10.08.05, 22:36
wszystkich?
czy może się gdzie w kącie bezecnicie, a ja tu sam siedzęsad
Obserwuj wątek
    • scrivo Re: wymietło 10.08.05, 22:44

      nie siedzisz sam, ja sie przyczajam w kaciku i patrzę, i widzę, ze pusto. może mecz jaki albo wysickacz łez dla pań?
      • phokara Re: wymietło 10.08.05, 22:54
        Co to jest wysickacz? Bo nie wiem, czym mam odpalac Tv.

        Nic nie wymiotlo, ludzie pracy dopiero dotarli do domu.
        • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 22:56
          było pracowac w szkole Phosmile mialabyś teraz wakacjesmile
          • phokara Re: wymietło 10.08.05, 23:09
            Nie przychodzi mi do lba zaden przedmiot, ktorego moglabym nauczac...

            cholera, muzyka moze?
            • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:18
              nauczanie początkowesmile
              wszystkie dzieci nasze są<nutki>
              • phokara Re: wymietło 10.08.05, 23:20
                Dobra, biore PIERWSZA klase.
                • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:22
                  wagon za warsem czy z ten z miejscami do leżenia?
                  • phokara Re: wymietło 10.08.05, 23:24
                    Poprosze Warsa. I kuszetke.
                    Jak jechac, to jechac po calosci.
                    • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:26
                      aaaaa jesli kuszetka to ja chcę z Sawą
                      albo z SSawąbig_grin
                      • phokara Re: wymietło 10.08.05, 23:28
                        Ale do Warssau?
                        • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:29
                          przez Koluszki i Włochy
                          • phokara Re: wymietło 10.08.05, 23:33
                            i pomniejsze pipidupy, sorry, pipidowy.
                            • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:35
                              na małej stacji w wiosce Poronin
                              gdy pociąg stanął wsród zgrzytu szyn
                              wsiądź do pociągu byle jakiego
                              pociąg do wódki rusza w drogę
      • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 22:55
        mecz to był wczoraj... a dziś? chyba dwa tygodnie na miłośc z bullock i grantem
        na HBOtongue_out
        też mi atrakcja...oglądanie tvuncertain
      • vertigo5 Re: wymietło 10.08.05, 22:56
        Mecz był wczoraj, i to jaki !! smile
        A bezecny przesadza - niczym ogrodnik, wszak ja też tu jestem
        smile
        • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 22:58
          wszak czy mszak? bo nie znam tongue_out kiepski widac ze mnie ogrodniktongue_out
          • vertigo5 Re: wymietło 10.08.05, 23:03
            maskujesz się chłopie, rozgryzłem Cię, a z tą szkołą to lipa big_grinDD
            • bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:04
              cholewcia, a gdzie moja maskara?
    • tricolour Też jestem, ale ... 10.08.05, 22:58
      ... jest spokojnie i nie ma do czego sie przyczepić.

      W takim razie płacę ZUSy, bo nudy na forum jak diabli...
      • scrivo Re: Też jestem, ale ... 10.08.05, 22:59

        może za przykładem przewodnika stada wszyscy powoli przenoszą się na inne pastwiska?
      • bezecnymen wobec powyższego 10.08.05, 23:00
        proponuje poplotkować o nieobecznychbig_grinDD i wdac się przykładowo w dywagacvje co
        też oni robią teraztongue_out
        • bezecnymen Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:14
          założe się, że anja sprawdza, czy pigwówka się aby nie psujesmile, clio niecnie
          wykorzystuje masę konkubencką, uprzednio polaną winem do smaku, julka
          przeszukuje 00, które odpadły od 18, hela zgubiwszy latarkę szuka omackiem
          bursztynka, kasia podnosi poziom zdzirowatości rudej, scriptus wyje do księżyca
          siedząc okrakiem na kominie opędzając się od przelatujących mimo pozostałych
          pań, zdąrzających rączo na Łysą Góręsmile
          • phokara Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:45
            uspokoilam sie.
            Wynika, ze skoro tu siedze - nie jestem czarownica.
            A szkoda. Wydalabym sie za pewnego czarodzieja.
            • bezecnymen Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:47
              spluń przez lewe ramię, jeszcze w złą godzinę wypiszesz i co?
              • phokara Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:51
                co - co? Wesolo bedzie. A potem przyjedziecie na pogrzeb.
                • bezecnymen Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:54
                  zapisz w testamencie, że na stypie maja byc ''michałki'' przybęde nawet
                  nieproszony
                  • phokara Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:57
                    Kazdej mencie w testamecie zapisuje Michalki. do ssania.
                    (to nie jest ten michalek?)
                    • phokara Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:58
                      Nie wolalbys micha-linki. Mi... Halinki.
                      • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:04
                        Mycha Linka? może być
                        • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:06
                          Mysle, ze mycha powinna byc dla Kocura Czarnego.
                          Zostaje Ci Linka.
                          Pasi?
                          • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:08
                            ale ja też kot... szpakowaty ale kotsmile
                            • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:11
                              Lew co duzo ryczy - malo mleka daje.

                              A szpaki na czeresnie!
                              • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:13
                                daje tyle ile trzeba, o ile to jest mleko..........
                                • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:18
                                  Napewno nie z banki.

                                  ps
                                  Bezecny, czy mozna tak zrobic z postami, zeby niektore odpalaly sie tylko po
                                  23.00? i byly zaznaczone na czerwono? Serio pytam.
                                  • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:20
                                    nie mam pojęcia, zdaje mi się, że kolorami mozna zaznaczyc przyjaciól i wrogów
                                    ale treśc postów? hmmmm zobaczę
                                    • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:22
                                      Ja bym bardzo prosila.
                                      • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:26
                                        nic takiego tu nie mam....
                                        • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:28
                                          paskudna sprawa.
                                          trzeba bedzie kasowac.
                                          • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:30
                                            co?
                                            Tri mnie znowu....
                                            • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:34
                                              znowu CO?

                                              daj spokoj, przezyjesz...
                                              • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:37
                                                a zresztą niech se tam.... tyle jego przyjemności, co mnie rano opierdzieli
                    • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:00
                      miałem na myśli ''michałki''które kaśka namiętnie spożywa przed galerią centrum
                      • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:02
                        ???

                        Moze sie jutro udam pod ta galerie, to zalapie o co chodzi.
                        • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:06
                          miałem tam jechac w weekend ale zostałem rozdawać na skrzyżowaniach
                          • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:07
                            mogles pojechac i tu rozdawac. Tez mamy skrzyzowania... czasami bardzo ponetne.
                            • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:10
                              tak mnie też kaśka nęciła...może za tydzień się wybiorętongue_out
                              • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:14
                                A na ktorym skrzyzowaniu bedziesz dawal?
                                • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:17
                                  woronicza z Puławską
                                  • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:21
                                    oooo, to prawie pod domem.
                                    Niechybnie sie wybiore zobaczyc.
                                    • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:23
                                      nie chybnij sie z balkonu przed spisaniem test-amentu
                                      • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:26
                                        Nie chybne-sie przed. Przed dostaniem michalka. A potem sie zobaczy.
                                        • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:27
                                          załóz różowe okulary, może ci sie uda przeżyc ten experyment
                                          • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:30
                                            Bracie, ja bez okularow swiat widze na rozowo... wystarczy.
                                            Chyba, ze chodzilo Ci bardziej o szkla powiekszajace.
                                            • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:31
                                              raczej o ochrone przed bezecnie bazyliszkowym wzrokiem
                                              • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:36
                                                przyniese lusterko.
                                                I wszelka insza ochrone.
                                                • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:38
                                                  lusterko może peknąć, zalecam blaszany bębenek
                                                  • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:42
                                                    nie peknie.
                                                    nie pekaj.
                                                  • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:44
                                                    łatwo ci pisać...u mnie wszystkie popękały
                                                  • phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:48
                                                    za delikatne byly, cholera.
                                                    u mnie solidne lustro w debowej ramie.

                                                    Nooo - pisac latwo, ale jak ja to cholerstwo przydzwigam???
                                                  • bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:49
                                                    jak dobrze mieć sąsiada........
    • tricolour Rodzynek... 10.08.05, 23:00
      Cytuję, bo nie moje:...

      "Wlasnie sobie przegladalem ciekawe forum i natknalem sie nieopatrznie na
      takiego ot rodzynka:

      "Hej dziewczynki, podaję Wam przepis na papke cebulową, która podobno niszczy
      bakterie i stany zapalne w pochwie. Przepis ten podawała kiedyś któraś
      foremka i twierdziła, że właśnie dzięki cebuli pozbyła się raz na zawsze
      stanów zapalnych, ponieważ ja wypróbowałam juz chyba wszystkie leki i było
      coraz gorzej, stwierdziłam, że nic mnie nie kosztuje spróbować cebuli,
      przeciez to naturalny środek i nie zaszkodzi.
      Obieramy cebulę i kroimy ją w drobne kawałki, zalewamy wodą - tak aby
      przykryła cebulkę i gotujemy, aż cebula zrobi się mięciutka - ok 15 min.
      Należy tylko pamiętać o jednym.Nie wolno cebuli przypalić, bo nie wtedy nie
      nadaje się do uzytku. jak papka ostygnie, maczamy w niej tampon, można nawet
      tą papke wcisnąc do pochwy, i tampon zostaje tam przez całą noc.I tak przez
      kilka dni. Papka cebulowa musi być codziennie świeża, nie wolno użyć
      następnego dnia cebuli ugotowanej dnia poprzedniego.
      Stosuje tę papkę drugi raz, bo zaczęło mnie cosik smerać w pipce, ale od 2
      miesięcy nic mi się nie przyplątało, a u mnie taki okres to już sukces -
      kiedyś kończyła mi się jedna swędziawa i od razu zaczynała druga. Po kilka
      razy w ciągu cyklu, to by koszmar, przy tym na leki szło tyle pieniędzy, a
      lekarz juz w glowę zachodził co ma mi przepisać.
      Byłam teraz na wakacjach, bzykanko po dwa razy dziennie, zaczęłam znowu
      chodzić w stringach, wiadomo - inna woda i dwa tyg po powrocie nic mnie nie
      zaatakowała, kiedys było to nie możliwe.Nie twierdzę, że juz się wyleczyłam,
      ale na razie mam spokój. I jeszcze jedno, wywaliłam do kosza mydła do hig
      intymnej i kupiłam mydło glicerynowe - biały jeleń.
      Na razie nie mam innego pomysłu jak pozbyć się tego paskudztwa.
      Jagoda"

      P.S.Zachowano skladnie oryginalu."
      • bezecnymen Re: Rodzynek... 10.08.05, 23:02
        ciekawe co likwiduje stany zapalne żołędzi... pocieranie ząbkiem czosnku?
        • scrivo Re: Rodzynek... 10.08.05, 23:03
          to prowokacja, Tri, zeby się było do czego przyczepić?;P
        • phokara Re: Rodzynek... 10.08.05, 23:05
          Podobno pieprzenie. Zielonym pieprzem.

          niezla jazda tu dzisiaj.
          • tricolour Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:07
            ... ale co ma zielone do tego, to nie wiem... tongue_outPP
            • scrivo Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:08

              jak kto zielony w te klocki to używa takiego włąsnie pieprzu
            • akacjax Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:10
              Zielone symbolizuje marsjansmile
              • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:13
                Wychodzi kosmiczne pieprzenie. Jakby na to nie patrzyc...
                • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:15
                  powiedz, kto tu zasiał to
                  dzikie wino
                  • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:18
                    Jasno widac, ze Ty.
                    (Bo Tri sie schowal za cytatem)
                    • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:20
                      może to zrobiłaś Ty
                      hej dziewczynosmile
                      • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:23
                        Jasne, znowu wszystko bedzie na mnie...

                        gentelmani
                        naczosnkowani
                        • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:24
                          skąd wiesz? exia kiedys mówiła, że mam posladki jak 2 ząbki czosnkutongue_out
                          • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:32
                            Nie wiem.

                            (musze to napisac, wszak to forum otwarte)
                            Chyba, ze kasujesz!
                            • tricolour Kasuje! 10.08.05, 23:33
                              Sam widziałem!

                              Ostatnio skasował, ale potem wstawił, bo go złapałem...

                              tongue_outPPP
                              • phokara Re: Kasuje! 10.08.05, 23:38
                                Kasownik jeden, no...

                                Ty Tri, jak rozumiem jestes kanarem. Ciekawe, jak spiewasz...
                                • tricolour Spiewam cienko... 10.08.05, 23:38
                                  .. jak mnie odpowiednio złapią...
                                  • bezecnymen Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:40
                                    sopran koloraturowytongue_out
                                    • phokara Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:42
                                      okrutny jestes.

                                      to musi byc Farinelli ostatni....
                                      no wlasnie.
                                      • bezecnymen Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:45
                                        łapać ptaszka!!!!
                                        a Tri może jest niebieski, częsciowo przynajmniejtongue_out
                                        • phokara Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:48
                                          Blue mowisz? Niebieskie migdaly, hmmm.
                                          Jaka to przewrotnosc losu, ze cierpie na ornitofobie.
                                          • bezecnymen Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:49
                                            wieśc gminna niesie, że Tri ma niebieski trzeci migdałek
                                            • tricolour Niebieski? 11.08.05, 00:08
                                              A to dobrze, czy źle?
                                              • bezecnymen Re: Niebieski? 11.08.05, 00:14
                                                niewazne grunt, że wyjątkowesmile
                            • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:33
                              cos bym skasował, ale kasa dopiero pierwszego...uncertain
                              • tricolour Mnie tydzień temu... 10.08.05, 23:35
                                ... jeden taki cieniasem skasowac chciał dupcię...

                                Sam sie nadział, bo zagadał sie z dziewczyną, a ja zahamowałem przed wielgą
                                kałużą. Mnie tyłeczek lekko naruszył, ale sam trafił na lawetę...

                                Uważajcie z kasowaniem!
                                • phokara Re: Mnie tydzień temu... 10.08.05, 23:50
                                  taaaak. Mnie kiedys tez taki jeden skasowal. 73 lata mial i skrecal sobie w
                                  lewo na czerwonym
                                  • bezecnymen Re: Mnie tydzień temu... 10.08.05, 23:53
                                    Tri masz tytanową rufę?
                                    • tricolour Gdybym miał tytanową... 11.08.05, 00:09
                                      ... to mogliby... no... walić ile wlezie...

                                      a tak nie mogą...
                                      • bezecnymen Re: Gdybym miał tytanową... 11.08.05, 00:12
                                        no wiesz co? szanuj sie trochę...każdemu pozwalać walić w rufę? uncertain
                                        • tricolour Ja się bracie szanuję... 11.08.05, 00:13
                                          ... ale zaatakowali mnie w nocy. Przważająca siła..
                                          • bezecnymen Re: Ja się bracie szanuję... 11.08.05, 00:15
                                            ale dałes im rade i jeszcze masz kredki jako bonussmile
                                            • tricolour i worek... 11.08.05, 00:16
                                              ... na kapcie.

                                              Worek, bracie!
                                              • bezecnymen Re: i worek... 11.08.05, 00:18
                                                niezły łupsmile
              • vertigo5 Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:14
                albo PSL wink))
                • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:16
                  No, w tym przypadku zlapanie choroby wenerycznej jest bardzo prawdopodobne.
                  • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:19
                    a papka cebulowo-czosnkowa na to pomaga?
                    • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:26
                      papka. po prostu papka. Pomaga.
                      • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:27
                        na zasadzie: papa gonokoki?
                        • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:30
                          na zasadzie, albo na zakwasie. Nigdy nie wiadomo.
                          • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:32
                            chyba lepszy będzie zacier.... z dodatkiem łoju coby sie nie zacierać
                            • phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:35
                              zacieranie... zacierki... znaczy lane kluski.

                              Okropnosc. Mialo byc kosmiczne pieprzenie, a wyjdzie, jak zawsze. Buuuuuuu
                              • tricolour Sie ciesz... 10.08.05, 23:36
                                ... że to net i możliwości skąpe...

                                inaczej już bys nic nie mówiła ino odczuwała...
                                • phokara Re: Sie ciesz... 10.08.05, 23:40
                                  Net?
                                  Cos nowego.
                                  wiesz, ze tej wymowki nie przerabialam... no popatrz.
                                  • bezecnymen Re: Sie ciesz... 10.08.05, 23:42
                                    i bez neta wiesz że nie ta...
                              • scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:37
                                witajcie, jestem
                                • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:41
                                  co tam na dachu świata???
                                  • scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:50
                                    zimno i samotnie ;D
                                    przyszedłem do Was , weselej
                                    • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:51
                                      a to dziewczyny już przeleciały?
                                      • scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:55
                                        przeleciały ...
                                        • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:56
                                          się czy cię?
                                          • scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 11.08.05, 00:01
                                            raczej nic bym nie miał przeciwko ;P
                                            • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 11.08.05, 00:07
                                              naaaaaaaaaaaaaa dachu i na drzewie
                                              w chmuuuuuuuuuuuuuuurkach czasem w niebie
                              • bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:37
                                pieprzyć lane kluski, dla mnie schaboszczak
                            • scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:36
                              tekścior super, pierwszy raz słyszę o wpychaniu tam cebuli ;DDDDDDDDDDDDD
                              • tricolour Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:38
                                ... słyszę...

                                Bo marchewki, to normalka.
                                • bezecnymen Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:39
                                  marchewki w kostkę...nie ma dobrze za 1,50 kg
                                  • scriptus Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:52
                                    Czy to początek prepisu na sałatkę jarzynową??? ;/
                                    • bezecnymen Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:55
                                      znowu głodny jesteś? może zupke chmielową?
                                      • scriptus Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:59
                                        przydała by się, nie mam sad
                                • phokara Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:54
                                  Marchewki to normalka. To napisal Tricolour. Bardzo ciekawe.
                                  • scriptus Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:57
                                    Pho, przypuszczam w swej skromności, że Tri postanowił nas zapoznać z ciekawym
                                    przepisem kulinarnym, cebula, marchewki, pietruszki, teraz może jeszcze
                                    ogóreczki, zobaczymy, co będzie dalej ;P
                                    • phokara Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:00
                                      Ach, jeskli o to chodzi, to chetnie poslucham.
                                      Zawsze bylam beznadziejna kucharka.
                                      • scriptus Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:02
                                        właśnie, Tri , czekamy na ciąg dalszy ;P
                                      • bezecnymen Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:02
                                        fatalnie... kucharka bez nadzienia to istny koszmar
                                        • phokara Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:04
                                          koszmar, to ten tasak w dloni.
                                          • tricolour Beznadziejna kucharka! 11.08.05, 00:06
                                            Jezu!

                                            To nic nie umie! Klapa.
                                            • phokara Re: Beznadziejna kucharka! 11.08.05, 00:09
                                              Klapa!
                                              a chcialbys.
                                              Niech Cie koledzy poklapia.
                                              • tricolour Hehehe... 11.08.05, 00:12
                                                ... sam se poklapię...

                                                tongue_out
                                                • phokara Re: Hehehe... 11.08.05, 00:19
                                                  I sam zjesz?
    • masza10 Re: wymietło 11.08.05, 00:26
      coraz bardziej lubie to forum - alkoholowo, kuliniarnie... mówisz - masz!
      • bezecnymen Re: wymietło 11.08.05, 00:29
        skoro tak to odstaw miotłę i sie rozgośćtongue_out
        uchylić piersiówki?
        • masza10 Re: wymietło 11.08.05, 00:32
          dzieki, dzieki (panie grochu smile - przepraszam, to jakies skojarzenia z
          dziecinstwa, albo moze kulinarne? albo wino?) - ale juz chyba odpuszcze alkohol,
          znajomi poszli, flaszki wysuszone - musialabym mieszac. no chyba ze wirtualnie -
          zdrowie!
    • kocur.czarny Pojechaliscie 11.08.05, 00:35
      sobie dzisiaj. Watek zaiste inspirujacy. Ale ja tez mialem niezle. Jarmusch z
      gazety. Byla tez gazeta ale wyrzucilem ja do kosza. Niestety wrocila i dobrze
      jak sie okazalo, bo rozbawila mnie rankingiem pozycji milosnych. Wynajeli pary
      i kazali im w roznych pozycjach. Pary wykonywaly numerek, recenzowaly i dawaly
      oceny pozycji.
      • bezecnymen Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:39
        cytat!!!!1
        • masza10 Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:41
          no wlasnie w koncu jest po 23 - chociaz kurcze, juz czwartek, wiec przed...
        • phokara Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:44
          zdjecia!!!
          • bezecnymen Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:45
            hologramy!!!
            • masza10 Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:47
              ależ w was energii!!! O tej porze? A ja musze posprzatac ze stoluuuu ;-//// i
              moze nawet umyc naczyniaaa... nienawidze.
              i to zamiast rankingu zdjec i hologramow
          • kocur.czarny Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:46
            Bez zdjec bylo pismo, ale zyciorysy uwiarygodniajace zdarzenia tak.
            • bezecnymen Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:48
              eeeetam smaka mi narobiłeś kocurze, zasliniłem klawiature i tyle...idę spać...
              dobranoc
              bezecnych snówsmile
        • kocur.czarny Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:44
          Nie moge znalezc. Pewnie synek zaczal czytac.

          bezecnymen napisał:

          > cytat!!!!1
          • scriptus Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:59
            już się pogubiłem sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka