rara75
24.07.05, 23:35
Jak juz pisalam razu pewnego na forum - pojawiam sie i znikam. Wracam do Was
w kazdym stanie ducha. Choc ostatnio, kiedy znajduje sie w tzw. zawieszeniu.
I czesciej czytam, niz sama pisze. Czerpie z Waszych doswiadczen. Waszych
radosci. Waszych smutkow. Chwilowo niewiele moge dac. Nie zrobilam kroku do
przodu. I nie zrobie do tylu...