porann-akawa
05.09.13, 08:56
Moi drodzy, niespodziewałąm się ze to takie trudne, pozew złożyłam odważnie przekonana o tym że robię dobrze.Teraz targają mną wątpliwości. Mąż zmienny jak wiatr raz do rany przyłóż raz agresor, innym razem totalnie załamany i skrzywdzony ;-((Albo nie rozmawia wcale albo ma jednak chęć do rozmowy o 22 przez telefon kiedy kładę dzieci. Raz już próbowaliśmy się dotrzeć na nowo nie wyszło......trudne to wszystko
Mam kilka pytań
-czy kurator zawsze jest potrzebny jeśli sa dzieci (11 i 9) wnosimy bez orzekania bez ograniczeń kontaktów
- co jeśli mąż nie odbierze pozwu
-czy na pozew musi odpowiadać pisemnie
-ile po złożeniu pozwu czeka się na wizytę ew kuratora