Dodaj do ulubionych

orzeczenie o winie

09.03.14, 19:31
Witam mam pytanie
Chcę złożyć pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża. Od dłuższego czasu mąż ma problem z alkoholem, dlatego złożyłam wniosek o przymusowe leczenie. Chodzę na terapię, bo terapeutka stwierdziła na podstawie smsów id męża, że znęca się on psychicznie nade mną w związku z czym ma założoną niebieską kartę. Pieniędzy mi nie daje i teraz próbuje udowodnić, że jest dobrym ojcem chociaż od urodzenia dziecka niewiele się nim interesował. Dowiedziałam się również, że od grudnia ma kochankę i kupuje jej różne rzeczy na allegro. Mam kopię jego maila do niej z wyznaniem miłości i bilingi z jego telefonu. Czy to wystarczy do szybkiego uzyskania rozwodu z jego winy? Proszę o szybką odpowiedź
Obserwuj wątek
    • snufkina Re: orzeczenie o winie 09.03.14, 20:12
      Bilingi rozmów i email z wyznaniem miłości będą dobrym dowodem. Wniosek o przymusowe leczenie też. Jednak z doświadczenia wiem, że taki rozwód będzie się ciągnął miesiącami, więc nie dostaniesz go szybko ;/
      (Ja mimo wielu dowodów oskarżających rozwodu z pierwszym mężem nie dostałam. Wszystko zależy od humorów sędziego... - taka prawda niestety... [byłam zmuszona brać rozwód za granicą])
      • koronka2012 Re: orzeczenie o winie 09.03.14, 20:20
        To zależy od strategii drugiej strony. Jeśli gość jest rozgarnięty - pójdzie do prawnika. A ten doradzi jedno - kontrpozew z wnioskiem o twojej wyłącznej winie (nawet jeśli podstaw nie ma). Więc będą twoi świadkowie, jego świadkowie, przesłuchanie was obojga. Sprawy są średnio co 3 miesiące, więc jak finisz jest w ciągu 2 lat, to dobrze.
        • ciekawska26 Re: orzeczenie o winie 09.03.14, 20:50
          Z tego co wiem to niby mamy się z nim kontaktować przez adwokata właśnie, ale zero namiarów na niego. Z jego strony świadkować może jego kumpel od flaszki (koleś kompletnie niewiarygodny, kłamie jak z nut) i jego rodzice. Teść ostatni raz był u nas jakieś 5-6 lat temu, teściowa niemal codziennie, ale z nią od lat jestem w konflikcie. Posunęła się nawet do tego, że nachodzi moich rodziców i im robi jakieś durne awantury i zarzuty, a mi powiedziała, że on pije bo ja go do tego doprowadzam. Zawsze u niej ja byłam wszystkiemu winna. Nie raz widziała, że ja jestem w pracy a on siedzi i pije.
          • kasia3030 Re: orzeczenie o winie 12.03.14, 19:31
            ja tez chce orzeczenia o winie, pozew zlozylam w lipco 2013, pierwsza rozprawa w pazdzierniku, 2 w lutym, 3 bedzie w czerwcu, a to nie koniec, bo beda kolejni swiadkowie, a my dopiero na koncu, jak przegram to bede zalowac, ze w ogole tego orzekania mi sie "zachcialo", bo jak mnie moja adwokat uprzedzila zdrada wcale nie jest jednoznaczna z wina, bo ex oswiadczyl, ze zdradzil z mojej winy, szczeka opada, a ja musze udowodnic, ze jestem wielbladem...wiec przygotuj sie na dluuuga walke, jak na razie dowiedzialam sie o sobie, ze jestem agresywna, klotliwa i wyrodna matka, a moja corka jest chyba pierwszym dzieckiem, ktore od urodzenia zajmuje sie sama soba, bo ja jestem tak zakochana w sobie, ze nie mam juz miejsca na milosc do dziecka...zenada
          • mayenna Re: orzeczenie o winie 14.03.14, 08:38
            Skonfliktowanie z teściową może być świetnym argumentem na winę w rozpadzie małżeństwa. Jak sąd dopatrzy się 1% twojej winy to rozwód będzie z winy obopólnej. Rozważ: może korzystniej odstapić od orzekania winy i mieć sprawę z głowy po jednej rozprawie.
      • ciekawska26 Re: orzeczenie o winie 09.03.14, 20:41
        Mam też informację od jakiejś życzliwej osoby, że on mnie zdradza. Opinię z przedszkola o dziecku (padł zarzut że dziecko jest przeze mnie maltretowane). Nagranie awantury w domu, a także zdjęcia jak wygląda dom po jego w nim pobycie. Bałagan niesamowity, który ja zmęczona po pracy poźniej jeszcze sprzątam. Od jakiegoś czasu mąż śpi w drugim pokoju, a syn ze mną. Nie interesuje go jak pracuję i czy ma się kto zająć dzieckiem. Mam zapisane również wszystkie smsy, w których proponuję naprawę naszego małżeństwa i smsy z jego wyzwiskami. Padła propozycja terapii małżeńskiej, na której się nie pojawił (chociaż o niej wiedział i wyraził na nią zgodę), bo jak stwierdził on nie ma problemu. Mam też informację, że będzie dążył do rozwodu z mojej winy, żeby nie płacić mi alimentów. Głównym jego argumentem jest to, że od 2 lat bezskutecznie szukałam pracy (w końcu się udało), że nigdy nie było obiadu ( nieprawda obiad był codziennie, ale jak na obiad nie było mięsa to tak jakby go nie było), że w domu bałagan (trudno utrzymać super muzealny porządek przy małym dziecku i dorosłym mężczyźnie, który rozwala rzeczy gdzie popadnie), a także to, że mieliśmy zadłużone mieszkanie (wiedział o tym, robił masę długów po ludziach, a jak brakowało pieniędzy na życie to nie wolno mi było isc pożyczyć ale jedzenie musiało być nieważne skąd). Znalazłam dorywczą pracę, to często gdy wracałam z pracy on albo pił z kolegami albo spał pijany zamiast zająć się dzieckiem. Butelki po wódce znajdowałam w różnych dziwnych miejscach. Często zdarzało mu się nie wracać na noc i nie raz przyłapałam go na kłamstwie. W tej chwili np. mam zablokowany komputer i Internet (pozakładał hasła). Telefon muszę mieć cały czas przy sobie. Mąż twierdzi również, że wszystko w domu jest jego, bo on za to zapłacił i ja nie mam prawa do niczego. Tak samo padła sugestia z jego strony, że mam się pakować i cytuję wypierda.... do mamusi i tatusia. Może to da lepszy obraz sytuacji, bo ja już naprawdę mam dość a prawnika umówionego dopiero za kilka dni(złożenie wniosku o zabezpieczenie potrzeb moich i dziecka). Może doradzicie co jeszcze mogę zrobić, bo cały czas mieszkamy wspólnie pod jednym dachem a tak się nie da.
        • snufkina Re: orzeczenie o winie 09.03.14, 20:52
          Nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ale masz tu stronkę do Centrum Praw Kobiet www.cpk.org.pl - skontaktuj się z nimi i umów się na spotkanie w najbliższym Ci mieście lub ewentualnie wyślij maila z prośbą o pomoc. Oni udzielają kobietom bezpłatnych porad prawnych. Polecam tą organizację, sama korzystałam z ich usług we Wrocławiu (i przez maila) i jestem zadowolona. Panie są bardzo miłe, znają się na rzeczy i zawsze znajdą jakiś plan, który jest "na rękę" nam - kobietom.
        • kasia3030 Re: orzeczenie o winie 12.03.14, 19:44
          ja tez swego czasu skladalam o" zabezpieczenie potrzeb rodziny", ale to jak mi adwokat powiedzial zamykalo mi droge do dzialania, bo nie moglam zalozyc kolejnej sprawy, a ex wtedy jak dostal wyrok zaczal sie starac i wycofalam, ale juz po niedlugim czasie zlozylam pozew o rozwod, tylko ze teraz dostaje od nigo tyle na ile on wyceni dany miesiac, bo ja nie pracuje (zrezygnowalam z pracy dla rodziny ;/ ), a teraz jest kryzys i pracy nie ma, mieszkam u rodzicow to troche ulatwia sprawe, ale ja juz "duza" jestem i chce miec wlasny kat, a do podzialu majatku daleko...
        • orangeplus Re: orzeczenie o winie 12.03.14, 21:45
          Jednym słowem, ty jesteś krystalicznie czysta, uczciwa, dobra, pracowita - chodzący anioł. A ten twój mąż to zwyczajny skurw....syn? Tak?
          • muminka2014 Re: orzeczenie o winie 13.03.14, 13:13
            Jeżeli zależy Ci na szybkim rozwodzie to bez orzekania o winie. Co Ci da orzeczenie? Jeżeli pije to nie ma za dużo pieniędzy, poza tym wina za zdradę leży po obu stronach, bo gdyby w domu było wszystko ok, nie szukałby przygód.
            • chalsia Re: orzeczenie o winie 13.03.14, 13:26
              poza tym wina za zdradę leży po
              > obu stronach, bo gdyby w domu było wszystko ok, nie szukałby przygód.

              bzdura, taki sam stereotyp jak to, ze jak pije, to nie ma za dużo pieniędzy
              • muminka2014 Re: orzeczenie o winie 13.03.14, 13:40
                bzdura? nie powiedziałabym
                a pieniądze może ma, nie wiem co to za alkoholik-niech walczy w sądzie, jeżeli jest o co. Mnie szkoda życia i czasu na udowodnienie winy,a potem w sądzie dowiem się, ze to moja wina. Chalsia-zdradza, bo lubi ten spor... to tez stereotyp?????????????
              • kasia3030 Re: orzeczenie o winie 13.03.14, 17:32
                zgadzam sie, moj ex potrzebowal tak duzo podniet, ze mnie zdradzil tyle i az tyle...
            • fasolina Re: orzeczenie o winie 13.03.14, 21:51
              Przypomina mi sie klasyka polskiego kina"Bo kazdy pijak to zlodziej" Chyba żart ze jak pije to nie ma pieniędzy a jak zdradza to ze względu na problemy w domu. A pije tez dlatego ze w domu slabo?! Ojjjj..... co za głupota.
          • kasia3030 Re: orzeczenie o winie 13.03.14, 17:29
            nie, tego nie powiedzialam, ale on mnie oskarza o rzeczy tak absurdalne, ze nie czuje sie winna, on ma duzo kompleksow i jest tez uzalezniony i wyladowywal sie na mnie, ma miliony nie spelnionych ambicji sprzed czasu w którym sie poznalismy, ale to ja jestem winna, ze nie jest gwiazda rokca i nie wzrusza milionow grajac na gitarze w jakims zacnym zespole...
            • argentusa Re: orzeczenie o winie 13.03.14, 19:12
              oooo, najbardziej "lubię" takich niespełnionych "artystów". Boże chroń od takich, co to życie i sobie i bliskim uświetniają "wizjami - co to by było gdyby świat się poznał na nich.
              bleeee.
              Ar.
              • muminka2014 Re: orzeczenie o winie 14.03.14, 08:30
                Alkoholik zawsze pije przez kogoś. Nigdy nie przyzna się, że jest alkoholikiem. To Ty jesteś wg niego powodem do picia czy zdrady. Nie reaguj na jego zaczepki i wyrzuty.
        • trzcinkanawietrze Re: orzeczenie o winie 14.03.14, 23:42
          Byłam niemal w identycznej sytuacji, jak Ty. Złożyłam pozew o rozwód z orzekaniem o winie, wraz z wnioskiem o zabezpieczenie potrzeb rodziny na czas trwania sprawy. Po kilkukrotnym przypomnieniu się (telefonicznym), już po dwóch miesiącach otrzymałam wyrok z zabezpieczeniem. Sprawa o rozwód ciągnęła się trochę dłużej - ponad dwa lata, ale jest ok. Powodzenia!
          • muminka2014 Re: orzeczenie o winie 15.03.14, 14:05
            Ale co jest ok??? Dwa lata bujania się w sądzie i wyciąganie brudów, przesłuchania świadków-to jest ok ? Wolę rozwód bez orzekania o winie-na pierwszej rozprawie. Powiesiłaś sobie uprawomocniony wyrok z orzeczeniem jego winy na ścianie i pokazujesz znajomym??????
            • trzcinkanawietrze Re: orzeczenie o winie 15.03.14, 22:26
              Ok jest, bo ex przestał wmawiać dzieciom głupoty na mój temat, dotarło do niego, że nie wszystko co sobie ubzdura jest prawdą, przestał też mnie poniżać. Według mnie takie orzeczenie było u nas niezbędne, ale to moje zdanie, Ty masz prawo do innego, nie wiem tylko o co się pieklisz?!
    • wkapeluszu Re: orzeczenie o winie 19.03.14, 12:28
      Myślę, że jak najbardziej są podstawy. Ale musisz pamiętać, że mąż będzie się bronił - jeżeli ma jakieś uzasadnione zarzuty, to może być wina obu stron. Dużo zależy też od podejścia sędziego do Was i z wzajemnością smile
      Akurat w moim przypadku odstąpiłam od orzekania ze względu na to, że nie chciałam powoływać świadków, ale sędzia zasugerowała w trakcie rozprawy, że pewnie byłaby wina eksa (potwierdzony alkoholizm). Rozwód poszedł szybko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka