ciotkadee
02.07.05, 18:09
Od pewnego czasu w moim obejsciu piętrzyły sie prace wymagające meskiej ręki,
a tu wiadomo, męska reka pielęgnuje coś innego komuś innemu...Postanowiłam
cos z tym zrobić i teraz cudny, miły 25-latek rąbie drewno ( bez koszuli!!!).
Nie wymaga uwielbienia, dostarczania kolejnych piw, miło zagaduje, a mnie
wraca miłe poczucie panowania nad trudnościami. Pozdarwiam Was w radosnym
nastroju.A Wy jak sobie radzicie w takich sytuacjach?