Dodaj do ulubionych

Prawa ojca nieznanego

29.05.14, 20:59
Temat nierozwodowy, ale zahaczający o prawo rodzinne wiec pozwolę sobie na pytanie.

Mamy taką tu oto operę mydlaną...

Bohaterowie:
Anka
Paweł - były facet (nie mąż!) Anki i ojciec jej dziecka
Marlena - siostra Anki
Kuba - Dziecko Anki i Pawła

Anka niedawno urodziła w Polsce dziecko. Będąc w ciąży odkryła, że Paweł ją zdradza, więc z nim zerwała (nie mieli ślubu) i wróciła do rodziców. Jeszcze przed porodem, mieszkająca za granicą siostra bliźniaczka Marlena, bezdzietna wdowa, prowadząca firmę po mężu w kraju należącym do UE, zaproponowała Ance, aby ta do niej przyjechała z dzieckiem i by wspólnie prowadziły firmę i wychowały dzieciaka.

Rodzina namówiła Ankę by rejestrując dziecko nie podawała danych Pawła. Anka w chwili obecnej przebywa w Polsce i czeka na paszport dla Kuby. Jak tylko go dostanie, wyjeżdża z kraju.

Niestety głupia Anka wygadała się przed Pawłem, że wyjeżdża z dzieckiem. Kiedy ten się sprzeciwił, Anka poinformowała go, że ten nie figuruje na akcie urodzenia Kuby. Paweł, eufemistycznie rzecz ujmując, bardzo się zdenerwował. Ciągiem nienadających się do druku wyrażeń powiedział, co o tym sądzi, a następnie oznajmił, że chce być pełnoprawnym rodzicem Kuby i nie zgadza się na wyjazd Anki z dzieckiem za granicę. Anka pokazała mu środkowy palec, paszport odbiera lada dzień i daje nogę z kraju.

I teraz pytanie:
Czy z punktu widzenia prawa, Paweł może jej jakoś namieszać w planach? Nie wie, do którego kraju wyjeżdża Anka, nie wie, że do siostry i nie wie kiedy. Bez detektywa raczej się nie dowie, ale zakładamy, że dysponuje wystarczającą determinacją i środkami finansowymi pozwalającymi na wynajęcie detektywa.

Paweł szczerzy kły, Anka robi w gacie, czy jest o co kruszyć kopie?
Imiona bohaterów zostały zmienione smile
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Prawa ojca nieznanego 29.05.14, 21:57
      Może jej nagwizdać. Znaczy, może wystąpić do sądu o ustalenie ojcostwa dziecka X urodzonego - data - przez kobietę Y uzasadniając, że w okresie koncepcyjnym etc. i że chce być ojcem etc. A sąd może go spuścić po brzytwie, jeśli minęło pół roku od porodu albo szukać domniemanej matki.
      • sueellen Re: Prawa ojca nieznanego 29.05.14, 22:17
        To ze matka ma pól roku na ustalenie ojcostwa wiem, ale czy to działa tez w drugą strone? ojciec tez ma takie prawo? Anka robi w gacie bo od porodu upłynęły 2 miesiace.
        • triss_merigold6 Re: Prawa ojca nieznanego 29.05.14, 22:34
          Tak, ojciec też ma takie prawo (albo pół roku od momentu w którym dowiedział się o domniemanym ojcostwie i może to uzasadnić przed sądem, później tylko na wniosek prokuratora działającego w interesie małoletniego dziecka). Niech laska stąd spada do dowolnego kraju UE i wyrabia dziecku paszport przez konsulat.
      • martishia7 Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 10:52
        Ograniczenie czasowe 6 mcy jest na zaprzeczenie ojcostwa. Z powództwem o ustalenie ojcostwa, ojciec dziecka może wystąpić do momentu osiągnięcia przez dziecko pełnoletności, tak długi, jak dziecko żyje.
        • ann.k Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 11:22
          Pytanie tylko czy takie ustalenie zmienia cokolwiek w sytuacji prawnej dziecka.
          Ojciec sobie zniknął jak matka była w 3 miesiącu ciąży. Matka nie podała danych ojca w akcie urodzenia, wychowuje dziecię samotnie, aż tu nagle na 15 urodziny objawia sie tatuś i oświadcza, że teraz to on poczuł iskrę Bożą i chce być ojcem. Ustala ojcostwo, zostaje dopisany do aktu urodzenia i nagle nabywa pełnie praw rodzicielskich?
          • sueellen Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 12:29
            Niech lepiej wystąpi tuż przed 18ką by chwilę potem wystąpic o alimenty na siebie...
            • ann.k Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 12:52
              No własnie to mi się wydaje absurdalne.
              O ile rozumiem, że można aż do pełnoletności wystąpić o ustalenie ojcostwa, o tyle wydaje mi się absurdem, żeby to mogło jakkolwiek wpływać na sytuację prawną dziecka. Pytam z ciekawości, bo w naszym prawie to akura wiele jest możliwe.
              • altz Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 15:48
                ann.k napisała:
                > No własnie to mi się wydaje absurdalne.
                > O ile rozumiem, że można aż do pełnoletności wystąpić o ustalenie ojcostwa, o t
                > yle wydaje mi się absurdem, żeby to mogło jakkolwiek wpływać na sytuację prawną
                > dziecka.

                Ojciec wniesie o ustalenie ojcostwa. Okaże się, że to on, wtedy matka zapłaci za badania. Mamy podpisane umowy międzynarodowe i jakoś to jednak działa, może się okazać, że panią ściągną do Polski albo samo dziecko. W Polsce by to nie przeszło, ale przy rozmowach między państwami, prawo jest odczytywane jednoznacznie, bez interpretacji co oznacza "dobro dziecka". Byle tylko ojcu wystarczyło uporu, to powinien mieć wygraną sprawę.
                • martishia7 Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 16:27
                  Nie strasz nie strasz. Konwencja haska w sprawie uprowadzenia dziecka ma zastosowanie do takich przypadków, gdy nastąpiło naruszenie prawa do opieki przyznanego przez ustawodawstwo (orzeczenie sądowe lub administracyjne albo ugodę mającą moc prawną) państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem lub zatrzymaniem oraz, jeżeli w chwili uprowadzenia lub zatrzymania prawo to było skutecznie wykonywane. Laska za chwilę dostanie paszport i znika, ojciec dziecka nie ma szans na prawomocne orzeczenie o ustaleniu ojcostwa nim ona wyjedzie.
                  • altz Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 19:40
                    martishia7 napisała:
                    > Nie strasz nie strasz. Konwencja haska w sprawie uprowadzenia dziecka ma zastos
                    > owanie do takich przypadków, gdy nastąpiło naruszenie prawa do opieki przyznane
                    > go przez ustawodawstwo

                    Nie jest to prawda, dziecko ma obje rodziców, wychowało się w Polsce, matka pakuje dziecko i i wyjeżdża. Nic nie było przyznane sądownie.
                    Tutaj dziecko też się urodziło w Polsce, zostanie wywiezione wkrótce przez matkę wbrew woli ojca.
                    Ja nie wiem, jak się potoczy sprawa, szczerze. Nie znam takich przypadków, ale nie mam pewności, że to tak spłynie, jak po kaczce.
                    • triss_merigold6 Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 19:44
                      Pan nie jest ojcem. Nie ma go w papierach, na razie sobie tylko gada o ojcostwie, a dowodów nie ma żadnych.
                    • sueellen Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 23:40
                      > Nie jest to prawda, dziecko ma obje rodziców,

                      Jedno, ojciec jest oficjalnie nieznany

                      wychowało się w Polsce

                      wychowało? mówimy o 2-miesiecznym niemowlaku tongue_out
                • a1ma Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 22:32
                  >
                  > może się okazać, że panią ściągną do Polski albo samo dziecko.

                  Ty w to na serio wierzysz??
                  • altz Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 23:17
                    > > może się okazać, że panią ściągną do Polski albo samo dziecko.

                    a1ma napisała:
                    > Ty w to na serio wierzysz??

                    Wierzę, że może coś takiego nastąpić.
                    W takich sprawach postępuje się bardzo formalnie.
    • xciekawax Re: Prawa ojca nieznanego 30.05.14, 18:20
      I tutaj mamy ilustarcjie co sie dzieje gdy kobiety nie mysla.

      Najpierw same sobie naplacza w zyciu, a potem pytaja jak to odplatac. A wystarczyloby po prostu zastosowac sie do przyslowia: "Milczenie jest zlotem". Po cichu dziecku paszport wyrobic, wyjechac spokojnie, pan pewnie by sie dopiero zorientowal po pol roku ze cos jest nie tak, a czas w tych kwestjiach jest wszystkim. Ale nie - trzeba bylo dramy narobic sobie aby teraz "w gacie robic". ach.....

    • wredna1zmija Re: Prawa ojca nieznanego 01.06.14, 10:59
      Świat stanął na głowie: kiedyś kobieta z nieślubnym dzieckiem to był wstyd na całą okolicę dziś rodzina panny staje na uszach by źle rokujący koleś nie był figurował w papierach dziecka.
      • wredna1zmija Re: Prawa ojca nieznanego 01.06.14, 11:29
        chociaż znowu kobieta jest na gorszej pozycji: kiedyś gdy to kobieta występowała o ustalenie ojcostwa a nie było świadków ich relacji oraz pan zaprzeczył sąd wcale nie musiał dać wiarę kobiecie że wskazany przez nią mężczyzna jest ojcem dziecka. Dziś jak pan idzie do sądu jeśli kobieta zaprzecza to są badania DNA i po ptokach.
        • altz Re: Prawa ojca nieznanego 01.06.14, 12:34
          wredna1zmija napisała:
          > chociaż znowu kobieta jest na gorszej pozycji
          (...)
          > Dziś jak pan idzie do sądu jeśli kobieta zaprzecza to są badania DNA i
          > po ptokach.

          Jest zwyczajna równowaga. Jest badanie DNA, które wyklucza ojcostwo i pani jest zadowolona, a pan płaci za te badania, więc w czym problem? smile
          Chciałybyście wszystko kontrolować? A figa! Te czasy się kończą bezpowrotnie i dobrze!
          • wredna1zmija Re: Prawa ojca nieznanego 01.06.14, 17:55
            Źle mnie zrozumiałeś: chodziło mi o przypadek gdy kobieta nie chce by biologiczny ojciec został wpisany dziecku w papiery.
            nie ma równowagi.
            Chodzi o to, że kiedyś facet mógł się wyprzeć SWOJEGO dziecka i posłać swoją kobietę z nieślubnym dzieckiem do diabła (w czasach gdy taka sytuacja była dramatem). Natomiast dziś gdy społeczeństwo nie kamieniuje panny z dzieckiem (mowa o zachodnim świecie) i ma ona ekonomicznie szanse utrzymania się istnieją środki które nie pozwalają jej posłać do diabła ojca swojego dziecka.
            czyli znowu staje na tym czego chce facet.
            • altz Re: Prawa ojca nieznanego 01.06.14, 18:08
              wredna1zmija napisała:
              > Natomiast dziś gdy społeczeństwo nie kamieniuje panny z dzieckiem (mowa o
              > zachodnim świecie) i ma ona ekonomicznie szanse utrzymania się istnieją środki
              > które nie pozwalają jej posłać do diabła ojca swojego dziecka.
              > czyli znowu staje na tym czego chce facet.

              Kiedyś nie było badań, teraz są, więc zabezpiecza się interes dziecka. Obie strony mogą wnosić o badania, więc jest równowaga. Według mnie, teraz kobiety mają lepiej, niż miały kiedyś.
              Nie mogą za to ukryć się z dzieckiem, to dobrze, bo to zazwyczaj nie jest w interesie dziecka.
              A jak chcą posyłać faceta do diabła, to niech to robią przed poczęciem. wink

              W Niemczech jest zakaz porównywania DNA dziecka z DNA rodziców, pod słuszną karą. Ciekawe, kiedy u nas coś takiego wprowadzą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka