Dodaj do ulubionych

przeterminowane

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.04, 19:43
czy popelniacie ten grzech i wykorzystujecie produkty,których termin
przydatności minął jak tegoroczne lato,czy też zdrowo i higienicznie
wyrzucacie wszystko co ma minioną datę przydatności do spoZycia?
Obserwuj wątek
    • Gość: Camille Re: przeterminowane IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 29.09.04, 21:42
      To zalezy co. Octy potrafie trzymac latami, nawet nie wiem czy maja jaks date
      przydatnosci...Przy nabiale kieruje sie zasade-jesli otworzone, to nalezy
      spozyc w ciagu 7 dni. Ale juz nabial nieotwarty jest dobry do 7 dni po dacie na
      wieczku/ale to w USA, nie wiem jak w Polsce/.
      Aha, duzo rzeczy trzymam w zamrazalniku/np. mieso jak kupuje na tydzien to od
      razu chowam do zamrazarki, w ten sposob szybkie zuzycie nie dotyczy i
      przerzucam do lodowki na rozmrozenie dzien wczesniej/.W zamrazalniku trzymam
      tez np. maslo, czekolade. Nie na wszystkim sa daty, wiec staram sie tez zawsze
      probowac/wachac i wtedy stwierdzam.Ale jak cos przeocze, to oczywiscie zaraz
      laduje w smietniku......lub psiej misce.
    • poleczka2 Re: przeterminowane 29.09.04, 23:17
      Ja się głównie kieruję zdrwoym rozsądkiem w takich sprawach. Dużo zamrażam,
      głównie mięsa bo robimy zakupy raz w tygodniu.
      Mój mąż jest bardzo wrażliwy na punkcie dat ważności. On chyba ma jakąś fobię
      na tym punkcie bo często jak ma coś zjeść na drugi dzień to mu dziwnie smakuje
      i wg niego pewnie już się nadpsuło chociaż było szczelnie zapakowane w lodówce.
      Jeżeli robię coś z rozmrożonego mięsa to nigdy nie zostawiam na drugi dzień,
      zostawiam tylko rzeczy ze świeżo kupionego mięsa. Gotuję codziennie coś innego.
      Z wieloma rzeczami trzeba uważać po otwarciu, np z majonezem ale rzeczy typu
      sosy sojowe czy octy (np winne) mam długo po wyznaczonej dacie przydatności.
      Rzeczy typu budynie też lub cukier waniliowy ale ja mieszkam za granicą i takie
      rzeczy oszczędzam.
    • lomas Re: przeterminowane 29.09.04, 23:38
      Też staram się zachować zdrowy rozsądek.
      Większość produktów można spokojnie użyć nawet kilka dni po terminie
      przydatności do spożycia.
      Unikam tylko jedzenia nabiału który jest przeterminowany, chociażby jeden dzień.
      Kiedyś zjadłam taki serek co skończyło się dość nieprzyjemnie dla mnie i teraz
      się boję.
      • Gość: szopen Re: przeterminowane IP: 204.79.89.* 30.09.04, 03:36
        Termin na produkcie to jest czas w ciagu ktorego producent gwarantuje ze dany
        produkt nadaje sie do spozycia.
        Ale oporcz tego sa normy ktore producent musi przestrzegac niezaleznie czy maja
        sens czy nie.

        W przypadku produktow o krotkim terminie tzn pare dni lepiej uwazac szczegolnie
        nabial, ale taki juz jugurt to sie w dzien czy dwa po uplywie terminu waznosci
        do jedzenia zwykle nadaje.

        Produkty o dlugim terminie przydatnosci (np rok czy 2 lata) do spozycia np
        ocet, sos sojowy, dzemy, kawa nie otwarte nie psuja sie wcale wiec nawet
        ladnych pare miesiecy po terminie sa calkiem ok.
        Otwarte niektore tez sie nie psuja ocet, wodka i inne rzeczy gdzie bakterie sie
        nie moga rozwijac. Ale takie np puszki ktore zamkiniete nie psuja sie przez
        dziesiatki lat to nalezy zjesc w zasadzie w ciagu 1 dnia od otwarcia bo bardzo
        szybko sie psuja.

        Ogolnie nalezy sie kierowac zdrowym rozsadkiem i zastanowic sie czy cos sie
        moze zepsuc czy nie przed wyrzuceniem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka