem żywo zainteresowana smile
                              • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 18:02
                                Soniu, a przecież życie w luksusie nie wyklucza tego, że matka będzie miała z dziećmi super kontakt, że wychowa ich na wartościowych ludzi i że te dzieci nie tylko matce pomogą ale nawet temu ojcu biologicznemu. Przecież jedno drugiego nie wyklucza. Czy opływanie w luksusy od razu oznaczać musi , że człowiek wyrośnie na bezdusznego egoistę, który przysłowiowej szklanki wody chorej matce nie poda?
                                • sonia_30 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 18:18
                                  Życie w luksusie nie wyklucza oczywiście.. i szczęśliwie nie wszyscy opływający w dostatki podejście "dorotomagdziakowopodobne" prezentują... Ojciec się musi podporządkować i basta!Konie, słonie i gorące plaże są wszak ważniejsze niż pobyt z ojcem w niezbyt wyrafinowanej nadbałtyckiej kwaterze. Państwo mają plany na każde święta, każdy długi weekend (i te krótsze też), ferie i większość wakacji, a tatuś może się zadowolić ochłapkiem i jeśli chce mieć kontakt z synem, musi się podporządkować.. mało płaci więc sorry gregory.
                                  • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 19:33
                                    Witam, mój dzień ciągle trwa (aktualnie "jednym okiem" kontroluję odrabianie lekcji) więc piszę trochę z doskoku.
                                    1. Tak jak pisałam, jeśli ojciec dziecka by się nie dostosował, nie pojechało by na któryś wyjazd - rozumiem, że Ty soniu wysłałabyś jedno z rodzeństwa do Sarbinowa czy Ustki a resztę zabrał do Prowansji? A może wcale być nie pojechała? Albo w ramach solidarności dostosowała tryb i miejsce urlopu do exa?
                                    2. Tak, mamy plany na każdy weekend, wakacje, Święta, ferie. Lubimy ciekawe i aktywne życie. Powinniśmy ograniczyć plany ze względu na ex? Nie wyjeżdżać, nie jeździć konno, nie zwiedzać? Nie organizować rozrywek i atrakcji dla żadnego z dzieci ani dla siebie? A może wykluczyć z tych planów jedno dziecko? "Ty kochanie nie jedziesz do Białowieży, tylko spędzisz majówkę z tatą w bloku. Integruj się."?
                                    3. Wracając do wakacji na wsi u (pra)babci dziecka od strony taty. Z opowieści dziecka wiem, że w ramach atrakcji jeździło z nieletnim (13-(?), 14-(?) latkiem) samo ciągnikiem do skupu, zwoziło siano z pola jadąc po powiatowej drodze na szczycie kopy siana (wieczorem, bez zabezpieczenia), kąpało się w jakiś gliniankach za opiekunkę mając piętnastolatkę z chłopakiem, prowadziło quada po leśnych drogach, a w ramach atrakcji uczestniczyło w pogrzebie sąsiada z oglądaniem wystawionych zwłok włącznie. A, jeszcze chodziło z wujkiem "na robaki" w gnojowicę. Być może dla niektórych z was to wartościowe, bezpieczne i godne polecenia wakacje. Mnie ścierpła skóra i na ten rodzaj wypoczynku zgody nie ma i nie będzie. Hough!
                                    4. Dzieci mają z nami i soba nawzajem swietny kontakt. Są czułe, empatyczne i troskliwe. Są też bezinteresowne (dziwne nie?). Może dlatego, że kolekcjonują wrażenia a nie konsole, czas wolny spędzaja na uprawianiu sportu, w filharmonii i teatrze a nie zabijając przeciwnikow w grach komputerowych. O pieniądzach z nimi nie rozmawiamy. Po prostu są.
                                    • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 20:07
                                      > O pieniądzach z nimi nie rozmawiamy. Po prostu są.
                                      Macie pieniądze, to może by się dało kogoś wynająć, żeby za dziecko odrobiło część tej pracy? big_grin Produkujecie klona, powinniście dostać nagrodę od firmy. wink

                                      > 3. Wracając do wakacji na wsi u (pra)babci dziecka od strony taty. Z opowieści
                                      > dziecka wiem, że w ramach atrakcji jeździło z nieletnim (13-(?), 14-(?) latkiem
                                      > ) samo ciągnikiem do skupu, zwoziło siano z pola jadąc po powiatowej drodze na
                                      > szczycie kopy siana (wieczorem, bez zabezpieczenia), kąpało się w jakiś glinian
                                      > kach za opiekunkę mając piętnastolatkę z chłopakiem, prowadziło quada po leśnyc
                                      > h drogach, a w ramach atrakcji uczestniczyło w pogrzebie sąsiada z oglądaniem w
                                      > ystawionych zwłok włącznie. A, jeszcze chodziło z wujkiem "na robaki" w gnojowi
                                      > cę. Być może dla niektórych z was to wartościowe, bezpieczne i godne polecenia
                                      > wakacje. Mnie ścierpła skóra i na ten rodzaj wypoczynku zgody nie ma i nie będz
                                      > ie. Hough!
                                      Bardzo dobrze, że widziało trochę życia. Siano się zabezpiecza, myślę, że było zabezpieczone, tylko dziecko o tym nie powiedziało. A do śmierci dziecko też się powinno przyzwyczaić, to dziwne, ale nawet klony umierają. big_grin
                                      Twoja zgoda nie jest potrzebna i bardzo dobrze, że tak jest. Z czasem dziecko po prostu przestanie opowiadać, ominie szczegóły i wszyscy będą zadowoleni.

                                      > 1. Tak jak pisałam, jeśli ojciec dziecka by się nie dostosował, nie pojechało b
                                      > y na któryś wyjazd - rozumiem, że Ty soniu wysłałabyś jedno z rodzeństwa do Sar
                                      > binowa czy Ustki a resztę zabrał do Prowansji?
                                      Szczerze mówiąc, gdybym był tak obciążony obowiązkami, to chyba bym jednak wybrał Ustkę zamiast Prowansji, bo bliżej. smile

                                      Nie warto tłumaczyć, Ty i tak nie zrozumiesz, bo uważasz, że to, co drogie, jest najlepsze, a wygląd na to, że dla Ciebie więź z ojcem czy pobyt u rodziny, nie są takie istotne.
                                      A odpusty i odpustowe badziewo dzieci bardzo lubią, szkoda, że tego nie znasz. Pewno też nie znasz noclegu pod namiotem, kąpieli w potoku, prania w balii, taplania się w błocie wink
                                      • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 20:31
                                        1. Jak byś miał porównanie wybrałbyś pewnie Prowansję. Ja w każdym razie wybieram. Albo Toskanię, albo Dalmację, może być też jakaś z Wysp Greckich. Albo... możliwości są nieograniczone (albo ograniczone pojemnością portfela i horyzontami).
                                        2. Moja zgoda ma znaczenie. Bez DOKŁADNYCH informacji gdzie, z kim i na jak długo dziecko jedzie i mojej na to zgody - wyjazdu nie ma. Jak się nie podoba - proszę bardzo do sądu. a przy okazji "uaktualnimy" alimenty - tu entuzjazmu taty brak smile. Przy próbie oszustwa - po prostu jadę i zabieram dziecko (RAZ wystarczyło) i blokuje kontakty na czas dłuższy. Ten wyjazd był dwa lata temu. W zeszłym roku już się nie powtórzył. Próba powtórki spotkała sie z tzw. krótka piłką. I zamiast wsi było morze - z grą na automatach, byle jakim wesołym miasteczkiem i katarem bo pogoda była marna. Dziecko pytane przez panią w szkole o najfajniejsze wakacje jakoś tego Sarbinowa nie opisało...
                                        • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:01
                                          dorotamagdziak napisała:

                                          > 1. Jak byś miał porównanie wybrałbyś pewnie Prowansję. Ja w każdym razie wybier
                                          > am. Albo Toskanię, albo Dalmację, może być też jakaś z Wysp Greckich. Albo... m
                                          > ożliwości są nieograniczone (albo ograniczone pojemnością portfela i horyzontam
                                          > i).
                                          Horyzonty myślowe mi nie przeszkadzają na długie wyjazdy. wink
                                          Znam mnóstwo wspaniałych miejsc w Polsce i nie żałuję, że nie byłem jeszcze w Prowansji.

                                          > 2. Moja zgoda ma znaczenie. Bez DOKŁADNYCH informacji gdzie, z kim i na jak dłu
                                          > go dziecko jedzie i mojej na to zgody - wyjazdu nie ma. Jak się nie podoba - pr
                                          > oszę bardzo do sądu. a przy okazji "uaktualnimy" alimenty - tu entuzjazmu taty
                                          > brak smile. Przy próbie oszustwa - po prostu jadę i zabieram dziecko (RAZ wystarcz
                                          > yło) i blokuje kontakty na czas dłuższy. Ten wyjazd był dwa lata temu. W zeszły
                                          > m roku już się nie powtórzył. Próba powtórki spotkała sie z tzw. krótka piłką.
                                          > I zamiast wsi było morze - z grą na automatach, byle jakim wesołym miasteczkiem
                                          > i katarem bo pogoda była marna. Dziecko pytane przez panią w szkole o najfajni
                                          > ejsze wakacje jakoś tego Sarbinowa nie opisało...
                                          Nie powinnaś dostać opieki nad tym dzieckiem.
                                          Dziecko miało fajne wakacje na wsi, potem pojechało nad morze, gdzie wszyscy się źle czuli. Spieprzyłaś dziecku wakacje i więzi z rodziną i jesteś z tego dumna. Powinnaś się leczyć!
                                    • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 20:22
                                      Tak czytam, czytam i oczom nie wierzę...
                                      Dawno na tym forum tak pustej osoby nie było.
                                      • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 20:32
                                        molu ale dlaczego pustej? Dorota anonimowo pisze na forum i pisze o pieniądzach, które ma. Nie znaczy to wcale, że w życiu się z tym obnosi. Znam wielu ludzi, którzy mają naprawdę spore pieniądze a są normalni.
                                        Mnie się były mąz Doroty jawi jako nieodpowiedzialny, który nie do końca zdaje sobie sprawę, że kąpiel w gliniankach i jazda po drogach wozem z sianem, mogą się źle skończyć.
                                        Dodatkowo Dorota ma nową rodzinę. Dziecko ma rodzeństwo. Rodzina kieruje się swoimi prawami. Nie rozumiem nadal dlaczego tak wsiadacie na autorkę wpisu.
                                        • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 20:49
                                          Jeszcze słowo do altza - nie rozumiem określenia "prawdziwe życie" - w znaczeniu "ubogie" - a raczej zupełnie sie z tą definicją nie zgadzam. Moje życie nie jest prawdziwe? A ubogich z Indii jest "prawdziwsze" niż małorolengo spod Kielc? Wszystkie te życia są prawdziwe. Moje dzieci znają prawdziwe życie - tyle, że jest one inne niż Twoje altz.
                                          A'propos pustoty - jak rozumiem jej wyrazem jest posiadanie pieniędzy i wykorzystywanie ich w celu uprzyjemniania życia sobie i dzieciom oraz finansowanie ich porządnej edukacji? Głośne mówienie, że Prowansja jest lepszym pomysłem na wakacje niż Darłówek? Weekend w Karkonoszach albo na Mazurach bardziej pouczający niż rajd po Realu? Moja rodzina lubi podróżować, zwiedzać, chodzimy do teatru, kina, czytamy dużo książek - to rozumiem bardziej puste niż gra na konsoli i emocjonowanie się "Mam talent"? Dobre życie kosztuje. Nie zamierzam być hipokrytka i zapewniać, że dzieciom do szczęścia wystarczy telewizor, zakurzone podwórko i konsola - jeśli nie znają innego to pewnie tak. Pieniądze to ŚRODEK a nie cel.
                                          • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 20:54
                                            Widzisz, nic nie jest dane człowiekowi raz na zawsze. Pieniądze też - dziś są, jutro może ich nie być.
                                            Pokazując dziecku tylko jedną stronę życia, tę wymagająca nakładów finansowych, robisz dziecku krzywdę.
                                            • maligna567 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.01.13, 22:09
                                              mola1971 napisała:

                                              > Widzisz, nic nie jest dane człowiekowi raz na zawsze. Pieniądze też - dziś są,
                                              > jutro może ich nie być.
                                              > Pokazując dziecku tylko jedną stronę życia, tę wymagająca nakładów finansowych,
                                              > robisz dziecku krzywdę.

                                              tak, dlatego każda przyzwoita ematka chociaż raz czy dwa wysyła swoje dziecko na ferie do chińskiej fabryki butów, żeby dziecko sobie zobaczyło, co to znaczy prawdziwe zycie, gdzie trzeba zapi****ć cały dzień małymi rączkami na miske ryzu. Bo jak mu tego ematka nie pokaże, to mu zrobi krzywdę.
                                          • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:10
                                            dorotamagdziak napisała:

                                            > Jeszcze słowo do altza - nie rozumiem określenia "prawdziwe życie" - w znaczeni
                                            > u "ubogie" - a raczej zupełnie sie z tą definicją nie zgadzam. Moje życie nie j
                                            > est prawdziwe? A ubogich z Indii jest "prawdziwsze" niż małorolengo spod Kielc?
                                            > Wszystkie te życia są prawdziwe. Moje dzieci znają prawdziwe życie - tyle, że
                                            > jest one inne niż Twoje altz.
                                            Prawdziwe życie, to takie, że dziecko nie boi się ubrudzić, wejść do jeziora, umie pływać zbiera grzyby, łowi ryby na samodzielnie zebrane dżdżownice, zrobi domek ślimakom, karmi króliki, nie boi się wejść do lasu rozpalić ognisko czy przejechać na sianie. To jest nasze naturalne środowisko, obierasz dziecku to wszystko. Krzywdzisz dziecko i jego rodzinę.
                                            Gdyby to ode mnie zależało, to zgodziłbym się, żeby wszystkie dzieci pojechały na wieś, tylko bym pilnował, żeby w czasie prac rolnych ktoś się dziećmi zajmował, bo wtedy może być naprawdę niebezpiecznie.
                                            • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:21
                                              Całe szczęście, że dzieci śpią, a mąż ogląda jakiś półfinał w piłce - dyskusja mnie wciągnęła smile. Zatem drogi altz - moje dzieci nie boją się ubrudzić - wiesz jak wygląda koń i jego oporządzanie po jeździe w przedwiosenny mokry poranek? smile. Nie boją się wejść do jeziora, ba nawet z nami żeglują od czasu do czasu. Umieją pływać ( no, najmłodsze 5-letnie jeszcze stylem "rozpaczliwym"), zbierają grzyby i łowią ryby (to z mężem), jak się zdarzy to nawet w fiordzie, nie boją się wejść do lasu, rozpalają ogniska - znaczy znają życie... ufff
                                              • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:34
                                                dorotamagdziak napisała:

                                                > ...nie boją się wejść do lasu, rozpalają ogniska - znaczy znają życie... ufff
                                                Więc o co chodzi? Ja dziecko wszystkiego nauczę, byle nie ojciec? big_grin
                                                • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:40
                                                  Widzisz różnice między dopilnowanym dzieckiem a dzieckiem puszczonym samopas pod opieką 13-14 letnich kuzynów? Wiesz czym jest k o n t r o l o w a n e ryzyko a czym samopas? Uczyć pływania można w basenie pod opieką instruktora albo w gliniance pod opieką(?) Wszystkich Świętych - na ta drugą opcję się nie zgadzam.
                                                  • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:47
                                                    dorotamagdziak napisała:

                                                    > Widzisz różnice między dopilnowanym dzieckiem a dzieckiem puszczonym samopas po
                                                    > d opieką 13-14 letnich kuzynów? Wiesz czym jest k o n t r o l o w a n e ryzyko
                                                    > a czym samopas? Uczyć pływania można w basenie pod opieką instruktora albo w gl
                                                    > iniance pod opieką(?) Wszystkich Świętych - na ta drugą opcję się nie zgadzam.

                                                    Wszystko zależy od tego, w jakim wieku jest dziecko. Jeśli to jest pięciolatek, to faktycznie powinien być pod lepszą opieką, ale i tak bym nie zakazywał wyjazdu.
                                                  • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:02
                                                    dziecko ma już z 10 lat.
                                                    i Dorota go tak cudownie wychowuje i ciągle kontroluje, że dzieciak sam w ogóle nie musi myśleć. żonę też mu wybierze. z odpowiednio wysokiej klasy.
                                                    a skończy się tak forum.gazeta.pl/forum/w,898,135179002,135179002,jestem_duza_mala_dziewczynka.html
                                          • braktalentu Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 10:40
                                            Zasobność Twojego portfela ogranicza Twoje dzieci tak samo jak brak możliwości finansowych. Poznają tylko fragment, tylko jedną możliwość - tę przewidzianą przez Ciebie. To fajna możliwość, ale zubożony obraz świata i życia. Prawdziwe życie składa się z różnych elementów. Z wakacji w ekskluzywnych kurortach (o ile jest taka możliwość) I z chodzenia na robaki (o ile jest taka możliwość). Z kupowania foliowanej ściółki dla króliczka miniaturki w klatce I ze zwożenia siana dla królików hodowanych na mięso I z szykowania zapasów dla zwierząt leśnych do paśnika. Wolność to możliwość wyboru. Twoje dziecko mogło wybrać między wsią, a Dalmacją. Pozbawiłaś je tego wyboru - ograniczyłaś Jego wolność. Jak daleko się posuniesz w zniewoleniu swoich dzieci?
                                          • caroninka Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.01.13, 13:15
                                            > A'propos pustoty - jak rozumiem jej wyrazem jest posiadanie pieniędzy i wykorzy
                                            > stywanie ich w celu uprzyjemniania życia sobie i dzieciom oraz finansowanie ich
                                            > porządnej edukacji?
                                            Pustota totalna jest ograniczanie dzieciom kontaktow z ojcem, ktorych pozebuja bardziej niz nartuni z mamusia co tydzien. Pustota jest, szantazowanie exa sadem, gdy sie wie, ze zyje mu sie ciezko. Pustota jest "myslenie" ( w twoim wypadku ciezko to mysleniem nazwac), ze dzieci ciesza sie tym czym ty, widza duzo i zapewne szkoda im taty...
                                        • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 20:50
                                          Ależ ja się nie odnoszę do tego czy ona się ze swoimi pieniędzmi obnosi, czy też nie. Wielu forumowiczów zapewne ma duuuużo większe pieniądze od niej (konie, słonie, dzikie węże to w dzisiejszych czasach nie jakiś wielki luksus), ale nie pieniądze decydują o kontaktach rodzica z dzieckiem.
                                          Zresztą w nosie z nią, mnie irytuje bardziej to, że ona cyborga wychowuje.
                                          Dziecko powinno mieć czas na nudę, na głupoty. Organizowanie dziecku czasu w 100% to największa głupota jaką można zrobić, bo dziecko nie ma szans na odkrycie swoich własnych pasji, nie ma czasu na odkrycie indywidualizmu. Mama wie lepiej co dziecko ma lubić.

                                          A już szczególnie mnie ubawiła ta krytyka wakacji na wsi big_grin Toż ja najmilsze wspomnienia mam z takich wakacji. Zdecydowanie lepiej bawiłam się u babci na wsi (spanie na sianie, jazda wozem z końmi, kąpiele w sadzawce z kaczkami etc.) niż w zagranicznych kurortach z rodzicami. I bardzo żałuję, że moje dzieci takich wakacji nigdy nie posmakowały, bo nie miały u kogo. No, trochę liznęły u siostry mojej babci, bo moja mama je zabierała na wieś do lasu na grzybobranie. Miały choć szansę zwierzęta gospodarskie na własne oczy zobaczyć i wiedziały, że mleko daje krowa, a nie karton.
                                          • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:10
                                            1. Widzisz mola, tak się składa, że pieniądze mamy i (o ile bomba atomowa na nas nie spadnie albo koniec świata nie nastąpi) mieć pewnie będziemy. Mamy naprawdę dobre zawody, uczciwie skończone dobre studia, prywatne praktyki, a i z domu zupełnie biedni też nie byliśmy - coś tam się udało odłożyć a i sprzedać jakby co, coś tam możemy. Pieniądze nie są tu tematem. Tematem jest styl życia. Pewnie, że do naprawdę bogatych wiele nam brakuje. Ale to co mamy pozwala na dobre, spokojne życie z paroma ekstrawagancjami. Dlaczego mam się tego wstydzić? Albo jednemu dziecku SZTUCZNIE zaniżać poziom życia? Dla idei? Dzieci wiedza co to jest solidarność społeczna. Razem zastanawialiśmy się gdzie przekazać nasz 1%, pomagamy w sposób ciągły okolicznemu, maluśkiemu schronisku, uczestniczyliśmy w szlachetnej paczce, współfinansujemy jazdę konną dziecku, którego rodziców nie stać.
                                            2. Wybacz ale dla mnie te wakacje na wsi to był horror. Ubolewam, że latem na wsiach ginie lub ulega wypadkom wiele niedopilnowanych dzieci, nie pozwolę aby jednym z nich było moje.
                                            3. Moje dzieci mają czas na nudę smile . Nie za dużo, bo jak mówi przysłowie, jak się dzieci nudzą to im przychodzą do głowy głupie pomysły, ale mają. Maja też możliwość próbowania wybranych przez siebie zajęć. Było już judo - niestety niewypał i (teraz się zdziwisz) pianino - to kontynuujemy - wirtuoz pewnie nie wyrośnie ale edukacja muzyczna się przyda. Niedługo przyjdzie czas na inicjację w ukochanym przeze mnie i męża sporcie - nurkowaniu. Mam nadzieje, że pokocha tak jak ja ale zmuszać nie zamierzam.
                                            • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:16
                                              dorotamagdziak napisała:

                                              > 2. Wybacz ale dla mnie te wakacje na wsi to był horror.



                                              to pojechałaś na te wakacje TY ZAMIAST SYNA????
                                              • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:27
                                                Dobrze - skoro chcesz się czepiać - dla mnie te wakacje DZIECKA na wsi to był horror. Wszyscy dbamy (mam nadzieję) żeby dzieci podróżowały przypięte, robimy im badania okresowa, szczepimy itd. Wszystkich ryzyk wyeliminować się nie da, ale można je OGRANICZAC. Powtórzę: ubolewam, że tak wiele niedopilnowanych dzieci na wsi ginie lub ulega wypadkom . NIE POZWOLĘ aby to było moje dziecko.
                                                • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:30
                                                  Jesteś zwyczajną nadopiekuńczą matką która robi krzywdę dziecku i chce się pozbyć ojca z mezaliansu.
                                                  Obrzydliwe. Nie musisz tego racjonalizować i wymyślać argumenty że to niby dla dobra dziecka. Nie wiesz co to dobro dziecka.
                                                • braktalentu Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 10:45
                                                  To ciekawe, ale ja też za kluczowe słowa w Twoim poście uznałam OGRANICZAĆ i NIE POZWOLĘ. Tak wygląda dla mnie Twoje wychowanie dzieci.
                                                  • sonia_30 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 10:59
                                                    To nie wychowanie tylko hodowla...
                                                  • yoma Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.01.13, 17:26
                                                    A to

                                                    > Przy próbie oszustwa - po prostu jadę i zabieram dziecko (RAZ wystarczyło) i blokuje kontakty na czas dłuższy.

                                                    zauważyły panie? Bez komentarza. MSPANC.

                                                    Poza tym jakiś wysyp się ostatnio zrobił osób piszących w bardzo podobnym stylu, hm...
                                            • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:18
                                              Ale nie rozumiesz podstawowej rzeczy. Tego, że dziecko ma prawo spędzać czas inaczej, gdy jest z ojcem, niż gdy jest z Tobą. Apodyktyczna jesteś okropnie uncertain

                                              Co do pieniędzy... Nie życzę Ci tego oczywiście, ale wystarczy choroba i szlag wszystko trafia. W ubiegłym tygodniu byłam na pogrzebie męża koleżanki. Miał tylko 41 lat, w dwa miesiące rak go pokonał. I o tym piszę.
                                              • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:31
                                                Ma prawo czy OBOWIĄZEK? A jak woli do Prowansji? Albo do Białowieży? Albo na narty? To co?
                                                • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:35
                                                  A co do przedwczesnej śmierci - mam nadzieję, że mi nie życzysz wink - le owszem jesteśmy ubezpieczeni na życie, wykonujemy "przeglądy zdrowia", mamy jak już wspomniałam jakiś tam majątek, testamenty... Mam nadzieję, że obydwojga nas nie trafi... A i zasadniczo jeśli wyjeżdżamy tylko we dwoje nie podróżujemy razem - taka schiza...
                                                  • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:44
                                                    Najważniejszą polisą dla Twojego dziecka (na wypadek Twojej śmierci) jest ojciec, którego ma.
                                                    Ale Ty tego chyba nie zrozumiesz...
                                                  • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:47
                                                    mola1971 napisała:

                                                    > Najważniejszą polisą dla Twojego dziecka (na wypadek Twojej śmierci) jest ojcie
                                                    > c, którego ma.
                                                    > Ale Ty tego chyba nie zrozumiesz...

                                                    no dobrze ale jest przeciez nowy partner, mąż, ojczym, jest nowa rodzina. Czy myślisz, że po ew, śmierci ten nowy partner dziecko by porzucił?
                                                  • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:58
                                                    Tego nie wiem, bo nie znam jej obecnego męża/partnera. Różnie bywa. Wystarczy choćby poczytać to forum i zwrócić uwagę na to, jakie znaczenie ma dla facetów to, czyje geny dziecko nosi.
                                                  • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:09
                                                    Nie porzuciłby, zaręczam. W końcu chowa to dziecko od dobrych 7-8 lat, jest z nim związany, traktuje jak swoje (nigdy nie słyszałam by gdziekolwiek, pytany o liczbę i imiona dzieci je pominął). Mamy też odpowiednie zapisy testamentowe, no i w Polsce nie rozdziela się rodzeństwa - a dziecko ma dwójkę młodszego. Zresztą jak się tata tak do alimentów pcha to i pewnie do całkowitej opieki i jej kosztów byłby pierwszy...
                                                • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:37
                                                  A zapytałaś dziecko co woli? Ale tak na spokojnie, ciepło, bez wciskania dziecku swojego zdania.
                                                  • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:00
                                                    Pytałam. Dziecko woli z nami (szczerze - dziwisz się?), ale zdarza się, że sięboi, że tacie będzie przykro, wiec chce bym to ja z tata porozmawiała. To rozmawiam. smile. Tata potrafi palnąć : "nie kochasz mnie skoro wolisz narty w Alpach niż dwa tygodnie ferii ze mną na osiedlowej górce i z konsolą. Ja co prawda będę w pracy ale do popołudnia zajmie się tobą babcia". Wtedy wkraczam ja i jest "po herbacie".
                                                  • katja75live Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:07
                                                    To juz jest efekt dluzszego "odseperowania" dziecka od ojca, to sie po prostu nazywa zanik wiezi.
                                                    Uwierz mnie, nawet jakby mial wybrac narty z tata, a wakacje w domu z toba to by wybral wakacje z toba. Jakies wyrzuty sumienia go jednak gryza i jakos czuje podskornie, ze cos nie gra i powinin chciec byz z tata, a nie chce....
                                                  • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:08
                                                    No to skoro dzieciak nie lubi z ojcem spędzać czasu, zresztą z tego co piszesz wynika, że tego czasu nie spędza tylko kimś się wyręcza, to dlaczego nie pozbawiłaś ojca praw rodzicielskich?
                                                  • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:29
                                                    Dziecko ma ojca. Takiego jakiego ma. Nic tego nie zmieni. To naprawdę była przypadkowa znajomość - czy żałuję, że urodziłam ABSOLUTNIE NIE, ale żałuję, że za ojac dziecka (po długich bojach-przebojach) wyszłam. Tyle z tego było co koszty rozwodu. Nie chcę zrywać ich kontaktu, ale nie chcę też jego wzorców, stylu życia, światopoglądu, rozrywek, sposobu opieki... Z głupiego i nieodpowiedzialnego zachowania (mojego) przydarzyło mi się cudne dziecko. I dożywotni bagaż w postaci jego taty. Ostatnio dziecko było u taty - wróciło z wypiekami na policzkach i opowieściami o rosyjskim spisku i zamachu w Smoleńsku - ręce opadły...
                                                  • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:41
                                                    No niestety tak już jest na tym świecie, że dziecko dostaje się w pakiecie z jego ojcem wink))
                                                    Innego ojca Twoje dziecko już nie będzie miało, ciesz się, że ten, którego ma nim się interesuje.
                                                    Moje dzieciaki tego nie mają. Ojciec się z nimi rozwiódł. I zapewniam Cię, że nie miałabym nic przeciwko temu, by im bajki różne opowiadał. Nawet najgłupsze.
                                                    Myślę, że Twoje dziecko swojego ojca po prostu potrzebuje. Pozwól im (dziecku i ojcu) budować swoje relacje po swojemu. Dziecko dorośnie to samo oceni czego chce, i co jest dobre a co złe. Różnorodność świata, który nas otacza, to ogromna wartość. Dla dzieci możliwość poznania różnych aspektów życia to swoisty posag.
                                                  • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:49
                                                    mola1971 napisała:

                                                    > No niestety tak już jest na tym świecie, że dziecko dostaje się w pakiecie z je
                                                    > go ojcem wink))
                                                    > Innego ojca Twoje dziecko już nie będzie miało, ciesz się, że ten, którego ma n
                                                    > im się interesuje.
                                                    > Moje dzieciaki tego nie mają. Ojciec się z nimi rozwiódł. I zapewniam Cię, że n
                                                    > ie miałabym nic przeciwko temu, by im bajki różne opowiadał. Nawet najgłupsze.
                                                    > Myślę, że Twoje dziecko swojego ojca po prostu potrzebuje. Pozwól im (dziecku i
                                                    > ojcu) budować swoje relacje po swojemu. Dziecko dorośnie to samo oceni czego c
                                                    > hce, i co jest dobre a co złe. Różnorodność świata, który nas otacza, to ogromn
                                                    > a wartość. Dla dzieci możliwość poznania różnych aspektów życia to swoisty posa
                                                    > g.

                                                    i to mola bardzo ładnie powiedziała i równiez jest to moje zdanie. I ja chciałabym by moje dzieci miały tego ojca więcej, ale póki co kontakty sa coraz rzadsze (częste nigdy nie były) , a doszło do tego, że dziś zaczęłam się zastanawiać, czy mężowi, byłemu mężowi, cos się nie stało, bo milczy od tygodni. Może kogoś poznał, a wtedy nie mam złudzeń, dzieci z jego życia szybciutko znikną.
                                                  • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:12
                                                    dorotamagdziak napisała:
                                                    Tata potrafi palnąć : "nie kochasz mnie skoro wolisz narty w Alpach n
                                                    > iż dwa tygodnie ferii ze mną na osiedlowej górce i z konsolą. Ja co prawda będę
                                                    > w pracy ale do popołudnia zajmie się tobą babcia". Wtedy wkraczam ja i jest "p
                                                    > o herbacie".


                                                    to jest jednak trochę podłe względem dziecka, bo ono musi wybierać, a każdy wybór będzie dla niego zły. Tak nie powinnas robić.
                                                  • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:18
                                                    Kobieto - mądra z Ciebie kobieta smile. Też mnie to uwiera - ale w taki razie jak? Ja zdecyduję, że jedzie - źle, bo może woli z ojcem, ja zdecyduję, że NIE jedzie - źle, bo może woli ze mną, a tak to zamiast tej przykładowej Białowieży będzie zapuszczone podwórko przed blokiem, jego zapytam - źle - bo każę wybierać... To jak?
                                                  • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:20
                                                    moim zdaniem nie obejdzie się bez rozmowy z ojcem biologicznym.
                                                • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:43
                                                  dorotamagdziak napisała:

                                                  > Ma prawo czy OBOWIĄZEK? A jak woli do Prowansji? Albo do Białowieży? Albo na na
                                                  > rty? To co?
                                                  Powinnaś być konsekwentna, skoro ojciec nie może zabierać dziecka na wieś, to do Prowansji dziecko też powinno jechać w stroju narciarskim też latem i nie powinno nigdy zdejmować. big_grin
                                          • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:13
                                            mola1971 napisała:

                                            > Dziecko powinno mieć czas na nudę, na głupoty. Organizowanie dziecku czasu w 10
                                            > 0% to największa głupota jaką można zrobić, bo dziecko nie ma szans na odkrycie
                                            > swoich własnych pasji, nie ma czasu na odkrycie indywidualizmu. Mama wie lepie
                                            > j co dziecko ma lubić.

                                            > A już szczególnie mnie ubawiła ta krytyka wakacji na wsi big_grin Toż ja najmilsze w
                                            > spomnienia mam z takich wakacji. Zdecydowanie lepiej bawiłam się u babci na wsi
                                            > (spanie na sianie, jazda wozem z końmi, kąpiele w sadzawce z kaczkami etc.) ni
                                            > ż w zagranicznych kurortach z rodzicami. I bardzo żałuję, że moje dzieci takich
                                            > wakacji nigdy nie posmakowały, bo nie miały u kogo. No, trochę liznęły u siost
                                            > ry mojej babci, bo moja mama je zabierała na wieś do lasu na grzybobranie. Miał
                                            > y choć szansę zwierzęta gospodarskie na własne oczy zobaczyć i wiedziały, że ml
                                            > eko daje krowa, a nie karton.

                                            Lepiej bym tego nie napisał!
                                            Też mam takie wspomnienia.
                                        • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:04
                                          Ojciec ma prawo wychowywać syna. Syn będąc u niego żyje tak, jak pozostali członkowie rodziny ojca i wszystkie dzieci w okolicy, zwożenie siana to super rozrywka dla dzieciaków, kto miał okazję skorzystać to wie a bardziej wypadek dzieciak może mieć na korcie gdy mu piłka w oko przywali lub gdy spadnie z konie w stadninie.

                                          Dorota stosuje obrzydliwy szantaż emocjonalny na ojcu, wie, że on ma mało kasy i nie ma szans na lepszy zarobek, ma też rodzinę na utrzymaniu. Dorota nie chce od niego wyższych alimentów ale chce mieć możliwość trzymania go za mordę dzięki swoim pieniądzom i pozycji zawodowej. Wykorzystuje swoją pozycję finansową by zastraszać faceta. To zwyczajna przemoc. On może się nawet bać, że ta bezwzględna baba za pomocą adwokatów opłaconych z wysokiej puli swojej kasy, zniszczy jego całą rodzinę finansowo i nie będzie miał za co reszty rodziny utrzymać. Więc daje jej się odsuwać na pogardliwy margines i dostosowuje swoje życie pod jej potrzeby, by ta sobie mogła zarabiać swoje pieniądze w terminach jakie to ona potrzebuje mieć. Rzadko kiedy zdarza się tak porządny facet na ojca który to znosić będzie i nadal chce dziecko widywać. Mam nadzieję, że dziecko nie zapomni kto jest jego ojcem, mimo sączenia mu w głowę że to niższa klasa ludzi i kiedyś gdy dorośnie to powie matce co o tym myśli.


                                          • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:39
                                            Fakt jest, że trochę Dorota przegina z ilością tych zajęć. Przecież doba ma 24 h, a dziecko chodzi jeszcze do szkoły, ma jakieś zadania domowe, wyspać się musi i z kolegami tez pobawić. W nadmiarze to i kwaśne mleko zaszkodzi, jak mawia mądrość ludowa. Ja tam nie ukrywam, że jak bym miała kasę na wyjazd do ciepłego kurortu to bym się juz trzeci rok z rzędu nad Bałtyk nie wybierała i cieszę się, że mnie choć na to stać. Mola ma rację, że w życiu może się wiele nagle i nieoczekiwanie zmienić. Kilka lat temu tez z dnia na dzień straciłam pracę i stałam jak oniemiała. Poziom życia mi się znacznie obniżył. Dlatego ja uczę moje dzieci poszanowania dla pieniądza, choć biedy nigdy klepać nie musieliśmy. Moje dzieci wiedza co to rachunek za gaz i że wody się nie leje bez opamiętania do wanny, bo to kosztuje. Jedzenia tez widzą, że się nie wyrzuca, a książki kupujemy używane, choć stac nas na nowe. Wiedzą ile kosztuje paliwo i ile pali nasze auto. Po prostu ja im o tym mówię. Uczę ich poszanowania dla pieniądza, nawet jeśli ten pieniądz w domu jest. W sklepie też nie przyjdzie im do głowy wołać na mnie jakiś głupot, bo potrafią się zorientować w cenach. Córka sama nieraz powie, żebyśmy np. nie kupowali tutaj więcej mleka tylko jedno opakowanie, bo w Biedronce wychodzi taniej wink Moje dzieci są osadzone w realiach, choć pieniądze póki co mają. Jedno drugiego nie wyklucza.
                                          • katja75live Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:42
                                            Zgadam sie z moimi poprzedniczkami- z wypowiedzi Doroty bije wyjatkowa pogarda dla ojca jej dziecka, i wlasciwie tylko dlatego, ze nie ma takich mozliwosci finansowych jak ona sama i jej partner. To jest przerazajace, tak traktowac drugiego czlowieka i to jeszcze bliskiego.
                                            Co do wychowania to to co Ty robisz to trzymanie dziecka pod kloszem, a to mu na zdrowie na pewno nie wyjdzie.Ono pewnego dnia wyjdzie w swiat i przerzyje szok. Przypominasz mi bardzo niektorych rodzicow ze szkoly moich dzieci co juz w 1-grupie wybieraja dzieciom kolegow, co by sie z ''plebsem'' niezadawaly. 'To jest normalne okaleczenie dzieci, ktore nie poznaja, zadnego innego srodowiska niz swojego wlasnego, nie ucza sie przy tym, ze ludzie sa rozni, roznie reaguja, sa czasami moze i mniej ""wychowani" itp.
                                            • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:46
                                              katja75live napisała:
                                              To je
                                              > st normalne okaleczenie dzieci, ktore nie poznaja, zadnego innego srodowiska ni
                                              > z swojego wlasnego, nie ucza sie przy tym, ze ludzie sa rozni, roznie reaguja,
                                              > sa czasami moze i mniej ""wychowani" itp.

                                              tu się po części zgodzę, bo to może być niebezpieczne. Natomiast szkoła, jeśli nie będzie jakaś elitarna, sprawę załatwi i pokaże, że są też inne "niewychowane" dzieci wink
                                            • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 21:55
                                              To jeszcze raz:
                                              1. Nie wiem jakie ojciec dziecka ma możliwości. Alimnety, blisko 10 lat temu ustalił sobie sam, na poziomie, który obecnie (sprawdziłam - dzięki kobieto wink) nie wystarcza na obiady szkolne i drugie śniadania.
                                              2.Tata pracuje, orłem nie jest, ale myślę, że jak na miasto i stanowisko mniej niż 3tys. nie ma.
                                              3. Tata proponuje dziecku w weekendy: gry na konsoli (psp3?), telewizor, supermarket, obiad u teściów, centrum handlowe, telewizor, serial, teleturniej, sreial. Od wielkiego dzwonu spacer w pobliskim parku albo (och, klękajcie narody) grę na automatach w kinie (kina niestety nie).
                                              4.Tata NIE KONTROLUJE co i ile ogląda dziecko (rano ma swobodny dostep do pilota, tata śpi).
                                              5. O wakacjach już pisałam.
                                              Większość upiera się, że chodzi o kasę. Naprawdę wierzycie, że w wielkim mieście NIE MA innych tanich rozrywek dla dzieci?! ZOO, Duże znane miejskie parki, muzea, wystawy, półdniowe wycieczki?
                                              Tata mógłby próbować uregulować spotkania ale wiązało by się to z korektą alimentów - tata nie chce, a mnie z tym dobrze smile
                                              • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:06
                                                Dobra, to teraz coś Ci napiszę...
                                                Mój syn namiętnie i do upojenia grał lata całe w gry w sieci. Nigdy mu tego nie zabraniałam, bo nie zaniedbywał przy tym szkoły i takich tam.
                                                Gdy mówiłam o tym znajomym to mnie od matek wyrodnych wyzywali za to, że mu pozwalałam. A ja nie żałuję. Wiesz dlaczego? Młody grając w te gdy w sieci (z ludźmi na całym świecie) nauczył się angielskiego w takim stopniu, że wszystkie szkoły językowe (łącznie z wakacyjnymi w Anglii) niech się schowają. Maturę rozszerzoną z angielskiego zdał na coś w okolicach 100%, na uczelni doskonale radzi sobie na wykładach po angielsku, w pracy bezstresowo komunikuje się w tym języku z zagranicznym Klientem, za co zbiera pochwały.
                                                Ma tylko niecałe 20 lat.

                                                Czasem warto pozwolić dziecku, by robiło "głupoty".
                                                • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:13
                                                  Twoje dziecko - Twoje decyzje. Ja wolę, żeby języka uczyło się na kursach, a nadmiar energii i emocji wydatkowało na kortach. smile. W domu gier nie ma. Uznałam, że wystarczająco nagra się u taty niestety...Gdyby tam nie grał, to może, od czasu do czasu, jakaś strategiczna... A co do takiej nauki jężyka, to faktycznie słyszałam, że bywa skuteczna. Super, że u Ciebie wyszło na dobre smile
                                                  • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:19
                                                    Języka najlepiej uczyć się na wyjazdach. Sprawdzone na moim dziecku 6-letnim wink
                                                    języki to akurat mój bzik jest wink
                                                  • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:25
                                                    Szkoła wyjazdowa uczy jak porozumiewać się w danym języku z "tambylcami". W sieci za to można sobie pogadać po angielsku np. z Japończykiem. Bezcenne big_grin
                                                  • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:34
                                                    W szkole językowej w Wielkiej Brytanii (przynajmniej w tych w których kiedyś ja się uczyłam, a teraz uczą się moje dzieci), sa jednocześnie dzieci z Chin, Japonii, Hiszpanii, Polski, Niemiec, Rosji i Bóg wie skąd jeszcze. Tak, że nie tylko z tambylcami. I - śmiem twierdzić zakres słownictwa nieco większy, tematyka różnorodniejsza, a i podstawy gramatyczne bardziej usystematyzowane... Ale cieszę się, że Tobie się udało. Każdy z nas chce dla swoich dzieci jak najlepiej.
                                                  • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:20
                                                    Ależ oczywiście, że każdy z nas decyduje jak wychowa swoje dzieci.
                                                    Ja postanowiłam wychować swoje na samodzielnie myślących, odpowiedzialnych i szczęśliwych ludzi. Jak na razie, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mi się udaje smile
                                                  • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:25
                                                    no ale Dorota też ma dobre rokowania by dobrze wychować dzieci. Jedyne nad czym należy popracować, to chyba rozmowa z ojcem biologicznym, tak by dziecko nie musiało wybierać. No i oczywiście uczulenie tego ojca na fakt, że jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo syna, który jest pod jego opieką (choć to może byc trudne, bo niektórzy ludzie tych niebezpieczeństw zwyczajnie nie widzą - np. ta wspomniana kąpiel w gliniankach, a później czyta się na onecie, że dzieciak utopiony sad
                                                  • mola1971 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:42
                                                    Dzieci mają instynkt samozachowawczy. Nie tak łatwo dają się topić w gliniankach smile))
                                                  • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:36
                                                    Super, że Ci się udaje. smile Ja się zawsze cieszę jak ludziom coś wychodzi. Szczęśliwi, uśmiechnięci, zadowoleni z życia są łatwiejsi w codziennym współżyciu niż sfrustrowani nieudacznicy.
                                              • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 22:07
                                                Doroto ja Ciebie nie krytykuję, bo po części rozumiem. W prawdzie dla mnie ilość zajęć i ich rozstrzał, jaki serwujesz dzieciom, jest zbyt duży i zbędny ale ok, każdy ma jakiegoś bzika. W pełni natomiast rozumiem, że może irytować to, w jaki sposób dzieci spędzają czas z ojcem i to, że nie są dobrze dopilnowane. U nas jest podobnie - dzieci u ojca (są tam bardzo rzadko ale czasami są) to tv, market, babcia i nic poza tym. Tylko, że faktem jest, że moje dzieciaki wracają zachwycone. A jak one sa zachwycone, to ja też jestem smile Choć wolałabym żeby poszli do muzeum wink ale przeciez to sa dzieci, a one jednak tego ojca potrzebują. Jedyne co mnie trochę razi, to fakt, że nie doceniasz tego, że jednak ten ex jest w życiu dzieci obecny, że jakoś tam się stara. A uwierz mi na słowo, nie zawsze tak jest. Choć pewnie Ty byłabyś szczesliwa gdyby go wcale w życiu dzieciaków nie było wink
                                          • braktalentu Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:05
                                            Tak sobie fantazjuję. Dorota, świetnie zarabiająca przedstawicielka klasy co najmniej średniej, dobrze wykształcona, ambitna, z aspiracjami uprawiała seks z troglodytą. Jak to wyglądało? Jak to zazwyczaj seks. Rozłożyła nogi (lub nie)i, pozwoliła się pieścić, dotykała, pewnie jej się podobało, albo nie. Pewnie pachniało potem, spermą, wydzieliną z pochwy. Jak to z seksem bywa. Ale potem, (a może przedtem) okazało się, że troglodyta nie jest mile widziany przez środowisko (nienaturalne) Doroty. Że nie ma wystarczającej ilość literek przed nazwiskiem, albo wymaganej ilości zer na kwitku z pracy, albo, że jego tatuś mówi "przyszłem", albo że lubi zakupy w Tesco. Sami rozumiecie, nie można uprawiać seksu z kimś takim. Że to był niebyt, nawet nie epizod. Nie trzeba o tym pamiętać. Lepiej szybciutko o tym zapomnieć. Pamiętać, że seks uprawiało się tylko z czyściutkim szwedem i tym co szwed sobą reprezentuje; z jego mamusią, tatusiem, doktorami nauk, zerami na koncie i uczuciem takim pięknym, że ma się wspaniałe pożycie seksualne, a nie zapach wydzieliny z pochwy.
                                            Ale jest dziecko. I ono wie, że tatuś lubi zakupy w Tesco. I przez to wszyscy mogą pomyśleć, że Dorota była kiedyś w Tesco, albo że uprawiała seks z takim gościem co lubi Tesco. I jak Dorota będzie wtedy wyglądała? Co najmniej jakby miała pupę i tą pupą robiła kupę. A przecież Dorota nie robi kupy. Dorota się wypróżnia. I kupa się Doroty nie trzyma. Dorota wie, że to co jej organizm wydala to stolec. Kupa śmierdzi i ma niefajny kolor. Stolec jest medyczny, czysty i naukowy. I żeby nikt nie pomylił stolca Doroty z kupą, Dorota dziecka troglodyty w gnój po robaki nie puści. Bo gnój, robaki i babcia co mówi, do wnuka "przyszłeś" mogłyby komuś podsunąć myśl, że Dorota robi kupę. A to przecież nie jest prawda!
                                            I nie jest prawdą, że babcia Doroty mówiła "przyszłeś". Zresztą to były inne czasy.
                                            • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 14:11
                                              Wiesz, rozczaruję Cię. Było inaczej. Dawno temu Dorota miała dwóch braci. Potem jeden umarł. Ale nie tak zwyczajnie. Potrącony na pasach przez pijaka umierał wiele tygodni. Wreszcie rodzice Doroty zostali poproszeni o podpisanie zgody na odłączenie wszystkich tych pompek i aparatów. Dorota nie chciała wyjść z sali. To był jej brat bliźniak - dwujajowy ale jednak. Do dzisiaj Dorota czasem ma wrażenie, że słyszy jak brat wzdycha- i zapada cisza. Brata nie ma. Następnego roku Dorota dokładnie nie pamięta. Wie, że dużo pracowała, dużo piła i dużo imprezowała. Mało jadła. Aż rodzice wymusili na Dorocie urlop - faceta wtedy nie miała ale od dawna mieszkała osobno. Dorota z kuzynka dla towarzystwa poleciała na wakacje. Tam spotkała tatę dziecka. Był przystojny, miły i bardzo imponowała mu swoboda finansowa Doroty. Nie opowiem niestety ze szczegółami jaki był seks - ten wyjazd Dorota pamięta w dużej części przez opary C2H5OH. Potem było zdziwienie i dylemat co robić. A, że Dorota, choć ateistka, wyklucza aborcje z przyczyn innych niż gwałt, zagrożenie śmiercią, uszkodzenia płodu lub skrajna nędza, urodziła dziecko. Z jego ojcem różnią się wszystkim - światopoglądem, otwartością na świat, wyznaniem, wykształceniem, zainteresowaniami, stosunkiem do mniejszości, poglądem na rolę kobiety w rodzinie, energią życiową. Do dziś nie wiem co powodowało Dorotą, że zgodziła się na cichy ślub w USC "żeby dziecko wiedziało, że kiedyś rodziców coś ważnego łączyło". Rozwód nastąpił 8 miesięcy później. Tata dziecka bardzo przeżywał, że nie będzie już mógł jeździć jej wypaśnym autem, które z głupoty lub rozpaczy kupiła. Przez cały czas niedaleko Doroty był przyjaciel Doroty i jej braci, nawet razem pracowali. Kiedyś razem z rodzeństwem żeglował, nurkował i grał w tenisa. Dorota długo nie była w stanie go na powrót zaakceptować - był za blisko jej brata. Ale w końcu - dzięki Bogu - ją przekonał. Jest jej mężem. Ot taki łzawy melodramat.
                                              A w rodzinie Doroty - przynajmniej w ostatnich 5 pokoleniach - nikt raczej nie mówił "poszłem", nie wszyscy mówili po polsku - to prawda, ale z błędami raczej nie. Takie rodziny wciąż jeszcze są.
                                              • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 14:13
                                                Czy się tego wstydzę? Chyba bardziej tamtej Dorocie współczuję. Jest mi jej żal. Ale to było dawno temu.
                                    • braktalentu Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 10:31
                                      Myślę, że powinnaś zweryfikować SWOJE (bo to nie są plany dzieci) plany nie ze względu na EX, ale ze względu na dzieci.
                                      Myślę też, że samodzielne zwiezienie siana, wykopanie robaka z gnoju, żeby złowić rybę i spotkanie ze śmiercią to bardzo istotna część prawdziwego życia. Fragment życia, który fundujesz swoim dzieciom jest oczywiście ładniejszy, zdrowszy, praktyczniejszy i w ogóle. Ale to niepełny obraz świata. Wybrakowany. Plastikowa obudowa. Pozbawiasz swoje dzieci czegoś bardzo istotnego. Robisz im to TY - ich matka.
                      • braktalentu Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 10:09
                        "Nie widzę zresztą
                        > powodu dla którego dziecko miało by spędzać długi weekend czy choćby zwykły we
                        > ekend na którymś tam piętrze w bloku, w dużym mieście, zamiast na plaży, nad je
                        > ziorem, czy zwiedzając ciekawe miejsca;"

                        Ja widzę.
                        Myślę, że Twoje dzieci mogłyby spędzać ten wolny czas jeszcze lepiej, wymyślniej, drożej, z większym pożytkiem dla własnego zdrowia i przyszłej pozycji społecznej. Ale istotne jest to, że spędzają go z MAMĄ, a nie z Bradem Pitem (którego stać na zapewnienie im "lepszego" wypoczynku). I choćby ten wolny czas z ojcem miał mieć miejsce w ziemiance, albo na skrzyżowaniu Czerniakowskiej z Gagarina w Warszawie to tak długo jak jest czasem spędzonym z TATĄ jest czasem dla dziecka bezcennym i niezastępowalnym żadną inną wycieczką, czy rozrywką.
    • malgolkab Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 18.04.12, 11:27
      chyba jakaś zacofana, jestem, w życiu nie weszłam na Pudelkasmile
      • nihoa przecież to jest troll 18.04.12, 22:28
        nie ma aż tak głupich p...
        • mola1971 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 22:43
          Muszę Cię zmartwić. Są.
          • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 22:51
            ej tam troll. Ludzie są różni. Mnie wczoraj nazwano trolicą na innym forum. Wzięłam i się wnerwiłam, że aż mnie dzisiaj do południa zbanowali wink
            • mola1971 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 22:55
              Bana dostałaś??? Gratulacje big_grin
              Ja tam się szlajam po innych forumach, to i bana nie mam smile)) A tak poważniej to mi się zwyczajnie szlajać nie chce. Jak mi się nudzi to wchodzę tu smile
              • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 22:59
                zbanowali mnie dzisiaj do 14:50, musiałam wypełniać ankietę.
                Zostałam nazwana, już po raz któryś, wyobraź sobie NIEDOPCHNIĘTA smile więc się zeźliłam i odpisałam po żołniersku. Żeby od razu w taki czuły punkt , rozumiesz , uderzać jak "dopchnięcie". Ludzie za grosz nie mają taktu smile
                • mola1971 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:10
                  big_grin big_grin big_grin
                  To Ty nie bana, ino Kopernika dostałaś, skoro ankietę musiałaś wypełniać. Znaczy ja sama tego nigdy nie doświadczyłam, ale od Gazeci się nauczyłam czym się ban od Kopernika różni, bo ona co chwilę takie (durne) ankiety musiała wypełniać smile))
                  Znaczy komuś na odcisk solidnie nadepnęłaś wink

                  P.S.
                  Brakuje mi tu Gazeci sad Jak już ktoś ma trollować to niech ona to robi. Przynajmniej inteligentnie trolluje.
                  • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:14
                    tak, to mogło być to, bo ja zaznaczyłam w tej ankiecie, że Kopernik była kobietą smile
                    • mola1971 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:18
                      Oczywiście zaznaczyłaś również, że Curie-Skłodowska mężczyzną była??? wink))
                      • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:22
                        przecież wiadomo, że tylko kobiety odpowiadają za postęp tego świata wink
                        ankieta swoją drogą niezła. Potem jeszcze pouczające motywatory przy próbie wysłania posta i wirtualne grożenie paluszkiem, oj oj byłaś be, to teraz nie napiszesz nic smile
                        • mola1971 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:32
                          Kurcze, zachęciłaś mnie big_grin
                          I tak się zastanawiam gdzie powinnam się udać, by za trolla mnie wzięli... Już wiem! Na forum Feminizm powinnam się udać big_grin Tam kiedyś za trolla mnie wzięli, bo miałam zadanie odmienne od ogólnie przyjętej linii partii. Ale dałam se siana, focha strzeliłam (wewnętrznie) i se poszłam. I chyba nie wrócę, bo misji zabawiania świata jakoś nie czuję wink
        • heksa_2 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:05
          Też tak mi się wydaje. A jeśli nie, to bardzo żałuję tych biednych, wychowanych w przemocowym domu, zaprogramowanych na sukces dzieci. Jakie to młode musi mieć kompleksy, że nie wolno mu mieć w domu gier komputerowych. Tylko czasem się zdarza, że materia się zbuntuje. I coś mi mówi, że się zbuntuje.
          • dorotamagdziak Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:25
            No widzisz. A ja istnieję, mam się dobrze, moje dzieci też smile. I zapewniam, są w Polsce domy, gdzie czas dzieci spędzają inaczej niż przed komputerem. I nawet sobie specjalnie nie krzywdują. W szkole/przedszkolu są do 16.00 - szkoła/przedszkole niepubliczne, po lekcjach jest masa nieobowiązkowych zajęć - sportowych (piłka, kosz, judo), artystycznych (ceramika, jakiś teatrzyk, klub książek, malowanie) i naukowych (mały chemik, tropiciel zwierząt), szachy, modelarnia - do wyboru, do koloru. Po szkole najstarsze (główny bohater tej historii) ma jeszcze (uwaga: na własna wyartykułowaną stanowczo prośbę) pianino (dwa razy w tyg. w szkole umuzykalniającej i dwa razy prywatnie w domu). Maja oczywiście lekcje do odrobienia, codziennie - ale rzeczywiście codziennie- czytamy (pół godziny -40 minut różnie - jak rozdział pozwala) obecnie na tapecie Tomek Wilmowski w Australii wink. Przy ładnej pogodzie poganiają trochę po ogrodzie, pograją w coś. I tyle z dnia. Weekendy opisałam. Na telewizję, gry, konsole czasu brak. Mam czasem wrażenie, że bardziej zapracowani/leniwi/niezorganizowani rodzice przekonują kogo się da a najbardziej sami siebie, że te zapychacze czasu są niezbędne i że to norma. A niekoniecznie i nie dla wszystkich.
            • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:31
              spytam z czystej ludzkiej ciekawości i jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj oczywiście : ile kosztuje Ciebie zatem utrzymanie najstarszego syna?
              • dorotamagdziak Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:41
                Przepraszam, źle się podpięło - to było do heksy (?) - jeśli przekręciłam nick - przepraszam. Pytasz o koszt utrzymania - sprecyzuj proszę pytanie - postaram się odpowiedzieć - chodzi o szkołę+jedzenie+ubrania+dodatkowe zajęcia? Z wakacjami i ekstrasami? Postaram sie na grubo obliczyć. Daj mi chwilę smile
                • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:48
                  no bez wdawania się w szczegóły ile młody chleba zjada wink Bardziej właśnie zajęcia dodatkowe, szkoła, czas wolny.
                  • dorotamagdziak Re: przecież to jest troll 19.04.12, 00:36
                    Dobrze - to podam Ci mniej więcej - szkoła+szkoła umuzykalniająca+obiady szkolne+jakieś składki na wycieczki, bilety wstępu itd - ok. 1600, dodatkowe pianino w domu - 480 (2x w tyg.), konie 40zł/jazda (abonament stały), tenis 60zł/godz korty +szkolenie 30zł/godz ale to nie zawsze, zwykle gra z nami lub z jakimś dzieckiem w jego wieku, co jakiś czas się ma zajęcia z trenerem. Abonament filharmonia (dwa koncerty w miesiącu) 480zł/rok. Jedzenie - nie wiem jak liczyć sad - kupujemy "do domu" - 2 os. dorosłe + 3 dzieci+ pies - 300-400 (?), jedzenie na mieście, kino, wystawy - 200(?). Wyjazdy weekendowe - znów mam kłopot - dzielić całość? Niech będzie, że na niego 200-300, ferie zimowe - wynajmujemy zwykle apartament gdzieś w Alpach+ przelot+karnet+jedzenie (na szczęście szkolenia już nie potrzebuje) 2000-2500 (?), latem podobnie - wynajmujemy zwykle duży dom na dwie rodziny, jedziemy autami - jak liczyć jedno dziecko (?) niech bedzie 3000 - już z estrasami typu wypożyczenie rowerów, wynajem kortów. Wyjazd językowy - tu jest drożej - ok. 5000-6000. Ubrania - (+-)300/mies (w tym buty, stroje na narty, na konie). Nie wiem jak policzyć wydatki domowe (woda? gaz? drewno do kominka? krzaki do ogrodu?prąd itd.), do benzyny wliczać (jeździ do szkoły codziennie z rodzeństwem)? O takie info Ci chodziło?
                    • kobieta306 Re: przecież to jest troll 19.04.12, 09:30
                      nie potrzebnie sie trudziłas by tak szczegółowo liczyc smile dzięki.
                      Powiedz mi proszę jak organizujesz wyjazdy językowe. Czy Twój syn leci sam, na jak długo? Na czym te wyjazdy polegają w przypadku dziecka?
                      Moje dzieci chodzą na stacjonarne kursy językowe, choć sama akurat temat znam, bo "siedzę w tym" . Faktycznie najwięcej dają jednak wyjazdy oraz kontakty z rówieśnikami.
                      U nas sprawdza sie też telewizja w j. obcym. wstyd się przyznac ale od lat nie mamy polskiej tv. Dzieci ogladają bajki tylko po niemiecku albo wcale. Tylko, że to jest takie moje zawodowe skrzywienie i nie wykluczm, że może dla kogoś byc to przesadą.
                      • dorotamagdziak Re: przecież to jest troll 19.04.12, 12:07
                        Korzystamy najczęściej z ATASu. Wszystko Ci popołudniu postaram się szczegółowo opisać. Pozdrawiam.
            • sonia_30 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:39
              Czytacie??? Na głos?? Z 10-latkiem??? Fiuuuu.. no to Ty masz rzeczywiście niestandardowego dzieciaka, bo mój 12-latek od dawna woli czytać sam big_grin Wspólne czytanie zakończyliśmy mniej więcej w zerówce. I chwała mu za to... bo jakbym miała z nim czytać i dbać o to by czas urozmaicić do wypęku i zagospodarować każdy dzień, to od samego myślenia bym się zmęczyła.. A jak Twój Syn funkcjonowałby bez planu? Nie pogubiłby się przypadeczkiem? wink
              • dorotamagdziak Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:45
                Czytamy RAZEM z trochę ponad 10-latkiem, prawie 8-latkiem i 5-latkiem smile. Czyta mąż lub ja, na zmianę z najstarszym dzieckiem (dlaczego zakładasz, że to chłopak?) i 8-latkiem. 5-latek wyłącznie słucha wink. Ot taka rodzinna godzinka przy książce. Przy okazji wychodzi wiele tematów do rozmów - a to Kanał Sueski (to mapa w ruch), a to kangury, a to Aborygeni...
              • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:50
                jeśli chodzi o czytanie, to ja z radością wyręczam się starszą córką. Ona zachwycona, bo "taka dorosła", a mały zachwycony , bo ktoś mu czyta. A ja myk myk na forum smile
        • dorotamagdziak Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:34
          Jasne. Jak ktoś nie pasuje do przaśnej, pszenno-buraczanej supermarketowo-serialowo-kapciowej rzeczywistości i na dodatek nie brakuje mu do pierwszego, aktywnie spędza czas, korzysta z kultury innej niż telewizyjna, jest zadowolony z życia i umie postawić na swoim jak mu zależy, to pewnikiem jest to troll. Takich ludzi nie ma, są tylko tacy, którzy maja tak samo źle jak my... Albo gorzej... Albo chociaż ich postraszmy, że pewnikiem umrą i dzieci sierotami zostawią, skrzywionymi psychicznie. Od razu poczujemy sie lepiej a świat jakby jaśniejszy się zrobi...
          • mola1971 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:50
            Dorota, w pierwszej chwili (a pierwsze wrażenie ważne jest) skojarzyłaś mi się z pewnym panem, od którego wątku moja przygoda forumowa na tym forum się zaczęła. Pan był z Kanady i bardzo desperacko żony se tu szukał. Przedstawiał różne wygibasy, baseny, samoloty, chałupy i różne takie... Widzisz, na nas (znaczy na samodzielne rozwódki) to nie działa. Same sobie (i dzieciom) te ekstrasy zapewniamy smile
            Pan se poszedł z tego foruma. Tobie proponuję forum emama. Tam się dowartościujesz, bo najwyraźniej tego potrzebujesz. Tutaj poklasku nie znajdziesz. Ani u kobit, ani u chłopów smile
            • kobieta306 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:55
              tak to jest też prawda, że zupełnie inaczej patrzy na to samotna matka, a inaczej osoba, która na nowo sie z kimś formalnie związała, bo tam rozkład wydatków jest inny. Samotne rozwódki są bardziej zahartowane w bojach po prostu. Jednocześnie, przynajmniej ja tak mam, dużo bardziej boje się o przyszłość, również tę finansową, niż kiedy miałam męża, choć generalnie wiele to nie zmieniało w praktyce. No ale jednak był taki bufor "jak by co"
            • kobieta306 Re: przecież to jest troll 19.04.12, 00:28
              mola1971 napisała:

              > Dorota, w pierwszej chwili (a pierwsze wrażenie ważne jest) skojarzyłaś mi się
              > z pewnym panem, od którego wątku moja przygoda forumowa na tym forum się zaczęł
              > a. Pan był z Kanady i bardzo desperacko żony se tu szukał. Przedstawiał różne w
              > ygibasy, baseny, samoloty, chałupy i różne takie.

              a tego to ja nie pamiętam? Takie coś bym przegapiła wink
              a mnie to wlasnie na e-mamie zbanowali i niedopchniętą nazwali smile
          • heksa_2 Re: przecież to jest troll 18.04.12, 23:55
            Idź się kobieto leczyć. Masz problem. Dlaczego ci się wydaje, że poza tobą istnieje tylko pszenno-buraczana rzeczywistość? Czy myslisz, że moje dzieci nie chodziły na tenis, konie i judo, nie jeździły na nartach? I nie spędzały wakacji podróżując po Europie? Przecież to norma dla wielu ludzi. Ale każdy człowiek, nawet dziecko, potrzebuje marginesu wolności, bo jest autonomicznym człowiekiem, a nie robotem. Potrzebuje, żeby zobaczyć w nim wolnego człowieka, a od ciebie dostaje tresurę i pokaz pogardy dla innych ludzi, w tym, do własnego ojca. Dziecko musi być tak wychowane, żeby mu się chciało chcieć. Jest bardziej niż pewne, że twoim dzieciom nie będzie sie chciało chcieć.
            • kobieta306 Re: przecież to jest troll 19.04.12, 00:08
              na temat koni - my też miałyśmy z córką tzw. "końskiego wirusa" do niedawna, kiedy to moja córka z konia spadła. Mnie to wyleczyło skutecznie, bo tyle strachu co ja się najadłam jak ją koń na moich oczach poniósł, to dawno się nie najadłam. Póki co mam szczerą nadzieję, że córka odpuści. Ona też się bardzo przestraszyła, a nie jest aż taką nowicjuszką w temacie. Tak że wszystko ładnie ślicznie ale z umiarem wink
          • kobieta306 Re: przecież to jest troll 19.04.12, 00:02
            to nie jest tak jak piszesz, że "ktoś nie pasuje do przaśnej, pszenno-buraczanej supermarketowo-seria
            > lowo-kapciowej rzeczywistości i na dodatek nie brakuje mu do pierwszego, aktywn
            > ie spędza czas, korzysta z kultury innej niż telewizyjna, jest zadowolony z życ
            > ia i umie postawić na swoim jak mu zależy....:

            tutaj uwierz pisze wiele zaradnych kobiet, które mają ciut ciężej w życiu, bo pozostały same ale radzą sobie równie dobrze. To nie są czasy, że aktywna forma spędzania czasu jest czymś nieosiągalnym. Dla jednych będzie to jazda na słoniu, a dla innych basen w mieście. Każdy żyje tak, jak potrafi ale nie znaczy, że jest to buraczana rzeczywistość. Większość piszących tutaj osób to naprawdę spoko ludzie smile niesprawiedliwie to napisałaś. Mnie też drażnią minimaliści i osoby leniwe ale takich tutaj nie ma aż tak wiele.
    • heksa_2 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 00:15
      Coś mi tu nie pasuje. Obstawiam, że mąż ma kochankę. A tego pani nie przewidziała. W testamencie ani ubezpieczeniu. Albo niedługo będzie miał. Nikt życia pod taka presją za długo nie wytrzyma. A do kanonów ciekawego, aktywnego i pełnego przygód życia należy zmiana żony na nowszy model. Znam wielu bogatych biznesmenów i ludzi bardzo zamożnych. I mam sporo lat, a co za tym idzie, spore doświadczenie. I niewiele tam związków, które przetrwały, bo pszenno-buraczana rzeczywistość częściej bywa barierą niż bogactwo. Bogactwo daje złudne poczucie wolności, także wolności zmiany partnera.
      • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 00:22
        no ale.... o jakim my właściwie wielkim bogactwie mówimy? że stać ich na kilka rozrywek i wczasy nad Sródziemnym? wielu na to stać i nie pieją wszędzie, że oni to tylko Prowaaaansja a wczasy w Polsce to przenno-buraczane są... to już moja bratowa mniej bredzi choć na Hawaje latają.
        • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 00:43
          No. I jeszcze kochanką postraszyć. Niech ma. Za te wszystkie konie, tenisy i inne fanaberie... A wiesz jaki ja mam zawód? Ile zarabiam? Na kogo nieruchomości zapisane zostały? No nie wiesz...
          Teraz do moli - wchodzę tu czasem z sentymentu - dawno, dawno temu, pod innym nickiem, w ramach owej nieszczęsnej sprawy rozwodowej bywałam często. Ot -wczoraj miałam moment, że na coś tam czekałam bezproduktywnie acz z niecierpliwością i weszłam. I temat mnie poruszył i impulsywnie napisałam. I tyle.
          • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 00:51
            A mąż aktywny mi się trafił nieprzyzwoicie. Jak mnie lenistwo ogarnie to motywuje - i odwrotnie. Mamy dwa domowe powiedzenie - "nie da się, że się nie da" i "świat należy do tych, którzy działają TAKŻE wtedy gdy im się nie chce, bo jak się chce to żadna sztuka". Teraz na przykład zaskoczył mnie biletami na koncert Carrerasa i Górniak. Ot tak. No to lecimy smile. Oddzielnie ofkors.
            Dobranoc. Aktyny mąż wzywa wink
          • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 07:29
            dorotamagdziak napisała:

            > No. I jeszcze kochanką postraszyć. Niech ma. Za te wszystkie konie, tenisy i in
            > ne fanaberie... A wiesz jaki ja mam zawód? Ile zarabiam? Na kogo nieruchomości
            > zapisane zostały? No nie wiesz...
            A wiesz, kto tę rękę ściskał? big_grin Tak mi się skojarzyło. wink
            Fajnie, że się układa, ja nie będę straszył. Dobrze, że dzieci mają zajęcie i to lubią.
            Tylko nie wcinaj się ojcu i dziecku w ich czas i wszyscy będą zadowoleni, dziecko również. wink
            • kobieta306 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 09:18
              Uporządkowane jasne zapisy w dokumentach, akty własności, to jest podstawa, by miec pewnośc swojej egzystencki na przyszłośc "gdyby co". Rozwód uczy ostrożności na przyszłość. Miłość miłością ale wink
              • luciva Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 09:39
                Przyznam, że trochę jestem zdziwiona postawą wobec Doroty.
                Nie wiem, dlaczego w Polsce się przyjęło, że jak ktoś ma kasę, to się wywyższa, dzieciom funduje brak czasu i tysiąc zajęć, itd.
                To chyba zwykła zazdrość, ale kto komu zabrania odnieść sukces? cięzko pracować albo mieć dobre pomysły, być przebojowym?
                Po wpisach Doroty wcale nie odbieram tego tak, że jej dzieci ledwo zipią. Mają sporo rozrywek, ale czemu nie skoro jest taka możliwość?
                Wy byście z niej nie korzystali?
                Akurat moje bliskie kuzynki wychowaly się pewnie w poodbny sposób, dużo zajęć, wyjazdów zagranicznych, rozrywek.
                Są normalnymi ludźmi, widzą krzywdę innych, pieniędzem wcale nie szastają, wybrały trudne cięzkie studia, teraz cięzko pracują.
                A te wyjazdy, te wszystkie rozrwyki których doświadczały spowodowały, że mają szerokie horyzonty, są mądre, dobrze radzą sobie w przeróżnych sytaucjach.
                Fajnie, że Dorota ładuje kasę w wyjazdy, kino, pianino, teatr, narty, tego typu atrakcje - a nie gadżety, ciuchy, itd.

                Co do ojca dziecka - ja jestem ciekawa z jakim wrażeniami Twoje dziecko, Doroto wraca z tych spotkań. Ale nie wtedy, gdy ma wybór - z Tobą lub ojcem, bo przypuszczalnie ciekawsze okoliczności bardziej go kuszą, ale gdy nie ma opcji wyboru. Po prostu - wy nigdzie nie wyjeżdżacie, ono idzie/ jedzie spędzić czas z ojcem. Jak wraca - jaki ma nastrój, co opowiada?
                Dobrze, że dbasz o bezpieczeństwo dziecka.
                Może udałoby się tak zorganizować czas, aby dziecko nie musiało wybierać?
                Bo jakkolwiek rozrywki z nim są pewnie mniej ciekawe - to jednak pewnie i one są potrzebne.
                To coś innego, calkiem inna wartośc, inna jakość. Ale w ten sposób dziecko się tez uczy. No i uczy się też szacunku, do innych, do biedniejszych, poznaje różne aspekty życia.
                • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:45
                  luciva napisała:

                  > Przyznam, że trochę jestem zdziwiona postawą wobec Doroty.
                  > Nie wiem, dlaczego w Polsce się przyjęło, że jak ktoś ma kasę, to się wywyższa,
                  > dzieciom funduje brak czasu i tysiąc zajęć, itd.
                  Przecież nie o to zupełnie chodzi. smile Niech jadą, dokąd chcą, najlepiej wszyscy. big_grin

                  Chodzi o to, że dziecko ma się opiekować mamą i troszczyć o to, żeby mama się nie czuła źle. Musi wybierać zajęcia tak, żeby mamie nie było smutno, nie powinno opowiadać o tym co robiło, bo mamie może się to nie spodobać i zabroni na zawsze.
                  Kto tu jest rodzicem? big_grin
              • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 09:41
                Witaj kobieto.
                1.Jeszcze na szybko - bo już z pracy. Do wczorajszej listy wydatków muszę dopisać: ubezpieczenie zdrowotne - mamy pakiet rodzinny więc nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie ale zakładam, że jakieś 400/ mies - w tym pełna stomatologia, wszyscy specjaliści, szczepienia, badania, prywatny szpital, rehabilitacja itd; sprzęt sportowy (narty+buty, gogle, rękawice, rakieta, toczek, buty do jazdy, itd) - 2000-2500/rocznie, są jeszcze wyjazdy na Święta+Sylwester i Wielkanoc - ale tu już o kierunkach i cenach nie będę pisać. Niestety to jest drogie - z tym, że mamy taka pracę, że urlopy najchętniej bierzemy wtedy, gdy inni biorą urlopy smile.
                2. Tak, masz rację - zabezpieczenie siebie daje spokój - tak "just in case".
                3. I jeszcze w sprawie stanu posiadania - oczywiście, to już pisałam - nie jesteśmy naprawdę bogaci - bogaty to jest Kulczyk na przykład. Mamy tyle, że nam starcza wink. Jesteśmy zadowoleni i nie zazdrościmy. A wyjeżdżamy w różne miejsca - nurkować na poważnie nie da się nie opuszczając Europy - kto się w tem sport bawi ten wie. Zimą, na Sylwestra też nie na się wygrzać nad Morzem Śródziemnym, ani nawet w Egipcie. Ale nie mam zamiaru o tym pisać - pewnie znów okazałoby się, że epatuje...
                4. I na koniec - ten wątek miał być o wysokości alimentów u dobrze zarabiających kobiet i ich wpływie na relacje z tatą dziecka. Wynaturzył się bardzo niestety. Moja sytuacja pozostaje niezmienna - tata woli się dostosować niż zmienić ustalone blisko 10 lat temu status quo.
                • nihoa troll;-) 19.04.12, 10:38
                  gdyby dorotka była tym za kogo się podaje, wiedziałaby, że swiatowe trendy w wychowaniu zmieniły się jakiś czas temu. teraz zamiast dziecięcego wyscigu szczurów modny jest powrót do natury, indywidualne podejście i rozwój - ogólnie slow life.

                  i dlatego moje dzieci zwiedzają europę, ale i tak hitem wakacji było urodzenie przez świnkę (w brudnej oborzewink małych prosiaczków. za takie wakacja jakie spędzają ze swoim tatą (malo zarabiającym) na wsi - w usa zapłacilabym majątekwink

                  www.reallifenurseryschool.com/
                  a dzieci kulczyka chodziły do państwowych, poznańskich szkółwink


                  bo oprócz skrzydeł, trzba dzieciom dać korzenie, poczucie tożsamości i swiadomość skąd się pochodzi. nawet jesli jest to "tylko' mieszkanie w bloku, albo dom na wsi.

                  moi rodzice dali mi skrzydła. a kochana babcia, bez wykształcenia i pieniędzy - poczucie realizmu. I teraz nie srom wyżej niż dupę momwink

                • ladyhawke12 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:08
                  Wszyscy lub większość piszących na tym forum dba o przyszłość swoich dzieci, inwestuje w nie na miarę swoich możliwości finansowych, oraz na miare swoich moliwośći emocjonalnych. Każdemu wydaje sie że wybiera to co dla dziecka jest najlepsze, i nie ma watpliowści że chce by dziecku było w zyciu jaknajlepiej. Uważam że każde z nas chce aby dziecko miało kapitał na start ( tym razem nmie piszę o finansach, choć tez wazne), kapitał który pozwoli młodemu człowiekowi ogarniać zycie. Dla każdego z nas może to być inny kapitał, ja uważam że dziecko należy uczyc samodzielności, samodzielności w podejmowaniu decyzji i ponoszeniu konsekwencji tych decyzji, samodzielności w gospodarowaniu czasem bardzo ważna umiejetność w życiu, uważam że czas na pobycie z samym soba z własnymi myślami, na tzw nic nierobieniu tez jest potrzebny. Umiejęność gospodarowania finasami, to że rodzic ma kasę wcale nie znaczy ze dziecko w dorosłym życiu tez takową bedzie posiadało, róznie bywa znam takie przypadki, testamenty i zabezpieczenie czasem to zamało. Uczenie dzieci samodzielności w zwykłych domowych obowiązkach. I chyba najważniejsze wydaje mi sie że dziecko trzeba uczyc jak sobie radzic w róznych sytuacjach, rozmawiać na temat niebezpieczeństw a nie zabraniac, dzieci naprawde są madrzejsze niz nam sie wydaje. Poza tym trzeba pamietac o tym że jak sie dzieciakowi cos spodoba to potrafi tez w opowiesciach koloryzowac, i przedstawić cos jako bardziej niebezpieczne niz by sie wydawało.
                  Molka wychowuje swoje dzieciaki, właśnie tak by były samodzielne , by umiały sobie radzić i z czasem i zyciem. Nie podaje wszystkiego na tacy, stara sie motywowac do działania, i w taki sposób zeby młode roziwjały swoje umiejetnosci, i do tego by to co inni uwazaja z przykry obowiazek (np nauke czegoś) one uważaja za przyjemność.
                  Znam tu na tym forum kilka bardzo madrych matek, własciwie powinnam napisac znam tu bardzo dobrze wychowane dzieci , i cenie za to ich matki. warto wiec czasem poczytac i sie zastanowić czy aby sie nie przegina w swoich dobrodziejstwach.
                  co do grania na konsolach , komputerach itd, mój znajomy ma syna który grał namietnie, jedyne co miał za bata to ze nie wolno mu było spaśc poniżej ustalonej sredniej z przedmiotów w szkole, dzis młody ma 26 lat i pracuje w miedzynarodowej firmie informatycznej zarabiajac taka kase ze głowa boli, kiedy sie widzimy wszyscy na jakimś grilu lub inszym spotkaniu, dziekuje rodzicom za to ze mógł grac i za to ze sam mógł zdecydowac co bedzie robił w zyciu.
                  • ladyhawke12 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:20
                    I jeszcze na koniec, bardzo ważny jest szacunek do drugiej osoby, niestety osoby którym sie wydaje że są lepiej wykształcone, lepiej zarabiaja maja więcej, mogą pogardzac tymi którzy maja mniej. Uczą swoje dzieci pogardy dla słabszych, pamietajcie wy tez mozecie byc słabsi i co wtedy, bedziecie szukać współczucia u dzieci, one bez cienia uczuc oddadza was do domu opieki, lub zapomna. Poza tym pamietac trzeba że zawsze znajdzie sie ktoś kto bedzie miał wiecej i bedzie jeszcze wyzej, czy wtedy gfajnie bedziecie sie czuc jak ktos bedzie wami pogardzal. Znam bardzo madre osoby z średnim wykształceniem, lub bez, i chamskich prostackich profesorów.
                  • satoja Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:21
                    Dorota wstydzi się, że popełniła (wg niej) mezalians . Wstydzi się tak bardzo, że odrzuca ją od wszystkiego co prezentuje ojciec lub co ma do zaoferowania synowi. Dorota chce za wszelką cenę zatrzeć z oczu opinii publicznej to niefortunne wydarzenie. Ofiarą jej wstydu za nieustannie widoczny dowód "z jakim że to troglodytą do łóżka poszła" jest i będzie ich syn. Cóż. Dzieci rodziców nie wybierają, syn Doroty będzie do końca życia obciążony jej lękami, że taki wstyd sobie zrobiła związkiem z jego ojcem...


                    • ladyhawke12 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:28
                      Może sie kiedys okazac ze jej dzieci beda sie wstydziły niepełnosprawnosci rodziców, bo beda starzy i np beda mieli parkinsona lub insze schorzenie, nawet co miesieczne badania nie zapobiegną starzeniu sie organizmu, pieniadze moga pomódz w operacjach plastycznych, ale ni jak nie da sie przeszczepić jeszcze mózgu
                      • niebopodsufitem Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:57
                        Uff .Przeczytałam cały wątek i niestety dla off topika pani z klasą i kasą wink,zgadzam się z większocią przedmówczyń ,nawet altz ma ciut racji(ale naprawde tylko odrobinę więc należy przypuszczać ,że to przypadek wink) . Czym innym jest brak zgody na niebezpieczną opiekę lub jej brak ale zupełnie czym innym pogarda dla jednostki lub grupy społecznej klasyfikowanej przez zasobność portfela.
                        • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 15:11
                          niebopodsufitem napisała:

                          > nawet altz ma ciut racji(ale naprawde tylko odrobinę
                          > więc należy przypuszczać ,że to przypadek wink)
                          Poprawię się! Ciężko zawsze nie mieć racji, chwila nieuwagi i jakoś tak głupio wyszło. smile
                      • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 11:58
                        Tak z ciekawości podglądam co jakiś czas. Ile tu dla mnie przepowiedni. Albo umrę na raka przedwcześnie, albo dostanę parkinsona, mąż mnie zdradzi i porzuci, albo wręcz przeciwnie wylewu dostanie i skończymy w przytułku. Dzieci wyrosną na nieudaczników albo może wręcz przeciwnie na bezwzględnych biznesmenów, co o matce zapomną. Dziecka się wstydzę, albo wręcz przeciwnie rozpuszczam i jestem nadopiekuńcza w każdym razie na pewno je skrzywdzę i wyrośnie okaleczone. Same serdeczne życzenia. A wszystko dlatego, bo bez hipokryzji napisałam, że dobrze zarabiam, lubię sprawiać sobie i dzieciom frajdę, stawiam na porządną edukację, nie mam problemu z powiedzeniem prosto z mostu czego dla siebie i moich bliskich wymagam i nie zadowalam się byle czym. a - zgadłaś ladyhawke - botoks i kwasy hialuronowe nie są mi obce - i dobrze mi z tym. Mi w ogóle w życiu jest dobrze smile. Jestem zadowolona, szczęśliwa, zdrowa i zamożna. Żyje mi się dobrze, realizuje swoje pasje i spełniam marzenia. Czego i Wam życzę smile. Powtórzę: cieszę się bardzo, gdy ludziom dobrze się darzy, maja mądre, zdrowe dzieci, nie mają kłopotów finansowych, są szczęśliwi - tacy ludzie na co dzień są mili, uśmiechnięci, pozbawieni zawiści. O niebo lepsi niż sfrustrowani pechowcy.
                        • ladyhawke12 dorotamagdziak 19.04.12, 12:04
                          Kochana nadal nie widzisz nic poza kasą, zarabiaj bądz szczęsliwa, itd. Jedno tylko u ciebie szwankuje i to bardzo szacunek do człowieka. Piszesz o braku hipokryzji, zapominasz o braku szacunku. Nie chodzi o to czy zachorujesz czy cos tam, zrozum wreszcie że nie masz patentu na szczescie bo nikt gpo nie ma, dlatgeo bez hipokryzji napiszę opanuj sie i zacznij szanować ludzi, bo to oni stanowią o jakości twojego zycia rózwnież, i jesteś czy to ci sie podoba czy nie od ludzi zależna. Jesli nie zaszczepisz w dzieciach szacunku do rodziców, to sama go nie zaznasz gdy bedziesz go potrzebować.
                        • altz Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 14:48
                          dorotamagdziak napisała:

                          > A wszystko dlatego, bo bez hipokryzji napisałam, że dobrze z
                          > arabiam
                          Coś słabo z tym czytaniem. Ja nie zauważyłem, że było to pisane z tego powodu, że masz pieniądze. O pieniądzach TY przede wszystkim piszesz, czyli masz jakiś z tym problem. big_grin
                          Czy ja wiem, czy to są życzenia? Raczej możliwe scenariusze, chociaż faktycznie były wizje, jak to dzieci będą miały pretensje do mamy. Jak będzie, nie wiemy. Myślę, że będą Waszymi klonami, czas i staranna praca robią swoje. wink

                          > Jestem zadowolona, szczęśliwa, zdrowa i zamożna. Żyje mi się dobrze, real
                          > izuje swoje pasje i spełniam marzenia. Czego i Wam życzę smile.
                          Wam wszystkim też tego życzę, dzieciom również, żeby robiły to, co jest dla nich ważne, a nie tylko dla mamy. smile
                      • heksa_2 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 12:05
                        A może po prostu kiedyś będą wolały nurkowanie na Malediwach lub Seszelach zamiast kolacji z rodzicami, kiedy ci już nie będa mogli nurkować i z powodu nadcisnienia nie będą w stanie podróżowac samolotem? A może będzie pięknie i wspaniale. W każdym razie znam wiele przypadków buntu materii, bo cżłowieka nie da się zaprogramować. Córka znajomych ateistów, mądrych, racjonalnych i baaardzo wykształconych poszła do klasztoru klauzurowgo. Bo brak jej było w rodzinie tego duchowego pierwiastka, zawsze czuła się z tego powodu gorsza. Kiedy inne dziewczynki szły do komunii w swoich białych bezach, a jej rodzice racjonalnie tłumaczyli, że to stek bzdur, ona miała kompleks i żal do rodziców. Weszła w to z całą gorliwością neofity. To tylko jeden z przykładów. Córka innych znajomych, podobnie wychowywana, jak dziecko Doroty, a przy tym niezwykle zdolna, kilka języków, najlepsze lokaty na studiach, dwa fakultety jednoczesnie, studia podyplomowe w Londynie, ewidentnie zaprogramowana na sukces. Osiadła we wsi mazurskiej z mężem, ma 4 dzieci i jest gospodynią domową. Świadomie się w tym spełnia. Ku rozpaczy rodziców.
                        • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 12:15
                          To już było. Chociaż nie - klasztoru jeszcze nie było... Proponuję jeszcze gradobicie, trąd, AIDS, urząd podatkowy, porwanie i atak pedofila. I życzeń, żeby mi dziecko narkomana przyprowadziło jeszcze brak wink. A na poważnie - moje dzieci mogą być w przyszłości jakie chcą i kim chcą - byle były szczęśliwe. Ja zapewniam bazę - nadbudowa - ich rzecz wink. A do kościoła (żadnego) rzeczywiście nie należymy, komunii nie było, nikt nie rozpaczał - nawet tata, choć niby wierzący na propozycje, by dziecko przygotował i do komunii poprowadził jeśli chętny - entuzjazmu nie wykazał.
                          No nic - wracam do pracy. A tata dostał właśnie jedyny możliwy wakacyjny termin i wytyczne brzegowe na co zgody nie ma. Pomarudził ale przyjął do wiadomości i stosowania.
                          Pozdrawiam.
                          • nowel1 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 12:47
                            Nadal nie rozumiesz.
                            W tym, co piszesz dominuje pogarda do ojca Twojego dziecka.
                            Twoje dziecko to widzi/słyszy/wie.
                            I wie też, że w połowie jest złożone z tego właśnie pogardzanego mężczyzny.
                            Nie nadrobisz tego żadnymi pieniędzmi.
                            • ladyhawke12 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 12:54
                              nowel1 napisała:

                              > Nadal nie rozumiesz.
                              > W tym, co piszesz dominuje pogarda do ojca Twojego dziecka.
                              > Twoje dziecko to widzi/słyszy/wie.
                              > I wie też, że w połowie jest złożone z tego właśnie pogardzanego mężczyzny.
                              > Nie nadrobisz tego żadnymi pieniędzmi.

                              właśnie pisałam o tym wyżej, dzieki że nie tylko ja to widzę. Dorota czyta tylko to co jej pasuje, i odpowiada tylko na to co jej pasuje. Kasa jej zamknełą serce i widzi tylko i wyłącznie materialne aspekty, te poza materialne bywają dużo cenniejsze, i nie mozna ich póżniej kupić za żadną kasę świata
                          • esteraj Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 14:00
                            Dorota, myślę, że starasz się być dobrą matką i w Twoim mniemaniu nią jesteś.
                            To fantastyczne jest móc zapewnić dziecku dobre wychowanie i znakomite warunki rozwoju.
                            Widać, że wkładasz w to wiele pracy. Szczególnie podoba mi się Twoje podejście do lenistwa.
                            Niemniej wyczuwa się w Twoich wpisach rozdmuchane ego. Uważasz, że wszystko robisz najlepiej i jesteś jedynym kreatorem własnej rzeczywistości.
                            Irytuje mnie, lub raczej nie mogę zrozumieć, podejścia do ojca Twojego dziecka.
                            W życiu kieruję się zasadą, by nie robić drugiemu tego, czego samemu nie chciałoby się doświadczyć. Stąd też moje pytania:
                            Czy chciałabyś kiedyś być tak traktowana jak Ty traktujesz swojego ex?
                            Czy czujesz, że jest to sprawiedliwe?
                            Czy Twoja pozycja upoważnia Cię do bycia Bogiem, lub wyrocznią czy sędzią?

                            W swoim mikro świecie prawdopodobnie osiągniesz/osiągasz sukces. Do tego mikro świata należy Twoja rodzina. Poza tą zamkniętą kulą istnieje ojciec Twojego dziecka i chcąc nie chcąc, Wasze światy się przenikają, a to oznacza, że następuje wymiana energetyczna. Energia ma wielką moc.
                            Prawa wszechświata są niepodważalne. Istnieje przyczyna i skutek. Wszystko dąży do równowagi i jest jedną wielką machiną, niezależnie od tego w co się wierzy.
                            Choć wszystkie te przestrogi mogą wydawać Ci się złorzeczeniem, przejawem zazdrości, to warto byłoby choć na chwilę się przy nich zatrzymać i poddać się autorefleksji.

                            W tym momencie wydaje Ci się, że wszystko co robisz jest ok. Każdy zresztą tak uważa (myśląc o samym sobie).
                            Dopiero życie weryfikuje słuszność naszych poglądów.
                        • braktalentu Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 12:57
                          Heksa, jak znowu będziesz rozmawiała z moimi rodzicami, to im powiedź, żeby nie dramatyzowali-smile.
                          • heksa_2 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 13:28
                            wink Okej.

                          • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 14:14
                            Odpisałam Ci pod postem o seksie i wydzielinach. Jak chcesz to przeczytaj.
                            • heksa_2 Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 23:16
                              Ale to chyba nie do mnie?
                              • dorotamagdziak Re: ona zarabia dużo, a mimo tego chce spore alim 19.04.12, 23:34
                                Naturalne, że nie. To było do autorki tamtego postu z wyobraźnią - braktalentu. Źle się podpięło.
    • fraaa trzeba miec kartofle 20.04.12, 12:19
      zrobione z mozgu zeby wierzyc w to co pisza "na pudelku" i stamtąd czerpac wiedze o zyciu

      jak bardzo trzeba byc naiwnym zeby traktowac te informacje powaznie

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka