vertigo5
17.03.05, 07:59
Witajcie,
od jakiegoś czasu tu zaglądałem, liczyłem, że ostatecznie temat mnie nie
dopadnie, ale jednak...
Mam kilka pytań do Was. Zapewne dłuższe śledzenie zawartości archiwum
pozwoliłoby mi znaleźć odpowiedzi, ale to mogłoby byc strasznie długie.
Wczoraj dostałem pozew z terminem rozprawy pojednawczej już za tydzień.
(Żona żąda rozwodu bez orzekania o winie). Czy musze się stawić za tydzień ?
w jaki sposób mogę tego uniknąć ? konieczne jest zwolnienie od lekarza czy
inny sposób legalny tez wchodzi w grę ? Tydzień czasu to strasznie mało na
przygotowanie się.
Czy na pozew mogę przygotować jakiś "kontrpozew" ? Krew się we mnie
wzburzyła, bo tyle w pozwie krętactw i nieprawdy. Chciałbym swoje uwagi
przelać na papier...
A tak w ogóle to wpraszam się na stałe do Waszego towarzystwa... Przyjmiecie ?
Pozdrawiam wiosennie