Dodaj do ulubionych

Alimenty na ex małżonka

06.10.13, 19:30
Znajoma chce się rozwieść z orzekaniem o winie. Jakie są szanse aby dostała na siebie alimenty - ona ma rentę ok 1200 zł, mąż zarabia na rękę 2500 - minus alimenty na dziecko .
Ktoś tu ma na siebie alimenty?
Jak często i jakie kwoty są przyznawane?
W jakich sytuacjach?
Bedę wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • lilicziczi Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 19:49
      A konkretnie? Na czym polegałaby wina męża "znajomej" wink
      • kajda28 Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 19:56
        > A konkretnie? Na czym polegałaby wina męża "znajomej" wink

        Dlaczego w ""? Ja już z 7 lat jestem rozwódką.

        Czy to ważne co jest winą? Jak zwykle zdrada - do udowodnienia.

        Czy ma możliwość aby uzyskać alimenty na siebie, z tego co wiem to jest bardzo trudne, i kwoty małe - ale może się coś zmieniło?
        • tricolour Zdrada nie jest nawet powodem do rozwodu... 06.10.13, 21:17
          ... to skąd pomysł, że jest powodem, do orzekania wyłącznej winy i alimentów?
          • kajda28 Re: Zdrada nie jest nawet powodem do rozwodu... 06.10.13, 22:17
            > ... to skąd pomysł, że jest powodem, do orzekania wyłącznej winy i alimentów?

            No niektórzy tak myślą.
            Oni chcą się rozwieść - do tej pory było mówione że będzie bez orzekania o winie, ale koleżanka zaczeła kombinować.
            • foringee Re: Zdrada nie jest nawet powodem do rozwodu... 07.10.13, 10:29
              I lecisz pomagać koleżance kombinującej alkoholiczce jak by tu oskubać męża?
              • mayenna Re: Zdrada nie jest nawet powodem do rozwodu... 07.10.13, 15:10
                foringee napisała:

                > I lecisz pomagać koleżance kombinującej alkoholiczce jak by tu oskubać męża?
                Obstawiam, że Kajda jest koleżanką tego mężasmile
                • dreemcatcher Re: Zdrada nie jest nawet powodem do rozwodu... 07.10.13, 15:22
                  czemu rozwodnicy koniecznie chcą żyć na koszt ex to jakiś wirus który atakuje po rozwodzie?
    • lilicziczi Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 20:01
      tego co wiem, istotne są tu nie faktyczne zarobki a możliwości zarobkowe
      jeżeli nie są one dużo większe niż 2500 i nie ma widoków, aby się zwiększyły, to ewentualne alimenty nie będą wysokie (pewnie ok. 300)
      ale jeżeli znajoma jest na rencie (czyli jest chora) i może udowodnić zdradę, to powinna IMO walczyć
      • kajda28 Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 20:59
        Jego możliwości zarobkowe nie są wyższe. A czy może być tu brany pod uwagę fakt że koleżanka jest na rencie od czasu wypadku samochodowego który sama spowodowała pod wpływem - to było ok 7 lat temu.
        • lilicziczi Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 21:07
          moim zdaniem - nie, nie ma to znaczenia dla ustalenia wysokości alimentów od męża (na pewno miało natomiast w przypadku ustalania odszkodowania z ubezpieczenia, ale to zupełnie inna sprawa)

          niech koleżanka jednak pamięta, że prawie zawsze istnieje ewentualność, że możliwości zarobkowe męża się zwiększą, więc IMO powinna walczyć

          no i zadbać o zdrowie, bo teraz będzie zdana na siebie...
          • altz Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 21:18
            lilicziczi napisała:
            > niech koleżanka jednak pamięta, że prawie zawsze istnieje ewentualność, że możl
            > iwości zarobkowe męża się zwiększą, więc IMO powinna walczyć
            I trzeba to stale kontrolować. wink
            Rozwód z mężem, stały związek z portfelem byłego męża przez byłą żonę-pijaczkę.
            Tak głupie, że aż niewiarygodne.
            • lilicziczi Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 21:20
              było się rozwieść a nie grać na dwa fronty... wink
        • mayenna Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 21:59
          Renta to stały dochód, on kokosów nie zarabia. Nie wiadomo co sąd orzeknie, ale moim zdaniem jak ona ma jakieś źródło utrzymania to szanse na alimenty są mizerne. Poziom zycia tez jej nie spadanie po rozwodzie bo teraz także nie mają za wiele.
        • mayenna Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 22:04
          Jak mąż wykaże, że ten wypadek miał wpływ na ich pożycie - ona nadużywała alkoholu i tym wypadkiem zaszkodziła rodzinie to nie będzie rozwodu z orzeczeniem wyłącznie jego winy. Ten wypadek po pijanemu to bardzo poważny argument za nim.Dobry adwokat i będzie orzeczenie o obopólnej winie, albo i jej wyłącznej.. Zycie z alkoholiczką, rozbijająca się po pijaku samochodami i inwalidką z tego powodu nie jest łatwe.Odradzałabym ustalanie winy w takiej sytuacji bo może buc naprawdę trudno jej dowieść, a wystarczy jeden procent jej winy i już będzie rozwód z winy obopólnej i nie będzie alimentów.
          • lilicziczi Re: Alimenty na ex małżonka 06.10.13, 23:05
            Też racja - ale ważne, jaki był stan faktyczny. Bo że spowodowała kiedyś wypadek po pijanemu to nie znaczy koniecznie, że nadużywała alkoholu. Może wracali razem z imprezy a on wypił jeszcze więcej niż ona wink
            Konieczne jest tu dokładne rozeznanie sytuacji i dobry adwokat
            • mayenna Re: Alimenty na ex małżonka 07.10.13, 15:09
              Wiesz, jak sąd będzie miał wątpliwości, to weźmie pod uwagę fakt, że to się zdarzyło. Nie jest krystalicznie czysta. Zawiniła. Ustalenie kto więcej zawinił to nadal ustalanie rozwodu z obopólnej winy.
    • kajda28 Przyznaje się trochę nakłamałam 07.10.13, 15:21
      Nakłamałam bo zmieniłam płeć.
      To kumpela ma już kogoś i chce się rozejść , najlepiej bez orzekania o winie - ona wyjeżdża więc nastoletni syn woli zostać z ojcem. On z kolei faktycznie jest na rencie, przez wypadek pod wpływem alko stracił dobrą pracę, dalej popija, ale to w domowym zaciszu więc bez świadków.
      Koleżanka martwi się że jak będzie z orzekaniem o winie to będzie musiała mu płacić alimenty, jakoś do niej nie przemawia że w życiu to wygląda trochę inaczej jak w przepisach.

      Sorry że nakłamała, ale wiem że ludzie inaczej reagują jak facet zdradza i odchodzi a inaczej jak to robi kobieta.
      • dreemcatcher Re: Przyznaje się trochę nakłamałam 07.10.13, 15:24
        to i tak zapłaci na dziecko , skoro dzieciak chce z ojcem mieszkać.
      • mayenna Re: Przyznaje się trochę nakłamałam 07.10.13, 16:37
        Nie zostawiłabym nawet nastolatka z ojcem, który popija.
        Kajda, nie musiałaś zmieniać płcismile Ten pan szans na alimenty i orzeczenie winy żony nie ma. Cos tam można by kombinować, ale ogólnie to raczej szanse na alimentację ze strony żony ma mierne.
        • kajda28 Re: Przyznaje się trochę nakłamałam 07.10.13, 17:38
          > Kajda, nie musiałaś zmieniać płcismile Ten pan szans na alimenty i orzeczenie winy
          > żony nie ma. Cos tam można by kombinować, ale ogólnie to raczej szanse na alim
          > entację ze strony żony ma mierne.

          Wiem że są marne, ale ona się martwi, trochę się nie dziwię, w końcu nigdy nic nie wiadomo.

          Co innego jest płacić na dziecko co innego na byłego męża- który do pracy ma dwie lewe ręce.

          > Nie zostawiłabym nawet nastolatka z ojcem, który popija.

          Młody się buntuje, ma żal do matki, o wszystko ją wini - ciężka sprawa. Siłą i przymusem niczego się nie załatwi. Mam nadzieję że z czasem to się wyklaruje a dziecko będzie wiedziało że zawsze może liczyć na matkę.

          Dzięki bardzo za odpowiedź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka