16.07.05, 18:04
Denerwuje mnie telewizja, filmy.
Kiedy widać szczęśliwą parę, zazdroszczę, że im wychodzi, a mi nie...
Kiedy im nie wychodzi, złości mnie, że niemądrzy, tego sie nie da oglądać.
Kiedy jest wątek mocno erotyczny, denerwuje mnie, drażni moje niezaspokojone
potrzeby.

Nawet wiadomości są irytujące, bez przerwy coś złego się dzieje

jedyne, co nie irytuje tak bardzo, to travel adventure, albo discovery, ale
już reality z programem cheaters jest skrajnie dołujący

Obserwuj wątek
    • gosiaas25 Re: Telewizja 16.07.05, 18:06
      smile))
      a mtv?
      albo cartoon??
      • scriptus Re: Telewizja 16.07.05, 18:19
        Cartoon, dobre są tylko niektóre seriale, może być jakiś Tom&Jerry, ale jakieś
        piszcząco hałaśliwe programy niezbyt.

        MTV, efekt ten sam, co przy erotycznych kawałkach, nie żebym nie lubił, czy co
        gorsza potępiał, ale drażnią mnie, wolę nie oglądać dla zachowania spokoju. To
        tak, jakby przed wygłodzonym człowiekiem urządzić ucztę, na którą musiałby
        patrzeć, coż sytemu nie przeszkadza.
    • akacjax Re: Telewizja 16.07.05, 18:28
      W zasadzie wcale nie oglądam tv. Czasem film, którego nie widziałam, a trzeba i
      warto.
      Cartoon zabija mnie dźwiękiem zza ściany-no cóż, tam nie ma tematów trudnych
      dla jeszcze-m.
      Ale posługując się analogią, scriptus niedługo nie wyjdzie z domu, bo a nuż
      spotka zakochanych i dostanie jakiegoś ataku żalo-złosci? smile

      • scrivo Re: Telewizja 16.07.05, 18:57
        nie zażywam tv od 2 lat i takiej wolności + mnóstwa czasu dla siebie nie miałam odkąd pamiętam. ciut żal tylko programów poznawczych, edukacyjnych. całą resztę zaspokaja mi net i radio a takich filmów jakie dostaję od kumpla żadne kanały nie pokazuja.
        w efekcie nie drażni mnie to, czego chcę unikać.
        PS. abonament płacę za radio, jasne że płacębig_grin
        tylko puste beczki robią dużo hałasu
        • scriptus Re: Telewizja 16.07.05, 19:07
          Też bym nie oglądał telewizji, ale tam jest najłatwiej dostępny drugi człowiek
          pośród nocy, gdy dopada depresja, niestety ten ktoś jest często irytujący.
          Inaczej, racja, TV, to złodziej czasu.
      • scriptus Re: Telewizja 16.07.05, 19:08
        Nie tylko ja to mam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10835&w=26128939&a=26128939
        • phokara Re: Telewizja 16.07.05, 19:22
          Wiecie co, pocieszyliscie mnie. Mam tylko 3 kanaly. Myslalam, ze cos trace...
          he, he.
          ps.ale dzisiaj leci "czekolada" (nie ta nasza forumowa, ale rownie zapewne
          urocza) i choc to juz widzialam w kinie, pogapie sie raz jeszcze.

          i bede do tego zazerala sie lodami
          • scrivo Re: Telewizja 16.07.05, 19:24
            no widzisz, pho, jak fajowsko, lody, filmik na jednym z twoich 3 kanałów...
            a tak się bałaś weekendu. może jakies chłodne piwko do tego? i już bliżej poniedziałku. i do przodubig_grin
            • scriptus Re: Telewizja 16.07.05, 19:30
              jeszcze 28 i pół godziny do poniedziałku crying
              a potem jeszcze 7 godzin do rana
              czy da się nie włączyć telewizora?
            • phokara Re: Telewizja 16.07.05, 19:32
              Widze, fajowsko jest. Rano mialam dolek a teraz - no moze nie gorka - ale
              wyzynka jest. Albo minimum rowninka.

              Scri,
              lody i piwo? Myslisz...?
              • scrivo Re: Telewizja 16.07.05, 19:45

                no, nie beershake, nie, ale w odstępach właściwych, czemu nie.
                ja do piwa zajadam cynamonowe ciasteczka i porządkuję swoją muzykę na kompie. trochę zaniedbałam biedaczkę, a warto, by o nią dbać.
                jak o kochaną kobietę (ewentualnie mężczyznętongue_out)
                • phokara Re: Telewizja 16.07.05, 20:21
                  no to zasiadam do tv (nawet kabelkiem poruszalam, coby nie bylo zaklocen).
                  Biore pudlo lodow (piwa nie mam, z whisky postanowilam przystopowac)
                  i z pewnoscia bedzie boooooosko.

                  chcialabym zeby jakis gosc o mnie dbal, jak Ty o muze na kompie. o!
                  • phokara Re: Telewizja 16.07.05, 22:37
                    Seans wlasnie sie skonczyl. Zainspirowana owym dzielem filmowym, przestawiam
                    Paniom gotowy scenariusz z happy endem.

                    1. Najsamprzod musi byc troche pod gorke (zapewne aby end byl happy). Trzeba
                    rzucic wszystko w diably i sie przemiescic w nowe miejsce. W filmie bylo to we
                    Francji (choc krecili w Anglii??!!) ale mozemy zastosowac nasze realia i
                    przemiescic sie np. z Bytomia do Szczecina.

                    2. W nowym miejscu otwieramy maly biznesik (niestety film nie mowil za co)
                    najlepiej slodki (czekoladowy?) ale ja rozumiem, ze jak ktos nie lubi slodyczy
                    to moze byc warzywniak z kiszona kapusta lub agencja towarzyska, bo trzeba
                    zajmowac sie w zyciu tym, co sie lubi. Pani Juliette lubila akurat czekolade,
                    wiec miala sklep z czekolada. jesli ktoras lubi zmywac gary, to moze nawet
                    przemiescic sie do Anglii i stac na zmywaku i tez powinno byc ok.

                    3. Pani Juliette dzielnie znosila ostracyzm srodowiskowy, ktory musiala znosic
                    jako panna z dzieckiem (czyim? nie wiadomo). Mozna w glownej roli spokojnie
                    obsadzic rozwodke z dzieckiem albo dziecmi (zakladam, ze wiemy czyje to
                    dzieci). Pani Juliette byla zawsze usmiechnieta, nawet jak nie miala klientow,
                    a ci, ktorych miala nie placili jej za czekolade (tak przynajmniej bylo w
                    filmie) Bohaterka wiec musi byc dzielna i niezrazona nawet tym, ze jej pierwsza
                    przyjaciolka zostaje miasteczkowa wariatka.

                    (teraz bedzie z gorki)
                    4. W nagrode, ze pani Juliette byla dzielna i usmiechnieta przyplynal do niej
                    lajba Johnny Depp razem z gitara, na ktorej gral cyganskie piosenki. Spedzili
                    wespol namietna noc, w trakcie ktorej zli ludzie spali mu lajbe. Cygan-
                    pedziwiatr odplynal wiec lajba kolegi, pozostawiajac Juliette w smutku, zalu i
                    histerii. Otrzasnela sie jednakoz nasza dzielna dama z owej traumy przy pomocy
                    przyjaciol i kazania ksiedza. I warto bylo. Bo Johnny Depp przyplynal jeszcze
                    raz, naprawil jej drzwi do cukierni i zostal z nia na zawsze. Tzn. przynajmniej
                    do konca filmu (bo on sie w tym momencie skonczy)

                    Proste, prawda? Idzta zatem w swiat, juz wiecie, co trzeba robic, zeby zostac
                    laska J. Deppa.

                    czego sobie i wam zycze (wynika, ze skonczy sie haremem)

                    • scrivo Re: Telewizja 16.07.05, 23:01
                      ergo: wio, szkapo pod górkę, ciągnij wózek do szczecina i jeszcze bacz, coby ci zapłacili za przewóz by było na biznesik, znoś cierpliwie okłądanie batem po drodze a potem, jak już dociągniesz do stodoły i nie wyzioniesz ducha, moze pan przybędzie i naprawi stare drzwi.
                      uff, alem dziś pełna czarnych mysli.
                      może to z braku telewizora.
                      za to rozwiązałam dwie przekrojowe krzyżówki.
                      aż mi mózg paruje. jak tej chabecie.
                      • phokara Re: Telewizja 16.07.05, 23:36
                        niezwykle oryginalna interpretacja, doprawdy...
                        mial byc romans z Johnnym Deppepem - wyszlo jak zwykle. Nasza szkapa...

                        ech, zycie
                        • anja_pl Re: Telewizja 16.07.05, 23:42
                          ależ tu jest przejaw naszej rodzimej przedsiębioczości wink
                          • phokara Re: Telewizja 16.07.05, 23:44
                            naszej kobiecej... chcialas napisac?
                            • anja_pl Re: Telewizja 17.07.05, 00:08
                              oczywiście big_grin
                      • anja_pl Re: Telewizja 16.07.05, 23:43
                        lubie krzyżówki w przekroju, trudne, ale je lubie
                        • jarkoni Re: Telewizja 17.07.05, 07:19
                          przyłączając się do dyskusji : obudziłem się przed 6 rano, mimo że niedziela, i
                          gapię się bez sensu i bez zrozumienia po co to komu na telezakupy firmy
                          Mango...Jestem już po pasie odchudzającym Sauna Solution, płynie przeciw
                          wypadaniu włosów, teraz leci Wonder Max, czyli taki sobie mikser...
                          Czy ja już kompletnie zgłupiałem?
                          Aha, gwoli wyjaśnienia: mam tylko 4 programy, a przez ostatnie 2 tygodnie TV
                          był wyłączony.
                          A "Czekoladę" uwielbiam, ogladałem wiele razy...
                          • gosiaas25 Re: Telewizja 17.07.05, 11:47
                            piękny poranek smile
                            ja właśnie wylegując się i zastanawiając, czy już wstać czy jeszcze nie,
                            obejrzałam program o larwach much plujek - niezwykle pouczający
                            • scrivo Re: Telewizja 17.07.05, 12:05

                              paskudny poranektongue_out
                              czytałam do switu "Lśnienie" Kinga. sama w wielkim, pustym domu.
                              zdołowałam sie na maksa.
                              dzis mam nastrój krwiożerczy.
                              kogo by tu zaszlachtować???
                              • phokara Re: Telewizja 17.07.05, 12:20
                                Ubostwiam Lsnienie (film zreszta tez)
                                na szczescie nie mam wielkiego domu, ha, ha! wiec moge sobie pozwolic na
                                czytanie takichz ksiazek.

                                Gdzie mieszkasz? Bo mam troche towaru do zaszlachtowania.
                                zapraszam!
                                • scrivo Re: Telewizja 17.07.05, 12:27
                                  no gdzie? w pieknym mieście na środku wzburzonej wody.
                                  tylko dzięki temu nie pochłonęły mnie jeszcze rozszalałe fale.
                                  na wszelki wypadek wkładam kapok i zabieram zapasowe wiosła.
                                  a myśli mam dziś tak rozbujane że zrobiłam sobie kawę bez kawy a ostre narzędzia same włażą mi w łapy.
                                  wrrr,,,
                                  • phokara Re: Telewizja 17.07.05, 12:45
                                    Z rozszalalego opisu wynika dla mnie, ze mieszkasz w polnocnej Francji na Saint
                                    Michelle, he, he. Moge wpasc na wakacje, ubostwiam francuskie klimaty.
                                    Twoj furiasty nastroj mnie nie przeraza, ja podobno dzialam kojaco na ludzi...

                                    to jak?

                                    ide sobie zrobic kawe z kawa.
                                    • scrivo Re: Telewizja 17.07.05, 12:48
                                      też działam kojąco, na bliskich w domu i okolicach oraz zawodowo.mam to w genach (i w zakresie obowiązków).czasem tylko sama sie tak podkręcam, dla równowagi.
                                      nie mogę byc aniołem bez przerwy, do licha!!!
                                      jutro przede mną spotkanie z gatunku zasadniczych więc bojowo nastrajam się.
                                      a furiastość mam zawsze podszytą szelmowskim usmieszkiem.
                                      • phokara Re: Telewizja 17.07.05, 12:56
                                        Nie mozna byc aniolem bez przerwy. Potwierdzam. Bo inaczej bedzie to aniol
                                        cierpiacy na schizofrenie. Znam temat z autopsji. Tak se dzialam kojaco na
                                        wszystkich, ze zapominam, iz sama potrzebuje ukojenia. I tym sposobem mam
                                        zawsze w chacie pelno cierpiacych frustratow i porabancow... a zapominam, ze
                                        chwilowo to ja mam wiekszy problem od nich wszystkich wzietych do kupy.

                                        Dlatego trzeba sie nakrecac - zeby nie zwariowac do reszty. A spotkania
                                        "zasadnicze" maja do siebie to, ze sie koncza. I jutro o tej porze, juz bedzie
                                        po.
                                • gosiaas25 Re: Telewizja 17.07.05, 13:12
                                  pho
                                  z tego co pamiętam tongue_outPP umówiłam się w nocy z anją na piłę spalinową??
                                  może być???
                                  • scrivo Re: Telewizja 17.07.05, 13:16

                                    nooo, brygada tygrysa zbiera siły.
                                    ja mam stosowne narzędzia, młotek drewniany wielki i parę niezłych szpikulców kuchennych.do tego gaz paraliżujący by przeciwnika uczynić łatwiejszym.

                                    noc była nie tylko dla mnie pełna krwi i pożogi?
                                  • phokara Re: Telewizja 17.07.05, 13:16
                                    wszystko moze byc.
                                    ale musi byc spalinowa?
                                    moze ja wreszcie sie naucze byc pila!!!

                                    moze byc?
                                    ps.
                                    i prosze przeczytac moj komentarz do rozwazan po polnocy - bo za dnia jest
                                    troche wiecej swiatla i wiecej mozna zobaczyc pozytywow.
    • scriptus Re: Telewizja 17.07.05, 19:53
      Telewizja... wolę internet, a cały dzień byłem bez crying
      Wreszcie mam ;o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka