sloggi
12.08.04, 20:59
Nie wiem jak to było u Was, czy ten "odeszły" rodzic płacił, czy nie płacił;
dobrowolnie czy też po wyroku sądowym - wiem, że u mnie z tych alimentów
starczyło na jeden but do stroju maturalnego. Alimenty były zasądzone w
śmiesznej wysokości, ale Tatuńcio uważał, że to i tak wyrywanie pieniędzy z
jego "pustej" kieszeni. No bo przecież jakby chciał to sam płaciłby - w taki
kit to ja nie wierzyłem już mając 6 lat. Po wyroku sądowym trzeba było szybko
oddawać sprawę do komornika, zeby ściągał z poborów te grosze, bo Stary jak
miał płacić sam to miał obsuwy, a to miał wakacje, a to dzieci mu szły do
szkoły (dzieci jego żony z poprzedniego związku), a to miał remont.
Żałować własnemu dziecku kilku groszy - żenujące - czy gdy mnie płodził to
żałował również na prezerwatywy?