Dodaj do ulubionych

brudny rozwod

07.10.13, 23:32
Czy ktos z was spotkal sie z takim okresleniem? Co one oznacza? z orzeczeniem winy czy cos innego? slyszalem jak klient dzwonil do adwokata w sprawie brudnego rozwodu.
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: brudny rozwod 07.10.13, 23:46
      Może się nie umył?
      Określenie jest żargonowym skrótem i może znaczyć wszystko. Trzeba było zapytać na miejscusmile
      • adriankowalski78 Re: brudny rozwod 08.10.13, 08:21
        boje się, że to może oznaczać "szukanie haka" na drugą stronę lub inne gorsze sprawy....
        • mayenna Re: brudny rozwod 08.10.13, 09:39
          adriankowalski78 napisał:

          > boje się, że to może oznaczać "szukanie haka" na drugą stronę lub inne gorsze s
          > prawy....
          Adrian, a co cię obchodzi cudzy rozwód? Ze swoim mało masz problemów?
          Czego się boisz? Rozmawiaj ze swoja żoną i szukaj porozumienia. Cudze sprawy zostaw innymsmile
          • adriankowalski78 Re: brudny rozwod 08.10.13, 18:36
            Mój rozwód to nic specjalnego.
            Żona zdradziła mnie podczas wycieczki do Turcji i przez następne 3 mce.
            Teraz oskarża mnie o agresję, nie szacowanie jej i naszego dziecka i przemoc w każdym rodzaju, łącznie z biciem.
            Nic specjalnego. Podobno to standard.
            • mayenna Re: brudny rozwod 08.10.13, 18:59
              Mnie to do głowy nie przyszło więc nie wiem czy to standard.
              Może jej powiedz, że rozwód i tak dostaniecie, ze nie chcesz orzekać winy(?), a do podziału majątku takie oskarżenia jej się nie przydadzą.
              Współczuję przejść.
              • adriankowalski78 Re: brudny rozwod 08.10.13, 19:05
                Z nią się niestety nie da rozmawiać racjonalnie. Jest "wylaczona" z normalnego kontaktu ze mną. Twierdzi, że walczy o dziecko i alimenty i większość majątku. A zdradziła bo ma do tego prawo i tak chciała. Pisze i sam nie wierzę ale właśnie tak jest.
                • mayenna Re: brudny rozwod 08.10.13, 19:58
                  Jest ktoś kto mógłby z nią porozmawiać w twoim imieniu? ktoś z rodziny? Adwokat?
                  Zbieraj dowody na próby porozumienia z żoną.Nagrywaj rozmowy, trzymaj maile.
                  Na czym ona opiera oskarżenie o bicie?
                  O majątek może walczyć, ale jak on wspólny to więcej osiągnie porozumiewając się z tobą i orzeczenie winy nie ma na to wpływu, podobnie jak do alimentów i kontaktów. Potrzebne jej może być jeśli chce alimentów na siebie.
                  Musicie mieć plan wychowawczy. Bez niego nie ma rozwodu.

                  Masz dowody zdrady?
                  jeśli to twoje imię i nazwisko w nicku to sugeruję jego natychmiastową zmianę bo małzonka może trafić za tobą na forum.
                • dziad47 Re: brudny rozwod 08.10.13, 23:55
                  Witaj Adrian pojęcie brudnego rozwodu oznacza, skomplikowane postępowanie z orzekaniem winnego rozpadu małżeństwa. Osoba wina, mam mniejsze prawa do majątku. Co do zdrady to zawsze zdradzający szuka usprawiedliwienia, tylko że relatywizowanie swojej winy jest podłe. Bo tak jakby twierdzić to nie ja zastrzeliłem tego człowieka to przecież pistolet wypalił.
                  Nie chce być złym prorokiem ale długa i bolesna droga przed tobą. Jedno mogę ci powiedzieć. Dwa razy rozważ zanim co kol wiek zrobisz, rozmawiaj z dziećmi. Bądź prawdomówny i okazuj im uczucia. I pamiętaj prawda w sądzie nie zawsze znaczy to co w życiu. Ale wszystko mija, nawet rany kiedyś się zagoją. Powodzenia Camino
                  • mayenna Re: brudny rozwod 09.10.13, 08:57
                    dziad47 napisał:

                    > Witaj Adrian pojęcie brudnego rozwodu oznacza, skomplikowane postępowanie z orz
                    > ekaniem winnego rozpadu małżeństwa. Osoba wina, mam mniejsze prawa do majątku.
                    A jaki to artykuł prawa reguluje? Pierwsze słyszę o takim podejściu. Nawet lektura postów na forum temu przeczy.
                  • logicman Re: brudny rozwod 09.10.13, 09:53
                    > Osoba wina, mam mniejsze prawa do majątku.

                    O jakim prawie mówisz? Moralnym?
                    Z punktu widzenia prawa obowiązującego, wina ma się nijak do podziału majątku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka