Dodaj do ulubionych

debilka po trzykroc

20.07.05, 21:39
ze mnie
Oczywiście zabrzmi jak telenowela. lecz czytając posty i historyje całe
myslę,ze wniosłyby one odrobine pikanteri do owych serlii z kanału
Romantica.
Oczywiście kocham, wprawdzie po formalnym rozwodzie nie jestem, ja jestem ta
trzecią "zabawką" jak kto woli " ktora, wielbi sie i kocha za nie jedynie za
walory zewnetrzne , lecz rowniez jakoby i za intelekt równie, a jakże, a zeby
nie było, że tu wystepuje jakas kicia w przykrótkiej spodnicy" .
Reprezentuję debilke w słusznym wieku, a jakże,wierząca w słowa przede
wszystkim, i słowa aż do bólu, naiwnosc chodząca oczywiście .Kurewsko boli
szczególnie po latach 4 ?
szczególnie że, a co by nie ograniczać, nie wymagałam tnz. tfu tfu
deklarcji .I wiecie, że ja po dopiero 4 latach jestem w stanie o tym
mówić .Zwykle otwarta kpiąca, dowcipna , błyskotliwa,ba, nawet, bywało
inteligencja błyskała czasem ( jak to baba zdarza się ), ale jestem w stanie
o ty MÓWIC,
Obserwuj wątek
    • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 21:50
      rozumiem że jesteś ''byłą''' tą trzecią?
      a onże super-ex to gdzie wybył? do poprzedniej czy na nowy kwaituszek??
      • phokara Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 21:55
        pewnie na nowy kwiatuszek. trutnie tak maja.
        • clio11 Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 22:07
          A może, spłoszony, wrócił na stare kwiecie i przyczajony-czeka na okazję?
          I skąd ta samokrytyka tak surowa?
      • rumka Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 22:07
        Przyznam,że po winku jestem , wieC wybaczie BŁĘDY On tkwi, trzymając mnie na
        tnz gumce, niech by juz rzekł" żem beznadziejna, gruba , brzydka stnadard, przy
        dzisieszej mlodziezy kto dogodzi?,że bez snesu, ale zawsze słyszę wisędze
        czytam jestes kobieta megogo życia,i nigdy nie poocham nikogo tak jak
        Ciebie ,i kocha nad zycie ( niczym ta panna Jarkoniego) " a zaznacz wszak
        wierze właśnie - teraz na moment z pewnościa, Bezecny czytam Cie od miesięcy
        bystrzak z Ciebie,spryciula nawet rzekłabym, ucieee .Boisz się co ?Ale ja się
        nie znam . Kupuje mieszkanie, własne. Kota oswoje bedzie mnie kochał może .
        • clio11 Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 22:26
          Hihihi, Rumka, słyszałaś taki monolog Krystyny Sienkiewicz o kocurze i jego
          Pani???
          Nie kastruj więc swojego, bo kto wie... Przecież "wszystko się może zdarzyć".
          I nie płacz nad rozlanym mlekiem. Lepiej pokaż kotu, choć on jeden się z niego
          ucieszy smile

          • phokara Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 22:33
            Oj, niezly splyw alkoholowy, noooo - znam temat, ostatnio troche uprawialam
            tego sportu (dla poprawinia kondycji psychicznej)

            Nie wiem, o co chodzi z tym kotem, anyway, no cudnie, ze on Cie tak kocha.
            Rozumiem, ze zony nie kocha? Pewnie nie, skoro 4 lata pozywa na boku (sorry -
            tak to z za plotu wyglada). No to moze i jej nie kocha. To dlaczego z nia
            mieszka? Sa jakies powazne przyczyny (powazne znaczy ma tescia mafioza i boi
            sie o zycie). Co z tym gosciem jest nie tak?

            Napisz ciut wiecej.
            • phokara Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 22:43
              "Bezecny czytam Cie od miesięcy
              bystrzak z Ciebie,spryciula nawet rzekłabym, ucieee .Boisz się co ?Ale ja się
              nie znam . Kupuje mieszkanie, własne. Kota oswoje bedzie mnie kochał może"

              Bezecny, moglbys jakos skomentowac swoja obecnosc w powyzszym temacie?
              Wynika z niego na moj rozum, ze jestes spryciula, a nawew uciee (? nie wiem, co
              to za slowo) ale boisz sie, ze ktos Cie bedzie oswajal jak kota, czy co? Wiesz,
              nie, zebym sie tym jakos przejmowala, ale w odpowiedzi Clio pojawil sie motyw
              KASTRACJI i no, wiesz... martwie sie o Ciebie!


              • anja_pl Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 22:45
                ROTFL
                • clio11 Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 22:52
                  PROTESTUJE PRZECIWKO KASTRACJI BEZECNEGO. INSYNUACJE PANI PHOKARY, ŻE NIBY CLIO
                  I ŻE NIBY KASTRACJA SĄ WYSSANE Z PALCA! PRZECIEŻ KTOŚ MÓGŁ ODGADNĄĆ MOJE HASŁO,
                  KTÓRE BRZMI: GHHJJKLL123566! I NAPISAĆ JAKO CLIO!

                  DEMENTI!

                  AMEN
              • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 23:27
                szczerze mówiąc chyba przesadziłem z tym plackiem bo mam problem ze
                zrozumieniem tego wątkusmile kastracji z ręki clio sie jakoś nie boję, bo skoro
                nie chciała exa przerobić na pikle to i ja przeżyję jako zupełnie niewinna jej
                nic mężczyznatongue_out
                nooooo a mnie uznać za spryciule to trzeba mieć troche wlane....
                • rumka Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 23:50
                  La wie,wy zyjecie swoim życiem, i jestenm w stanie to zaakcpetowac. Nie ma
                  problemu.I juz . Boli strasznie, pewnienie umiem wypowiadac sie jaki inny ,
                  lecz coz( juz pojawia syndrom siroty ).Żle mu , do kurwy nędzyżle, i czy okarze
                  się godna czy nie inteligentna ?(wzbudzi wiekszasensacjw !!!! o jezuuuuu ) to
                  wcale nic trendyyy ?Aczkolwik [przy pokoleniu Jean Pawła ( wywoła, pyskówke
                  czy nie ? HA
                  ZTak szczewrze mowiac to zdycham, próbuje bo zem silNA, SPORTY LUDZIE, alw nie
                  moge , jak nic klasyka telenoweli . a żeby jeszcze było smiesniej, ja nie
                  jestem wybina, ale dla niektorych widocznie bywakm. Ostałam sie przedstwion prz
                  Magistra Psycholoigii njako oszczedze tytułów i ona jest z tego tytułu blada
                  i dumna , Ja tak nie umiem ani nie chce. Bo i po co .Ja chce na dzkiej wsi
                  kozy pas sery produkowac i rozamwaic o piwrdołac jak sie ma ochote
                  • rara75 Re: debilka po trzykroc 20.07.05, 23:55
                    Zasnij juz moze...prosze. A wies? Wies to dobry pomysl. Tam czesto czyste
                    powietrze rozjasnia umysl...
                    • rumka Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:14
                      pewnie jasne, upitam,upodlona niekochanam - jezuuuu telenowela)ja dzięki z
                      tego czy niedobre, no cóz.Zle mi, ale,nie jestem w w
                      ziązku "powitym "przez "ogół"koszciół familie "etc.Jestem zła i trzecia, " bp
                      jeszcze nikt mie nic kocha"c-coczywiscie w wersji w tej w jakiej j abym chciała.
                      Generalnie czujes sie jak szmata, mimo wszelkic zapewnieni, krtóre nic nie
                      wnosza. I ostatnio zastanawiam sie luksusowa dziwka czy utszymanka, aktualnie
                      on za nic mi ni eołaci "lpve "kest prawda. przed prezenami sie wzdrygam , al
                      ejednak na jedno wychodzi , jak mslicie i takz emnie szmata i tak, . Tego
                      meższcyzne kochała, jak marzenie zdeptał ,mie ,nie jestem w sranie zrobic nic
                      wiecejc




                      )
                      • rara75 Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:20
                        "nie jestem w sranie zrobic nic wiecejc"...
                        Kiepsko to wyglada. Coraz gorzej. Mozesz wiecej. Wylacz komp. i wykonaj pare
                        krokow do sypialni. Dla ogolu. Dla siebie.
                      • thomaspawel Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:44
                        nie ma co robić tragedii.... kochał nie kochał, jakie to ma teraz znaczenie jak
                        boli wszystko....
                    • jarkoni Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:47
                      wieś to bardzo dobry pomysł.....Aż czekam na ciąg dalszy autorki wątku...po
                      przebudzeniu....
                  • phokara Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:06
                    Brawo!
                    Uswiadomilas mi wlasnie, ze wcale tak dobrze nie rozumiem innych, jak mi sie
                    zadwalo do tej pory.
                    Ciebie nie rozumiem. W tym stanie w kazdym razie.
                    • phokara Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:20
                      Wez na noc ze 2 aspiryny i garsc witaminy C. I wpadnij do nas jutro, chetnie
                      postawie Cie na nogi (psychicznie), ja tam kochanek nie potepiam i po ludzku z
                      Toba pogadam.
                      • rumka Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:58
                        odezwę sie jak b ed e w stanie, jezeli oczywiście bedziesz chcia smile
                        B
                        ide spac bo jutro krwopijca, kapitalisa wyzyskwacz będzie miał pole do popisu
        • bursztynowe Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 01:52
          Na kota nie licz, samolubne maksymalnie stworzenie. Bo nawet najgorszy gach
          lepsiejszy...
    • thomaspawel Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 00:42
      niektórzy też po czterech latach odkryli że płaszczyzna zaufania ma trzy
      wymiary: oficjalny, zakulisowy i rzeczywisty.
      Cała sztuka aby się w porę zorientować i nie porzegrać wszystkiego na
      rozprawie...
      • kvinna1 Debilka jestes? To kto ja jestem? 21.07.05, 00:56
        Witajcie - od dwóch tygodni czytam Was. I łącze sie w bólu i cierpiącymi. Dwa
        tygonie temu powiedział ze odchodzi, bo jest zle, tydzien temu ze ma inną.
        Przekreslil ansz ewspaniałe 15 lat, nasze dzieci, marzenia, które jeszcze
        miesiąc temu chiał realizowac. Jak tylko dostanie kredyt na nowe mieszkanie to
        sie wynosi. Codziennie od niej wraca a ja czekam na niego. Prasuje jego
        koszule. Gapie sie w jego zdjecie. Ostatni rok byl naprawde dobry, tak go
        oceniam w kontekście tych 15 lat. A tu co? To ja jestem kretynka skonczona.
        Nie moge spac, niemoge jesc, serce rozerwane na strzepy i jeszcze dobija mnie
        nozem wplecy (kasa). Powiedzcie ze to sie skonczy. Ze jutro wstane i bedzie jak
        zwawsze. Pracujemy razem. Moze byc gorzej?
        • bezecnymen Re: Debilka jestes? To kto ja jestem? 21.07.05, 01:12
          może być gorzejsad
          ale może być i lepiejsmile
        • bursztynowe Re: Debilka jestes? To kto ja jestem? 21.07.05, 02:02
          Przejdziesz przez to, choć teraz wyda Ci się że to niemożliwe. Prawie każdy z
          nas, tutaj, to przechodził, i większość się już po drugiej stronie. I zapewniam
          Cię, tutaj też świeci słońce, ludzie się śmieją. Po prostu tak bywa, nic więcej,
          nic mnniej...
        • scriptus Re: Debilka jestes? To kto ja jestem? 21.07.05, 07:41
          Kvinna, nie wiem, co napisać, choć doskonale wiem, co czujesz. Po prostu
          należysz do tych ludzi, którzy oważnie traktują małżeństwo i miłość. Nie jesteś
          kretynką.

          Trzymaj się cieplutko, życzę siły, cierpliwoeści i rozwagi w podejmowaniu
          właściwych decyzji.
          • kvinna1 Re: Debilka jestes? To kto ja jestem? 21.07.05, 10:14
            Taki juz mój los. Ale przyszedł nowy, piękny dzień... a noc dopiero za 12
            godzin.. Dziękuje wszystkim i milego dnia zycze.
            • scriptus Re: Debilka jestes? To kto ja jestem? 21.07.05, 10:40
              Dobrze, ze to lato, noce sa krotkie, latwiej przezyc...
      • e.mes Trzy płaszczyzny zaufania 21.07.05, 10:04
        thomaspawel napisał:

        > niektórzy też po czterech latach odkryli że płaszczyzna zaufania ma trzy
        > wymiary: oficjalny, zakulisowy i rzeczywisty.

        Czy byłbyś na tyle uprzejmy, by to wyjaśnić?
    • e.mes Dziewczyny... 21.07.05, 10:09
      Rumka - każda potrzebuje stabilizacji, nic w tym zdrożnego. Każda ma nadzieję i
      wszystko, co można, odbiera tak, by wyszło na to, że stabilizacja istnieje i
      jest na nią duża szansa. Ot, po prostu.

      Kvinna - Mój były mąż jest teraz z inną kobietą. Ale ja czasem myślę sobie, że
      niechby tylko kiwnął palcem, a ja już jestem koło niego... Idiotyzm, prawda?
      • phokara Re: Dziewczyny... 21.07.05, 12:34
        ... Idiotyzm, prawda?

        prawda.
    • rumka Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 22:53
      Dziękuje za wypowiedzi różne, w świecie owym , nie czas ani na uczucia ani tym
      bardziej na wsparcie , bo i poco ? Ja jestem klientka klasyczna telenoweli, (
      aczkolwiek na studiach bawiłam sie w tłumaczenia owych ku usiesze tłumow ) i co
      i mnie trafiło, psia kosc, nie powiem nigdy wiecej, ale żeby mi zadna blizna
      na mozgu nie została, aczkolwiek nie sadzę, Rozmyslam i rozmyslam, po prostu
      komus jest dane uczucie a komusa nie, i juz tak jak zycie, będę troche
      drastyczna ktos ma raka płuc a nie palił, a ktos inny cieszy sie dobrym
      zyciem a palił i gdzie tu sprawiedliwosc dziejowa? Coz taki lajf jak mawiał
      mój kolega onegdaj sad
      • phokara Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 23:08
        sprawiedliwosc jest w slowniku pod litera s.

        Przestan sie kobieto biczowac, bo zbawiona przez to nie zostaniesz. Tutaj kazdy
        jest bohaterem jakiejs telenoweli vel brazylijskiego serialu. Taki lajf, jak to
        mowi Twoj kolega.

        Uczuc sie nie wybiera i nie lokuje w banku na procent. I nie ma nawet gwarancji
        zwrotu wkladu wlasnego. Tak juz jest. Na tym polegaja uczucia.

        A co zrobic z tymi zle ulokowanymi? Nie wiem. Rokowania na przyszlosc raczej
        marne i milionerka pewnie nie zostaniesz, ale... jesli umiesz zyc tu i teraz i
        to Ci wystarczy, to naucz sie cieszyc ta miloscia. Ona Ci wszystko wybaczy.
        Tylko czy Ty wybaczysz sobie. Oto jest pytanie!
        • rumka Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 23:19
          Ano święte słowa koleżanka wypowiedziła, podziwiam "barbakan" , naucze się.
          Razu pewnego.. Smieszy mnie ten brak sentymentów czasami, ale cóz, bywa,
          bywa, "miłosc to nie pluszowy miś" ano nie. Będąc nastolatką byla taka piesn
          przewodnia , niszowy jakis zespół rzecz jasna to wykonywał, aktualnie gdzies
          nawet znalazłam, " jak chcesz posłuchac o miłości Joanno ( chyba , nie
          pamiętam to idż do kina na film, Pan Bóg miłośc wymyslił, ale zapomniał jej
          stworzyc ". Telenowelka niestety, zawsze padam na twarz jak meżczyzna mówi o
          uczuciu ( bez telenoweli pierscieni padania na kolana ) lecz w sposob
          wysublimowany, ale ja pewnie jestem nawet nie debilka, lecz gorzej, jezeli
          jeszcze w to wierzę.
          • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 23:23
            Pan Bóg miłośc wymyslił, ale zapomniał jej
            > stworzyc ........
            kto to wypluwał? supergrupa Młode Tłoki?
            • rumka Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 23:27
              Dziekuje to taka grupa super mario wiesz? znasz? sad
              • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 23:31
                nie znam na szczęście... ale nie zamierzałem z ciebie kpić tylko zeźlił mnie
                ten text o miłości.... ciekawe co ja czułem kiedy sądziłem, że jestem zakochany?
                • rumka Re: debilka po trzykroc 21.07.05, 23:37
                  Nie zlij sie, a co o milosci , to takie babskie o ? a myslisz, ze mi seksu nie
                  brakuje ? jak cholera co najmniej i co z tego, nie stane i nie rykne, bo
                  chcę !!!! a temperament mam niby, chociaz teraz z racji innych problemów
                  chyba mi zanikło, zacytowałam, poniewaz poczułam sie jak te dziewcze
                  nastoletnie, a drzewniej to bywalo smile i ,że tak rzekne, ale niby ku lepszemu
                  idzie sad
                • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 00:11
                  Bezecny, wiesz co...

                  bo ja nie wiem.
                  • jarkoni Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 06:31
                    ech żeby chociaż raz w życiu znaleźć się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim
                    czsie...Kiedy to atrakcyjna kobieta ryknie "sexu chcę!!!!".....
                    A ja wtedy byłbym najbliżej..
                    Marzenie ściętej chyba... Albo konkretnie po prostu powiedzcie gdzie i o której
                    będziecie to wyrykiwać, będę dzień wcześniej i będę cierpliwie czekał...
                    To nie jest co prawda wątek Bezecnego ale jesoooo ależ mi brakuje seksu...
                    • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 07:15
                      bądź kowalem swego losu i taskaj wszędzie kowadłotongue_out
                      • ulkar Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 09:45
                        Jak kto sobie pościele tak sie wyśpi. Jak sie ktos decyduje na poniewieranie
                        siebie i bycie "trzecią", żeby nie nazwać, rzeczy po imieniu. To tak ma. I
                        dobrze!
                        • anja_pl Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 09:53
                          niestety, to prawda,
                          jak nie szanujesz sama Siebie, to dlaczego inni mają Ciebie szanować?

                          zacznij szanować Siebie, a wtedy na pewno będzie lepiej,
                          • clio11 Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:34
                            Hej, dziewczyny, a ja myślałam, że nie istnieją ludzie bez skazy, bo tylko tacy
                            mają prawo do osądzania kogokolwiek i "nazywania rzeczy po imieniu". Może mniej
                            moralitetów, a "więcej Sztaudyngera i wszystko będzie cacy?".
                            Mnie się tam dziewczyna podoba. Bardzo ciekawe ujęcie tematu i rewelacyjna
                            składnia smile))

                            Nigdy nie leczyłyście się alkoholem, czy co?



                            • ulkar Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:39
                              A mi się nie podoba. I nie szanuje za grosz takich pan, czy pnanien ... Oceniam
                              i to bez mrugnięcia okiem. Dzieki takiej pannie, mój mąż jest i już będzie
                              nibymężem tylko, mimo, że teraz baaaaaaaaaaardzo chciały, żeby o tym incydencie
                              nawet nie wspominać. I niech mi nikt nie mówi, że miłośc ponad wszystko. Miłośc
                              nie bierze się z nikąd trzeba sobie na nia pozwolić. Nie ma trzaśnięcia
                              pioruna. Raz zobaczyłam i zakochałam się na zabój. Jeśli ktoś się ładuje w
                              romans z osobą posiadającą rodzinę, to wie na co się decyduje. I celem takiej
                              khem "bi bi bip" jest rozbicie tej rodziny do końca.
                              • anybody1 Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:40
                                tylko że do tanga trzeba dwojga.
                              • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:45
                                Nie lubie ludzi, ktorzy kogos oceniaja bez mrugniecia okiem, sorry.
                                Rozumiem, ze mozesz miec uraz (ciekawe - ja powinnam miec teoretycznie jeszcze wiekszy)
                                ale wiazalas sie z mezem i do niego mozesz miec pretensje. Nigdy nie wiesz, jakich kitow
                                pannicy nawtykal.

                                Nie ma trzasniecia pioruna? Ja uwazam, ze jest.
                                • anybody1 Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:50
                                  dokładnie tak.
                              • clio11 Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:47
                                Oj, Ulkar... Wybacz, będę brutalna-a kochanego, niewinnego mężusia to TA PANNA
                                (nie podoba mi się takie określenie, zdecydowanie NIE!) pewnie na siłę
                                zaciągnęła do łóżka?
                                Z reguły to mężczyźni wykonują ten pierwszy ruch. Jeśli facet twierdzi, "że to
                                nie on", "że był bezwolnym narzędziem, biernym (do czasu)odbiorcą erotycznych
                                sygnałów"-to jest to po prostu tchórzliwy dupek, a o jakielkolwiek
                                gentelmanerii i dyskrecji w temacie bądź co bądź intymnym, nie ma mowy.
                                I nie czarujmy się, że to TA PANNA jest winna rozpizgnięcia (pardon) Twojego
                                zycia rodzinnego. Nie ta, to byłaby inna. Nie szanuję za grosz takich panów, co
                                z kwiatka na kwiatek.
                                Pfffff






                                • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:52
                                  motylem jestem uhuuuuuutongue_out
                                  • hela74 Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:54
                                    szczęśliwe chwile to motyle- miłość wieczna tęsknota...
                                    • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:58
                                      zawszec to lepiej niz kwiat paproci..... na jedną nocsmile
                                • ulkar Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 11:48
                                  clio a ja powiedziałam, że on biedulek niewinny? Absolutnie. Ma za swoje i mieć
                                  będzie jeszcze długo. Ale też panna wiedziała w co się ładuje, baaaaa.. więcej
                                  znała historię naszej rodziny, to, że zmarło nam dziecko, to, że mamy
                                  adoptowane maleńkie. Nibymąż (inaczej go teraz nie nazywam, bez czci honoru i
                                  poczucia obowiązku i pannisko, co to portki złapie za każdą cene). Też ma za
                                  swoje, została jak pies sama i obśmiana przez środowisko . I nie żałuję jej ani
                                  za grosz. nade mną też nikt się nie zastanawiał.
                                  • clio11 Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 13:00
                                    Szczerze Ci współczuję, smierć dziecka to największa tragedia, jaką mogę sobie
                                    wyobrazić...
                                    Ale nie sugeruj się swoimi doświadczeniami, proszę.

                                    A dlaczego "nibymąż"? Czy wciąż jesteście mimo wysztko razem?

                                • rumka Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 18:48
                                  No to ładnie pojechaliscie po mnie, dziekuję, innej reakcji raczej nie
                                  oczekiwałam. Pannicą raczej już wiekowszą jestem,a owy pan mi " kitów nie
                                  wciskał" , nie rozbiłam jego rodziny, gdyz z nią juz nie mieszkał, aczkolwiek
                                  przyznam, że nie jest formalnie rozwiedziony i nie sądze, aby to zrobił, pewnie
                                  z wygody . I cóż jeszcze dodam, sucz ze mnie ostatnia nie jest, jak ktos tu
                                  sugerował, dzieci od tatusia z ramion równiez nie wyrywałam, za dorosłe są.Ot
                                  przygoda pana i pannicy,co była przydatna w okresie pewnym i już. Taka
                                  prawda, ja jedynie troche naiwnie wyidealizowuje pewne sytuacje czy
                                  zdarzenia. I chcę przestać czuc cokolwiek juz do niego przede wszystkim, nigdy
                                  nie oczekiwałam ani bieli,ni ołtarza ani innych spraw, bo to jest dla mnie
                                  akurat najmniej istotne. Poczułam coś przy nim, co mi sie nigdy nie zdarzyło
                                  (i tu nie tylko o łózko chodzi )ach te usmieszki juz widzę, czuje sie cos do
                                  kogoś,bo tak jest i już . Owy pan mieszkał ze mna własciwe przez cały czas, az
                                  nagle stwierdził, że ,aby mnie nie krzywdzic, musi odejsc , ot co.I sobie
                                  poszedł, nie do innej naiwej niczym ja, tylko do swej samotni( oddzielne
                                  lokum bez familii ) kontemplowac,rozmyslac,czasami wyłaniac się, aby proponowac
                                  np spacer czy inne bardziej skomplikowane atrakcje, co jakis czas
                                  powtarzajac,żem kobieta jego zycia. Aby potem zniknąć i pojawić sie ponownie
                                  zapewniajac o swym istnieniu, ja juz jestem zmeczona hustawka emocjonalna
                                  bardzo.Za ja głupia pannica nawet nie jestem w stanie wyciagnac z tego
                                  jakiegos konstruktywnego wniosku . Zawsze smiech pusty wzbudzały we mnie
                                  takie historie, lecz los złosliwy sie był okazał . Foruma pomyliłam
                                  powinnam wypłakiwac sie raczej na tych kochanki i reszta nieusankcjonowana
                                  zadnym prawem
                                  • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 19:24
                                    Rumka,
                                    albo ja juz mam demencje (niestety nie, zaluje) albo Ty cos zle czytasz. nikt
                                    tu po Tobie nie pojechal - ostrzej sie tu jezdzi jezeli juz. Wiec przestan sie
                                    nakrecac bez sensu.
                                    Pan Twego serca i wladca zapewne zostal przez Ciebie wyidealizowany. Zgadzam
                                    sie. To pierwszy krok do ucieczki.
                                    Teksty pt "musze odejsc, nie chce cie krzywdzic" - wybacz budza we mnie odruch
                                    wymiotny, nasluchalam sie ich po brzeg klozetu. Jak wiec widzisz stan formalny
                                    zwiazku nie ma tu nic do rzeczy, he, he.
                                    Uczucia to juz takie wstretne bestie sa, ze nie bardzo da sie je wytresowac.
                                    Przestan sie wiec oskarzac i pomysl, co dalej. Jakies dalej jest zawsze.

                                    pozdrawiam cieplo
                                    Acha, wola wolna - mozesz sobie wybrac forum jakie chcesz. Nie bylam na forum
                                    kochanki (wystarczylo mi "zony zdradzone...") ale na logike, czy tam Ci ktos
                                    tak raczo uslugi seksualne zaproponuje, jak tutejsi wyposzczeni panowie?
                                    Zacznij Ty myslec troche egoistycznie. Czas najwyzszy.
                                    • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 19:55
                                      ktoś rumce proponował? ja nie... nie dobieram się do cudzych kobietsmile
                                      • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:08
                                        Jarkoni proponowal! On jak widac takich oporow nie ma, he, he.

                                        (zatlucze mnie za to, ale w koncu SAM sie zadeklarowal, patrz pare postow do
                                        gory)
                                        • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:14
                                          wierzę na słowotongue_out a jarkoni juz pewnie obmyśla zemstętongue_out
                                          • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:19
                                            bezecnymen napisał:

                                            > wierzę na słowotongue_out

                                            Naiwniak.
                                            A jarkoni to zapewne cos obmysla... innego.
                                            • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:22
                                              moge sobie pozwolić na ten luxussmile bo nie o mnie chodzitongue_out
                                              a oblicza zemsty bywają różnetongue_out
                                  • anja_pl Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:01
                                    rumka, nareszcie wiem o co Ci chodzi,
                                    i powtórzę zacznij szanowac siebie, nazywasz Siebie pannicą itp. Te słowa
                                    jeszcze bardziej Cie dołują. Nazwij siebie Kobietą, pełną czaru, tajemnicy i
                                    zachowuj się tak, i co najważniejsze Nią rzeczywiście jesteś.

                                    zacznij od poprawy Swojego Ja w Sobie, spróbuj
                            • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 10:41
                              składnia rzeczywiście rewelacyjnasmile
                              ale do rzeczy........ każda ta trzecia albo i ten trzeci ma nadzieję, że skoro
                              nie będzie pierwszym. to w każdym razie jedynym, a tu czasem dupa blada.....
                              i co dalej mimo, że rozwodu nie było?
                            • anja_pl Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 11:01
                              ja nie oceniam, ja tylko przytaczam mądrość jaką wpoili mi rodzice.
                              Nie mówię czy dobrze czy źle robi, ale sama nazywa siebie debilką, szmatą,
                              utrzymanką itd.
                              Te słowa na pewno nie świadczą o szacunku do Siebie.

                              NIGDY nie leczyłam się alkoholem.
                              • anybody1 Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 11:22
                                a ja myślę że życie nie jest czaro białe i nie mozna jednostacznie określić co
                                jest dobre a co złe. są sytuacje, kiedy nie ma dobrych rozwiązań, kiedy każde
                                rozwiązanie kogoś krzywdzi.
    • rumka Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:07
      Kiedyś tego się oduczę, obiecuje to sama sobie, ja jestem słowna, mówię i tak
      jest, chocby " wybaczcie " srały skały" tak mnie jakos wychowano, i jakos nie
      umiem wiedziec, co słysze, być " starym cynikiem ze skrzywionym usmiechem"
      facetom to moze jeszce to pasuje " bo tacy mroczni" a kobietki to powinny
      biegac w zwiennych sukniach, miec tę błoga niewinnosc na twarzy,etc. Urodziłam
      sie idiotką to z historii wynika, ale dlaczego,nie moge nia zostać bez żadnych
      konsekwencji , bądź powinnam urodzic się facetem i lepiej by mi było, alez
      może byłabym charakterna. Ale jesli chodzi o kwestie mojego jestestwa to jest
      to najmniej istotnesad
      • anja_pl Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:21
        zacznij od swojego jestestwa, ono pomoże Ci się pozbierać, wiem coś o tym
      • rumka Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:31
        Wybacz Bezecny, mało inteligentna jestem (jak to baby ), nie rozumiem kwestii
        o zemscie, a Anju dziekuję.
        • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:34
          zemsta jarkoniego dotknie phokary więc nie musisz się tym martwićsmile
          • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:36
            O zesz, wrozu!
            A GDZIE mnie ta zemsta dotknie? Co mowi wyrocznia?!!!
            • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:40
              jarkoni jest wytrawny praktyk..juz on będzie wiedział gdzie cie dotknąćtongue_out
              • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:42
                Zaintrygowalo mnie bardzo, SKAD Ty to wiesz?!!!

                O jesooooo
                • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:43
                  znam się na facetach czego niestety powiedzieć nie moge o kobietachsad
                  • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:46
                    Bezecny, zapraszam na kanape, NOW!
                    • phokara Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:48
                      chodzi oczywiscie o kanape w nowym poscie, taaa
                      • bezecnymen Re: debilka po trzykroc 22.07.05, 20:50
                        hop siup po kanapie Bączyński nas nie złapietongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka