Nie wiem, jak przebiega tok myślowy u mężczyzny po 40-ce. Wahania i brak
zdecydowania niekoniecznie są oznaką słabego charakteru. Taki facet dobrze
wie, czego chciałby od życia. Jeszcze lepiej wie, co chciałby zapewnić swojej
partnerce. Jeśli zostawia żonie cały swój(w zasadzie-ich) dotychczasowy
dorobek-co ma do zaoferowania nowej partnerce? Zważmy, że nie każdy jest
prezesem dobrze prosperującej spółki z kapitałem zagranicznym

Myslę, że stąd między innymi te wahania. Dodać do tego nalezy obawy typu-a co
rodzice (jej przeciez go lubia, jego tak w niego wierzą), dalsza i bliższa
rodzina(siostra zmieni o nim zdanie a zawsze był dla niej wzorem), środowisko
("nigdy nie powiedziałabym, taki porzadny człowiek!") no i oczywiście
dzieci...
Są to trudne decyzje. Trzeba mieć na ich podjęcie duuużo siły. A potem
jeszcze więcej wiary, że będzie dobrze. A jeśli osoba, dla której to robimy
jest tego warta to na pewno będzie.
Witam wszystkich